czwartek, 7 kwietnia 2016

Zdarzyło się w marcu 2016



Marzec był miesiącem bardzo satysfakcjonującym czytelniczo, mniej ciekawym pod względem filmowym, no i - spędzonym w domowych pieleszach. Skupiłam się raczej na planowaniu niż działaniu i mam nadzieję, że z tych planów coś wyjdzie. Coś fajnego, oczywiście.

Zapraszam na podsumowanie marca. 



Przeczytane w marcu

  1. Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska Nie oddam szczęścia walkowerem (ocena: 4,5/6) - recenzja
  2. Donna Tartt Mały przyjaciel (4/6) - recenzja
  3. Stefan Ahnhem Ofiara bez twarzy (5,5/6) - recenzja
  4. Anna Sakowicz To się da! (4/6) - recenzja
  5. Tim Johnston W dół (5/6) - recenzja 
  6. Marcin Kydryński Lizbona. Muzyka moich ulic (4,5/6) -  recenzja 
  7. Alexis Ragougneau Madonna z Notre-Dame (3/6) - recenzja
  8. Anna Kańtoch Łaska (4,5/6) - recenzja
  9. Virginia Baily Rzymski poranek (4/6) - recenzja
  10. Olga Rudnicka Były sobie świnki trzy (3,5/6) - recenzja
  11. Xavier Velasco Diabeł Stróż (4,5/6) - recenzja
  12. Celeste Ng Wszystko, czego wam nie powiedziałam (5/6) - recenzja
  13. Chelsea Cain Unik (4,5/6) - recenzja
  14. Virginie Despentes Vernon Subutex. Tom 1 (5/6) - recenzja
  15. Dolores Redondo Niewidzialny strażnik (4,5/6) - recenzja
  16. Karina Bonowicz I tu jest bies pogrzebany (4,5/6) - recenzja

Szesnaście przeczytanych książek. Albo piętnaście, bo nie jestem pewna kiedy skończyłam czytać Nie oddam szczęścia walkowerem. To był dobry czytelniczo miesiąc. Znów dość różnorodny, bez wielkich rozczarowań, ze sporą liczbą dobrych i bardzo dobrych książek, oraz Ofiarą bez twarzy - kryminałem, który zaskoczył mnie ogromnie pozytywnie. Przeczytajcie koniecznie, jeśli lubicie ten gatunek.


Obejrzane w marcu

  1. Spotkajmy się w Wenecji, reż. Eddy Terstall (ocena: 7/10)
  2. Crimson Peak. Wzgórze krwi, reż. Guillermo del Toro (5/10)
  3. Żywa tarcza, reż. Gerry Lively (1/10) - opinia
  4. Regression, reż. Alejandro Amenábar (5/10)
  5. Gwiezdne wojny. Przebudzenie mocy, reż. J.J. Abrams (6/10)
  6. Nienawistna ósemka, reż. Quentin Tarantino (6/10)
  7. Ukojenie, reż. Afonso Poyart (6/10)
  8. Nie zazna spokoju, kto przeklęty, reż. Enrique Urbizu (6/10)
  9. Sekret w jej oczach, reż. Billy Ray (6/10)

Filmowo było totalnie bez szału. Wręcz nudno. Nawet lubiani przeze mnie reżyserzy: Tarantino, del Toro czy Amenábar nie zachwycili mnie tak bardzo, jak tego oczekiwałam. Największą porażką okazała się Żywa tarcza, sensacyjne kino tak niskich lotów, że totalnie szkoda było mi czasu na pisanie o nim. Zmobilizowałam się jednak, bo docelowo chciałabym, by na blogu znalazły się notki o wszystkich filmach z Barceloną w tle, jakie uda mi się obejrzeć. Ten film można sobie jednak spokojnie darować. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego, zajrzyjcie TUTAJ

Zauroczyła mnie natomiast produkcja Spotkajmy się w Wenecji. Piękne, nostalgiczne kino drogi. Może i niezbyt zaskakujące, ale bardzo przyjemnie się je ogląda. Może któregoś dnia napisze Wam o tym filmie nieco więcej.




Zdarzyło się w marcu


Marzec był dla mnie miesiącem nadrabiania rozmaitych zaległości i planowania. Dlatego ten podpunkt zawiera tylko jedno, ale za to bardzo ważne dla mnie wydarzenie. Koncert!

Glen Hansard i Markéta Irglová zawitali do Poznania, a o moich wrażeniach możecie poczytać w notce Marzenia się spełniają!





Plany na kwiecień


Jeden z kwietniowych planów udało się już zrealizować. 1 kwietnia w końcu udało mi się dotrzeć do Piły na Festiwal Kryminału Kryminalna Piła. O jednym ze spotkań, na którym byłam, z norweskim pisarzem Jørnem Lierem Horstem możecie poczytać TUTAJ.

A co dalej? Być może w sobotę zajrzę na Pyrkon, choć fantastyka niespecjalnie mnie kręci, więc prawdopodobnie w sobotni poranek ostatecznie uznam, że wolny dzień wolę spędzić w inny sposób. 

