![]() |
| David Foenkinos Charlotte Wyd. Sonia Draga 2015 264 strony |
Zdarza wam się sięgnąć po jakąś książkę, przeczytać kilka pierwszych zdań (no dobra, czasami stron) i z miejsca poczuć, że oto trafiliście na autora, z którym łączy was podobna wrażliwość? Że czytając kolejne frazy raz po raz dochodzicie do wniosku, że tak właśnie chcielibyście tę historię opisać? Tymi słowami, z takim ładunkiem emocji? Trochę was przy tym zżera zazdrość. Ktoś sięgnął po opowieść, która i was zafascynowała i przedstawił ją w sposób idealnie odzwierciedlający wasze odczucia. Chłoniecie słowo po słowie, zdanie po zdaniu i nadziwić się nie możecie, że obce staje się wam tak bliskie, cudze chwyta za serce jak własne. Znacie to?
Jeśli tak, to pewnie wiecie co czułam podczas lektury Charlotte Davida Foenkinosa.
