wtorek, 6 grudnia 2016

Kochany Święty Mikołaju, czyli moje książkowe marzenia




Ilekroć w trakcie jakiejś domowej konwersacji wymsknie mi się coś w rodzaju "chciałabym znaleźć pod choinką" albo "ciekawe czy Święty Mikołaj mi przyniesie...", słyszę "napisz list".

No to piszę. Dla pewności będzie to list elektroniczny, umieszczony w Sieci do ogólnego wglądu, żeby staruszek w czerwonej czapie z białym pomponem (czy Was też zastanawia to, jakim cudem w czasie prania pompon nigdy nie zafarbował się na różowo?) przypadkiem go nie przeoczył. Tak, wierzę w to, że Święty Mikołaj idzie z duchem czasu, a listy zostawiane na parapecie są passé.

Kochany Święty Mikołaju, Gwiazdorze tudzież Dziadku Mrozie!

Darujmy sobie wstęp traktujący o mojej grzeczności, bo oboje wiemy, żeby przeklinać nigdy się nie oduczę i uderzywszy się w mały palec u nogi, z moich ust wydobędzie się coś innego niż "motyla noga". Wiemy też, że czytanie książek będzie zawsze ważniejsze niż prasowanie czy mycie okien, oszczędność nie jest moją mocną stroną, a przebieganie na czerwonym, gdy na przystanek zajeżdża "mój" tramwaj, należy uznać za normę, a nie przypadek dyktowany wyjątkowym pośpiechem.

Nie spisujmy mnie jednak na straty. Wczoraj długo siedziałam ze zdrętwiałymi kończynami, bo dobre serce nie pozwalało mi zrzucić z kolan kota, a dwa dni temu pomyślałam ciepło o kimś, kogo bardzo nie lubię (nadmiar alkoholu nie miał z tym nic wspólnego - będę się przy tym upierać). Zdarza mi się podzielić z kimś ulubioną czekoladą i nie śpiewam w miejscach publicznych, dbając o komfort życia społeczeństwa.

Sam widzisz. Można powiedzieć o mnie coś dobrego.

Stąd ten list. List pełen sugestii co do tego, co mogłoby się znaleźć pod moją choinką. Może znajdziesz wśród nich coś, co zechcesz mi podarować. 
Będzie mi bardzo miło, choć nie obiecuję, że od jutra będę lepsza. 
Ideały są nudne, prawda?





Drogi Mikołaju, jeśli zechcesz uzupełnić moje hiszpańskie zbiory, to Bosonoga królowa Ildefonso Falconesa będzie idealna, a jeśli, tak jak mnie, boli Cię niekompletność książek Harukiego Murakamiego, to melduję, że do szczęścia brakuje mi Mężczyzn bez kobiet.

Grzecznym dziewczynkom wprawdzie nie wypada fascynować się światem zbrodni, ale wiesz, świat nie jest idealny, nie można więc udawać, że zło nie istnieje. Dlatego na mojej liście są Zbrodnia prawie doskonała Moniki Całkiewicz i Przejęcie Wojciecha Chmielarza.

Na szczęście świat kryminałów nie jest jedynym, który mnie pociąga. Jeśli zechcesz zabrać mnie w podróż, możesz to zrobić za pomocą jednej z tych książek: Pirania na kolację. 1405 dni w podróży dookoła świata Magdy Bogusz, Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie Tomasza Michniewicza lub Biel. Notatki z Afryki Marcina Kydryńskiego. 

Marzę też o powrocie do Paryża. Jeśli na razie nie osobiście, to za sprawą literatury. Paryż. Miasto sztuki i miłości w czasach belle époque Marty Orzeszyny i Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk lub Mój Paryż. Słynni paryżanie opowiadają o swoim mieście Alessandry Mattanzy, mogłyby mi taką podróż zapewnić.

