środa, 13 kwietnia 2016

Karin Slaughter "Niewidzialny"
Gdy wszystko idzie nie tak

Karin Slaughter
Niewidzialny
Wyd. Muza
2016
464 strony
cykl z Williamem Trentem, tom 7

Tajna misja. Kłamstwa. Sekrety. Nienawiść. Niebezpieczeństwo. Niewidzialny Karin Slaughter to mroczny thriller, który udowadnia, że zaufaniem należy obdarzać ostrożnie.

Lekarka Sara Linton nie tak dawno przeżyła utratę bliskiej osoby. Wprawdzie życie toczy się dalej, świat się kręci, po każdej nocy uparcie przychodzi dzień, a ona sama pozbierała się na tyle, by próbować rozpocząć nowy rozdział w życiu, ale od dramatycznych wspomnień i pustki powodowanej nieobecnością ukochanej osoby, uciec się nie da. Tym bardziej, że w szpitalu o życie walczy pasierb, kolejna osoba, na której jej zależy, i nie wiadomo, czy walka ta zakończy się sukcesem.

Ci, którzy się do niej zbliżą...


Właściwie widzę tu pewien schemat. Dostrzegłam go, kiedy prowadziłeś dochodzenie w sprawie Leny Adams półtora roku temu. Ludzie, którzy się do niej zbliżą, kończą zabici[1].

Jared został postrzelony we własnym domu. Przebywał tam w towarzystwie żony, Leny, tej samej, której Sara tak nienawidzi za to, w co wciągnęła bliską jej osobę, za to, że tamta sytuacja zakończyła się tragedią, a teraz kolejny dramat wisi w powietrzu. I znów ma to związek z Leną Adams, policjantką, która lubi igrać z niebezpieczeństwem. Z Leną, która najwyraźniej komuś się naraziła, ściągając niebezpieczeństwo na osoby ze swojego otoczenia.

Plan, który nie mógł się udać


Sara jest w związku z Williamem Trentem, głównym bohaterem kryminalnego cyklu Karin Slaughter, agentem, którego obecne zadanie polega na wcieleniu się w przestępcę Billego Blacka i rozpracowaniu gangu narkotykowego. Okłamuje Sarę, symuluje misję z dala od domu, uprzedza, że nie mogą się przez jakiś czas widywać, po czym zatrudnia się jako złota rączka w szpitalu, w którym leży Jared. Usiłując nie wpaść na bywającą tam ukochaną, nie dać się przyłapać na kłamstwie i pokonać wyrzutom sumienia, jednocześnie stara się rozpracować narkotykowy gang.

Oczywiście nie ma szans, by wszystko przebiegło zgodnie z planem.

Oko w oko z czystym złem


Niewidzialny Karin Slaughter to już siódme spotkanie miłośników kryminałów i thrillerów z Willem
Karin Slaughter
fot. materiały prasowe
Trentem. Po mocnym początku tego tomu, robi się nieco niemrawo. Książka zdaje się przegadana i sporo stron trzeba przewrócić, by w końcu akcja nabrała tempa. Na szczęście im bliżej finału, tym dynamiczniej, mocniej, mroczniej i bardziej intrygująco. Amerykańska pisarka wprowadziła czytelników w świat narkotykowych gangów, skorumpowanych glin, tajnych agentów, zaangażowanych śledczych. Nie ma w tym niczego odkrywczego, ale czyta się nieźle, zwrotów akcji nie brakuje. Usatysfakcjonowani będą przede wszystkim ci czytelnicy, którzy po historie kryminalne sięgają nieco rzadziej. Ci, którzy na kryminałach zjedli zęby, szybko tę książkę przeczytają, ale prawdopodobnie równie szybko o niej zapomną.

U Karin Slaughter bywa brutalnie, ale też bez nadmiernego epatowania przemocą. Ciekawe jest obserwowanie sytuacji, w których pozytywny bohater wcielający się w rolę przestępcy, staje oko w oko z czystym złem. Ludźmi, którzy nie mają skrupułów. Handlują prochami, wykorzystują tych, którzy nie mogą się bronić, krzywdzą psychicznie i fizycznie, mordują z zimną krwią.

Pokiereszowani


Bohaterowie Niewidzialnego należą do tych, pokiereszowanych przez życie. Ciało Williama naznaczone jest licznymi bliznami, Sara wciąż nie otrząsnęła się po bolesnej stracie, Lena gra twardą, ale i ona ma wśród wspomnień chwile, o których wolałaby zapomnieć. I czasem zwyczajnie brak jej sił. Cała trójka niezbyt chętnie dzieli się z innymi swoimi myślami, a ponadto swoim uporem doprowadza do różnych nieprzyjemnych i konfliktowych sytuacji. Być może dlatego tak łatwo im ranić siebie nawzajem.

Trent oprócz blizn ma też dysleksję. Ciekawy pomysł na wyróżnienie bohaterów spośród innych, zamiast nałogu podarować mu wadę, która sprawia, że nie będzie brakowało takich (i nie brakowało), którzy patrząc przez jej pryzmat będą go oceniać jako gorszego. Ucznia, agenta, człowieka.

