czwartek, 4 sierpnia 2016

Karolina Wilczyńska "Po nitce do szczęścia"
"Nie każdy chce żyć według pomysłu innych"

Karolina Wilczyńska
Stacja Jagodno. Po nitce do szczęścia
Wyd. Czwarta Strona
2016
320 stron
cykl Stacja Jagodno, tom 3

Jagodno jest moją odskocznią. W domku babci Róży pachnie fiołkową konfiturą, a drzwi zawsze stoją otworem. Tu można porozmawiać o wszystkim i niczym. Odpocząć, odetchnąć, nabrać dystansu do wielu spraw. Kojąco działają bliskość przyrody i mądre spojrzenie seniorki, która zawsze ugości, wysłucha, doradzi. Pisałam już przy okazji recenzji poprzedniego tomu cyklu Karoliny Wilczyńskiej o Jagodnie, że dla mnie to powieść-plaster. To samo mogłabym powiedzieć o kontynuacji.



Ciepło i życiowo


Po nitce do szczęścia to trzeci tom cyklu Stacja Jagodno utrzymany w tym samym ciepłym klimacie co poprzednie i tak jak one, niepozbawiony życiowych, mądrych refleksji. Bo choć ta powieść wywołuje uśmiech, to jednak daleko jej do lukrowanego torcika ociekającego słodyczą.

To co gorzkie i słodkie jest u Karoliny Wilczyńskiej wyważone. W życiorysy swoich bohaterów wplata problemy, które niejednemu czytelnikowi wydadzą się bliskie. W najnowszej powieści także ich nie brak, a dzięki temu, że pisarka zebrała w niej kilka pokoleń, znajdzie się tu coś i z dorosłych i nastoletnich rozterek.

Szczęście na pokaz


W Po nitce do szczęścia trochę czasu spędzimy w Kielcach, sporo w Jagodnie i okolicach. Będzie więc nieco pejzaży miejskich i sporo wyciszających wiejskich krajobrazów. Motyw przewodni tego tomu? Weź życie w swoje ręce! Temat ten dotyczy kilku postaci, w tym takiej, która niemal niezauważenie przemknęła przez fabułę jakiś czas temu, a teraz wychodzi z ukrycia.

A kim jest bohater, a raczej bohaterka, u której autorka najmocniej zaakcentowała potrzebę zadbania o własne szczęście? Żoną wójta. Tak, właśnie tak. Nie Małgorzatą, Małgośką, Gosią, tylko żoną wójta, bo taka jest właśnie jej rola. Ma sprawiać by mąż wypadał jak najlepiej poza domem i miał wszystko podsunięte pod nos w domu. Pozornie udane małżeństwo ma jednak problem. Żona wójta chlipie wieczorami, a w jej oczach próżno szukać iskierek szczęścia. Coś tu jest nie tak. Tylko co i jak temu zaradzić?

Tajemnice hrabianek i angielski dżentelmen


Karolina Wilczyńska, Kraków 2015
Tymczasem w domku babci Róży gwar nie cichnie. Tamara z córką Marysią chętnie tu wpadają, zjawia się i matka Tamary, i jej przyjaciółka, i chłopak Marysi. To nie wszyscy, którzy zaglądają na Borową. Wśród pozostałych jest też gość specjalny, krewny hrabianek, dżentelmen w każdym calu, co spowoduje wiele zabawnych sytuacji, zwłaszcza, gdy dobre wychowanie, godne podziwu opanowanie i styl wypowiedzi rodem z klasycznych powieści, zderzą się z żywiołowością, bezpośredniością i rozrywkowością bohaterki płci przeciwnej. Dialogi pomiędzy Janem, a Marzeną dostarczają dużo śmiechu i rozładowują atmosferę, gdy ta zagęszcza się od problemów.

Tym, co odróżnia cykl Karoliny Wilczyńskiej od wielu innych powieści obyczajowych, których autorzy zrzucają na wykreowane przez siebie postaci takie problemy, jakie towarzyszą i naszej codzienności, by pokazać, że niemożliwe nie istnieje, poddawać się nie należy, a szczęściu należy pomagać, jest dość oryginalny wątek wspomnianych hrabianek. Barwny, zabawny, intrygujący, nieco tajemniczy. Siostry Leszczyńskie mieszkają z dala od ludzi, w dworku co prawda podupadłym, ale za to stojącym w malowniczym leśnym zakątku. Kobiety charaktery mają dość specyficzne (zwłaszcza powściągliwa Zuzanna z oryginalną retoryka), ale bez wątpienia nadają powieści rumieńców, a świadomość tego, że kryją pewną tajemnicę, dodatkowo mobilizuje do składania im wizyt.

