piątek, 9 grudnia 2016

Kryminały polecają się pod choinkę




Wpadliście już w zakupowy szał prezentowy? Jeśli Wasi bliscy lubią historie kryminalne, a Wy nie macie pomysłu na to, którą z premier ostatnich miesięcy sprezentować im pod choinkę, to śpieszę z listą podpowiedzi.

Nie było łatwo dokonać wyboru. Myślę, że spokojnie mogłoby się tu znaleźć jeszcze kilka tytułów, ale wydaje mi się, że zestaw jest różnorodny i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jeśli macie własne typy, to koniecznie się nimi podzielcie w komentarzach. W końcu dobrych kryminałów nigdy dość.






Mikel Santiago Ostatnia noc w Tremore Beach, Wyd. Czarna Owca
--> RECENZJA

Przez fabułę Ostatniej nocy w Tremore Beach pędziłam ze wstrzymanym oddechem. Zarwałabym dla tej książki noc, gdyby trzeba było, nawet za cenę nieprzytomności wleczonej następnego ranka do pracy, przypiętej jak cień i niedającej się odpędzić kolejnymi kubkami kawy. (...)
Mikel Santiago stworzył fabułę, która początkowo rozkręca się z wolna, ale gdy się już rozkręci, nie pozwala się od siebie oderwać. Świetnie połączył świat realny z tym pełnym wizji, majaków, przeczuć, duchów. (...)
Mikel Santiago świetnie buduje nastrój i ze strony na stronę winduje napięcie, nie pozwalając mu opaść nawet na moment. Opisy są sugestywne, plener klimatyczny, noce mroczne, wizje wzbudzające ciarki. Ciężko tę lekturę przerwać, bo przeczucie, że oto za moment zdarzy się coś strasznego, towarzyszy czytelnikowi nieustannie. 




Janusz Majewski, Czarny mercedes, Wyd. Marginesy

W Czarnym mercedesie, Janusz Majewski kreśli sugestywny obraz okupowanej Warszawy i ogromnie ciekawe sylwetki bohaterów. Intryga kryminalna spaja poszczególne składowe książki. Prowadząc śledztwo poznajemy miasto i życie jego mieszkańców, relacje, zależności, układy, poglądy. Nie ma znaczenia fakt, że Król wydaje się śledczym, którego wyprzedza jego własne mniemanie o sobie, ani to, że tożsamość mordercy wcale nietrudno odgadnąć. Powieść Janusza Majewskiego czyta się wyśmienicie. Autor zachwyca psychologicznym dopracowaniem postaci, trafnymi portretami, dbałością o szczegóły i zachowanie realiów. Zabiera nas w świat żądz, fantazji, namiętności, najróżniejszych emocji, którym można dać ujście, jak uczynił to hrabia, lub można tłumić je w sobie, jak uczyniło to wielu innych. O konsekwencjach tego ostatniego pisze właśnie Janusz Majewski.




Stefan Ahnhem Ofiara bez twarzy, Wyd. Marginesy

Taka też jest cała książka - przerażająca i fascynująca, pełna zdarzeń nadających tempa akcji, ale i niepozbawiona trafnych psychologicznych charakterystyk, rozpisana na kilka głosów, bo towarzyszyć będziemy nie tylko Riskowi, ale i niekiedy innym bohaterom, angażująca przedstawicieli dwóch narodów, ukazująca gierki nie tylko przestępcy, ale i policji, obnażająca obłudę, wywlekająca na światło dzienne ludzkie słabości i paskudne cechy. Pokazująca, że podział na winnych i niewinnych, ofiary i katów, nie zawsze jest jednoznaczny, a odwracanie wzroku czy atak słowny, ranią czasami bardziej niż uderzenie pięścią.




