środa, 9 maja 2018

Wojciech Chmielarz "Żmijowisko"
[RECENZJA PREMIEROWA]




Żeńską żałobę zawsze przeżywa się wspólnie, całą rodziną - z siostrami, córkami, ciotkami. Kobiety wiedzą, że w takich chwilach trzeba być razem, że czas może leczyć rany, jednak tylko wspólna troska pozwala się im ostatecznie zabliźnić. Męską żałobę kituje się suchymi kondolencjami i krótkim uściskiem dłoni. Później pozostaje samotność.*


Na imię mu progres



Wojciech Chmielarz zadebiutował bardzo dobrym kryminałem Podpalacz, rozpoczynającym cykl z komisarzem Mortką, ale trochę czasu musiało minąć nim czytelnicy docenili jego twórczość. Na szczęście, ten z książki na książkę coraz bardziej interesujący, pisarz doczekał się w końcu momentu, kiedy to polski miłośnik kryminału po prostu musi sięgnąć po jego twórczość, jeśli chce być na bieżąco z tym, co tworzą najlepsi w tym gatunku. 

Po dwóch kryminalnych seriach (z wspomnianym Mortką oraz z detektywem Dawidem Wolskim) Wojciech Chmielarz proponuje czytelnikom coś zupełnie nowego. Wprawdzie Żmijowisko także ma kryminalną oś, wokół której obraca się życie bohaterów, ale to jedynie pretekst do opowiedzenia o całej gamie emocji, z którymi zmagamy się na różnych etapach życia. Laureat Nagrody Wielkiego Kalibru 2015 (za najlepszą powieść kryminalną - Przejęcie) potwierdza to, co dało się dostrzec podczas lektury jego poprzednich książek. Jest świetnym, wrażliwym obserwatorem i doskonale potrafi sportretować tak różnorodnych bohaterów, jak i relacje między nimi.


Sielska okolica z tragedią w tle



Żmijowisko to, najkrócej rzecz ujmując, świetny thriller psychologiczny. Autor odciąga swoich bohaterów od gwaru i pośpiechu wielkiego miasta i przenosi ich do gospodarstwa agroturystycznego położonego w malowniczej, zalesionej okolicy. Tym samym sprawia, że emocje mają okazję wybrzmieć daleko silniej. Pozwalają na to wakacyjna atmosfera, sielskość krajobrazu, ogrom wolnego czasu spędzanego w gronie ludzi niejednokrotnie połączonych nie takimi łatwymi i oczywistymi relacjami.

W malutkiej wsi Żmijowisko spotyka się grupa około trzydziestoletnich znajomych ze studiów. Zabierają ze sobą dzieci i partnerów. Ma być miło, ma być wesoło. I może tak właśnie by było, gdyby nie doszło do tragedii. 

W niewyjaśnionych okolicznościach znika nastoletnia córka jednej z par. 

Mija rok. Ojciec Ady wraca na miejsce dramatu. Chce za wszelką cenę dowiedzieć się co wydarzyło się tamtego lata. W Żmijowisku witany jest jednak niechętnie, a to nie ułatwia mu zadania.


Koronkowa robota



Wojciech Chmielarz dzieli swoją opowieść na "teraz", "wtedy" i "pomiędzy". Mamy więc trzy stosy puzzli, które autor starannie do siebie dopasowuje dbając o to, by nie zrobić tego zbyt pośpiesznie, by czytelnik mając coraz więcej danych wciąż ze zdumieniem mógł przyjąć finał. Wyszło wspaniale i już widzę jak pisarz zaciera ręce ciesząc się, jak wielu czytelników wywiódł w pole. Mnie, na przykład.

Żmijowisko to koronkowa robota. Historia precyzyjnie utkana z niełatwych motywów i emocji. Spektrum poruszanych problemów jest naprawdę duże i dotyczy przedstawicieli kilku pokoleń. Mamy tu więc najmłodszych, domagających się uwagi, jeszcze nie zdających sobie sprawy z tego, jaka jest ich rola w życiu ich bliskich, bezradnych w zderzeniu z napotkanymi problemami. Mamy nastolatki, z huśtawką hormonów, potrzebą akceptacji przez rówieśników, zbuntowane, uzależnione od smartfonów, znudzone, agresywne, zakompleksione, podatne na wpływy, przeżywające pierwsze miłości, zawody. Mamy trzydziestolatków, dorosłych znajdujących się na tym etapie życia, kiedy coś się zaczyna, coś się kończy, szalone czasy studiów i tamtejsze znajomości wciąż tkwią w nich mocno, a jednocześnie założone rodziny domagają się stabilizacji i rozsądku. Jest i to starsze pokolenie, niegotowe na zmiany wymuszane przez młodych i inne czasy, przywiązane do swych zasad, stanowcze w swych osądach, nieugięte w wielu kwestiach.

Zebranie takiej ekipy w jednym miejscu, na przestrzeni pozornie rozległej, w rzeczywistości dość klaustrofobicznej, uwalnia wiele emocji. Leje się alkohol, pojawiają narkotyki. Odżywają uczucia. Te dobre i te złe. Nawiązują się nowe relacje, na starych pojawiają rysy.


