niedziela, 4 lutego 2018

Zdarzyło się w styczniu 2018




Styczeń zleciał tak szybko, że już niemal zapomniałam, że był. Zaczął się cudnie, później nastąpiło tąpnięcie sugerujące, że nowy rok nie oznacza, że stare problemy poszły w niepamięć, a teraz jest jak jest, czyli głowa do góry, keep calm, the sky's the limit, a ponadto dużo książek i nieco filmów.


Przeczytane w styczniu


  1. Jørn Lier Horst Felicia zaginęła (ocena: 4/6) - recenzja
  2. Tomasz Owsiany Pod ciemną skórą Filipin (5) - recenzja
  3. Wojciech Chmielarz Cienie (5,5) - recenzja
  4. Joanna Opiat-Bojarska Gra o wszystko (4,5) - recenzja
  5. Marina Perezagua Yoro (4,5) - recenzja
  6. Corrie Jackson Fashion victim (4) - recenzja
  7. David Lagercrantz Co nas nie zabije (4) - recenzja
  8. Igor Brejdygant Szadź (4) - recenzja
  9. Jarosław Czechowicz Poza napisanym (5) - recenzja
  10. A.J. Finn Kobieta w oknie (4,5) - recenzja


Nowy rok zaczynam z liczbą dziesięciu przeczytanych książek. I to wysoko ocenionych. Bezkonkurencyjne okazały się Cienie Wojciecha Chmielarza, ale raczej dla nikogo, kto zna jego twórczość, nie będzie to zaskoczeniem. 

Wśród przeczytanych lektur dominowały kryminały (aż siedem tytułów, a i ósmy jest ze zbrodniami w tle). 


Obejrzane w styczniu


  1. Nicholas Hytner Dama w vanie (ocena: 7/10)
  2. Tom McGrath Dzieciak rządzi (5)
  3. Ludwig Shammasian, Paul Shammasian Gniew (6)
  4. Taylor Sheridan Wind River. Na przeklętej ziemi (7)
  5. Aaron Sorkin Gra o wszystko (7)
  6. Carlos Saldanha Fernando (8)
  7. Greta Gerwig Lady Bird (6)

Styczeń to siedem obejrzanych filmów, w tym jeden zachwyt. Fernando totalnie mnie zauroczył. Cudna animacja zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Napiszę Wam o niej niebawem. Słowo blogerki!  

Powoli przymierzam się do oglądania filmów nominowanych do Oscara w najciekawszych dla mnie kategoriach (główna, animacja, film nieanglojęzyczny). Stąd w zestawie Dzieciak rządzi (jak dla mnie - raczej słaby), Fernando i Lady Bird.


Słuchane w styczniu

A może tak nowa zakładka w podsumowaniu? Podrzucam Wam kilka utworów, które towarzyszyły mi w pierwszym miesiącu nowego roku.


LP Muddy Waters

LP Don't Let Me Down

Cecilia Krull My life is going on

Roo Panes Lullaby Love



Zdarzyło się w styczniu


Czas po pracy na etacie dzielę pomiędzy blogowaniem, nauką hiszpańskiego, lekcjami flamenco, pisaniem na zlecenie i spotkaniami towarzyskimi. Pechowo większość interesujących mnie spotkań autorskich odbywa się wtedy, kiedy siedzę w szkole. Obawiam się więc, że zakładka "zdarzyło się..." powoli dogorywa. Czekam więc na Międzynarodowy Festiwal Kryminału we Wrocławiu (24 - 27 maja) w nadziei, że uda mi się w tym czasie wziąć udział w kilku inspirujących spotkaniach.

Ponieważ początek stycznia był jednocześnie końcówką mojego wypadu do Walencji, to raz jeszcze podrzucę Wam link do relacji z wycieczki. Może ktoś z Was jeszcze jej nie czytał, a chciałby.




30 komentarzy:

  1. Bardzo dobry i intensywny miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie az 11 książek :-)
    Cieszę się ze Fernando tak wysoko cenisz bo mnie przekonalas aby sie na niego wybrac :-)
    Zycze ulozenia starysz spraw i znalezienia wolnego czasu dla siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierz się koniecznie. Jestem pewna, że będziesz się świetnie bawić. :)

      Dziękuję!