Dolores Redondo, trylogia Baztán, Wyd. Czarna Owca
Dolores Redondo wspaniale łączy świat kryminału ze światem baskijskich wierzeń. Tworzy przy tym niesamowity klimat. Z jednej strony mamy tu paskudne zbrodnie, z drugiej - niesamowitą atmosferę z pogranicza jawy i snu. Gdy usłyszymy podejrzany szelest, długo będziemy się zastanawiać, czy to wiatr, człowiek, a może tajemniczy pan lasu, wywołali na naszych plechach ciarki. Świadomość tego, że na tamtych terenach niegdyś szalała inkwizycja, a podejrzenia o czary na niejednego sprowadziły śmierć, dodatkowo podgrzewa atmosferę. Niewidzialny strażnik pozwala choć trochę przyjrzeć się baskijskiej kulturze zawieszonej między tym co francuskie, a tym co hiszpańskie, z bogatą tradycją, fascynującymi wierzeniami, odrębnym językiem, matriarchatem.
Niewidzialny strażnik jest kryminałem bardzo dobrym. Świadectwo kości - jeszcze lepszym. Obydwa tomy gwarantują dreszczyk emocji, bo i sprawy kryminalne są ogromnie intrygujące i klimat jest niesamowity. Świat baskijskich wierzeń to największy atut tego cyklu. W niewielkich miejscowościach położonych w malowniczych okolicach przekazywane przez pokolenia mity i podania są wciąż żywe. W tamtejszych lasach wciąż można spotkać demony dobre i złe, a wytłumaczenia niektórych zjawisk szuka się nie tylko w oparciu o logikę i realizm, ale także w rzeczywistości zamieszkiwanej przez pana lasu basajauna, wrogiego ludziom demona gaueko, czy żyjące nad wodą boginki lamie. Czasami nawet analityczny, policyjny umysł dopuszcza do siebie myśl, że nie wszystko daje się racjonalnie wyjaśnić.  
Ofiara dla burzy jest równie klimatyczna i intrygująca jak jej poprzedniczki. Zawiera też odpowiedzi na te pytania, które zawisły w powietrzu po lekturze poprzednich dwóch tomów. Dlatego tak ważne jest, by czytać cykl chronologicznie. (...)
Co tu dużo mówić trylogia Baztán to kumulacja emocji, dreszcz grozy, ból rozdrapywanych ran z przeszłości i świat baskijskich legend, niepokojących i fascynujących zarazem. Czy warto sięgnąć po ten cykl? Nie mam najmniejszych wątpliwości, że tak.



Anna Kańtoch Łaska, Wydawnictwo Czarne

Pisarka podsuwa fałszywe tropy mieszając je z tymi, które delikatnie kierują uwagę czytelnika w stronę mordercy. Kto je wyłapie, ten ma szansę wskazać najczarniejszy z czarnych charakterów, jeszcze przed finałem. To oczywiście nie jedyne plusy Łaski, która pokazuje, że Anna Kańtoch nie potrzebuje motywów fantastycznych, by podbić serca czytelników. Nastrój tajemnicy wypełnia scenerię już od pierwszych stron. Autorka udanie kontrastuje radość ze zbliżających się Dni Miasta z dramatycznym śledztwem i strachem tych, którzy chcąc nie chcąc zostają zamieszani w sprawę, utrzymuje napięcie, dba o zwroty akcji, mnoży tropy, zgrabnie łączy przeszłość z teraźniejszością. 



Mo Hayder Wilk, Wyd. Sonia Draga

Gdybym miała wskazać pisarkę kryminalną, która tworzy fabuły najmroczniejsze i najbardziej przerażające, nie bawiąc się w subtelności opisuje ohydne zbrodnie, wskazałabym na Mo Hayder. Dodatkowych emocji dodaje fakt, że pomysły na fabuły nie wzięły się z powietrza. Długoletnia współpraca badawcza z brytyjską policją, kontakty z kryminalistami czy prostytutkami, to doskonałe źródła inspiracji. (...)Wilk należy do tych historii, które w niemal żadnym momencie nie są takie, jakie się czytelnikowi wydają. Gdy już masz pewność, że wiesz o co chodzi, autorka dokonuje kolejnej wolty i zostawia cię z głupią miną (prawie jak Jeffery Deaver, choć on nadal jest w tym niedoścignionym mistrzem). Mo Hayder świetnie buduje atmosferę, wie w jaki sposób chwycić czytelnika za gardło i sprawić, by tchu brakowało mu do ostatnich stron. 

Jordi Llobregat Sekret Wesaliusza, Wyd. Sonia Draga

Powiedzieć, że nie można się od tej powieści oderwać, to banał. Ale cóż poradzić, skoro tak właśnie było. Sekret Wesaliusza zawiera wszystko to, czego miłośnik kryminału może oczekiwać od książki tego gatunku. Intrygujące śledztwo, wielowątkową fabułę, wywołujący ciarki klimat, interesujących bohaterów i równie ciekawy plener, mnóstwo mniejszych i większych sekretów, sporo zaskoczeń i ślepych uliczek, mrok, w który wkracza się niepewnie, ale gdy już się w nim znajdzie, nie sposób z niego wyjść przed poznaniem rozwiązania zagadki.