Destrukcyjna moc uczuć



Żmijowisko to emocjonalna bomba. To mnogość ciekawych, prawdziwych ludzkich portretów i nie mniej interesujących motywów. Od tych przyziemnych związanych z brakiem pieniędzy czy perspektyw po te stuprocentowo nasycone emocjami jak miłosne rozterki czy zazdrość. Będzie o radzeniu sobie z utratą bliskiej osoby, o żałobie przeżywanej na różne sposoby, różnicy w postrzeganiu świata przez przedstawicieli poszczególnych pokoleń, o marzeniach, nadziejach, szansach, o zdradzie, rozpaczy, odrzuceniu. Będą zwykłe, codzienne troski i te nieco bardziej abstrakcyjne dla przeciętnego człowieka, choć wciąż prawdziwe, życiowe, jak choćby postrzeganie celebrytów, reguły rządzące światem wydawnictw książkowych czy po prostu mediów.

Wojciech Chmielarz po raz kolejny nie pozostawia złudzeń. Bogaty może więcej, wpływowy z bitwy wyjdzie z tarczą, a na układy i znajomości trudno cokolwiek poradzić, gdy jest się wyrzuconym poza nawias. Autor tworzy bardzo ciekawe postaci i świetnie je wykorzystuje do poprowadzenia kolejnych wątków, nie zawsze typowych. Ot, choćby czarnoskóra celebrytka polsko-nigeryjskiego pochodzenia okaże się nie tylko bohaterką wątku rasistowskiego, ale i pozwoli zwrócić uwagę na temat wojny w Nigerii i ludobójstwa, które zakończyło marzenie o niepodległej Biafrze. 

Żmijowisko to powieść o uczuciach tak silnych, że aż destrukcyjnych, o tragedii, która niszczy, o emocjach, nad którymi trudno zapanować. To właśnie one, niczym jad żmii zabijają powoli, podstępnie, od środka.


Wojciech Chmielarz
Żmijowisko
Wyd. Marginesy
2018
480 stron




* Wojciech Chmielarz, Źmijowisko, Wyd. Marginesy, 2018, s. 328. (egz. recenzencki, przed korektą)



Cykl z Jakubem Mortką

Cykl z Dawidem Wolskim

Inne
Źmijowisko

Zobacz też:






36 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki Chmielarza i jestem bardzo ciekawa Żmijowiska. Oglądałam kiedyś chyba w Xięgarni rozmowę z autorem o tej książce i bardzo mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że "Żmijowisko" Ci się spodoba. Mnie bardzo mocno zaskoczyło. Nie spodziewałam się, że aż tak się wciągnę. :)

      Usuń
  2. jestem bardzo zakręcona do lektury tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie twórczość tego autora. Szkoda, że tak długo musiał czekać na docenienie, ale dobrze że ten moment w końcu nastał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, że wciąż nie znam "Podpalacza". Naprawdę muszę wziąć się za poznawanie książek Chmielarza, bo widzę, że mają szansę mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały czas czekam, aż w końcu sięgniesz po książki Chmielarza. ;)

      Usuń
    2. To jest nas dwie, bo ja też na to czekam :D

      Usuń
    3. Myślę, że autor też by się dołączył do tego czekania. Więc wiesz... Działaj! :D

      Usuń
    4. Jeszcze przydałoby się z kilka osób czekających, wtedy motywacja do sięgnięcia po książkę wzrosłaby momentalnie :)

      Usuń
    5. Trzeba zrobić wydarzenie na Facebooku. Wspieramy Dominikę S. w czytaniu Chmielarza. :D

      Usuń
    6. Haha, genialny pomysł :D Im więcej lajków, tym więcej przeczytanych stron :D

      Usuń
    7. Ciekawe, czy by zadziałało. :D

      Usuń
  5. Widzę że muszę poznać bliżej twórczość tego pisarza...intrygujący!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię twórczość pana Wojciecha. Tworzy naprawdę rasowe kryminały.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jeszcze nie miałam okazji poznać twórczości tego pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam! I będę niedługo się rozkoszować ☺ a Ty nie, bo masz ją już za sobą 😆

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach :) Do tej pory czytałam tylko jedną książkę pisarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sporo dobrego przed Tobą. :)

      Usuń
  10. Dzięki za recenzję! Jeszcze niedawno rozpływałam się nad Cieniami a teraz kolejna bomba. Teraz już naprawdę nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam. To niezwykłe, że w tak krótkim czasie autor wydał dwie tak świetne książki. Czekam czy jeszcze nas zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to czekam. Myślę, że autor złapał wiatr w żagle i możemy się spodziewać jeszcze wielu niespodzianek. :)

      Usuń
  11. Nie znam, nie czytałam, ale chętnie poznam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dosyć specyficzna fabuła i ogólnie książka, ale myślę, że może przypadnie mi do gustu, lubię nowości...

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/05/dziewczyna-z-tatuazem-na-ledzwiach-amy.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo chciałabym poznać twórczość tego Autora...

    OdpowiedzUsuń
  14. Od pewnego czasu świetne kryminały nie przypływają już tylko z chłodnej Skandynawii, ale również pojawiają się na naszym podwórku. :) Wojtek Chmielarz z pewnością dołączył do grona najciekawszych pisarzy tego gatunku, a "Żmijowisko" jest co prawda nieco inną książką, ale autor potwierdza tym tytułem swój świetny styl. Fabuła faktycznie zaskakuje, finał jest trudny do przewidzenia, a Chmielarz bawi się emocjami - tak swoich bohaterów, jak i czytelników. To emocjonalna bomba, więc po prostu polecamy wraz z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że tak dobrze odbieracie tę książkę. Uwielbiam twórczość tego autora i zawsze uśmiecham się widząc/słysząc dobre opinie na jej temat.

      Usuń
  15. Tak jak powyżej - coraz więcej ciekawych polskich kryminałów.I ja rozglądnę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...