Ciepła, mądra, życiowa


W Po nitce do kłębka nie brak perypetii damsko-męskich. Są relacje, w których aż iskrzy, i takie, w które wkradł się chłód, związki wieloletnie, nastoletnie fascynacje i zupełnie nowe znajomości. Karolina Wilczyńska po raz kolejny udowadnia, że doskonale potrafi się wczuć w rolę innych i opisać ich emocje tak, by udzielały się także i czytelnikom.

Urokliwa sceneria Gór Świętokrzyskich i obecność babci Róży, działają kojąco. Realistyczne problemy czynią fabułę wiarygodną. Bohaterowie stają się bliscy i nietrudno zobaczyć w nich własnych znajomych, a może nawet i siebie. Autorka kładzie nacisk na relacje między bohaterami. Jest tu miejsce na miłość i przyjaźń, wzruszenie i radość. Bywa też źle i smutno, ale Karolina Wilczyńska nie pozwala, by te stany trwały zbyt długo. Jej bohaterowie wspierają się nawzajem i udowadniają, że nie ma sytuacji bez wyjścia, choć czasami trzeba zgromadzić w sobie dużo siły, by zrobić krok do przodu i zacząć nowy rozdział w życiu. I warto mieć przy tym kogoś, kto wesprze w trudnych chwilach.

Karolina Wilczyńska pisze powieści działające terapeutycznie. Nie są to wielkie fabuły, ale życiowe opowieści. Motywują do działania, mówią "i ty możesz sobie poradzić ze swoim problemem". Jeśli szukacie mądrych, ciepłych powieści obyczajowych, to cykl Stacja Jagodno spełni wasze oczekiwania. Koniecznie zacznijcie lekturę od pierwszego tomu! Dajcie się zaplątać w miłość do Jagodna i bohaterów z nim związanych.

Czasami inaczej wygląda, a inaczej jest - odparła babcia. - Jak ze łzami przy krojeniu cebuli. Wyglądają jak prawdziwe, a przecież nie są ze smutku. Albo odwrotnie - są ze smutku, a cebula to tylko pretekst, żeby to ukryć. Na pierwszy rzut oka nigdy nie wiadomo.*


***

Książkę polecam
miłośnikom cykli obyczajowych
szukającym pokrzepiającej lektury
ceniącym życiowe powieści
mieszkańcom Kielc i Gór Świętokrzyskich
wielbicielom powieści o kilku pokoleniach

***

* Karolina Wilczyńska, Stacja Jagodno. Po nitce do szczęścia, Wyd. Czwarta Strona, 2016, s. 203.


***

22 komentarze:

  1. Wszyscy chwalą tę serię o Jagodnie. Muszę się kiedyś sama przekonać czy by mi przypadła do gustu :) Coś czuję, że mogłaby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, sprawdź to koniecznie. :)

      Usuń
  2. Średnio odnajduję się w powieściach obyczajowych, ale czasem nabieram ochoty na tego typu lekturę. Pomyślę o twórczości pani Wilczyńskiej, ale nic nie mogę obiecać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, sama też niezbyt często sięgam po takie książki. :)

      Usuń
  3. Wiem, że w mej bibliotece są dwa pierwsze tomy. Jak będzie trzeci, to wypożyczę wszystkie 3 i przeczytam jednym tchem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie życiowe książki o terapeutycznych właściwościach.
    Już zapisałam i zamawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa, czy Ci się spodobają. :)

      Usuń
  5. Zgadzam się z Twoimi słowami, ciepłe, życiowe, mądre historie pisze nam Wilczyńska:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią odwiedzę Jagodno i poznam babcię Różę i rzecz jasna pozostałych bohaterów. :) Na tę serię zwróciłam już wcześniej uwagę, ale jeszcze nie miałam okazji czytać. Lubię takie ciepłe, refleksyjne i pokrzepiające książki, czasami są jak najbardziej wskazane w smętne dni. I zacznę od pierwszego tomu, obiecuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie od pierwszego! :)
      Ja jakoś rzadko sięgam po takie powieści, ale czasem przychodzi taki dzień, że po prostu są potrzebne. :)

      Usuń
  7. Widać, że fabuła jest naprawdę wyrazista i łatwo ją odczuć. Przeczytam z przyjemnością. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, lubię takie książki na wieczory, w które planuję odpocząć :D Ciepła powieść? Idealna na jesień! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Swego czasu, krótko po premierze skusiłam się na pierwszy tom, który pochłonęłam w mgnieniu oka, jednak zanim premierę miała kontynuacja zdążyłam zapomnieć fabułę, jakoś się nie składało kupić książki i przestałam czytać, ale możliwe, że jeszcze kiedyś wrócę do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czytając drugi tom, bez trudu przypomnisz sobie to, co było w pierwszym. :)

      Usuń
  10. Koniecznie muszę ponownie zawitać do Jagodna :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...