Elisabeth Herrmann Wioska morderców, Wyd. Prószyński i S-ka

Wioska morderców trzyma w napięciu. Im bardziej wgłębiamy się w historię, tym większy nasz niepokój, tym silniej przeradza się w strach. Elisabeth Herrmann stanęła na wysokości zadania. Jej powieść to sprawnie poprowadzona intryga kryminalna, napięcie godne najlepszego thrillera, interesujące tło zdarzeń, ciekawi, wiarygodni bohaterowie. W tle pobrzmiewa też echo przemian, jakie dotknęły kraj po 1989 roku. Mocna jest i warstwa kryminalna, i psychologiczna. Zwroty akcji przyśpieszają bicie serca, a odkrycia rozwiązania zagadki wprost nie można się doczekać. Finał jest mocnym akcentem tej historii. 



Małgorzata Ronc i Joanna Podgórska, Prokurator. Kobieta, która się nie bała, Wyd. Znak
--> RECENZJA

Prokurator. Kobieta która się nie bała to pozycja dająca możliwość zapoznania się z jedenastoma sprawami prowadzonymi przez Małgorzatę Ronc, ale przede wszystkim, jest to okazja do przyjrzenia się pracy prokuratora od wewnątrz, od pojawienia się na miejscu zbrodni, przez gromadzenie dowodów, prowadzenie przesłuchań do ogłoszenia wyroku przez sąd. (...)
Książka Małgorzaty Ronc i Joanny Podgórskiej napisana jest w stylu, którego nie muszą się obawiać nawet ci, którzy nie mają pojęcia o pracy prokuratora. Nie ma tu trudnej terminologii, jest przystępny język konkretów, nie ma owijania w bawełnę. Dziennikarka w wywiadzie zadaje niekiedy niełatwe, osobiste pytania. W tekstach dotyczących konkretnych spraw znajdują się przede wszystkim rzeczowe informacje ich dotyczące, ale i emocje. Bo są takie chwile, w których każdemu puszczają nerwy.





Sebastian Fitzek, Pasażer 23, Wyd. Amber
 
Pasażer 23 to thriller psychologiczny o sile manipulacji i nienawiści, o potwornej krzywdzie, jaką może drugiej osobie wyrządzić człowiek. Sebastian Fitzek doskonale poprowadził akcję. Każdy jego ruch jest precyzyjnie zaplanowany. Tu nie ma miejsca na przypadki i zbędne sceny. Autor dorzuca kolejne motywy i postaci dbając o to, by wspólnie tworzyły fabułę-pułapkę, w którą wpada się nie wiadomo kiedy i nie sposób się z niej wydostać. Tej książki nie da się ot tak, odłożyć, nawet gdy telefon dzwoni, mleko kipi i już dawno powinno się wyjść do pracy. Poruszamy się po statku wśród luksusów apartamentów i tam, gdzie dostęp mają nieliczni. Gdzie ciemność i strach owijają niczym kokon. Jest duszno, mroczno, przygnębiająco.


Jens Lapidus Sztokholm delete, Wyd. Marginesy

Sztokholm delete świetnie się czyta. Jego autor zadbał o dekoracje, dopracował charaktery swych postaci, a w ich usta włożył język pasujący do ról, wykształcenia, pozycji. Nie wiem jak wygląda życie w szwedzkim gangu, ale gdy czytam powieść Jensa Lapidusa, to wierzę w przedstawiony w niej świat. I nie ważne, czy towarzyszę młodej pani adwokat, młodocianemu gangsterowi czy eks-przestępcy. Wierzę w ich wiarygodność, w prawdziwość przestrzeni, po której się poruszają, w realność ich działań, realizm rozterek i emocji.

Jens Lapidus nie skupia się wyłącznie na głównych wątkach. Dba o didaskalia, komentuje rzeczywistość. Pilnuje, by czytelnik się nie nudził, trzyma w napięciu, nie szczędzi ciosów, ale nie narzuca przy tym karkołomnego tempa akcji. Jednak im bliżej finału, tym goręcej.