Nie znałam wcześniej cyklu z Williamem Trentem, dlatego zaskoczeniem było dla mnie to, że w Niewidzialnym odnalazłam bohaterów z serii Hrabstwo Grant. Zarówno Sara jak i Lena odegrały ważną rolę w thrillerze Zimny strach, który czytałam jakiś  czas temu. Bardzo spodobał mi się zarówno sam zabieg połączenia cykli ważnymi postaciami, jak i możliwość spojrzenia na bohaterki pod zupełnie innym kątem.

Drugie imię - kłopoty


W położonym w Georgii Macon, sporo się wydarzy. Choć Niewidzialny jest momentami nierówny, to trzeba przyznać, że zakończenie ma bardzo dobre, a im bliżej finału tym większe emocje. Karin Slaughter może nie sprawia, że dla jej książek zarywa się noce, ale dostarcza całkiem niezłej porcji rozrywki. Świetnie wychodzą jej kreacje bohaterów. Zwłaszcza postać Leny jest warta uwagi. Choć niewiele o niej wspomniałam, to jej obecności nie tylko nie da się przeoczyć, ale i nie można nie docenić jej wpływu na fabułę. Bo Lena Adams niczego nie pozostawia samemu sobie. Bo Lena nie wie co to bezczynność. I być może dlatego kłopoty to jej drugie imię.

Butelkę też odstawiła na rezerwuar. Miała wrażenie, że jej palce są grube i sztywne, gdy upinała włosy. Popatrzyła na swoje odbicie w lustrze. Czarne kręgi pod oczami, i to nie tylko sińce. Przycisnęła palce do tafli szkła. Na jej twarzy zaczynało być widać wszystko to, co straciła.
Liczbę trupów, jakie za sobą zostawiła[2].



***

Książkę polecam:
miłośnikom thrillerów
wielbicielom silnych postaci
zainteresowanym pracą tajnego agenta od kuchni
szukającym ciekawie skonstruowanych bohaterów

***

[1] Karin Slaughter, Niewidzialny, przeł. Katarzyna Bieńkowska, Wyd. Muza, 2016, s. 54
[2] Tamże, s. 16.

***

Zobacz też:

***




28 komentarzy:

  1. Jedyna książka autorki, której nie czytałam:) Na pewno długo tak nie zostanie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam jedynie "Tryptyk" tej autorki. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi wpadnie kiedyś w ręce, to chętnie przeczytam. :)

      Usuń
  3. Dopiero będę się za nią zabierać ;) Moja mama trochę ją podczytywała i bardzo jej się podobało :)
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, życzę, żeby i Tobie się spodobała. :)

      Usuń
  4. Nie znam autorki ani jej powieści. Ale ciekawi mnie praca agenta od kuchni i pokiereszowania bohaterów przez życie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mroczny thriller, powiadasz... coś dla mnie :)
    U mnie tym razem nie ma recenzji, ale można kupić zakładkę - wytwór moich rąk. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trudno nadążyć za ta pisarką, ale że lubię jej książki to pogonię za nią, bo to prawdziwa rzeźniczka :-) Z tym że muszę poczekać na Niewidzialnego, bo dopiero poznaję cykl Hrabstwo Grant.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam takich, do których to nazwisko bardziej by pasowało. ;)

      Usuń
  7. Bardzo zainteresowało mnie tło obyczajowe tej powieści... cieszę się, że ta powieść czeka już na półce :) Choć wielką fanką thrillerów nie jestem, ale od czasu do czasu lubię taką odmianę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tu tło obyczajowe nie jest aż tak bardzo rozwinięte. Ale i tak, myślę, że będziesz zadowolona z lektury.

      Usuń
  8. Chyba ostatnio mam nastrój na jakieś wyrazistsze emocje, więc nie wiem, czy przebrnęłabym przez ten przegadany początek;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miłosny thrilery to coś zdecydowanie dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy miłosny, ale thriller na pewno. ;)

      Usuń
  10. Autorkę poznałam za sprawą powieści "Moje śliczne" i wiem, że przeczytanie pozostałych książek jest dla mnie koniecznością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Niewidzialny" wydaje się być niezupełnie w moim guście. Raczej zrezygnuję, bo to chyba nie moja bajka.

    Ps. Czy w trzecim akapicie przy słowie złota nie brakuje "rączka"? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Thrillery lubię, choć czytam je równie rzadko, co kryminały, których nie znoszę :D a mocne postaci.. bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mała uwaga - wydaje mi się, że szpital w którym działa pod przykrywką Will to ten, w którym leży Jared, a nie ten w którym Sara aktualnie pracuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Sara bywała tam na tyle często, że poleciałam skrótem myślowym i skleiłam dwa szpitale w jeden. Dzięki za uwagę. Już poprawiam.

      Usuń
  14. Będę mieć na uwadze, nie znam książek z tego cyklu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam tylko pierwszy tom, ale mam w planach też kolejne. Lubię jednak czytać je po kolei, więc sporo czasu minie, zanim dojdę do tego :)
    M.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...