poniedziałek, 9 lipca 2018

Zdarzyło się w czerwcu 2018



Przez czerwiec przemknęłam lotem błyskawicy. Tzn. tak szybko, nie to, że zygzakiem.

Chociaż...

Tak czy inaczej, za mną kolejny dynamiczny, pełen niespodzianek miesiąc. Trochę emocji prywatnych, trochę sportowych, kilka wyzwań, nieco nowych doświadczeń, mnóstwo spotkań i parę nowych znajomości. 
Po raz pierwszy od bardzo dawna spędziłam weekend jednocześnie wysypiając się, dobrze się bawiąc i odpoczywając. 
Po raz pierwszy wystąpiłam na deskach teatru, w koncercie finałowym na zamknięcie pierwszego roku nauki flamenco. 
Po raz pierwszy od dawna czuję, że mogę z życia wyciągnąć naprawdę dużo i to właśnie robię.

Lipiec zaczął się tak fantastycznie, że boję, by nie zgubiły mnie wygórowane oczekiwania co do kolejnych dni. Trzymajcie kciuki, żeby było pięknie.




Przeczytane w czerwcu

  1. Ałbena Grabowska Kości proroka (ocena: 4,5/6) - recenzja
  2. Anna Kurek Szczęśliwy jak łosoś (3,5) - recenzja
  3. Rosa Ribas, Sabine Hofmann Granatowe mundury (3,5) - recenzja
  4. Ewa Zdunek Mediatorka (4) - recenzja
  5. Natalio Grueso Przemytnik słów (5,5) - recenzja
  6. Denis Urubko Skazany na góry (4) - recenzja
  7. Lize Spit Szpadel (5) - recenzja
  8. J. S. Monroe Znajdź mnie (3) - recenzja
  9. Graham Masterton Wirus (3,5) - recenzja
  10. Katie Marsh Życie bez ciebie (4,5) - recenzja

Coraz trudniej mi wygospodarować czas na czytanie, ale dziesięć książek przeczytanych w czerwcu (fakt, w większości niewielkich objętościowo), to chyba nie taki zły wynik.

Zakochałam się w Przemytniku słów. Będę do tej książki wracać.


Obejrzane w czerwcu


  1. Paweł Pawlikowski Zimna wojna (ocena 9/10)
  2. Kinga Dębska Plan B (7)

Plan B okazał się produkcją całkiem niezłą, choć może nieco chaotyczną. Jednak to seans Zimnej wojny totalnie mnie zauroczył. Zdjęciami, muzyką, ale i samą historią też. Piękną i tragiczną zarazem. Cukierkowe opowieści i happy endy mnie nie przekonują, więc ta do mnie bardzo trafiła. Niesamowita miłość. Niszcząca, ale też taka, którą chciałoby się przeżyć (odezwał się we mnie masochizm?). Aktorsko też mi się podobało



Słuchane w czerwcu

Fever Ray Keep The Streets Empty For Me

Męskie Granie (Kortez, Podsiadło, Zalewski) Nieboskłon

Luke Sital-Singh Pure


Zdarzyło się w czerwcu


weekend nad Jeziorem Chrzypskim

Weekend nad jeziorem pomógł mi podładować akumulatory i odpocząć. Okazuje się, że jednak potrafię pojechać w miejsce, w którym pobyt nie wiąże się z wielogodzinnym zwiedzaniem, a przy tym wypocząć i dobrze się bawić. Bardzo tego potrzebowałam.

---> więcej zdjęć TUTAJ






spotkanie z Lindą Polman

Ależ to było kapitalne spotkanie! Kto mógł być, a nie przyszedł ten trąba!

Linda Polman okazała się niesamowicie sympatyczną i otwartą osobą z ogromnym poczuciem humoru. Było więc momentami bardzo wesoło, choć przecież temat rozmowy wcale zabawny nie był, bo dotyczył kobiet wychodzących za mąż za skazanych na karę śmierci.