Magda Omilianowicz Bestia. Studium zła, Wyd. Od Deski Do Deski

Magda Omilianowicz wykonała kawał dobrej roboty. Przekopała się przez masę akt i napisała reportaż, który wstrząsa ogromnie. Autorka śledzi losy Leszka Pękalskiego od jego niełatwego dzieciństwa do okresu przesłuchań, podejrzeń, osadzenia w więziennych murach. Pokazuje go jako nieszczęśliwe dziecko, dorosłego spragnionego ciepła i uwagi, ale także jako tytułową bestię, która nie potrafiwszy kontrolować swych popędów, zaspokajała je bez cienia wątpliwości, że tak właśnie należy uczynić. Choć do pewnego momentu jesteśmy w stanie mu współczuć, to jednak opis każdej kolejnej zbrodni to współczucie zabija.




 
Ryan Gattis Miasto gniewu, Wyd. Czarna Owca
--> RECENZJA

Witamy w Los Angeles w kwietniu 1992 roku. Mam nadzieję, że nie należycie do służb mundurowych, macie oczy dookoła głowy, jesteście szybsi i inteligentniejsi niż wasi wrogowie, możecie liczyć wsparcie lojalnych kumpli i jesteście uzbrojeni po zęby.
W przeciwnym razie, będziecie potrzebowali sporo szczęścia. (...)
Miasto gniewu to powieść, od której ciężko się oderwać, choć jednocześnie jest to powieść odpychająca, brutalna, ostra. Autor rozmawiał z wieloma ludźmi, którzy byli świadkami i uczestnikami tamtych zdarzeń, dzięki temu jego książka jest tak przejmująca i autentyczna. Wśród jego rozmówców byli zarówno policjanci, strażacy, pielęgniarki czy grafficiarze, jak i członkowie gangów (ten miks bohaterów dobrze oddaje oryginalny tytuł, który brzmi - All Involved). 



Chris Carter Rzeźbiarz śmierci, Wyd. Sonia Draga

Chris Carter nie należy do tych pisarzy, którzy oszczędzają bohaterów i czytelników. W Rzeźbiarzu śmierci wprawdzie nie opisuje szczegółowo tych scen, w których morderca pochyla się nad ofiarą i przystępuje do zrealizowania krwawego show, ale kilka zdań wprowadzenia jakie nam serwuje wystarcza, byśmy widząc efekt jego poczynań, resztę sobie dopowiedzieli.
Najnowszy thriller Brazylijczyka składa się z motywów, które wielbiciele gatunku z pewnością kojarzą z filmów czy książek. A jednak rzeźby z ciał wciąż szokują, a motywacja mordercy choć dość popularna, to jednak umiejętnie wykorzystana i opisana, wcale nie ułatwia rozgryzienia zagadki.



Katarzyna Puzyńska Łaskun, Wyd. Prószyński i S-ka

Jako psycholog, Katarzyna Puzyńska dysponuje wiedzą pozwalającą jej stworzyć wiarygodne postaci. Jako pisarka, umiejętnie wplata tę wiedzę w fabułę. Jako miłośniczka kryminałów, sięga po ten gatunek choć z powodzeniem mogłaby budować historie obyczajowe. Wprawdzie intryga kryminalna jest świetnie skonstruowana, ale po lekturze Łaskuna mam wrażenie, że to właśnie bohaterowie są najmocniejszym punktem opowiadanej przez nią historii. Autorka poświęca im sporo czasu i starannie maluje nawet te postaci, które nie stanowią pierwszego planu. Porównywanie jej twórczości do książek Camilli Läckberg jest więc dużym komplementem, ale... dla Szwedki.



Iva Procházková Mężczyzna na dnie, Wyd. Afera

Iva Procházková świetnie splata momenty trudne z zabawnymi, ciężkie z humorystycznymi, refleksyjne z rozrywkowymi. Na każdy mroczny akcent, przypada przynajmniej jeden, dzięki któremu kąciki ust wędrują w górę. Czeszka udowadnia, że można stworzyć mocną fabułę, dramatyczne wątki, trudne relacje i paskudne postaci, a jednocześnie nie przytłoczyć czytelnika na skandynawską modłę, tylko dać mu i czyste zło, i porcję rozrywki. Sprawia, że kończąc ostatni rozdział, czytelnik będzie świadom dramatu bohaterów, będzie przeżywał szereg emocji poznając kolejne elementy układanki, a jednocześnie nie zamknie książki z ponurą miną. Za to kilka refleksji będzie mu się tłoczyć pod czaszką.

