wtorek, 13 marca 2018

Małgorzata Rogala "Grzech zaniechania"
[RECENZJA]




W przypadku osób dorosłych, które nie radzą sobie w życiu, wyjaśnienia, które proponuje psychoanaliza, są bardzo wygodne. Terapeuta zwalnia pacjenta z odpowiedzialności za swoje życie i przekazuje komunikat, że przyczyną jego życiowych problemów jest niecne postępowanie rodziców w dzieciństwie, albo skrzywdzenie go, albo nieokiełznane żądze. Tak czy inaczej chodzi o czynniki, które leżą poza jego kontrolą. Czy to nie piękne? - spytał lekarz. - Teraz wystarczy je ujawnić, żeby pozbyć się obecnych problemów. Pacjent często woli takie wyjaśnienie od brutalnej prawdy.
- Brutalnej prawdy?
- Takiej, że brakuje mu silnej woli i motywacji lub że nie podejmuje żadnego wysiłku, żeby coś zmienić w swoim życiu[1].



Policjanta podejrzana o morderstwo


Małgorzata Rogala to pisarka, która wprawdzie tworzy w gatunku bardzo krwawym i nieprzyjemnym, ale jednocześnie nie ulega modzie na epatowanie w kryminałach przemocą, wulgarnością, krwią, flakami i tworzeniu wymyślnych scen zbrodni, które często szokując mają odciągnąć uwagę czytelników od tego, że poza paskudnymi obrazkami historia nie ma do zaoferowania wiele więcej. 

Po raz piąty spotykamy się z policyjnym duetem tworzonym przez starszą aspirant Agatę Górską i komisarza Sławka Tomczyka. Tym razem jednak za śledztwo zabierze się jedynie drugie z nich. Agata ląduje bowiem w areszcie podejrzana o... morderstwo. Kobieta może się zapierać, wściekać, powtarzać zapewnienia o swojej niewinności, ale póki co, jest świadek, który widział ją na miejscu zbrodni na chwilę przed znalezieniem zwłok, są poszlaki, jest motyw, a zajmujący się tą sprawą policjant, którego Agata upokorzyła jakiś czas temu (nie bez powodu, ale nie ma to znaczenia dla zranionego męskiego ego) zaciera ręce na myśl, że może odegrać się na niepokornej koleżance i robi co może, by w areszcie ją zatrzymać.

Tymczasem komisarz Tomczyk bierze się za śledztwo w sprawie morderstwa psychiatry Antoniny Brzozowskiej. Kobietę zamordowano w ośrodku terapeutycznym, którego była współwłaścicielką. Przesłuchiwani w tej sprawie, jak to zwykle na początku dochodzenia bywa, mniej lub bardziej mijają się z prawdą chroniąc własne tyłki. Kto ma do ukrycia najwięcej? Komu Brzozowska zalazła za skórę aż tak bardzo? Z czasem okaże się, że lista nieprzyjaznych jej osób jest niepokojąco długa.


Krzywda zamiast pomocy


Grzech zaniechania to kryminał właściwie bezkrwawy, pozbawiony scen przemocy, za to niepozbawiony dramaturgii. Przyznaję, że samą zagadkę morderstwa psychiatry rozgryzłam dość łatwo (może byłoby odrobinę trudniej gdyby nie..., a nie... tego wam nie zdradzę), ale akurat w przypadku książek Małgorzaty Rogali, taki problem to nie problem. Siłą kryminałów tej autorki jest nie tyle intryga kryminalna (zgrabna, interesująca, ale dla "starych wyjadaczy" może być mniej zaskakująca niż by się chciało), a problemy społeczne czy psychologiczne, które autorka porusza.

W najnowszym tomie serii o Górskiej i Tomczyku, autorka sięgnęła po temat jednocześnie i fascynujący, i ważny, i trudny. A przy tym bardzo, ale to bardzo na czasie. 

Z jednej strony mamy tu kwestie związane z coraz powszechniej stosowanymi terapiami jako lekiem na wszystko, z drugiej autorka porusza problem nadużyć terapeutów, błędnych diagnoz stawianych z premedytacją, byle tylko nakręcić terapeutyczny biznes. Wytwarza się sytuacja, w której psychologowie czy psychiatrzy stający się niejednokrotnie ostatnią deską ratunku dla tych, którzy nie radzą sobie z własnym życiem, zamiast pomagać - szkodzą, zamiast ratować - krzywdzą. Tak dorosłych, jak i dzieci przygnębiająco łatwo poddające się sugestiom.

Czytaj, myśl, wyciągnij wnioski


Małgorzata Rogala napisała powieść, która wpada do kryminalnej szufladki co czyni ją atrakcyjną dla sporej grupy czytelników, którzy po powieść psychologiczną niekoniecznie by sięgnęli. Historia przypisana do gatunku rozrywkowego ambitnie poza ten gatunek wychodzi. Pod lupą pisarki znaleźli się terapeuci, pacjenci i ich rodziny, znalazły się też konkretne zaburzenia i sposoby ich leczenia (te ostatnie niekiedy bardzo kontrowersyjne, źle dobrane lub sprowadzone do manipulacji emocjami pacjenta). 