Jest jeszcze jedno miejsce (no dobra, jedno z wielu miejsc), które kiedyś muszę zobaczyć. Zanim tam pojadę, ogromnie chciałabym przeczytać Czarnobylską modlitwę. Kronikę przyszłości Swietłany Aleksijewicz.

Last but not least... Jest taka książka, którą poleca wielu. Chciałabym sprawdzić, czy Ósme życie Nino Haratischwili jest tak dobre, jak mówią. 

Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie, Rudolfa, czeredy elfów i pozostałych pomocników,
przesyła AnnRK

PS
Jak mi się jeszcze coś przypomni, podrzucę aneks na parapet.




44 komentarze:

  1. I teraz Święty Mikołaj nie ma prawa powiedzieć, że nie dostał listu... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze może stwierdzić, że internet mu padł, albo strona się zawiesiła. :P

      Usuń
  2. Takiego listu nie można przeoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest list, będzie i Mikołaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech Ci Mikołaj przyniesie wszystkie pozycje z listu ;)
    Ja już dawno o książki przestałam prosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania, jak po takim liście Mikołaj nic Ci nie przyniesie,to powinnaś przestać w niego wierzyć 😀 Ale myślę, że przyniesie, bo przecież taka grzeczna jesteś 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przestanę wierzyć, to już w ogóle mnie oleje. Będę pisać do skutku. Jak list internetowy nie pomoże, to mu wyślę gołębiem pocztowym. :D

      Usuń
  6. W takim razie trzymam kciuki, aby Mikołaj zajrzał tutaj i sprezentował Ci książki, o jakich marzysz. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę Ci, żeby staruszek doniósł co trzeba! 😘

    OdpowiedzUsuń
  8. Spodziewałam się co najmniej trzy razy dłuższej listy :P Oby choć kilka Twoich typów niebawem zagościło na Twoich półkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie by była, ale chciałam ułatwić Mikołajowi wybór. :D

      Usuń
  9. A "PAryż" Edwarda Rutherfurda czytałaś? Jeżeli nie, to polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj przyniósł mi tę książkę w ubiegłym roku. :D
      Ale nie przeczytałam jeszcze. :P

      Usuń
  10. "Ósme życie" jest tak dobre jak mówią/piszą. Aniu odezwij się do mnie (agatap1988@gmail.com) to może spytam Mikołaja o "Przejęcie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... Co wymyśliłaś? Zaraz lecę skrobać maila. :D

      Usuń
  11. No oby Mikołaj się w tym roku postarał, ma duże pole do popisu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja naiwnie myślałam, że nie zatrzymasz się przed 30-stką tytułów :) Oby Święty się spisał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę wykończyć Mikołaja, bo kto mi przyniesie książki za rok? :P

      Usuń
  13. Coś mi się wydaje, że Twój piękny list zrealizuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, pora napisać list do Mikołaja... Pora!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wzięłam się do roboty. :D

      Usuń
  15. Oby Mikołaj się spisał w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze bardzo na niego liczę. :)

      Usuń
  16. Ja w tym roku mam takie zadanie dla Mikołaja, że nie wiem czy mu się uda. Ale niech próbuje.
    Pamiętam jak mój chrześniak, trzyletni wówczas, dostał rózgę. Płacz był niesamowity. Potem dostał prezenty, ale ta rózga to zamroziła go na dłuższą chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co chodzi, ale trzymam kciuki! :)

      Usuń
  17. Za samą oryginalność tekstu należy Ci się nagroda:)

    OdpowiedzUsuń
  18. I żeby nie było - pozostawiłaś spory wybór i nadal będziesz mieć niespodziankę:) Życzę, żeby przyniósł: wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oto chodzi. Prezent na pewno będzie trafiony, a ja i tak będę niecierpliwie go rozpakowywać, ciekawa, co zawiera. :)

      Usuń
  19. Życzę Ci, by Mikołaj tutaj zawędrował i przyniósł Ci książkowe prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny list i napisany z poczuciem humoru.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny pomysł na wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...