piątek, 9 lutego 2018

[17] Hiszpania 2016: Valle de Ricote

2016


Murcję opuściliśmy na tyle wcześnie, by do miejsca naszego noclegu dotrzeć przed zachodem słońca.  Zależało mi na tym ogromnie, bo to był pierwszy raz, kiedy załatwialiśmy nocleg przez portal Airbnb, a samo miejsce było dla nas niezwykłe. Nie wynajmowaliśmy pokoju, a cały domek, ulokowany w Ojós, położonym w urokliwej Dolinie Ricote (Valle de Ricote). Po prostu musiałam zobaczyć je w dzień (zwykle na nocleg docieramy po zmroku).


Perintin Cottage





Natalię i jej Perintin Cottage polecam z całego serca. Choć casa stoi tuż przy drodze (samochód można zostawić w zatoczce poza podwórkiem) to było całkiem spokojnie, a frajda samodzielnego mieszkania w hiszpańskim domu okazała się ogromna. Budynek przystosowany jest dla maksymalnie czterech osób. Są dwie sypialnie, kuchnia, salon i całkiem spora łazienka. Całość rozplanowano na planie kwadratu, przy czym jedną czwartą zajmuje zabudowane patio, ze stolikiem przy którym można zjeść śniadanie w cieniu drzewka figowego i w towarzystwie ciekawskich jaszczurek. 

Wnętrza domku utrzymane są w starym stylu, ale wi-fi hula jak marzenie, a do dyspozycji gości są m.in. pralka, kuchenka mikrofalowa czy zmywarka. Jest więc i przytulnie, i nowocześnie. Na wyciągnięcie ręki są góry i... mrówki. Jak bliskość natury to bliskość natury. Spędziliśmy tam trzy wspaniałe noclegi i wcale nie chciało nam się stamtąd ruszać. Gdyby nie napięty plan dnia, pewnie spędzalibyśmy czas włócząc się po okolicy. Jak zapewniała nas Natalia, pięknie jest tu zwłaszcza wiosną. W sierpniu było ogromnie sucho i gorąco, a mimo to udało mi się zakochać i w domku, i w okolicy.









Valle de Ricote



Jeszcze tego samego dnia rozejrzeliśmy się po okolicy, a i następnego, choć planowaliśmy dojechać do położonego o 70 kilometrów Torrevieja, a następnie w kilka innych, położonych nad morzem miejsc, nie mogliśmy się powstrzymać przed zrobieniem choćby godzinnego spaceru po górach.

Valle de Ricote jest czasami nazywana Valle Mirisco (Doliną Maurów) ze względu na to, że dolina była ostatnią mauretańską redutą w Hiszpanii (ślady arabskie pozostały tu do dziś). Na jej terenie znajduje się osiem malowniczych, w większości malutkich, miejscowości idealnych na spacer i jako trekkingowa baza wypadowa. Znajdzie się tu także coś dla miłośników raftingu, wspinaczki skałkowej czy jeździectwa.


przez szybę samochodu
































Blanca


Jednego wieczoru zajrzeliśmy do pobliskiej miejscowości Blanca. Akurat zaczynała się tam fiesta i po raz kolejny stoczyłam walkę wewnętrzną, bo jednym z punktów programu była corrida. Ostatecznie, podobnie jak rok wcześniej w Rondzie, uznałam, że nie jestem gotowa na takie widowisko. Zrobiliśmy więc sobie krótki spacer po miasteczku i wróciliśmy do Perintin Cottage, by z naszą zaprzyjaźnioną jaszczurką pić wino i odpoczywać po intensywnym dniu.









Ojós


Wybierając nocleg u Natalii nie spodziewałam się, że okolica będzie tak urocza i nie zaplanowałam jej zwiedzania, skupiając się na dalej położonych, głównie nadmorskich miejscowościach. Mocno liczę na to, że kiedyś jeszcze zawitamy w tamte rejony (może znów nocując w Perintin Cottage?) i tym razem posiedzimy trochę na miejscu spędzając czas w Ojós i spacerując po górach.

