piątek, 22 kwietnia 2016

Chantel Acevedo "Cuda przeszłości"
Ocalić od zapomnienia

Chantel Acevedo
Cuda przeszłości
Wyd. Czarna Owca
2016
336 stron
Zamykam oczy i widzę gładkie jak stół morze. Wyobrażam sobie, że unoszę się na jego spokojnych wodach. Nie porusza ich najlżejsza nawet bryza. Jest tylko blask słońca. Jest tylko historia, którą opowiadam sobie dla zabicia czasu; historia o syrenie, pewnej dziewczynie i całym życiu zbudowanym na kolejnych miłościach[1].

Tak Chantel Acevedo kończy swoją powieść Cuda przeszłości, tak kończy się opowieść współczesnej kubańskiej Szeherezady. 



Niespokojna Kuba



Jest 1963 rok. Stery na Kobie przejmuje Fidel Castro. Nie porewolucyjna Kuba jest jednak tematem opowieści, a czasy nieco odleglejsze - lata z końca XIX wieku, kiedy to Kubańczycy dopiero walczyli o niepodległość, przeciwstawiając się hiszpańskiemu kolonizatorowi. Czasy dzieciństwa  Maríi Sireny, które przypadało na ten ogromnie niespokojny okres, co oczywiście mocno odbiło się na życiu jej i jej bliskich. I właśnie o tym jest ta powieść. O zwykłych ludziach, którym przyszło się zmierzyć z trudną rzeczywistością.


Powieść pełna wspomnień



Cuda przeszłości Chantel Acevedo to powieść utkana ze wspomnień. Nostalgiczna, dramatyczna, osobista, rozgrywająca się w kraju trudnym i niespokojnym. W powieści córki kubańskich emigrantów, znajdziemy nie tylko bohaterów fikcyjnych, ale i postaci historyczne, jak choćby poetę José Martí, Valeriano Weyler (zarządcę Kuby zwanego Rzeźnikiem) czy Antonio Maceo, wielkiego kubańskiego dowódcę (pseudonim Tytan z brązu mówi wiele), w którego żyłach płynęła krew wenezuelska i afrykańska (co też miało wpływ na ów pseudonim). Historia kraju ma bowiem ogromne znaczenie w historii Maríi Sireny. Wojna zbierała żniwo, kubańskie i hiszpańskie siły ścierały się walcząc o wpływy na wyspie, powstawały obozy, w których zamykano Kubańczyków, niewolnictwo miało się nieźle, rebelianci robili co mogli, by ideę wolnej Kuby wprowadzić w życie, a Hiszpanie starali się do tego nie dopuścić.. 

María Sirena przyszła na ten niegościnny świat na łodzi, której hiszpański kapitan co rano wciągał na maszt hiszpańską banderę. Moje dziecko jest Kubańczykiem, nie Hiszpanem[2] - wykrzyczał jej ojciec na wieść, że żona zaczęła rodzić. Rewolucjonista pełną gębą, ale nie tylko on będzie musiał w tej historii i walczyć, i cierpieć.




Kubańska Szeherezada 



W swojej powieści, Chantel Acevedo skupia się głównie na losach kobiet. Mężczyźni zjawiają się w tej powieści od czasu do czasu, budząc uczucia, łamiąc serca, kochając, zdradzając, walcząc, przemocą próbując zdobyć to, co wedle ich mniemaniu, im się należy. Ta historia należy jednak przede wszystkim do Maríi oraz jej matki, Iluminady. Lulu, jak zwano pieszczotliwie rodzicielkę narratorki, choć nie walczyła w wojnie o niepodległość, to wiele małych bitew musiała stoczyć w codziennym życiu. A to jej nie oszczędzało. Cuda przeszłości to powieść o zwykłych ludziach w trudnych sytuacjach, to historia tych, którzy się nie poddają, nawet gdy życie mocno ich doświadcza.

