piątek, 6 października 2017

Zdarzyło się we wrześniu 2017



Cześć październik!

Rozsiądź się wygodnie. Rzuć liściem w twarz, postaw mi na drodze kałuże, potargaj wiatrem włosy, a ja i tak zaśpiewam z tobą deszczową piosenkę śmiejąc się ze świata i do świata.

A tymczasem krótko o wrześniu. Zakręconym, trudnym, pozytywnym. Na przekór wszystkiemu.



Przeczytane we wrześniu

  1. Sarah Lotz Dzień czwarty (ocena: 3,5/6) - recenzja
  2. Przemysław Borkowski Zakładnik (4,5) - recenzja
  3. Agnieszka Meyer Karmin (5) - recenzja
  4. Maciej Bernatowicz Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko (5) - recenzja
  5. Marcel Woźniak Powtórka (5) - recenzja
  6. Haruki Murakami Zawód: powieściopisarz (4,5) - recenzja
  7. Armando Lucas Correa Niemka (4,5) - recenzja
  8. Aleksandar Hemon Dwa razy życie (5) - recenzja
  9. Agnieszka Korzeniewska Witraż (3,5) - recenzja
  10. Robert Małecki Porzuć swój strach (5) - recenzja
  11. Frank Westerman El Negro i ja (4,5) - recenzja 
  12. Pierre Lemaitre Trzy dni i jedno życie (4) - recenzja

Dwanaście całkiem niezłych książek - ta przedstawia się ogólny bilans czytelniczy na wrzesień. Z wyborem książki miesiąca miałabym jednak problem. Chciałabym, by była to Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko, ale coś mi jednak w tej pozycji zazgrzytało (o czym możecie przeczytać w recenzji). Najwięcej emocji dostarczyły mi książki z Torunia rodem, Roberta Małeckiego i Marcela Woźniaka oraz reportaż Dwa razy życie.



Obejrzane we wrześniu


  1. Daniel Guzmán Nic w zamian (ocena: 7/10) - opinia
  2. Álex de la Iglesia Hiszpański cyrk (7) - opinia
  3. Carlos Saura Flamenco dziś (8)
  4. Matthew Vaughn Kingsman. Złoty krąg (6)

Na cztery obejrzane filmy, trzy to kino hiszpańskie i myślę, że w tym kierunku będę podążać dalej. O Flamenco dziś na pewno Wam jeszcze napiszę, bo to akurat ostatnio dość bliski mi temat, ale o tym innym razem.


Zdarzyło się we wrześniu

Pierwszy raz wybrałam się do kina na spektakl live nadawany z londyńskiego teatru. Yerma jest absolutnie niesamowita!




Wrzesień przyniósł niecierpliwie przeze mnie wyczekiwany Poznański Festiwal Kryminały Granda. Linki do relacji znajdziecie poniżej






Drugim równie wyczekiwanym przeze mnie wydarzeniem była wystawa Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst.





18 komentarzy:

  1. Sporo się wydarzyło :) Bardzo dużo recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje podsumowania :)
    Zwłaszcza oprócz recenzji podoba mi się "Obejrzane..." bo można znaleźć ciekawe filmy u Ciebie do obejrzenia.

    Życzę zaczytanego października!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W książkowym podsumowaniu widzę dużo piątek, zatem chyba było całkiem nieźle. Zaczytanego października życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się tak wybierać lektury, żeby było jak najmniej "wpadek". I udaje się nie najgorzej. ;)

      Usuń
  4. Sporo się działo:) Oby październik był jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry wynik i sporo wydarzeń kulturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zacne wyniki. Ja dziś tańczyłam w deszczu przeskakując na ulicach strumienie wody, które zamieniły się w rwące i szerokie potoki... Ale śpiewać mogę. Uwielbiam te piosenkę. Grunt, że Ci humor dopisuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się takie tańce zdarzają. :D

      Usuń
  7. Heh :), przynajmniej tym razem też mogę powiedzieć, że u mnie miesiąc też był barwny :). Pewnie dlatego, że miałam dwa tygodnie urlopu ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Bogaty w emocje wrzesień! Super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na brak emocji faktycznie nie narzekam. ;)

      Usuń
  9. Dużo się działo u Ciebie, a i wynik książkowy imponujący :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...