Natomiast wydarzeniem, którego absolutnie opuścić nie chcę, jest spotkanie autorskie Jo Nesbø, które odbędzie się 23 kwietnia we Wrocławiu.


[źródło]

***

33 komentarze:

  1. Oj, na spotkanie z Nesbo też bym chciała pójść. Niestety dla mnie za daleko;p Żałuję strasznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie by żadna odległość (w granicach Polski ;) nie powstrzymała. :D

      Usuń
  2. Ilość przeczytanych książek robi wrażenie. A na Pyrkon bym zajrzała, choć nie przepadam za fantastyką, ale zawsze to jakieś nowe doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w końcu nie poszłam. Może za rok. ;)

      Usuń
  3. Wow, miałaś intensywny marzec pod względem kulturalnym :) Spotkanie z Jo Nesbo na pewno będzie ciekawe, mam nadzieję, że umieścisz relację :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezłe wyniki! :)
    Powodzenia w kwietniu!

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam 6 takich samych książek jak Ty ;). Gratuluję wyników! Są absolutnie oszałamiające :).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tych najlepszych. :D

      Usuń
  6. Zazdroszczę możliwości spotkania z Nesbo. Oby udało Ci się zrealizować to zamierzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przyjmuję do wiadomości, że mogłoby się nie udać. :)

      Usuń
  7. Wow 16 książek? To ponad dwa razy tyle co ja. Chyba wpadnę przez Ciebie w kompleksy ;) Zgadzam się z Twoją oceną "Ofiary bez twarzy" - świetna pozycja, dziś skończyłam "W dół" - również bardzo dobra książka, momentami czytałam z gulą w gardle. "Łaskę" mam w planach. Przebudzenie Mocy tylko 6/10? Ja chyba jestem zaślepiona, bo uwielbiam GW (ale części I-III były fatalne).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam czytelniczy ciąg. :D

      "W dół" mnie mega zaskoczyło. Nie spodziewałam się, że to będzie tak dobra, mocna, ale i ciężka książka.

      Co do GW - to w ogóle nie moje klimaty. Oglądałam dla towarzystwa. ;)

      Usuń
  8. Na Jo Nesbo też byśmy chętnie poszły, ale w tym czasie będziemy w Rosji :) Sporo udało Ci się przeczytać, gratulacje. My w marcu w ogóle mało oglądałyśmy, ale widzimy, że na ,,Twoje" filmy raczej się nie skusimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie! Ciekawa jestem co zwiedzicie. :)

      Usuń
  9. Imponujące wyniki. Dla mnie wręcz niedoścignione. :) Ale niestety mam za dużo obowiązków zawodowych i rodzinka też jest bardzo absorbująca. Udało Ci się zdobyć wejściówkę na spotkanie z Nesbo? Widziałam, że wszystkie są już rozdane. Mam nadzieję, że tak, bo liczę na ciekawą relację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Po chwili czarnej rozpaczy - udało. :)
      A na lubimyczytać będzie relacja na żywo, o ile dobrze kojarzę. :)

      Usuń
  10. Gratuluję :) Rewelacyjne wyniki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szesnaście książek przeczytanych i zrecenzowanych.....jesteś tytanem pracy Aniu.
    Żadnej książki nie znam jak i filmu, ale za to poznałam dzięki Tobie tę śpiewającą parę /chociaż już teraz chyba nie śpiewają razem /, gdyż zostałam zachęcona do oglądnięcia filmu Once, który spodobał mi się bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię czytać, lubię pisać - jakoś leci. ;)

      Cieszę się, że moje ukochane "Once" przypadło Ci do gustu. :)

      Usuń
  12. miałaś rewelacyjny miesiąc. Mam nadzieję, że uda Ci się dotrzeć do Nesbo, w dedykowanej koszulce :D Ja mam wtedy seminarium, na którym muszę być, jeśli chcę sie wyrwać na targi do stolicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KASIEK!!! Co ja bym bez Ciebie zrobiła??? Na śmierć zapomniałam o koszulce. Pewnie, że ją zabiorę. :D

      Usuń
  13. Zazdroszczę spotkania autorskiego z Jo Nesbo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że faktycznie będzie czego zazdrościć. ;)

      Usuń
  14. 16? Rewelacyjny wynik! Mi udało się przeczytać raptem 8 jednak mimo wszystko jestem z siebie zadowolona. Marzec był dla mnie szalonym miesiącem. Jestem bardzo ciekawa kilku pozycji, które Ty już zdążyłaś przeczytać :)
    I trzymam kciuki za spotkanie z Nesbo! :)
    Pozdrawiam,
    Daria z KrainaKsiazkaZwana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało kiedy udaje mi się tyle przeczytać. Właściwie prawie nigdy. :P

      Dzięki. ;)

      Usuń
  15. Szkoda, że nie znam żadnej książki Jo Nesbo, bo do Wrocławia może i bym się wybrała, choć wcale nie jest to blisko :D A koncertu zazdroszczę, o czym już pewnie pisałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w marcu kulturalnie to tylko: musical ,,Trzej Muszkieterowie", ale genialny :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...