Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilczyńska Karolina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilczyńska Karolina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 października 2017

Karolina Wilczyńska "Dom pełen słońca"
[RECENZJA]

cykl Stacja Jagodno, tom 6




Często coś jest zupełnie inne niż na pierwszy rzut oka wygląda. Czasami warto zaryzykować, zaufać swojej intuicji. Prawdziwa sztuka to stworzyć coś pięknego, kiedy wszyscy już spisali to na straty[1].

poniedziałek, 23 października 2017

Karolina Wilczyńska "Życie jak malowane"
[RECENZJA]

cykl Stacja Jagodno, tom 5


Troski niszczą nasze ciała bardziej niż czas. Wydrapują zmarszczki, wysuszają skórę i zabierają iskierki z oczu. Na to nie pomogą żadne kosmetyki. Jedynym lekarstwem jest spokój i bezpieczeństwo u boku drugiego człowieka. Tyle że o to niełatwo[1].

środa, 4 stycznia 2017

Karolina Wilczyńska "Serce z bibuły"
[RECENZJA]

Karolina Wilczyńska
Stacja Jagodno. Serce z bibuły
Wyd. Czwarta Strona
2016
320 stron
cykl Stacja Jagodno, tom 4

Jagodno. Moja mała odskocznia od kryminałów. Życiowe problemy, mądrość babci Róży, dom gdzieś na świętokrzyskiej prowincji. Jeden z tych, w których można znaleźć cieszę, ciepło, dobrych ludzi.

Czekałam na finał tej opowieści o Tamarze, Marysi, Róży, Zofii i bliskich im osobach. Byłam ciekawa tajemnic hrabianek, Łukasza, Ewy. Polubiłam Kamila, kibicowałam Małgorzacie. Nic więc dziwnego, że bardzo chciałam wiedzieć w jaki sposób autorka zamknie ich wątki.


czwartek, 4 sierpnia 2016

Karolina Wilczyńska "Po nitce do szczęścia"
"Nie każdy chce żyć według pomysłu innych"

Karolina Wilczyńska
Stacja Jagodno. Po nitce do szczęścia
Wyd. Czwarta Strona
2016
320 stron
cykl Stacja Jagodno, tom 3

Jagodno jest moją odskocznią. W domku babci Róży pachnie fiołkową konfiturą, a drzwi zawsze stoją otworem. Tu można porozmawiać o wszystkim i niczym. Odpocząć, odetchnąć, nabrać dystansu do wielu spraw. Kojąco działają bliskość przyrody i mądre spojrzenie seniorki, która zawsze ugości, wysłucha, doradzi. Pisałam już przy okazji recenzji poprzedniego tomu cyklu Karoliny Wilczyńskiej o Jagodnie, że dla mnie to powieść-plaster. To samo mogłabym powiedzieć o kontynuacji.

piątek, 20 listopada 2015

Karolina Wilczyńska "Marzenia szyte na miarę"
Powieść-plaster

Karolina Wilczyńska
Stacja Jagodno. Marzenia szyte na miarę
Wyd. Czwarta Strona
2015
340 stron
cykl Stacja Jagodno, tom 2

Obawiałam się powrotu do Jagodna, a jednocześnie nie mogłam go doczekać. Pierwszy tom cyklu Stacja Jagodno Karoliny Wilczyńskiej, Zaplątana miłość, był lekturą niezłą, ale mając w pamięci świetną powieść Jeszcze raz, Nataszo wiedziałam, że autorkę stać na więcej. 

Okazało się, że przeniesienie większości akcji z Kielc do Jagodna, ogromnie pozytywnie wpłynęło na całość. Cóż... Mieszkająca tam Babcia Róża ma dobry wpływ nie tylko na pozostałych bohaterów, ale i na czytelników oraz ich odbiór książki. Nie znaczy to, że nie wydarzy się nic złego, że w powieści zabraknie czarnych charakterów, ale całość ma zdecydowanie lżejszy charakter i daje o wiele bardziej pozytywny ładunek energii.

