czwartek, 21 sierpnia 2014

Glina from Piotrków City
(Agnieszka Turzyniecka "Inspektor Kres i zaginiona")

Agnieszka Turzyniecka
Inspektor Kres i zaginiona
Wyd. Szara Godzina
2014
256 stron
Ostatnio widziała Basię sąsiadka, w sobotę wieczorem. Dziś jest piątek. Pięć dni. Co można zrobić z człowiekiem w ciągu pięciu dni, jeśli się ma względem niego złe zamiary? Wszystko. Można go zabić i tak schować zwłoki, że nikt ich nigdy nie znajdzie. Można go torturować, doprowadzając do rozpaczy i granic możliwości[1].

Jaki los spotkał dwudziestoośmioletnią kelnerkę z lokalu "Rumcajs", kobietę lubianą, otwartą wobec bliskich, a nieufną w stosunku do obcych? Jak to się stało, że drzwi do jej bogato urządzonej kawalerki nie zostały zamknięte na klucz, na dywanie znalazły się ślady krwi, a po właścicielce mieszkania nie było śladu?


Rodzice szaleją z niepokoju, a inspektor Marian Kres podejmuje śledztwo. Nieopatrznie obiecuje matce Basi, że odkryje co też stało się z jej jedynaczką. Nigdy by tego nie zrobił, gdyby wiedział, jak niełatwe będzie to zadanie i że przyjdzie mu po drodze rozwiązać wiele innych spraw, nim zbliży się do poznania prawdy o losach zaginionej kelnerki.

Inspektor Kres należy do tych śledczych, dla których praca jest nie tylko sposobem zarabiania na życie. To właściwy człowiek na właściwym miejscu. Praca w policji to nie tylko zawód, ale i powołanie. W każdą sprawę ogromnie się angażuje, może nawet za bardzo, bo do chłodnego profesjonalizmu mu daleko. Trzeba jednak przyznać, że w tym co robi, jest naprawdę dobry. Nic dziwnego, że ciężko mu o urlop czy wolne popołudnie. Choć Piotrków Trybunalski zdaje się spokojnym miastem, co rusz dzieje się tu coś, co Kresa odrywa od życia rodzinnego. Nie pierwszy raz nie potrafiłem zostawić pracy w pracy[2] - wyznaje.

Jest to powodem nieustannych spięć pomiędzy nim, a jego żoną. Wątek ten w kryminale Agnieszki Turzynieckiej Inspektor Kres i zaginiona jest mocno wyeksponowany. Czytelnik ma więc okazję nie tylko obserwować inspektora w jego zawodowym żywiole, ale i po godzinach, kiedy bombardowany żalem i pretensjami ze strony swej małżonki, usiłuje wieść tzw. życie rodzinne. Idzie mu to marnie, bo przestępcy mają to do siebie, że nic sobie nie robią z niedziel czy Sylwestrów. W żonie się gotuje, a Kres ma w głowie jedynie zaginięcie Basi i kilka innych spraw, które rozwiązuje po drodze. Stosunek Mariana do małżonki drażni i choć trudno nie docenić zawodowych dokonań inspektora, to w życiu prywatnym okazuje się osobą, w której trudno znaleźć wsparcie, nawet w bardzo trudnych chwilach. Aż dziw, że jak wielu policjantów w literaturze, tak i Kres nie jest przed, po lub w trakcie rozwodu. Zabrakło mi trochę zamknięcia wątku małżeństwa Kresów. W pewnym momencie się on urywa, a policjant całkowicie skupia się na sprawie Basi. Finał małżeńskich perypetii należy dopowiedzieć sobie samemu.

Agnieszka Turzyniecka
[źródło]

Śledztwo w sprawie kelnerki jest nie tylko trudne, ale wręcz, w pewnym momencie z braku śladów, zostaje zawieszone. Choćby nie wiem jak bardzo Marian Kres chciał węszyć wokół sprawy Barbary, musi zająć się innymi przestępstwami. Z jednej strony jest to pomysł ciekawy, bo pokazuje, że nie jednym zadaniem policjant żyje i nie zawsze dana sprawa musi być doprowadzona do końca, z drugiej odciąga nieco uwagę od głównego tematu kryminału. Na szczęście Agnieszka Turzyniecka stworzyła bohatera, który porażki znosi ciężko i zniknięcie Basi ciąży Kresowi na tyle, że mimo upływu czasu nie potrafi o nim zapomnieć. Jest więc nadzieja, że inspektor do tajemniczego zaginięcia wróci, choć zdecydowanie nie w takim stylu, w jakim chciałby to zrobić.

