środa, 25 stycznia 2017

Anna Sakowicz "Niedomówienia"
[RECENZJA]




Jeżeli można było wzdychać do rozczochranego piosenkarza z plakatu, to można było i do Gutenberga[1].

Krótko mówiąc, każdy ma jakiegoś bzika, a bzikiem Janki, bohaterki powieści obyczajowej Niedomówienia Anny Sakowicz, jest wszystko to, co związane z Gutenbergiem i drukarskim światkiem. Sama jest współwłaścicielką niewielkiej drukarni, której poświęca czas, myśli i serce.

Właściwy człowiek, na właściwym miejscu.



Zachwiana stabilizacja



Życie drukarza nie wydaje się szczególnie pasjonujące. Zwłaszcza, jeśli zamiast wypuszczać na świat wyjątkowe książki, przykłada się raczej ręce do produkowania ulotek zapychających skrzynki czy grafomańskich tomików pełnych wielce natchnionych wierszy, na których to świat jeszcze nie poznał, choć autor jest przekonany o ich wyjątkowości.
Anna Sakowicz
Niedomówienia
Wyd. Szara Godzina
2016
304  strony

U Janki jednak życiowa stabilizacja zaczyna się chwiać. Związek z obecnym partnerem zdaje się nie mieć przyszłości, więc kobieta decyduje się na rozstanie. Problem w tym, że reakcja Łukasza jest dość... nieoczekiwana. Ponadto w Gdańsku zjawia się młodsza kuzynka Janki, różowa jak landrynka, zwariowana Honorata, co to swoimi emocjonalnymi huśtawkami zdolna jest wykończyć nawet najcierpliwszych. To wystarcza, by zaburzyć codzienny rytm dnia naszej bohaterki.

Jest jednak coś jeszcze. Tajemnica czekająca na rozwikłanie.


Tajemnicze fotografie



Janka ma pewien zwyczaj. Ilekroć z jej drukarni wychodzi jakaś książka, jeden egzemplarz zostawia przy gdańskim pomniku Gutenberga. Pewnego razu nie tylko tam coś zostawia, ale i znajduje. Zdjęcie.

Nic nadzwyczajnego. Przedstawiało jakiś błękitny budynek z balkonem w starym stylu. Przed wejściem stał czerwony samochód. Autor zdjęcia ujął jedynie jego dach, więc to nie on był głównym celem. Dziwne[2].

Po tej fotografii pojawią się następne. Kto je zostawia? Jaki ma w tym cel? 

Muszę przyznać, że rozwiązanie totalnie mnie zaskoczyło i za to dla autorki duży plus. Coś, co wydawało się pomysłem niezbyt odkrywczym, zmieniła w wątek zabawny i dramatyczny zarazem. 


Odkrywanie siebie



Anna Sakowicz wplotła w swoją najnowszą powieść ciekawy wątek drukarski. Miłość do druku jest rodzinnym dziedzictwem, podobnie jak sama firma, w której z ogromnym zaangażowaniem pracuje Janka. Mistrz Gutenberg pewnie z uśmiechem śledziłby poczynania naszej bohaterki. W końcu to on jest jej mistrzem. O ile jednak w pracy Jance układa się znakomicie, to już życie prywatne jest przedmiotem trosk rodziców i samej bohaterki.

Kobieta jest po czterdziestce, a za nią kolejny nieudany związek. Na dodatek jeden z tych, które nie kończą się bezboleśnie pokojowym rozstaniem. Rodzice marzą o wnukach, ale cóż... Zdaje się, że na niepokornej jedynaczce ich ród się skończy. Ona sama skupia się głównie na pracy i pisaniu. Historia jej dziadka to wspaniały materiał na książkę i taka też ma powstać.

Autorka wprowadza w tę zwyczajną powieść obyczajową nutkę tajemnicy. Fotografie zostawiane przez anonimową postać doprowadzą Jankę do zaskakującego odkrycia. Intrygująca gra, która zdaje się tak niepozorna, przyniesie zdumiewające konsekwencje. Okazuje się, że odkrywanie siebie nie jest wyłącznie domeną młodości.


Z Anną Sakowicz na Targach Książki, Warszawa 2016


Z krówkami pod ręką



(...) zapach książki to suma słów użytych przez autora[3].

Niedomówienia to przyjemna w odbiorze powieść obyczajowa. Trochę w niej dramatów, trochę humoru, który wkrada się w treść głównie za sprawą zwariowanej Honoraty. To książka o życiu zdominowanym przez pasję, o potrzebie niezależności, o odkrywaniu siebie na nowo za sprawą zupełnie przypadkowych zdarzeń. 

Anna Sakowicz pisze lekko, ale w fabułę udanie wplata także mniej przyjemne motywy, m.in. przemoc domową. Pokazuje więc życie takim, jakie jest. Z nieidealną sekwencją zdarzeń i nieidealnymi bohaterami. Zwyczajne, ale niepozbawione elementów zaskoczenia. Sprawnie kreśli i sylwetki postaci i plener. Udanie łączy słodkie z gorzkim, zabawne z dramatycznym, zwyczajne z nietuzinkowym. Miłośnicy powieści obyczajowych nie powinni być zawiedzeni.

PS
W trakcie lektury warto mieć pod ręką krówki.





***

Książkę polecam
miłośnikom powieści obyczajowych
ciekawym wątków drukarskich
wielbicielom tajemnic
znajdującym się na życiowym zakręcie

***

[1] Anna Sakowicz, Niedomówienia, Wyd. Szara Godzina, 2016, s. 23.
[2] Tamże, s. 63.
[3] Tamże, s. 149.

***

Zobacz też: 

Cykl Złodziejka marzeń:
 
Pozostałe





20 komentarzy:

  1. Świetna powieść! Cieszę się, że Tobie również przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polubiłam twórczość Ani. :)

      Usuń
  2. Mam w planach tę książkę, ponieważ zbiera dobre opinie na blogach. Dodatkowo lektura porusza tematykę obyczajową, która leży w kręgu moich zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, przeczytaj koniecznie. :)

      Usuń
  3. Aniu, serdecznie dziękuję. I zaskoczyło mnie zdjęcie! Uśmiecham się do monitora. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za oderwanie mnie od kryminałów. I za choć krótkie spotkanie w biegu na targach. :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz obyczajówki, to warto. :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja też. Dobrze mi się przy nich odpoczywa. :)

      Usuń
  6. Obyczajówka z nutką tajemnicy -to jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powieść obyczajową z nutą tajemnicy - o smaku krówki... Teraz czekam na trzecią część trylogii kociewskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! A ja nawet miałam krówki w czasie lektury (choć nie te z "wróżbą"), ale nie uchowały się do momentu, w którym fotografowałam książkę. :P

      Usuń
  8. Powieści obyczajowe nie są moim ulubionym gatunkiem, dlatego raczej odpuszczę sobie czytanie tej książki. Chociaż nie przeczę, że wątek związany z drukowaniem książek może być ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim też nie są, ale akurat książki Ani lubię. Tu mnie dodatkowo przyciągnął ten drukarski wątek.

      Usuń
  9. Nie zliczę, ile już razy obiecywałam sobie przeczytać coś tej autorki...

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz bardziej jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...