Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziomecki Mariusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziomecki Mariusz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Mariusz Ziomecki "Pójdź na sąd boży"
[RECENZJA]

Mariusz Ziomecki
Pójdź na sąd boży
Wyd. Akurat
2016
416 stron
cykl Elementy zbrodni, tom 2


Mieliśmy diabelnie miało forsy, ale urodził nam się synek i chcieliśmy, żeby rósł w bezpiecznym i spokojnym świecie. Wypalenie zawodowe też odegrało rolę; po piętnastu latach roboty w mordestwach, porwaniach, ludzkich tragediach wszelkiego rodzaju, czuliśmy się jak oblepieni zaschłą krwią. Gliniarskie choroby zawodowe - paranoja, znieczulica - czaiły się blisko; Baśka obawiała się o mnie również z tego powodu, że byłem konfliktowy i porywczy, a to jest niedobra kombinacja, gdy pracuje się w komendzie stołecznej. Wszystko jedno; zaryzykowaliśmy. I kiedy pensjonat zaczął nabierać kształtu, zaczął się koszmar[1].

O wspomnianym koszmarze możecie poczytać w kryminale Umierasz i cię nie ma, pierwszym tomie cyklu Elementy zbrodni autorstwa Mariusza Ziomeckiego. W jego kontynuacji, wcale nie będzie lżej. Może nieco mniej dynamicznie, ale równie dramatycznie i niebezpiecznie. A żeby Medynom było jeszcze ciężej, to kryzys w ich związek wkracza pewnym krokiem. Sypie się wszystko - od finansów po stosunki małżeńskie.

wtorek, 15 grudnia 2015

Mariusz Ziomecki "Umierasz i cię nie ma"
Spokojna emerytura? Zapomnij!

Mariusz Ziomecki
Umierasz i cię nie ma
Wyd. Akurat
2015
496 stron
cykl Elementy zbrodni, tom 1

Mam czterdzieści dwa lata i właśnie robię trzecie podejście, by coś osiągnąć; tym razem ma to być biznes. Jak na turnieju podnoszenia sztangi, to moja ostatnia szansa[1].

Mówi się, że pojawienie się na świecie dziecka, wywraca życie rodziców do góry nogami. Roman Medyna i jego żona, Barbara, wiele lat walczyli z ciemną stroną mocy, co rano przywdziewając mundury. Gdy jednak Basia zaszła w ciążę, policyjny tryb życia przestał nagle pasować do wyobrażenia o szczęśliwym, rodzinnym życiu. Stres, niebezpieczeństwo, praca, która wżera się w umysł, serce i duszę to wszystko nagle staje się potwornym ciężarem. Policyjna psycholog i śledczy wydziału zabójstw stawiają wszystko na jedną kartę, po sprzedaży mieszkania, zainkasowania odpraw oraz dzięki wsparciu rodziny, postanawiają wybudować pensjonat nad zalewem.

Jeśli liczyli na życie w stylu mieszkańców "domu nad rozlewiskiem", to się przeliczyli. I to ostro.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...