Pozornie odrębne śledztwa niczego do głównego wątku nie wnoszą, w praktyce dość zgrabnie uzupełniają całość, nie powodując uczucia chaosu. Inspektor Kres i zaginiona nie jest historią jednej sprawy, a wielu spraw. Choć w kryminale dzieje się wiele złego, autorka nie epatuje brutalnymi scenami. Zwykle delikatnie sugeruje zarys zdarzeń, resztę pozostawiając wyobraźni czytelnika. Nieco zbyt gładkie wydawało mi się śledztwo prowadzone przez Kresa w Niemczech. Niby trudności w nim nie brakowało, ale biorąc pod uwagę to, w jaki biznes wsuwał swój śledczy nos, dziwi mnie to z jaką łatwością przywiózł ten nos w całości do Polski. Najwyraźniej szczęście go nie opuściło, bo kręcąc się tu i tam mógł wpakować się w nie lada kłopoty.

Agnieszka Turzyniecka, obok narracji trzecioosobowej wprowadza także pierwszoosobową, dzięki czemu poznajemy także myśli Basi, inspektora, a nawet... mordercy. Wiemy więc nieco więcej niż Kres, co nie znaczy, że łatwo nam przyjdzie złożenie układanki w całość. Cała historia jest ciekawa, choć może nie z gatunku tych, które sprawiają, że traci się poczucie rzeczywistości i zapomina o świecie wokół. Akcja krąży wokół zbrodni i życia prywatnego głównego bohatera, nie ma tu rozbudowanego tła i coraz modniejszego w literaturze tego gatunku, grzebania w problematyce społecznej. To czyni z owego kryminału pozycję czysto rozrywkową i jako taka, debiut autorki sprawdza się bardzo dobrze. Inspektor Kres i zaginiona to pomysłowe oraz obiecujące wejście w świat polskiej literatury kryminalnej. Ciekawa jestem, czy Kres zagości w niej na dłużej.


***

Książkę polecam
miłośnikom kryminałów
mieszkańcom Piotrkowa Kryminalnego i okolic
chcącym poznać historię nie tylko z punktu widzenia narratora, ale i bohaterów
poszukującym interesujących debiutów kryminalnych

***

[1] Agnieszka Turzyniecka, Inspektor Kres i zaginiona, Wyd. Szara Godzina, 2013, s. 21.
[2] Tamże, s. 52.

***

egzemplarz recenzencki od autorki

21 komentarzy:

  1. W tej chwili jakoś nie mam ochoty na kryminał, nie będę poszukiwała tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciągle gdzieś natrafiam na książkę autorki. Wiem jednak, że raczej się nie skuszę. Muszę mieć nastrój na kryminał i obecnie czytam tylko Czarną Serię lub Agathe Christie, co do innych nie mogę się coś przekonać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nastrój na kryminały właściwie zawsze. :D

      Usuń
  3. Chętnie przyjrzałabym się bliżej tej książce :) Chcę się dowiedzieć, co spotkało zaginiona kobietę. Czytałam niedawno kryminał o zaginięciu młodej dziewczyny i bardzo mi się podobał.Ciekawe jak byłoby w tym przypadku?

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo już o niej czytałam i jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie mam co czytać, więc na razie sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam zaufania do polskich autorek. Jakby ktoś mi ich nie chwalił tak nie wiem, ale mnie odstręcza polskie nazwisko na okładce. Liczę jednak, że w przyszłości jakaś książka zmieni moje zapatrywania na tę kwestię. Ale czy to będzie ta? Nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, ale ja przynajmniej mam pewność, że to nie będzie ta książka :P

      Usuń
    2. Dopisana do niekończącej się listy "przyszłych" zapewne zginie wśród innych i prędzej stanie się "przyszłą niedoszłą" zamiast "przyszłą doszłą" ;)

      Usuń
    3. Oj, no, marudy! Polskie książki bywają równie dobre i równie, jak i równie słabe. A już wśród polskich kryminałów naprawdę jest wybór dobrych lektur.
      Więc nie marudzić, tylko czytać! No! ;)

      Usuń
  7. Z wielką ochota dowiem się jaki los spotkał tę kelnerkę z Rumcajsa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kryminał to coś co lubię. Jak zetknę się z tą książką to z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka ciekawi mnie głównie ze względu na miejsce akcji. Piotrków Trybunalski leży całkiem niedaleko mojego miejsca zamieszkania, więc chętnie przeczytam kryminał umiejscowiony właśnie w tym mieście, mimo że wcale go nie znam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będziesz miała okazję poznać najpierw Piotrków od strony mrocznej i literackiej. :D

      Usuń
  10. Nie słyszałam o tej książce, ale chętnie poznam kolejną polską autorkę kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam jeszcze o tej pisarce, ale pozycja zapowiada się smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią przeczytam, dobrze, że nie ma brutalnych scen, dla mnie to wielki plus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wcale takie sceny nie są potrzebne, by powstała ciekawa książka. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...