W gminie Ojós mieszka zaledwie pięciuset mieszkańców. Znajduje się tu muzeum związane z... wodą, niewielki kościół oraz poszlacheckie dwory. Wszystko to otulają góry i doliny.

Dom, w który mieszkaliśmy nie leży w centrum Ojós, w związku z czym nie zwiedziliśmy miasteczka. W dniu wyjazdu mieliśmy najmniej atrakcyjny pogodowo dzień podczas całego pobytu w Hiszpanii (paradoksalnie, okazał się on najciekawszy, choć spędziliśmy go głównie w drodze pokonując prawie 500 km do Saragossy), ale mimo to wybraliśmy się na krótki spacer. Nam było smutno, że musimy jechać dalej, Ojós płakało deszczem. W końcu zmoknięci wróciliśmy do domu, przerzuciliśmy bagaże do samochodu i ruszyliśmy w dalszą drogę.









Valle de Ricote opuszczałam mądrzejsza o jedno doświadczenie. Nigdy, przenigdy, niech Wam nie wpadnie do głowy, żeby dotknąć opuncji. Kilka dni później, po powrocie do Polski, wciąż jeszcze wydobywałam małe, upierdliwe igiełki z opuszek palców...



28 komentarzy:

  1. Z przyjemnością zajrzałam do gorącej Hiszpanii.
    Tym bardziej, że u nas paskudnie i szaro.
    Świetny mieliście ten domem i wnętrza bardzo przyjemne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie tam było i mam nadzieję, że którejś wiosny uda mi się wrócić w tamte rejony. :)

      Usuń
  2. Oj tak, ja również. Bardzo brakuje mi słońca.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zdjęcia z Hiszpanii mogłabym patrzeć bez końca. Za kilka dni też wrzucę kilka zdjęć z naszej ostatniej rodzinno-towarzyskiej wyprawy:) Odwiedziliśmy cudowną Andaluzję. Każdy jej zakątek to niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andaluzja jest magiczna! Podrzuć koniecznie link do notki. :)

      Usuń
  4. Słoneczna Hiszpania - miło obejrzeć zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Hiszpanię i marzę, żeby zwiedzić jej wiecej. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  6. No po prostu bajka (katusy śliczne!!!)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne, ale trudno się z nimi zaprzyjaźnić. :P

      Usuń
  7. Nie powinnam zaglądać do tego wpisu, ponieważ znowu zatęskniłam za Hiszpanią. Nie miałam jeszcze okazji nocować przez Airbnb, ale w takim hiszpańskim domku to zdecydowanie bym mogła spędzić swój urlop. Już nawet dodałam go do ulubionych, bo konto na tym portalu akurat posiadam.
    Palmy, opuncje (współczuję wyciągania igiełek), te skały i przecudowne patio. No i muzeum wody - to coś dla mnie. Hiszpanie są cudowni :) Przydałaby mi się teraz taka dawka słońca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam za sobą dwa noclegi ogarnięte za pomocą Airbnb i coraz bardziej mnie taka forma przekonuje. :)

      Też nie miałabym nic przeciwko przeniesieniu się teraz do Hiszpanii, najlepiej do Andaluzji. Za oknem śnieg. Brrr...

      Usuń
  8. Jak patrzę za okno, to aż się łezka w oku kręci na myśl ile jeszcze do lata ;(( Nie mogę się doczekać kolejnych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Jestem zdecydowanie ciepłolubna. :)

      Usuń
  9. Uwielbiam klimat Hiszpanii, aż mi ciepło na sercu przeglądając Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Tęskno mi do takich klimatów. :)

      Usuń
  10. Przepiękne zdjęcia, bardzo mi się tam podoba marzenie żeby sobie wyjechać na taką wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za spełnienie tego marzenia. :)

      Usuń
  11. Sam niedawno byłem w Madrycie... przepiękne budowle a pogoda o wiele lepsza niż u nas żałuje tylko troche że teraz pojechałem a nie latem, bo wtedy to już wgl byłoby pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madryt mam w planach. Może we wrześniu? :)

      Usuń
  12. Ja w tym roku w wakacje właśnie się wybieram... Nie moge się już doczekać aż ujrzę ten piękne słońce i plaże <3 :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...