Sarah Hilary W obcej skórze, Wyd. Czwarta Strona

W obcej skórze to debiut Sarah Hilary. Można więc podchodzić do niego z obawą, ale mam nadzieję, że uda mi się te obawy rozproszyć, bo kryminał ten zawiera wszystko to, co kryminał zawierać powinien. Przede wszystkim, mocno trzyma w napięciu. Jest mroczny, nieoderwany od rzeczywistości, dotyka tematu potwornego i potwornie ważnego zarazem. Takiego, o którym trzeba pisać, czytać i krzyczeć. Nieważne, czy w programach publicystycznych, filmach dokumentalnych, z afiszy kolejnych akcji społecznych czy ze stron kryminału. Trzeba o nim krzyczeć i już! Więc jest to książka, która nie tylko trzyma w napięciu, ale i targa emocjami. A przy tym sprawnie napisana, wiarygodnie przeprowadza nas przez całe śledztwo i oprowadza po mrocznych zakamarkach ludzkich serc i domów.

Małgorzata Rogala Dobra matka, Wyd. Czwarta Strona
--> RECENZJA

Małgorzata Rogala nie daje odetchnąć. W jej powieści pozytywnych iskierek jest niewiele i trudno się ich chwytać, gdy gasną jedna po drugiej. Odrobinę lżejsze tony wprowadzają dialogi Agaty i Sławka, ale w tej powieści nawet rozwiązanie zagadki nie przynosi ulgi. Za nim także kryje się czyjś dramat i choć trudno usprawiedliwiać mordercę, jeszcze trudniej mu nie współczuć.

Czytajcie
Dobrą matkę i polecajcie ją dalej. Włączam komputer, zaczynam wędrówkę po Internecie i wiem, że wielu osobom taka lektura by się przydała. 




Katarzyna Bonda Lampiony, Wyd. Muza
--> RECENZJA

Lampiony to nie kryminał, w którym liczy się tylko to, kim jest przestępca, co nim kieruje i jak go schwytać, a wielowymiarowa powieść, w której intryga kryminalna jest zaledwie pretekstem do tego, by opowiedzieć o miejscu, ludziach, ich słabościach. To opowieść o mieście niespokojnym, niedoskonałym, a jednak ogromnie interesującym. Mieście przestępców i artystów. Działaczy i marzycieli. Pięknych, choć zaniedbanych budynków. Mieście kontrastów.

I choć potrzeba dłuższej chwili, by wciągnąć się w wir zdarzeń, i choć historia jest szalona, a autorka sama przyznaje, że nie należy jej traktować całkiem serio, to ja ją kupuję. Z tym niesamowitym wizerunkiem Łodzi w pakiecie.

Wojciech Chmielarz Osiedle marzeń, Wyd. Czarne
--> RECENZJA

Powtarzam raz jeszcze, Wojciech Chmielarz to czołówka polskiego kryminału. Wnikliwy, krytyczny, czasami nieco ironiczny obserwator rzeczywistości, bezlitośnie obnaża słabości ludzkie, tworzy realistyczne fabuły pokazując rzeczywistość taką, jaką jest, a niekoniecznie taką, jaką chcielibyśmy ją widzieć. W mroczną kryminalną fabułę wtrąca nieco humoru, wie gdzie najlepiej rosną pokrzywy i dlaczego jerzyki są lepsze od kawek. Jeśli zapytasz go, dlaczego warto przeczytać Osiedle marzeń, zacznie chwalić okładkę książki. Faktycznie, grafika jest ładna, a litery na froncie rzeczywiście są tłoczone, ale to co najlepsze, kryje się między okładkami.

Jeffery Deaver Panika, Wyd. Prószyński i S-ka
--> RECENZJA

Amerykański autor pisze o kotłowaninie rąk i nóg. O ludzkiej masie, która staje się jednością, bo nie sposób wyłowić z niej poszczególnych jednostek. Słychać krzyki, histeryczny płacz, trzask łamanych kości. Temu wykręcono bark, tamtemu trzasnęło coś w udzie, kogoś zadeptano. Być może na śmierć. Jedne, niewielki drzwi i tłum zdesperowanych ludzi, którzy nie są w stanie się w nie wcisnąć. Ktoś poczuł dym, ktoś wspomniał o pożarze. Rozsądek ustąpił panice. Nie obyło się bez ofiar.