Nie są to łatwe wspomnienia i niełatwo będzie Maríi Sienie podzielić się nimi z innymi. Bohaterka ma już ok. osiemdziesiąt lat i czuje, że jej życie dobiega końca. Właściwie mogłaby na ów koniec poczekać w swym domu nad brzegiem oceanu, posilając się smażonymi bananami i wpatrując to w bezkresne wody, to w migrujące kraby, gdyby nie kaprys matki natury, która sprowadziła na Kubę powódź. María broniła się przed ewakuacją, ale w końcu musiała ulec. Znalazłszy się razem z siedmioma innymi kobietami w jednym z pokoi domu pierwszego gubernatora Kuby, niczym Szeherezada zaczyna snuć swą opowieść, o matce, ojcu, miłości swego życia, wreszcie o synu. Ukochanym Mayito, którego podobiznę María trzyma blisko serca. Nie jest to łatwa opowieść, ale choć wiele w niej smutku i bólu, wiele ran i żalu, to sporo w niej też ciepła.

Przepiękna powieść!


Dałam się narratorce omotać od pierwszych stron. Pokochałam delikatność i moc tej powieści, jej plastyczność, nieśpieszną narrację, niezwykły klimat, ciepło. Nie chciałam opuszczać pokoju, w którym kłębiło się tak wiele emocji, dobrych i złych. 

Cuda przeszłości Chantel Acevedo to fascynująca wyprawa na Kubę z okresu walki o niepodległość i pierwszych lat po dokonaniu rewolucji, ale także pełna emocji opowieść o duchach przeszłości, o rodzinie, w której życie wojna weszła z impetem, jak w życie wielu podobnych im rodzin. To wspomnienia bólu, strachu, głodu, upodlenia, zazdrości, ale i miłości, nadziei, walki, siły. Piękna, wzruszająca, wspaniale opowiedziana.

Każda z nas ma swoje duchy i żadna o nich nie zapomina[3].




***

Książkę polecam
wybierającym się na Kubę
zainteresowanym tematyką Kubańską
szukającym powieści o zwykłych ludziach w niezwykłych sytuacjach
poszukującym historii o silnych kobietach

***

[1] Chantel Acevedo, Cuda przeszłości, przeł. Agata Ostrowska, Wyd. Czarna Owca, 2016, s. 332.
[2] Tamże, s. 20.
[3] Tamże, s. 290.

***



16 komentarzy:

  1. Z jednej strony interesują mnie wspomnienia i omotanie czytelnika słowami autorki, ale ja od polityki trzymam się z daleka. No i mam dylemat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee... Tu nie ma polityki. Są zwykli ludzie.

      Usuń
  2. Ja dopiero będę czytać książkę, za kilka dni. W zasadzie chyba wszystkie książki z tej serii są świetne. Liczę, że ta także przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w takim razie nadrobić pozostałe.

      Usuń
  3. Jak zawsze przy okazji czytania o tego typu powieściach, część mnie chciałaby je poznać, a część broni się przed nimi z obawy przed niespieszną akcją i opowieścią, która może nie wzbudzić spodziewanego zainteresowania. Dlatego nie deklaruję, że przeczytam, zastanowię się albo zdam na ślepy los :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto tej książce dać szansę. Mnie ogromnie ujęła. :)

      Usuń
  4. Czuję, że to może być coś dla mnie. "Piękna, wzruszająca, wspaniale opowiedziana" - te słowa jeszcze bardziej utwierdzają mnie w tym przekonaniu, bo idealnie wpasowują się w mój czytelniczy gust :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam powieści historyczne, a Kuba wydaje mi się idealną lokalizacją dla pięknej historii. Przeczytam z dużą przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nazwałabym tej książki powieścią historyczną. ;)
      Ale tak czy siak - warto. :)

      Usuń
  6. Kuba to bardzo ciekawe miejsce na osadzenie akcji powieści, dlatego z chęcią sięgnę po tę książkę :) Jako wzrokowiec nie mogę nie wspomnieć o świetnej okładce :) Przykuwa wzrok i jest bardzo klimatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam taką tematykę bardzo mnie wciąga. Książki nie czytałam ale koniecznie muszę to nadrobić. Okładka wygląda rewelacyjnie :)
    Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie słyszałam o tej książce wcześniej, koniecznie muszę zatem przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...