niedziela, 21 czerwca 2015

Karolina Wilczyńska "Zaplątana miłość"
Moc konfitury z fiołków

Karolina Wilczyńska
Stacja Jagodno. Zaplątana miłość
Wyd. Czwarta Strona
2015
342 strony
cykl Stacja Jagodno, tom 1

W sezonie letnim po kryminały sięgam dużo rzadziej niż zwykle. Bliskość urlopu, dłuższy dzień, pogodniejsze niebo, wygrzebane z dna szafy sukienki - wszystko to sprawia, że moje spojrzenie częściej kieruje się w stronę literatury mniej mrocznej, za to zatrzymującej ulotność chwil, czar miejsc i uczuć. Robię się bardziej sentymentalna i romantyczna, patrzę w gwiazdy, szczebioczę na widok małych, ślicznych piesków, zachwycam się zachodami słońca, a w stosie moich lektur lądują powieści obyczajowe. Często te, które mniej lub bardziej słusznie zalicza się do literatury kobiecej.

Prawą ręką odwracam kartki, lewa co rusz nurkuje w misce pełnej truskawek. Dziś towarzyszy mi Zaplątana miłość, pierwszy tom Stacji Jagodno, cyklu świętokrzyskich powieści obyczajowych Karoliny Wilczyńskiej. Trzy pokolenia kobiet, różne poglądy, pomysły, spojrzenia. I miłość. Zaplątana niemożliwie. Miłość łącząca i dzieląca, nie tylko ta damsko-męska, ale i pomiędzy pokoleniami kobiet, babcią, matką, córką. 

sobota, 20 grudnia 2014

Karolina Wilczyńska "Jeszcze raz, Nataszo"
Twardą trzeba być!

Karolina Wilczyńska
Jeszcze raz, Nataszo
Wyd. Czwarta Strona
2014
304 strony
Boże, jakie to typowe. Zero oryginalności, banał i kanał. On znajduje sobie młodszą i odchodzi. Ona zostaje sama. Siedzi w luksusie i zamiast do ciepłego, opalonego męskiego ramienia przytula się do białej zimnej skóry będącej obiciem kanapy. Żenada i wstyd. Porzucona, zdradzona i niepotrzebna. Ot, co![1]

Trudno się nie zgodzić, że to dość częsty obrazek, w rzeczywistości i w literaturze też. O tej chwili, w której kobieta zostaje ze złamanym sercem, niedowierzaniem, twarzą coraz mocniej naznaczoną upływem czasu i albumami pełnymi zdjęć uwieczniających najpierw rozkwitającą miłość, a później rozpadające się małżeństwo, powstało wiele książek. I wiele powstanie.

Karolina Wilczyńska dała swojej bohaterce zapałki i poddała jej pomysł spalenia symboli nieudanego związku, uprzednio jednak, wysyłając ją w niełatwą, choć oczyszczającą podróż w przeszłość. Zrobiła to w na tyle ciekawy sposób, że jej książce nie można zarzucić wtórności i nudy.

czwartek, 23 stycznia 2014

Karolina Wilczyńska "Anielski kokon"
Zostałaś wybrana

Karolina Wilczyńska
Anielski kokon
Wyd. MWK
2013
280 stron
Wierzycie w anioły? W posłańców Boga, opiekunów i pomocników dla przydzielonych im osób? W te dobre, zanoszące modlitwy do Stwórcy, przedstawiane najczęściej jako skrzydlate istoty, bezinteresowne, wzbudzające zaufanie? Znacie to uczucie, gdy nagle z niejasnych przyczyn wraca wam wiara w siebie, robi się cieplej na sercu i czujecie się tak, jakby ktoś delikatnie kierował was w stronę wyjścia z matni, jakbyście... dostali skrzydeł? Mieć takiego anioła zawsze przy sobie - marzenie. A może by tak... samemu zostać czyimś aniołem? Wokół nas nie brakuje przecież zagubionych dusz.

Wszyscy znali tę słabość Olgi. Uwielbiała aniołki. Wszędzie je miała - na obrazkach, na naczyniach, nawet na pościeli. Zbierała figurki aniołków, więc znajomi nigdy nie mieli kłopotów z prezentem dla niej, a kolekcja powiększała się z roku na rok[1].
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...