Panika jest świetnie skonstruowanym, trzymającym w napięciu thrillerem, którego autor pokazuje, jak łatwo można sprawić, że człowiek traci rozum, daje się ponieść emocjom, wpada w panikę. Jak łatwo można wykorzystać ludzkie słabości i lęki, sprawiając przy tym, że ludzie sami dla siebie staną się zagrożeniem.





Remigiusz Mróz Behawiorysta, Wyd. Filia
--> RECENZJA

Behawiorysta jest przykładem takiej literatury, na jaką czekam widząc nazwisko Remigiusza Mroza na okładce. Jest dynamicznie, ciekawie, emocji i zaskoczeń nie brakuje, a finał wywołuje dreszcze. Na tym jednak nie koniec, bo autor nie tylko dostarcza sporej dawki rozrywki, ale i sprawia, że pod tą dawką dynamicznych zdarzeń kryją się dylematy moralne warte rozważenia, choć śmiem twierdzić, że ani lektura tej książki, ani żadnej innej, nie pomoże w ich stanowczym, a przede wszystkim jednoznacznym wskazaniu odpowiedzi.





Ryszard Ćwirlej Śliski interes, Wyd. Muza
--> RECENZJA

Te barwne czasy Ryszard Ćwirlej opisuje wspaniale. Z humorem maluje kolejne sceny i dialogi. Nie sposób się nie uśmiechnąć obserwując poczynania bohaterów, choć bywa, że im samym nie jest do śmiechu. Czasy są niełatwe, a na dodatek w kryminalnej fabule występują problemy nieco większe niż te, które serwuje peerelowska rzeczywistość. Tu trup, tam bezczeszczenie zwłok, tu porwanie, tam szantaż. Nudno nie będzie. Wprawdzie Śliski interes nie należy do powieści o dynamicznej fabule, ale spowalniające akcję opisy czasów i ludzi, wszelkie dodatkowe wątki i sceny budujące tło, stanowią wartość dodaną tej powieści, a nie mankament.




Robert Małecki Najgorsze dopiero nadejdzie, Wyd. Czwarta Strona
--> RECENZJA


Trzeba przyznać, że karierę pisarską Robert Małecki zaczął z przytupem. Dziennikarskie śledztwo zmienia się w historię z pogranicza kryminału i sensacji. Dzieje się sporo, niebezpieczeństw nie brakuje. Autor nie oszczędza swoich bohaterów, wystawiając ich na kolejne próby. Oczywiście największe cięgi zbiera Marek Bener, trzydziestoparoletni dziennikarz, który niewiele ma do stracenia, w związku z czym angażuje się w śledztwo całym sobą, narażając nie tylko zdrowie, ale nawet życie. (...) Całość pisana jest lekko, z nutką ironii, w pierwszej osobie. Zakończenie wprawiło mnie w konsternację. Później dowiedziałam się, że planowana jest trylogia, co wiele wyjaśnia. Przede wszystkim to, że nie dostałam odpowiedzi na wszystkie pytania.




Olga Rudnicka Granat poproszę!, Wyd. Prószyński i S-ka
--> RECENZJA

Granat poproszę! to kolejna zwariowana komedia kryminalna w dorobku Olgi Rudnickiej, jedna z tych, przy których nie sposób się nie uśmiechnąć. Autorka cudnie wykorzystuje rozmaite charaktery i ludzkie przywary, udanie bawi się stereotypami i wikła bohaterów w rodzinną komedię z wątkiem kryminalnym w tle. (...)
Jak to zazwyczaj u tej pisarki bywa, to kobiety wiodą w tej historii prym. To one przejmują stery, sieją postrach i zamęt, silnymi osobowościami spychając panów na drugi plan. Pyskate, kierujące się emocjami, dostarczają sporej dawki rozrywki. Nie sposób się z nimi nudzić, a sama powieść Granat poproszę! to spora dawka dobrego humoru, który znajdziecie i w kreacjach postaci, i w poszczególnych scenach, a przede wszystkim - w dialogach.




