sobota, 3 listopada 2018

Szlakiem łódzkich murali




Łódź muralami stoi, a że do street artu mam niejaką słabość, pozostawało kwestią czasu to kiedy ruszę ich szlakiem. Kilka godzin włóczęgi zaowocowało uwiecznieniem na zdjęciach zaledwie części z nich. Cóż... Trzeba będzie pomyśleć o powrocie. Może przy okazji kolejnego festiwalu świateł? A może wiosną, gdy dzień będzie dłuższy?

---> zobacz też: Light. Move. Festival. 2018


Jedno jest pewne. Do Łodzi wrócić trzeba, bo to, co artyści malują na tamtejszych ścianach, nawet jeśli niekiedy staje się wyblakłe od upływu czasu, robi ogromne wrażenie. Są tu zarówno prace artystów rodzimych jak i zagranicznych. Nazwanie więc tego miasta polską stolicą street artu nie wydaje mi się określeniem przesadzonym.

Szkoda, że niektóre murale znajdują się w miejscach trudno dostępnych. Czasem można dojrzeć je zza siatki, innym razem znaczną część malunku zasłaniał baner gofrów w rozmiarze XXL (łasiczki na ul. Nowomiejskiego - smuteczek). Bywa i tak, że jedyną szansą na zobaczenie pracy jest nieśmiały, ale możliwie najpiękniejszy uśmiech posłany uprzejmemu panu parkingowemu. Tak było w przypadku polsko-niemieckiego muralu na ul. Kościuszki. Z ulicy widać jedynie niewielki jego fragment, by zobaczyć całość, trzeba dostać się na zamknięty teren parkingu.

Tyle mojego paplania. Zobaczcie co udało mi się złapać w obiektyw ostatniego dnia września.


Otecki (Polska), ul. Rybna 2/4, 2010

KLONE YOURSELF, ul. Legionów 41

TONE (Polska), ul. Legionów 57, 2013

PENER (Polska), ul. Legionów 27, 2012

M-CITY (Polska), ul Legionów 19, 2011

ROA (Belgia), ul. Nowomiejska 5, 2013

Aleksandra Adamczuk, Paulina Nawrot (Polska), 2016, ul. Pomorska 22

KENOR (Hiszpania), ul. Pomorska 28, 2011

ARYZ (Hiszpania), ul. Pomorska 67, 2011

GREGOR (Polska), ul. Jaracza 59, 2013

SAINER (Polska), ul. Uniwersytecka 12, 2012

ETAM CREW (Polska), ul. Nawrot 81, 2011

GAIA (USA), ul. Kilińskiego 75, 2016

EDUARDO KOBRA (Brazylia), Sienkiewicza 18, 2014

RASPAZJAN (Polska), ul. Sienkiewicza 39, 2015

M-CITY (Polska), ul. Tuwima 16, 2011

M-CITY (Polska), ul. Tuwima 16, 2011

M-CITY (Polska), ul. Tuwima 16, 2011

M-CITY (Polska), ul. Tuwima 16, 2011


KENOR (Hiszpania), ul Kościuszki 32, 2013

SAT ONE (Niemcy) & ETAM CREW (Polska), ul Kościuszki 27, 2012

LUMP (Polska), ul. Wólczańska 109, 2011

MONA TUSZ (Polska), ul. Gdańska 132 

MONA TUSZ (Polska), ul. Gdańska 132

Krzysztof Jaśkiewicz "Łódź w pigułce" (POLSKA), ul. Piotrkowska 71, 2000

PROEMBRION (Polska), ul. Orla (na Galerii Łódzkiej), 2013

PROEMBRION (Polska), ul. Orla (na Galerii Łódzkiej), 2013

GREGOR (Polska), ul. Roosevelta 17, 2013

OS GEMEOS (Brazylia) & ARYZ (Hiszpania), Roosevelta 5, 2012

DESIGN FUTURA (Polska), ul. Piotrkowska 152, 2001 

VHILS, ul Kopernika 28

INTI (Chile), ul. 28 Pułku Strzelców Kaniowskich 48, 2012

NTK OVCA & MEISALA, ul. Pogonowskiego 35

MASSMIX (Polska), ul. Pogonowskiego 25, 2010

ul. Pogonowskiego

EGON FIETKE (Polska), ul. Pogonowskiego 12, 2015


Oprócz ogromnych murali są też mniejsze formy i takie, których wartość artystyczna jest hm... dyskusyjna. Wszak sztuka uliczna przybiera rozmaite postaci. Uwielbiam je tropić i uwieczniać na zdjęciach. Wędrując ulicami miast warto mieć oczy dookoła głowy.
















Jedźcie do Łodzi i oglądajcie ściany. Warto.

16 komentarzy:

  1. W Łodzi byłam raz na krótko i chciałabym tam wrócić, choćby dla tych murali :) We Wrocku też jest super ukryte podwórko z fantastycznymi malowidłami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na jakimś zdjęciu i chętnie bym zobaczyła na żywo. Może w maju będzie okazja? :)

      A do Łodzi warto, choć to dziwne miasto. :P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Robią wrażenie, choć część już niestety zniszczył upływ czasu. Niektóre mocno wyblakły od słońca. :)

      Usuń
  3. Fajna sprawa z tymi muralami, szkoda, że do Łodzi mam jakieś 250 kilometrów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdumiewa mnie często wyobraźnia autorów takich dzieł :) U mnie w mieście jest ich tylko kilka.
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest nieco więcej i zamierzam je w końcu zobaczyć wszystkie. :)

      Usuń
  5. Niezwykłe. A piwa mnie rozbawiły. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że w środku nie było piw z regionu. :(

      Usuń
  6. Aż wstyd się przyznać, ale w Łodzi bywałam tylko przejazdem... Zdjęcia piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu wstyd? Nie wszędzie da się zatrzymać na dłużej. :)

      Usuń
  7. Uwielbiamy street art - robimy sobie takie muralowe wycieczki. Mamy już ich kilka na naszym koncie - w Łodzi byliśmy parę lat temu :-) Wiemy jednak, że od tego czasu pojawiło się tyle nowych, pięknych prac i trzeba będzie się wybrac ponownie. Może w przyszłym roku?

    Zostawiam Ci linka do muralowej (i nie tylko) Łodzi naszymi oczyma sprzed paru lat:
    http://pionowemysli.pl/light-move-festival-lodzki-motyw-przewodni/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię street art i jeśli mam okazję, tropię go w odwiedzanych miejscach.

      Planuję powrót do Łodzi, bo wielu murali nie zdążyłam zobaczyć. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Wszelkie obraźliwe komentarze oraz reklamy stron będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...