Przenieśliśmy się więc do Teksasu, do betonowych szarych ścian, cel z niewielkimi okienkami pilnie strzeżonymi przez uzbrojonych strażników. Ależ Linda Polman ciekawie opowiadała o relacjach między skazanymi i ich kobietami, o warunkach w jakich przebywają więźniowie, o historiach, których wysłuchała, o ludziach, których poznała.

Z jednej strony wyszłam z Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu pełna pozytywnych emocji, bo takie właśnie posyłała w świat autorka, z drugiej przygnieciona niewesołymi refleksjami.

Bo wyobraźcie sobie taką historię...

Jest sobie zwykła gospodyni domowa, Angielka lat 48, z dwudziestopięcioletnim stażem małżeńskim. Ma długie blond włosy, które pewnego dnia obcina i farbuje na odcień czerwieni. Co na to mąż? Nic. Cisza. Jakby nic się nie zmieniło.
Ta sama gospodyni domowa wikła się w relację z Apaczem skazanym na śmierć. Wychodzi za mąż za 28-letniego mężczyznę, który siedzi w celi śmierci za śmiertelne pobicie kobiety. Ma wielkie bicepsy, 55 tatuaży i żadnej przyszłości. Teraz, gdy jest na widzeniu i podchodzi do tego malutkiego okienka, przez które osadzony nawet nie jest w stanie dojrzeć całej sylwetki odwiedzającej, słyszy od swojego Apacza, że schudła funt i pięknie wygląda, że ma nowy odcień szminki...
Ta uwaga, ta spostrzegawczość sprawiają, że kobieta rozkwita, że czuje się doceniana, lepsza. I to jest jedna z przyczyn, dla których kobiety wikłają się w relacje z osadzonymi w celi śmierci... Tak bardzo chcą być dostrzeżone, tak bardzo docenione.

Powiedzcie mi, że nie jest to smutne...

Pobiegłam do Bookowski. Księgarnia w Zamku po Laleczki skazańców. Mam książkę, mam autograf i kolejne ciekawe spotkanie za sobą.







flamenco 


Pierwszy rok nauki flamenco już za mną. A właściwie dopiero, bo to tak trudny taniec, że nie mam złudzeń - jeszcze długo nie będę mogła powiedzieć, że potrafię tańczyć. W każdym razie, zwieńczeniem tego roku był koncert w poznańskim teatrze muzycznym, gdzie i ja miałam przyjemność zatańczyć. Nigdy się nie spodziewałam, że kiedykolwiek pojawię się w teatrze w innej roli niż widz czy turystka. A tu proszę, taka niespodzianka!

Już jutro zaczynam trzydniowe warsztaty letnie, a w październiku kolejny rok kursu. Nie mogę się już doczekać!



fot. Paulina Duszyńska

próba generalna
fot. Małgorzata Lewandowska

ćwiczenia przed koncertem
fot. Maia Bańska



18 komentarzy:

  1. Cudne zdjęcia <3 Trzymam kciuki za lipiec,"Wirus" mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby lipiec był równie ciekawy. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam powodów do narzekań. :)

      Usuń
  3. Taniec na deskach teatru- super :) Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe doświadczenie. Dzięki. :)

      Usuń
  4. Weekendu nad jeziorem zazdroszczę :). Ja jeszcze się nigdzie wakacyjnie nie wybrałam, ale chociaż już zaczynam planować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne ;) Radości w związku z tańcem Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale dużo ciekawych wydarzeń w czerwcu u Ciebie :) Życzę Tobie, aby lipiec był również tak pozytywny :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Miesiąc prawie się kończy i muszę przyznać, że póki co jest super :)

      Usuń
  7. Miałaś bardzo udany miesiąc :) Książek sporo przeczytanych, wyjazd świetny :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny miałaś czerwiec. trzymam kciuki za lipiec!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Wszelkie obraźliwe komentarze oraz reklamy stron będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...