      Usuń
  3. U mnie też "Cienie" były jedną z najlepszych lektur stycznia :) Więcej Chmielarza poproszę! Ciekawi mnie czemu Lady Bird dostało od Ciebie 6 :)

    Ps. Na jakim kursie hiszpańskiego jesteś? Ja właśnie skończyłam semestr w szkole i zdecydowałam się na lekcje indywidualne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chmielarz nie zawodzi. :)

      Dlaczego 6? Bo nic mnie nie przekonało, że warto dać więcej. Świetna rola Ronan to za mało. Dla mnie ten film niczym specjalnym się nie wyróżnił.

      A co do hiszpańskiego, to jestem na poziomie A2.2 w poznańskim Kontakt Español i ponieważ uwielbiam tam chodzić, poznałam świetnych ludzi i w ogóle jest fantastycznie, to nie wyobrażam sobie przejść na lekcje indywidualne. ;)

      Fajnie, że też się uczysz. Trzymam kciuki za wytrwałość! :)

      Usuń
    2. No właśnie czytałam, że film jest trochę nudny... Chyba nie zaryzykuję dla przeciętniaka.

      Z hiszpańskim to tak jest, że fajnych ludzi się poznaje ;) Ja chodziłam Do Instytutu Cervantesa (skończyłam B1.2), a teraz próbuję lekcji indywidualnych. Ale nie ma to jak zajęcia ;)

      Ja też trzymam za Ciebie kciuki :)

      Usuń
    3. Nudzić się nie nudziłam, ale jak zapytasz za miesiąc o czym był, to pewnie trudno mi będzie sobie przypomnieć coś więcej niż to, że o zbuntowanej nastolatce. ;)

      Zazdroszczę, że już jesteś tak daleko, ale w sumie sama sobie jestem winna, bo późno zabrałam się za naukę. ;) Faktycznie, na tym poziomie może już lepiej lekcje indywidualne. Zwłaszcza, jeśli są z nativem.

      Dzięki! No to działamy dalej. :)

      Usuń
  4. Podziwiam, że masz czas na te wszystkie aktywności :) Musisz być świetnie zorganizowana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Ale staram się jakoś to ogarnąć. :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No, ja myślę! Nie wyobrażam sobie, żebyś wywinęła mi taki numer jak w zeszłym roku! :D

      Usuń
  6. Intensywnie i różnorodnie rozpoczęłaś nowy rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję go jak najlepiej wykorzystać. :)

      Usuń
  7. Fajnie, że się uczysz hiszpańskiego :). Jedna z moich dobrych znajomych też ten język lubi :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę. Długo się za to zabierałam, a teraz kończę trzeci semestr. :)

      Usuń
  8. Jeśli pierwszy miesiąc wróży na cały rok, to możesz spać spokojnie, nuda Ci nie grozi;) Piękna relacja! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tak było, choć mam nadzieję, że napędzać mnie będą same pozytywne wydarzenia.

      Dziękuję. :)

      Usuń
  9. Sporo przeczytanych książek i na dodatek dobrych - super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam,że ten festiwal kryminału jest wspaniałą imprezą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam! Co roku jest super. Fantastyczni ludzie, ciekawe spotkania. Warto się wybrać. :)

      Usuń
  11. Sporo się zdarzyło :) Życzę kolejnego ciekawego miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem niezły wynik! Ja chciałabym przeczytać coś Pana Chmielarza i jeszcze w koleje u mnie czeka "Kluczowy świadek' Horsta...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pod wrażeniem! Naprawdę zazdroszczę, chociaż sama pobijam swoje rekordy czytelnicze. Bardzo bym chciała jeszcze znaleźć więcej czasu na jakieś wartościowe filmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Kiedyś oglądałam o wiele więcej filmów.

      Usuń
  14. U mnie w styczniu to słabo.. Obejrzałam 3 filmy (w tym jeden w kinie - Fernando), przeczytałam jedną książkę Jakuba Porady. A z wypadów to jedynie Escape Room w Wałbrzychu, ale był całkiem niezły, nawet rozwiązałam kilka zagadek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się kiedyś wybrać do Escape Roomu, bo nigdy nie byłam. :D

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...