czwartek, 1 września 2016

Zdarzyło się w sierpniu 2016



Nawet nie macie pojęcia jak bardzo czekałam na sierpień! Trochę mi teraz smutno, że ten najbardziej wyczekiwany miesiąc już za mną. To nie był miesiąc książek, choć tworząc to podsumowanie mocno zdziwiłam się jak wiele udało mi się przeczytać, mimo iż przez dwa tygodnie urlopu niemal nie sięgałam po literaturę.

Zapraszam serdecznie na krótkie (serio!) podsumowanie. 



Przeczytane w sierpniu

  1. Erika Swyler Księga wieszczb (ocena: 5/6) - recenzja
  2. Karolina Wilczyńska Stacja Jagodna. Po nitce do szczęścia (4,5) - recenzja
  3. Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt Oblany test (4,5) - recenzja
  4. Przemysław Osuchowski  Wenecja - Pekin. Być jak Marco Polo (4,5) - recenzja
  5. Ewa Wysocka Barcelona - stolica Polski (5) - recenzja
  6. Elvira Menéndez W sercu oceanu (4,5) - recenzja
  7. Simon Beckett Zimne ognie (4) - recenzja
  8. Krzysztof Spadło Skazaniec. Za garść srebrników (4) - recenzja
  9. Remigiusz Mróz Immunitet (3) - recenzja
  10. Anna Karpińska Przekonaj mnie, że to ty (4) - recenzja
  11. Krzysztof Spadło Skazaniec. Czapki z głów! (4,5) - recenzja pojawi się 12 września

Jedenaście przeczytanych książek! Nie wiem jak, nie wiem kiedy, ale fakt jest faktem. Recenzje każdej z nich, z wyjątkiem czwartego tomu Skazańca, który premierę będzie miał w drugiej połowie września, znajdziecie oczywiście na blogu.

Poziom sierpniowych lektur jest dość wyrównany, więc w tym krótkim podsumowaniu żadnej nie wyróżnię.

Obejrzane w sierpniu


  1. Anna Muylaert Prawie jak matka (ocena: 7/10)
  2. Jodie Foster Zakładnik z Wall Street (6)


W sierpniu wystarczyło mi czasu na jedynie dwa seanse.

Prawie jak matka to ciepły, brazylijski film o zupełnie zwyczajnym życiu. Cudna kreacja Reginy Casé to ogromny plus tej produkcji.

Zakładnik z Wall Street aspiruje do tego, by być czymś więcej niż trzymającym w napięciu thrillerem, ale czy to się udało? Powiedzmy, że tak sobie.


Zdarzyło się w sierpniu


URLOP! Cudowny, magiczny, niezapomniany. W skrócie opisany TU i jeszcze TUTAJ, ale możecie być pewni, że będę wracać do hiszpańskich wspomnień niejednokrotnie i katować Was zdjęciami.




A by dobrze zakończyć miesiąc, wybrałam się na spotkanie autorskie Anny B. Kann, autorki "trylogii barcelońskiej". 31 sierpnia miała miejsce premiera ostatniego, jak zapowiedziała autorka, tomu - Barcelona na zawsze.





Więcej zdjęć ze spotkania znajdziecie TUTAJ. Przy okazji, zachęcam do obserwowaniu profilu bloga na Facebooku.


Plany na wrzesień


  1. czytać
  2. pisać
  3. zapisać się na kurs hiszpańskiego
  4. świętować rocznicę ślubu
  5. wyrobić sobie paszport
  6. dotrzeć na drugą edycję festiwalu Granda
  7. myśleć o... przyszłorocznych wakacjach


18 komentarzy:

  1. Do planów wrześniowych dopisałabym jeszcze przygotowanie się targów krakowskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym będę myśleć w październiku. :)

      Usuń
  2. Zycze wytrwalosci w realizacji planów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam zielonego pojęcia, jak Ci się udało w wakacje przeczytać tyle książek, ale mam nadzieję, że kiedyś się dowiem i również osiągnę co najmniej podobny wynik ;P Spotkanie z P.Kann mnie zaintrygowało- jej książki zwłaszcza. I przypomniałaś mi o konieczności wyrobienia paszportu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem. Prawie pół miesiąca bez czytania, a przeczytałam tyle ile zwykle czytając codziennie. Widać jak się chce i poniekąd musi, to można. :D

      A książki pani Ani polecam. Lekka, fajna literatura, choć nie brak w niej momentów refleksyjnych. :)

      Usuń
  4. Ja też miałam urlop :) Faktycznie sporo książek przeczytałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny miesiąc za Tobą, zdecydowanie zazdroszczę ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie się spisałaś w sierpniu! Nie dość, że wyjazd to jeszcze tyle książek przeczytałaś :) Mam nadzieję, że plany na wrzesień się powiodą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Też mam taką nadzieję. :)

      Usuń
  7. Ja w sierpniu skupiłam się na odpoczynku, przeczytałam 5 tytułów. 11 TO ŚWIETNY WYNIK, GRATULUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie czytanie to odpoczynek. :D

      Usuń
  8. A ja do planów dopisałabym: oglądać filmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, skoro jest czytanie to i oglądanie mogłoby być. :)

      Usuń
  9. Katuj nas, katuj! I dziel się Swoją radością :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...