Joanna Opiat-Bojarska Niebezpieczna gra, Wyd. Czwarta Strona
--> RECENZJA

Po raz kolejny, Joanna Opiat-Bojarska tworzy intrygującą fabułę, osadza ją mocno w rzeczywistej przestrzeni i dokonuje wszelkich starań, by czytelnik bez trudu doszedł do wniosku, że podobna historia mogłaby się wydarzyć naprawdę. Autorka lubi na własnej skórze sprawdzić to, o czym pisze. I nie ważne, czy chodzi o wiodący temat książki, czy o krótką scenę, jak np. wspomniana jazda karetką. Sama akcja ratunkowa nie zajmuje w powieści zbyt dużo miejsca, ale autorka do jej opisania przygotowała się doskonale. zaliczając przejażdżki ambulansem wraz z ekipą ratunkową. Dzięki temu scena wypada tak wiarygodnie, nie tylko pod względem dynamiki, ale i języka. W końcu każda grupa zawodowa ma swój specyficzny żargon zrozumiały dla wtajemniczonych.






Maxime Chattam Niech będzie wola twoja, Wyd. Sonia Draga
--> RECENZJA

Gdy bierzesz do ręki książkę sygnowaną nazwiskiem Maxime Chattam, musisz mieć świadomość tego, że prawdopodobnie przyjdzie ci się zderzyć z czystym Złem. Złem nieskażonym wyrzutami sumienia, empatią, wrażliwością. Złem, które nawet delikatne, czerwone kwiaty maku, potrafią sprowadzić do roli swego budzącego przerażenie symbolu. (...)
Maxime Chattam w Niech będzie wola twoja dał się poznać nie tylko jako mistrz suspensu i tworzenia dusznego, mrocznego klimatu, w którym próżno szukać choćby najbardziej bladych światełek w tunelu, ale także jako świetny manipulator.



37 komentarzy:

  1. Niektórych z autorów znam, ale widzę, że mam też wiele do nadrobienia. Najbardziej zaintrygowałaś mnie prozą Mo Hayder. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo Hayder tworzy chyba najmroczniejszą literaturę kryminalną ze wszystkich pisarek tego gatunku, które znam. :)

      Usuń
  2. Czytałam tylko "Niebezpieczną grę", ale "Behawiorystę" mam na czytniku ;) Ja bym mogła polecić dużoooooo kryminałów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecaj! Może i ja skorzystam. :)

      Usuń
  3. Bardzo fajne zestawienie! Moja koleżanka bardzo lubi kryminały, więc będę miała ściągę, gdy będę szukać prezentu dla niej, z pozycjami, które mogą ją zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zestawienie może Ci się przydać. :)

      Usuń
  4. Dolores Redondo dostala Premio Planeta 2016 za kolejny kryminal, tym razem rozgrywajacy sie w Galicji "Todo esto te daré". Juz na mnie czeka na pólce. Do Twojej listy dodalabym Roberta Wilsona. W Polsce wyszly tylko dwie z jego powiesci i to juz dawno, ale warto poszukac ich w bibliotekach: "Smierc w Lizbonie" i "Slepiec z Sewilli". Ta druga to najlepszy kryminal, jaki kiedykolwiek przeczytalam. Obie sa "smakowite" dla fanów Iberii, gdyz przedstawiaja jej oblicze, o którym do niedawna nie mówiono zbyt wiele: handel wolframem podczas II Wojny czy La Brigada Azul, która Franco wyslal do pomocy Hitlerowi na froncie wschodnim. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo... Ciekawe, czy Redondo wydadzą też u nas. :)

      Dzięki za polecenie Wilsona. Rozejrzę się za nimi. :)

      Usuń
  5. Bardzo rzadko sięgam po kryminały, bo już tak się utarło, że jednak powieści obyczajowe i literatura faktu to coś, co porywa mnie najbardziej. Niemniej dobrym kryminałem nie pogardzę, byle od czasu do czasu, więc może postanowię sobie, aby od przyszłego roku sięgać po nie częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym chciała w przyszłym roku częściej sięgać po lit. faktu. ;)

      Usuń
  6. Agatha Christie - przeczytałam do tej pory około 15 jej książek i przyznaję, że lubię tę autorkę. Lubię także Mroza choć "Behawiorysty" nadal nie przeczytałam. No i te jego zakończenia... Świetny zbiór. Dzięki niemu widzę, ile mam jeszcze do nadrobienia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swego czasu przeczytałam większość, ale to było bardzo dawno temu i większości fabuł już nie pamiętam.

