piątek, 9 marca 2018

Zdarzyło się w lutym 2018



Luty to ten zdecydowanie za krótki miesiąc, który niby się dłuży w związku z mało owocnym oczekiwaniem na wiosnę, a jednocześnie pędzi jak szalony zostawiając człowieka ze stosem nieogarniętych spraw.

Doby mi już dawno zabrakło, więc jeśli ktoś chce pohandlować wolnym czasem, to czekam na propozycje. Przyjmę każdą ilość.



Przeczytane w lutym

  1. Yasmina Khadra Bóg nie mieszka w Hawanie (ocena: 4/6) - recenzja
  2. Bernard Minier Bielszy odcień śmierci (5) - recenzja
  3. Remigiusz Mróz Nieodnaleziona (2,5) - recenzja
  4. Belinda Bauer Martwa jesteś piękna (4,5) - recenzja
  5. Michał Larek Furia (3) - recenzja 
  6. Jørn Lier Horst Gdy morze cichnie (4) - recenzja
  7. Stanisław Grzesiuk Pięć lat kacetu (5,5) - recenzja
  8. Jordi Sierra i Fabra Cztery dni w styczniu (5) - recenzja
  9. David Lagercrantz Mężczyzna, który gonił swój cień (4) - recenzja
  10. Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka wolności (4,5) - recenzja
  11. Jordi Sierra i Fabra Siedem dni w lipcu (4,5) - recenzja

Bez wątpienia książką miesiąca zostaje Pięć lat kacetu Stanisława Grzesiuka i każdego gorąco zachęcam do tego, by ją przeczytał. Tej relacji z obozu nie da się zapomnieć, a nowe wydanie wygląda obłędnie, więc jeśli tak jak ja, macie słabość do ładnie wydanych książek, ta powinna znaleźć się na Waszym celowniku.

W końcu udało mi się zacząć przygodę z dwoma pisarzami, których twórczość od dawna za mną "chodziła". Bernard Minier oraz Jordi Sierra i Fabra nie zawiedli, więc w marcu będę kontynuować przygodę z ich twórczością.


Obejrzane w lutym

  1. Luca Guadagnino Tamte dni, tamte noce (ocena: 7/10)
  2. Joe Wright Czas mroku (6)
  3. Guillermo del Toro Kształt wody (8)
  4. Martin McDonagh Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (9)


Trzymałam mocno kciuki za Trzy billboardy za Ebbing, Missouri w "walce" o Oscary, ale wygrana Kształtu wody też mnie cieszy. I tylko żal, że Akademia nie doceniła Twojego Vincenta

Słuchane w lutym


Muzyczny luty upłynął m.in. pod znakiem takich oto utworów:


Iyeoka Simply Falling


Zella Day Hypnotic


Skunk Anansie You Save Me


Kaz Hawkins Because You Love Me




U Was też pachnie już wiosną?







30 komentarzy:

  1. Bardzo dobry miesiąc. Życzę równie udanego marca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięć lat kacetu - masz rację, obowiązkowo do przeczytania:)
    Wiosną pachniało wczoraj, dziś niestety już nie :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też chętnie zakupiłabym trochę czasu, gdyż doby mi na wszystko nie starcza. Oby marzec był dla nas łaskawszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby. Choć nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie znów niedoczas. :D

      Usuń
  4. Jeśli znajdziesz handlarza czasem, to podeślij go do mnie - przyda się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że ten handlarz będzie bardzo rozchwytywany. :D

      Usuń
  5. "Tamte dni, tamte noce" też obejrzę i przeczytam jeszcze :). Ostatnio w ogóle lubię takie sobie mini-maratony robić: książka - ekranizacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak nie mogę, bo jak najpierw oglądam film, to później ciężko mi się zabrać za książkę, a jak najpierw czytam książkę, to później za bardzo krytykuję film. Więc między lekturą a seansem musi być na tyle duża przerwa, żeby mi się szczegóły zatarły w pamięci. :D

      Usuń
  6. Ja też bym troszkę czasu od kogoś odkupiła :) U mnie też już pachnie wiosną i nawet sobie dzisiaj pomyślałam jak ja kocham miejsce, w którym mieszkam i moje życie. Taka wiosenna pogoda gdy zaczyna pachnieć budzącą się do życia przyrodą albo jesienna gdy czuć świeżo poruszoną ziemię zawsze wyzwala we mnie takie emocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło czytać taki pozytywny komentarz. <3

      Usuń
  7. Dużo książek przeczytałaś w lutym, u mnie tylko cztery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cztery to i tak więcej niż przeczytało wiele innych osób. :)

      Usuń
  8. Czas momentalnie ucieka. Też mam wrażenie, że luty za szybko minął. Na szczęście dni już coraz dłuższe, więcej słońca i więcej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tym czasem to nie tylko Ty masz problem. I podzielam Twój żal co do Vincenta.

    OdpowiedzUsuń
  10. 11 książek to świetny wynik,super wpis <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne podsumowanie miesiąca :) Bardzo dużo książek!

    OdpowiedzUsuń
  12. "Nieodnaleziona" oraz "Martwa jesteś piękna" również są już za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny miesiąc i potwierdzam książki "Pięć lat kacetu" nie da się zapomnieć, a ja sama kupiłam ją w nowym nieocenzurowanym wydaniu i zamierzam przeczytać ją ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niebawem pojawią się wznowienia pozostałych dwóch tomów. <3

      Usuń
  14. O tak, tego czasu zdecydowanie jest za mało! Mi o też ostatnio ciągle brakuje... ale cóż takie życie... ale na przeczytanie, przynajmniej paru stron dzień zawsze staram się wygospodarować troszkę...

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...