Warto tu podkreślić, że autorka absolutnie nie neguje skuteczności terapii. Pokazuje jedynie (jednocześnie tylko i aż) jak brutalnym biznesem może stać się działalność terapeutyczna i jak łatwo skrzywdzić drugiego człowieka sterując jego emocjami. Przerażające jest to zwłaszcza w przypadku dzieci i taki też wątek pojawi się w powieści. Możecie mi wierzyć, nie da się nie zacisnąć pięści na myśl, co dziecku może zrobić niezrównoważona matka i psychiatra na bakier z etyką. 

W Grzechu zaniechania warstwa obyczajowa przykryła tę kryminalną. Zbrodnie są tu pretekstem do opowiedzenia o niedoskonałych relacjach międzyludzkich, o szukaniu winnych poza sobą, zaniedbywanych dzieciach, manipulantach i ich ofiarach, o etyce zawodu psychoterapeuty i wielu innych niezwykle istotnych kwestiach  z psychoterapią związanych.

Do przeczytania. Do przemyślenia. Obowiązkowo.


Małgorzata Rogala
Grzech zaniechania
Wyd. Czwarta Strona
2018
344 strony



[1] Małgorzata Rogala, Grzech zaniechania, Wyd. Czwarta Strona, 2018, s. 305.



Cykl z Górską i Tomczykiem:
1. Zapłata
5. Grzech zaniechania

Zobacz też:



31 komentarzy:

  1. Muszę wreszcie poznać twórczość tej autorki bo dużo i dobrze się ostatnio pisze o jej książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanej lektury. Myślę, że Ci się spodoba. :)

      Usuń
  2. Mam na liście książki tej autorki, ale raczej niedawno zainteresowała mnie jej twórczość. Absolutnie nie przeszkadza mi duży nacisk na ważne tematy społeczne, wręcz przeciwnie, czasami mam ochotę odpocząć od krwawych historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To myślę, że te książki taki odpoczynek Ci zapewnią. :)

      Usuń
  3. Czytałam tylko "Dobrą matkę". Podobała mi się i to nawet bardzo, a mimo wszystko jakoś ociągam się z innymi powieściami autorki;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie powoli kończę, bardziej obyczajowa poruszająca ważny problem niż kryminał, ot dobre czytało z potrzebnym przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie bardziej obyczajówka niż kryminał. Dla mnie bardzo fajna odskocznia od mrocznych klimatów, a przy tym niegłupia. :)

      Usuń
  5. O tej autorce jest ostatnio głośno i czytałam sporo pozytywnych opinii o jej książkach. Chciałabym w końcu zapoznać się z jej twórczością. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro to lektura obowiązkowa, muszę po nią sięgnąć. Tym bardziej, że mam ochotę na poznanie twórczości tej autorki od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Niech się dobrze czyta. :)

      Usuń
  7. Czytałam dwie książki tej autorki - "Ważka" bardzo mi się podobała, z kolei "Zastrzyk śmierci" już nieco mniej ze względu na to, że zagadkę kryminalną łatwo było rozpracować. Widzę, że tutaj jest podobnie, ale dobrze rozpisany wątek obyczajowy zawsze można zapisać na plus, poza tym duet bohaterów jest sympatyczny. Będzie okazja, to przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj, czytaj, to przedyskutujemy na MFK. :D

      Usuń
    2. Dobra, podejmuję wyzwanie. :D
      Swoją drogą ciekawa jestem tegorocznych nominacji do kalibru. :)

      Usuń
    3. Ja też! I pewnie znów okaże się, że połowy nie czytałam. :D

      Usuń
  8. Ciekawa recenzja i musze po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale wydaje się naprawdę interesująca. Tak jak wspominasz, temat wydaje się naprawdę ciekawy, na czasie i jednocześnie oryginalny. Lubię kryminały i chyba skuszę się na "Grzech zaniechania", mimo że nie jest to typowa pozycja z tego gatunku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię tę serię. Gdy tylko sąsiadka skończy czytać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie przeczytałam tylko jeden kryminał p. Rogali. A po Twojej recenzji chcę już mieć w raczkach "grzech zaniechania."

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tę serię! Planuje sprawdzić jakie są inne książki tej autorki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi samej bardzo się spodobała książka chociaż np. moja koleżanka mówi że jest to dość nudna seria, nie wiem dlaczego.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może woli bardziej krwawe kryminały? ;)

      Usuń
  14. Już tyle słyszałam o tej Autorce, że muszę w końcu poznać jej twórczość...

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki Rogali też mam w planach.. Ah, tyle zaległości!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...