      Przydałoby nam się takie zestawienie z lit. podróżniczej. Jako motywacja. :)

      Usuń
  7. Jest kilka, które czytałam.
    A u mnie od jakiegoś czasu jest tak, że na święta to mi się marzą biografie albo coś historycznego. Kryminał jakoś tak bardziej na co dzień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na co dzień i od święta. :D

      Usuń
  8. Ojoj, serię o Lipowie chciałabym znaleźć pod choinką, a jeszcze ładniej prezentowałaby się na mojej półce. ;) "Lampiony" czekają do przeczytania i jestem ciekawa jak mi się spodoba ta książka, bo spotkałam się z wieloma sprzecznymi opiniami. Niedawno udało mi się upolować "Niewidzialnego strażnika" i sprawdzę, czy styl autorki przypadnie mi do gustu. Co do "Ostatniej nocy..." to jakoś nie przekonała mnie ta książka, początek mnie wkręcił, było klimatycznie, ale potem jakoś się rozlazło i się wynudziłam. A do Mo Hayder mam ambiwalentne uczucia, podobają mi się bohaterowie, bo zarówno Caferry jak i Pchła to ciekawe postaci, ale fabularnie autorka nie potrafi mnie zaskoczyć. Poza tym na pewno chciałabym nadrobić Cartera i sięgnąć po "Behawiorystę".
    A tak w ogóle to bardzo fajne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo... Ogromnie się cieszę, że mam całość o Lipowie, choć jeszcze bardziej cieszyłabym się, gdybym te wszystkie książki w końcu przeczytała. :P
      W Redondo się zakochałam i jestem ciekawa czy podzielisz mój zachwyt. :D
      "Ostatnia..." noc porwała mnie klimatem. I nie nudziłam się ani przez moment. Co do Hayder - zgoda. Z nią bywa różnie, ale ogólnie lubię jej książki.

      Dzięki! :D

      Usuń
  9. No, ładnie. Siedem pozycji mnie interesuje. Zaczęłabym od Majewskiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majewski na 100% przypadnie Ci do gustu. :)

      Usuń
  10. Niektóre już czytałam, inne czekają na mnie w bibliotece - zwłaszcza trylogie Redondo. Bibliotekarki zakupiły a moją prośbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Teraz jeszcze musisz namówić bibliotekarki na zakup książek Mroza. :)

      Usuń
  11. Piękna kolekcja kryminałów :) chciałabym mieć wszystkie wydania Agathy Christie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, bo te niestety nie są moje. :D

      Usuń
  12. Oj sporo czytałam, ale jeszcze więcej mam do nadrobienia :) Trylogia Baztan świetna, podobnie "Łaska", ale do Bondy dalej nie mogę się przekonać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonda to zdecydowanie literatura nie dla każdego. O ile np. "Łaskę" poleciłabym w ciemno każdemu miłośnikowi kryminałów, to już z tetralogią o Saszy miałabym problem. Jednak autorka zbyt mocno odchodzi od kryminału, wprowadza zbyt wiele wątków itp., żeby można ją było polecać w ciemno każdemu miłośnikowi gatunku.
      Ja jej tomiska lubię, ale jestem dość ostrożna z polecaniem jej innym.

      Usuń
  13. Znam tylko 'Czarny mercedes' z tych wymienionych i tę spokojnie mogę polecić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to bardzo ciekawa pozycja. Dość oryginalna, moim zdaniem. I bardzo klimatyczna.

      Usuń
  14. Co ja będę ukrywać, sama najchętniej znalazłabym prawie wszystkie książki pod choinką :) Szał kupowania prezentów rozpocznie się u mnie dzisiaj, więc nie wątpię, że skorzystam z Twoich podpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam się przydać. Pozostaje mi życzyć, żebyś dokonała samych trafionych wyborów i żeby te wymarzone książki znalazły się pod Twoją choinką. :D

      Usuń
  15. "Czarny mercedes" Majewskiego chciałabym sama znaleźć pod choinką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna książka, więc wcale się nie dziwię. :)

      Usuń
  16. Kilka ciekawych tytułów znalazłam, dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I depresja się u mnie uruchomiła;p Kilku książek nie czytałam! No nie wiem, jak to się mogło stać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wtedy czytałaś te wszystkie, których ja nie znam. A sporo ich. :D

      Usuń
  18. Ciekawe zestawienie i chyba bardziej skłaniam się ku polskim autorom, którzy piszą świetne kryminały. Wydaje mi się, że teraz rodzima literatura kryminałem stoi i bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Mamy teraz naprawdę ogromny wybór świetnych polskich książek kryminalnych. :)

      Usuń
  19. Ja bym się ucieszyła z tych książek, nie tylko pod choinkę :D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...