poniedziałek, 4 kwietnia 2016

[10] Andaluzyjska przygoda: Mezquita w Kordobie

wrzesień 2015



O naszym krótkim pobycie w Kordobie pisałam Wam w marcu. To urocze andaluzyjskie miasteczko ma sporo do zaoferowania turystom. My widzieliśmy niewielką część tej oferty, ale na szczęście nie zabrakło nam czasu do wizyty w najpopularniejszym obiekcie, czyli słynnej Mezquicie.



Dziedziniec Drzewek Pomarańczowych


Meczet-Katedra od 1984 roku znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest jedyną znajdującą się w Andaluzji muzułmańską świątynią, która od czasów średniowiecza przetrwała aż do dziś. 




Niegdyś w tym miejscu stała wizygocka bazylika. W 711 roku, gdy Maurowie podbijali Półwysep Iberyjski, budowlę podzielono murem tak, by mogli z niej korzystać i chrześcijanie, i muzułmanie. W 784 roku chrześcijanie sprzedali swoją część Maurom, a ci po prostu zrównali wszystko z ziemią, by postawić Wielki Meczet, który stał się ich główną świątynią nie tylko w Kordobie, ale i całej Andaluzji.




Mijały kolejne wieki, budowla się rozrastała. Jeden z wezyrów, Almanzor wydał nawet rozkaz, by do Kordoby sprowadzić dzwony z katedry mieszczącej się w Santiago de Compostela. Jako, że Wielkim Wezyrom się nie odmawia, chrześcijańscy jeńcy na swych barkach przynieśli je do Mezquity, pokonując przy tym niemal 900 km. Wszystko po to, by Almanzor mógł je wykorzystać jako... lampy oświetlające wnętrza meczetu. Rolę odwróciły się po rekonkwiście. Gdy chrześcijanie odzyskali swe dawne tereny, tym razem muzułmańscy jeńcy musieli odnieść dzwony tam, gdzie ich miejsce.


dzwonnica


W 1236 roku do Kordoby wkroczyli chrześcijanie. Oprócz podjęcia decyzji o zwróceniu dzwonów do Galicji, wpadli też na pomysł, by zburzyć meczet i na jego miejscu postawić nową świątynię, która miałaby symbolizować zwycięstwo nad Maurami. Całe szczęście, Karol V był temu przeciwny, choć zgodził się (czego później przyszło mu żałować) na wybudowanie wewnątrz meczetu kaplicy. Gotyckie klimaty do mauretańskiego budownictwa pasują jak kwiatek do kożucha. Gdy pisałam Wam o Alhambrze, wspominałam, że renesansowy pałac Karola V do muzułmańskiego budownictwa ma się nijak. W Mezquicie jest jeszcze dziwniej.





Wejdźmy teraz do środka i zobaczmy średniowieczną architekturę sakralną, jakiej nie zobaczycie nigdzie indziej w Europie. Zdjęcia uwieczniające salę z lasem kolumn, przywozi chyba każdy turysta, który przekroczywszy najpierw Bramę Przebaczenia, przejdzie przez Dziedziniec Drzewek Pomarańczowych, by Drzwi Palmowe wejść do Meczetu-Katedry. Muszę przyznać, że całość jest ogromna i robi równie ogromne wrażenie.

Was zachęcam do obejrzenia zdjęć (zobaczcie jak tam różnorodnie, jak ciekawie, jak wiele jest detali, na które warto zwrócić uwagę), a my powoli kierujemy się w stronę przepięknej Sewilli.


Kaplica Królewska - przez pewien czas spoczywali tu Ferdynand IV i jego syn, Alfons XI.
W 1736 roku ich szczątki przeniesiono do kolegiaty św. Hipolita.








Kaplica Villaviciosa - tu odbyła się konsekracja świątyni i pierwsza msza.






Po prawej: bogato zdobiony mihrab, nisza, która powinna wskazywać modlącym
kierunek Mekki, ale podobno ta kordobańska w tej kwestii się nie sprawdza.

Przyjrzyjmy się bliżej...

...i jeszcze bliżej. Mistera robota robi wrażenie.






















Zobacz też:
*** PODRÓŻE ***



24 komentarze:

  1. Dzięki Tobie nie muszę wyjeżdżać, bo dostaję dokładną fotorelację. Architekturę i ozdobnictwo arabskie miałam okazję podziwiać w czasie swoich "arabskich" wycieczek. Cały czas mnie ona zadziwia.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurde, jakie to wszystko piękne :O Uwielbiam takie monumentalne budowle, lubię czuć ich klimat i rozsmakowywać się w miejscach :D Zazdroszczę wycieczki!

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andaluzja jest przepiękna i tyle w niej do zwiedzania, że nie wiadomo, w którą stronę ruszyć i na czym oko zawiesić. :D

      Usuń
  3. Ładne zdjęcia, mi takie nie wyszły:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam. Spójrz na nie trochę łaskawiej. :)

      Usuń
  4. Kiedyś też sobie pojadę w taką objazdówkę po Andaluzji i Gibraltarze, a co! :) Granada bardzo kusi, ale Cordoba też fajnie wygląda :) Robisz ładne zdjęcia wnętrz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja mam jeszcze mnóstwo pomysłów na zwiedzanie Andaluzji. Tyle miejsc jeszcze nie widziałam, albo widziałam jednym okiem. Granada, Cordoba... A Sewilla jaka piękna! :)

      Dzięki. Do wnętrz mam niestety za ciemny obiektyw. :(

      Usuń
  5. Przepiękne zdjęcia :). Bardzo chciałabym zobaczyć te miejsca na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby się udało. :)

      Usuń
  6. Byłam tam. Niesamowite miejsce! :-)

    Bardzo krótko byłam w Cordobie i chcę tam wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzy powrót w maju. Chciałabym tam być w trakcie festiwalu i zobaczyć te przystrojone patia. :)

      Usuń
  7. Tego typu skarby architektury mogłabym oglądać bez końca ! I uwielbiam kościelne organy- od dawna wszelkie napotkane fotografuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to uwielbiam witraże. I drzwi. :D

      Usuń
  8. Słyszałam, że Andaluzja jest wyjatkowa, zupełnie odmienna od Costa Brava. Piękne zdjęcia. Bardzo bym chciała pojechać, tylko czasu brak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Costa Brava porównywalne jest z Costa del Sol (choć moim zdaniem, to drugie ma więcej do zaoferowania). Z Andaluzją jako całością nie ma go co porównywać. To zupełnie inny świat. Costa Brava to przede wszystkim plaże, kurorty itp. Andaluzja jest tak różnorodna i fascynująca, że można jeździć po niej miesiącami i wciąż odkrywać co innego. :)

      Usuń
  9. Nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy patrzę na Twoje zdjęcia, dopiero teraz zdaję sobie sprawę, że meczet-katedrę "zaliczyliśmy" w zbyt ekspresowym tempie. Przyszliśmy akurat pod koniec nabożeństwa, a tuż po nim pan ochroniarz delikatnie wszystkich wyprosił i skierował do kasy. Stwierdziliśmy jednak, że po co kupować bilety skoro już widzieliśmy wszystko.
    Aktualnie uświadomiłaś mnie, że jednak nie wszystko, a bilety trzeba było kupić. No cóż mądry Polak po szkodzie.
    Zjadłaś literkę w tytule posta. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie "zaliczanie" na sumieniu. Cóż - jednak musisz tam wrócić. :D

      Poprawiłam. Dzięki. :)

      Usuń
  11. Zachwycająca architektura! Aż Ci zazdroszczę widoków na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest co oglądać, to fakt. Niesamowite miejsce. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...