poniedziałek, 30 lipca 2018

Marcin Wroński "Gliny z innej gliny"
[RECENZJA]

cykl z Zygą Maciejewskim, tom 10



- Widzi ciocia tę pielęgniarkę tam, w okienku? - Niekulturalnie wskazał palcem Maciejewski. - Nie wiem jeszcze jak, ale zamierzam ją oczarować.
- Ty zwariowałeś, Zygmusiu! Jak nie księżniczka na ziarnku grochu, to sierotka Marysia! - Ciotka załamała ręce. - Owszem, ładna, z wyglądu sympatyczna i powiem ci, że dobrze, że nie jakaś lalka perfumowana, ale dlaczego akurat pielęgniarka?!... Zobaczysz, że cię wydziedziczę! Nie możesz tak jak inni zwyczajnie chodzić sobie na kurwy?*



Pożegnanie z bohaterem


Komisarz Zyga Maciejewski to taka literacka postać, do której równie niełatwo się zbliżyć jak i się z nią rozstać. Przez dziesięć tomów kryminalnej serii z jego udziałem, czytelnik miał szansę poznać go dość dobrze, może nawet się z nim zaprzyjaźnić, choć zapewne jest to przyjaźń dość chropowata. 

Teraz nadszedł czas pożegnania. Marcin Wroński oddaje do rąk czytelników zbiór opowiadań Gliny z innej gliny. Do projektu kończącego serię zaprasza trzech kolegów po piórze, Ryszarda Ćwirleja, Roberta Ostaszewskiego i Andrzeja Pilipiuka. Powstało osiem opowiadań. Trzy gościnne, pozostałe pióra twórcy postaci Zygi (trzy z nich możecie już znać; Glina z innej gliny jako Czarcia Łapa weszło w skład antologii Rewers, Trupów hurtowo trzech znajdziecie w zbiorze pod tym samym tytułem, a Złota robota pojawiła się w jednym z zeszłorocznych numerów Przekroju).

Będzie okazja, by raz jeszcze spotkać komisarza w różnych momentach jego życia oraz nieco bliżej poznać jego syna, Aleksandra, który także wdział mundur, choć nie ociepliło to stosunków między mężczyznami. O tym jednak, poczytacie już w książce, a w niej pojawią się i historie z czasów wojny, i z okresu późniejszego. Spotkacie bohatera w dobrze mu znanym środowisku lubelskim, ale i na gościnnych występach poza Lublinem.

Dryfując w kierunku powieści historycznej


Wszystko historie są mocno osadzone w realiach historycznych, z dbałością o szczegóły, szczyptą ciętego dowcipu, nutką tajemnicy, wycinkami z policyjnej czy milicyjnej rzeczywistości. Gdzieś obiło mi się o oczy lub uszy, że Marcin Wroński rezygnuje z pisania kryminałów na rzecz tworzenia powieści historycznych. Ten zbiór to potwierdza, bo z opowiadania na opowiadanie miałam wrażenie, że intryga kryminalna staje się zaledwie wątkiem dodatkowym, wprowadzającym do fabuły nieco zagadkowości i napięcia, a autor skupia się raczej na jej mocnym osadzeniu w realiach i opisywaniu samych realiów. Tych fabuł nie da się przenieść do innej przestrzeni czy innych czasów. Zbyt mocno są zakorzenione tam, gdzie umieścił je autor. Z powieściami przynależącymi do serii o Zydze Maciejewskim było zresztą tak samo, ale w krótkich formach jeszcze mocniej rzuca się to w oczy, a proporcje między warstwą kryminalną, a społeczno-historyczną wyraźnie przemawiają na korzyść tych drugich.

Będzie więc okazja do podróży w przeszłość z całym bagażem doznań wpisanych w życie w Polsce w danych czasach. Będą nawiązania do historycznych zdarzeń czy postaci, a zdarzenia polityczne nie pozostaną bez wpływu na życie bohaterów i relacje między nimi. Autor oddał koloryt opisywanych czasów, wrzucił do swych fabuł motywy dla nich charakterystyczne. Podobnie postąpili jego koledzy po piórze, zgrabnie uzupełniając historię Zygi własnymi pomysłami. Robert Ostaszewski nawiązuje do sprawy z tomu A na imię jej będzie Aniela, Ryszard Ćwirlej zabiera Zygę do Poznania, gdzie konfrontuje go z bohaterami swojego retro cyklu z antonim Fiszerem, a Andrzej Pilipiuk kazał Zydze przesłuchiwać bohatera przywodzącego na myśl swego Jakuba Wędrowycza (i aż trochę żal, że sam Jakub Wędrowycz się tu nie pojawił - to by dopiero była konfrontacja!).


Marcin Wroński, Wrocław 2018


Godne odejście


Gliny z innej gliny to udane zamknięcie serii z Zygą Maciejewskim. Jej fani z pewnością wyłapią tu nawiązania do powieści, a ci, którzy dopiero teraz wchodzą w ten świat, nie będą pokrzywdzeni. Dostaną atrakcyjne wycinki różnych momentów z życia bohatera i jego bliskich, co z dużą dozą prawdopodobieństwa zachęci ich do nadrobienia zaległości w lekturze i sięgnięcia po poprzednie tomy.

Startujemy w lutym 1926 roku, kończymy niemal sześć dekad później. Po drodze zmienia się polska rzeczywistość, zmienia tez sytuacja naszych bohaterów, a Marcin Wroński po raz kolejny okazuje się być świetnym portrecistą ludzi, miejsc, czasów.

Plastyczne opisy, żywy język, błyskotliwe dialogi, niewymuszony humor, charakterystyczne postaci, świetnie oddany klimat - te komplementy nie są na wyrost. Również fabularnie jest ciekawie. Wiadomo, jak to ze zbiorami opowiadań bywa, jeden tekst wciąga mniej, od innego trudno się oderwać. Całość jednak trzyma wysoki poziom i można powiedzieć, że komisarz Zyga Maciejewski w stan spoczynku odszedł z godnością.


Marcin Wroński
Gliny z innej gliny
Wyd. W.A.B.
2018
320 stron



* Marcin Wroński, Gliny z innej gliny, Wyd. W.A.B., 2018, s. 38.


Cykl o Zydze Maciejewskim
1. Morderstwo pod cenzurą
2. Kino Venus 
3. A na imię jej będzie Aniela
4. Skrzydlata trumna 
5. Pogrom w przyszły wtorek 
6. Haiti
7. Kwestja krwi
8. Portret wisielca
9. Kwestja krwi
10. Gliny z innej gliny 




16 komentarzy:

  1. Znam kogoś, komu polecę ten cykl. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Brakuje mi jeszcze kliku tomów do skompletowania z tej serii aby móc zacząć ją czytać ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam wszystkich i nie wszystkie czytałam. ;)

      Usuń
  3. Nie znam tego cyklu, ale cioteczka wymiata. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O cyklu wiele czytałam i mam w planie go poznać. Natomiast bardziej interesuje mnie twórczość kryminalna tego Pana, aniżeli powieści historyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę kryminały. Do powieści historycznych właściwie mnie nie ciągnie.

      Usuń
  5. Również mam w planach poznać cały cykl, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie sięgnę i przeczytam :) Zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Aż tak lubisz twórczość tego autora?

      Usuń
  8. Rzeczywiście Ciotka niezła :) a całość może być całkiem ciekawa!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...