środa, 8 sierpnia 2018

Sylwia Zientek "Hotel Varsovie. Bunt chimery"
[RECENZJA]

saga Hotel Varsovie, tom 2



Zaskoczyła go bardzo ulica Nowy Świat - Ludwik oczarowany był nowymi kamienicami o pastelowych elewacjach. Nie mógł się nadziwić zmianie, jaka tu nastąpiła. Co prawda rynsztok był tak szeroki, że jedynie położone nad nim kładki chroniły przechodniów przed kontaktem z nieczystościami, ale klasyczne budowle z tylnymi oficynami, uroczymi balkonami z żeliwnymi balustradami i gzymsami ozdobionymi płaskorzeźbami - budziły wręcz zachwyt.*




Witamy w Warszawie



Podobno zarwanie nocy z powodu czytanej z zapałem książki to dla autora największy komplement. Chciałam więc powiedzieć, że tak, zarwałam dla powieści Sylwii Zientek, Hotel Varsovie. Bunt chimery nie jedną, a dwie noce. I myślę, że autorce powinno być jednak choć troszkę przykro, że jej bohaterowie puścili mnie rankiem do pracy półprzytomną, myślami przy warszawskim hotelu, który i ich głowy zaprzątał, wszak z nim wiązały się ich losy.

Położony w polskiej stolicy Hotel Varsovie będzie centrum naszego powieściowego wszechświata. Przewinie się przezeń wiele pokoleń, zobaczymy go w momencie rozkwitu i upadku, w czasach pokoju i wojny. Zmieniać się będzie rzeczywistość wokół niego i on będzie poddawany metamorfozom. To właśnie w nim Konstanty urządzi swoje słynne przyjęcie pożegnalne, to w jego murach skrzywdzona Waleria będzie szukała ratunku, to tu zakochana Rozalia będzie się wspinać na wyżyny sztuki kulinarnej, posiłkując przepisami ze starego kajetu.

Dla porządku dodam jeszcze, że Bunt chimery jest kontynuacją Klątwy lutnisty i choć na upartego można ją przeczytać bez znajomości poprzedniczki, to z całego serca doradzam sięgnięcie po obydwa tomy w kolejności ich wydania. Nie pożałujecie.


Wtedy i teraz



Sylwia Zientek splata trzy płaszczyzny czasowe w pasjonującą sagę rodzinną z Warszawą w tle. Najoszczędniej zarysowała wątek współczesny, kiedy to Dana Spakowski wciela w życie swój desperacki plan, podszywając się pod dziedziczkę jednej z warszawskich nieruchomości. O wiele bardziej rozbudowane są historie z czasów napoleońskich i powstania listopadowego oraz z przełomu XIX i XX wieku. Na tle zmieniającej się polskiej rzeczywistości, rozgrywają się historie naszych bohaterów, także pełne dynamizmu, zwrotów akcji i niespodzianek.





Bez względu na to, w jakie czasu przenosi nas autorka, pisze o nich barwnie i zajmująco. Szczegółowo i plastycznie kreśli tło, co pozwala bez trudu wyobrazić sobie w jakiej scenerii rozgrywają się wydarzenia. Udanie łączy literacką fikcję ze zdarzeniami historycznymi, które także nie pozostają bez wpływu na losy fikcyjnych bohaterów. Ci rzeczywiści przemykają gdzieś w tle. W końcu do Polski nadciągają wojska Napoleona, przystojny Piłsudski wodzi wzrokiem za pięknymi kobietami, Fryderyk Chopin daje pierwsze koncerty, a Olga Boznańska działa na wyobraźnię swoją twórczością

Skoro mowa o dwóch ostatnich postaciach, warto wspomnieć, że motyw muzyki i sztuki (zwłaszcza malarstwa) odgrywają w Buncie chimery istotną rolę. Zwłaszcza wspomniana Waleria podporządkuje swoje życie pasji tworzenia. Z jakim efektem? To już musicie sprawdzić sami. Zdradzę tylko, że jej historia będzie bardzo burzliwa i dramatyczna (a szeptem dodam, że to właśnie ten wątek i ta postać zaintrygowały mnie najmocniej, tuż przed równie burzliwą i skomplikowaną historią miłości Telimeny i Ludwika).


Klimatyczna, frapująca, barwna



Sylwia Zientek imponuje wiedzą o opisywanych czasach. Co ważne, mimo przywiązania autorki do faktów, dbałości o szczegóły, realizm miejsca i czasów, daleko jej powieści do faktograficznej sztywności. Z jednej strony mamy więc opisy budujące tło, klimat i pozwalające wyobrazić sobie życie w Warszawie z czasów XVIII czy XIX wieku, z drugiej - frapujące historie pojedynczych postaci. 

Dobór bohaterów jest bowiem ogromnie interesujący. Z nimi nie sposób się nudzić. Pochodzą z różnych sfer, charaktery i zajęcia mają rozmaite, a relacje, w które się wikłają, nie należą do tych łatwych i nudnych. Niepokorne towarzystwo wywołuje skandal za skandalem. Tu intryga, tam zdrada, tu zemsta, tam romans. Tu ktoś kogoś uwiedzie i porzuci, tam wpakuje się w mezalians. Ten trwoni majątek, tamten buduje swoje finansowe imperium. Bywa, że od pomocy siostrze ważniejsze jest dbanie o dobre (ekhem...) imię rodziny i zachowanie pozorów idealnej rodziny. Bywa, że bliskie niegdyś osoby kopią pod sobą dołki, knując niszczące intrygi. Iskrzy, grzmi, wióry lecą. Kwitnie miłość, bolą rozstania. 

Stale się coś dzieje, a że dzieje ciekawie, to od lektury trudno się oderwać. Mijają lata świetności, mijają lata upadku, zmienia się rzeczywistość, zmieniają trendy, wreszcie - zmieniają i sami bohaterowie. Co ważne, nie ma w tym zapętleniu intryg przesady, nie ma uczucia przesytu. 

Podobnie jak poprzedniczka, tak i Bunt chimery to powieść pełna emocji, ciekawych zdarzeń i postaci. Jeśli dodać do tego ciekawe czasy, w obydwu tomach dostajemy panoramę życia w Warszawie na przestrzeni kilku wieków. I jedyny minus, jaki w tej chwili widzę to fakt, że na półkach w księgarni nie ma jeszcze tomu trzeciego.


Sylwia Zientek
Hotel Varsovie. Bunt chimery
Wyd. W.A.B.
2018
656 stron



*Sylwia Zientek, Hotel Varsovie. Bunt chimery, Wyd. W.A.B., 2018, s. 384.


Zobacz też:




14 komentarzy:

  1. Raczej nie jest to książka tematycznie dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, sporo tam trudnych tematów, więc znalazłabyś coś dla siebie. :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Dogłębna recenzja, dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  4. O książce słyszałam, ale jakoś nie byłam do niej przekonana. Widzę, że mam czego żałować. Skoro tyle w niej emocji, muszę ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam już tą serię! a po twojej recenzji chętnie po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś dla mnie. Najbardziej przekonuje mnie Warszawa :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Wszelkie obraźliwe komentarze oraz reklamy stron będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...