wtorek, 4 kwietnia 2017

Wielkopolska na weekend: Jezioro Góreckie



Książki książkami, ale gdy przychodzi wiosna, a termometr wskazuje ponad dwadzieścia stopni, to po prostu żal zamykać się w czterech ścianach. W sobotni poranek ruszyliśmy więc w plener w poszukiwaniu wiosny.






Nasz wybór padł na leżące w pobliżu Stęszewa Jezioro Góreckie. Objęty ścisłą ochroną akwen znajduje się na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego. Jest jeziorem rynnowym, a więc pozostałością po zlodowaceniu, z unikalną florą i fauną. Na jeziorze znajdują się dwie wyspy - Zamkowa i Kopczysko.




Dla nas najważniejsze było jednak to, że okalające je lasy zachęcały do spacerów, a w sobotnie przedpołudnie tłumów tam nie było, więc i radość ze spacerowania była większa.




Dzięcioły wystukiwały rytm marszu, żaby udawały liście ścielące ścieżkę, a my podziwialiśmy efekty artystycznych zapędów bobrów.













Spomiędzy gałęzi drzew rosnących wzdłuż jeziora, wyłaniały się położone na Wyspie Zamkowej pozostałości po neogotyckim zameczku Klaudyny Potockiej. Jedni w prezencie ślubnym od brata dostają komplet ręczników, inni serwis do kawy, a Klaudyna od Tytusa Działyńskiego dostała zameczek.

Urodzona w 1801 roku w Kórniku szlachcianka, synowa Jana Potockiego (tego od Rękopisu znalezionego w Saragossie), znajoma Adama Mickiewicza, stawiana jest za wzór Polki-patriotki. Była wśród założycielek Związku Patriotycznego Dobroczynności Pań Polskich, pomagała emigrantom w Dreźnie i Genewie, opiekowała się rannymi w powstaniu listopadowym. Zameczkiem nie nacieszyła się długo. W 1830 roku, pięć lat po ukończeniu budowy, Potoccy wyjechali do Warszawy i nigdy już w te okolice nie wrócili. Kilkanaście lat później przez Europę przetoczyła się fala zrywów rewolucyjnych, nazwanych Wiosną Ludów. To wówczas ostrzał pruski zmienił zameczek w ruinę, a że Wyspa Zamkowa objęta jest ochroną ścisłą, trudno przeprowadzić prace konserwatorskie. 














Informacje praktyczne:

- samochód można zostawić na parkingu w okolicy miejscowości Jeziory, koło dyrekcji Wielkopolskiego Parku Narodowego (płatny 5 zł)
- wzdłuż jeziora poprowadzi was czerwony szlak (ale i bez niego nie sposób się tam zgubić)
- wzdłuż szlaku co jakiś czas rozmieszczone są idealne punkty na przerwę śniadaniową, ale trzeba liczyć się z tym, że ławki i stoliki cieszą się dużym zainteresowaniem
- teren w pobliżu jeziora to wymarzone miejsce na spacery, do biegania i jazdy rowerem; oprócz wspomnianego czerwonego szlaku wytyczone są także szlaki rowerowe

Zobacz też:


9 komentarzy:

  1. U mnie też w sobotę był piękny dzień! Niestety od poniedziałku pada deszcz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dziś padało. Na szczęście krótko. :)

      Usuń
  2. Póki co - poszukuję wiosny w swoim przydomowym ogródku:) Ale oczywiście podobała mi się Twoja wiosenna żaba;) A na serio - to zazdroszczę Ci wyprawy. Robią wrażenie ruiny zameczku - to taka gotowa sceneria do filmu... Z plenerowych spacerów - zaliczyłam na razie wiosenny Nordic Walking podczas Panewnickiego Biegu Dzika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara. Ja nie mam ogródka. Własnej żaby też. :(

      Bieg Dzika? Brzmi interesująco. :D

      Usuń
  3. Fajne są takie wycieczki :)

    Ja w sobotę byłam na wystawie kotów rasowych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzy mi się zwiedzenie Wielkopolski.. Póki co byłam tylko w Trzemesznie i Gnieźnie :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...