czwartek, 23 lutego 2017

Remigiusz Mróz "Wotum nieufności"
[RECENZJA]



trylogia W kręgach władzy, tom 1


O dylematach czytelniczych można napisać całkiem spory artykuł, a może nawet i książkę. Jeden z nich pojawił się u mnie, gdy dowiedziałam się, że Remigiusz Mróz napisał powieść z gatunku political fiction. Twórczość tego autora lubię, ale tematy polityczne w powieściach omijam szerokim łukiem (a i w rzeczywistości nie śledzę na bieżąco tego, co na arenie politycznej się dzieje, skupiając się jedynie na najważniejszych kwestiach). 

Krótko mówiąc do Wotum nieufności, które otwiera najnowszą trylogię tego bestsellerowego pisarza - W kręgach władzy, podeszłam jak pies do jeża. 



Gra bez zasad



Dla Darii Seydy ten dzień nie zaczął się najlepiej. Marszałek sejmu i poseł liberalnej Partii Dobra Publicznego, obudziła się w pokoju hotelowym, nie tylko nie pamiętając skąd się tam wzięła, ale także co robiła przez ostatnie godziny. Ponieważ w świecie polityki wszystko jest możliwe, Seyda obawia się, że ktoś wyciął jej paskudny numer, a ona stanie się bohaterką skandalu. Dalej jednak nic się jednak nie dzieje. Czyżby cisza przed burzą?

Tymczasem w polskiej polityce szykują się znaczące zmiany. Zdaje się, że fotel prezydenta za chwilę będzie wolny. Rozpoczyna się wyścig o władzę. Jak to w polityce nie tylko bywa, ale nawet jest, szykuje się walka bezpardonowa. Najsilniejszym konkurentem marszałek sejmu w walce o prezydenturę jest młody poseł konserwatywnej Partii Republikańskiej - Patryk Hauer. To między tą dwójką rozegrają się najbardziej krwawe starcia. 


Polskie House of Cards?



Wotum nieufności reklamowane jest jako polskie Hause of Cards. Mam za sobą serial, więc skojarzeń nie mogłam uniknąć. Daria Seyda ogromnie kojarzyła mi się z Heather Dunbar, która próbowała w tym politycznym bagnie trzymać się pewnych zasad, a Patryk Hauer i jego żona Milena przypominali mi skrzyżowanie Franka i Clare Underwoodów oraz Willa i Hannah Conway'ów. Są równie nieobliczalni i skłonni do manipulacji jak ci pierwsi, a jednocześnie wiedzą jak przyciągnąć do siebie młodszych wyborców (korzystają z social mediów, w tym m.in. snapów), co znów kojarzy mi się z tymi drugimi. Patrykowi brakuje jednak charyzmy Francisa, za to w Milenie Claire miałaby godną przeciwniczkę. Ta kobieta przed niczym się nie cofnie.

Remigiusz Mróz pokazuje nam jednak rodzime podwórko polityczne, mocno osadzając swoją historię w polskich realiach. Nie brak tu problemów znanych z rzeczywistości, w tym choćby gorącego tematu uchodźców, dostaw rosyjskiego gazu czy napływu ukraińskich imigrantów. Pojawia się też nawiązanie do niedawnych wyborów prezydenckich w USA. Krótko mówiąc, mamy powieść mocno osadzoną w miejscu i czasie. Fikcyjną, ale nie ma co się łudzić, że rzeczywistość wygląda lepiej, ładniej, łagodniej.


Remigiusz Mróz, Wrocław 2016


Kulisy walki o władzę



Remigiusz Mróz pokazuje bezpardonową walkę o wpływy, o władzę. Nie trzeba się mocno interesować polityką, by wciągnąć w fabułę. Autor wprowadza w ten świat w sposób pozwalający łatwo zrozumieć relacje między partiami i ich przedstawicielami. Pokazuje jak wygląda świat polityków od kuchni. Skupia się nie tyle na politycznych problemach, co problemach polityków w walce o władzę. Pokazuje jak reżyserowane są spotkania, manipulowani wyborcy, przygotowywane wystąpienia, analizowane słowa, gesty, kroki. Jak wygląda gra, której stawka jest wysoka, a gracze bezwzględni. Jak całość odbija się na życiu prywatnym. Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami rządowych gabinetów. Tu wszystko ma znaczenie. Każdy gest, każde słowo. Nic nie pozostawia się przypadkowi. Nawet śniadaniowe snapy posłów nie mają nic wspólnego ze spontaniczną chęcią pokazania swojej codziennej, zwyczajnej strony, lecz są doskonale wyreżyserowanymi przekazami mającymi zdobyć serca wyborców.

Mamy tu plejadę ciekawych bohaterów, silnych postaci gotowych na wiele. Choć w poprzednich powieściach autor niejednokrotnie chętnie zamieniał dialogi bohaterów w słowną szermierkę (co widać zwłaszcza w cyklu o Chyłce i Zordonie), tu zamiast rozmów polegających na przerzucaniu się ripostami, postawił na cięte, zgrabnie wyreżyserowane dialogi, które mają swój cel i sens, a nie są jedynie wywołującymi uśmiech ozdobnikami.

Po lekturze Wotum nieufności wciąż jestem pewna dwóch rzeczy: lubię twórczość Remigiusza Mroza, a polityczne bagno nadal mnie nie kręci.


Remigiusz Mróz
Wotum nieufności
Wyd. Filia
2017
624 strony


***

Książę polecam
miłośnikom polityki
chcącym zobaczyć świat polityków od kuchni
wielbicielom rozgrywek w kręgach władzy
przyszłym politykom

***

Przeczytaj też:

Cykl Chyłka i Zordon
Kasacja - recenzja
Zaginięcie - recenzja
Rewizja - recenzja
Immunitet - recenzja

Cykl Wiktor Forst
Ekspozycja - recenzja
Przewieszenie - recenzja
Trawers - recenzja

Cykl Parabellum

Parabellum. Prędkość ucieczki - recenzja
Parabellum. Horyzont zdarzeń - recenzja
Parabellum. Głębia osobliwości - recenzja

Pozostałe powieści
Behawiorysta - recenzja

30 komentarzy:

  1. Lubię książki Pana Mroza, jednak akurat ta nie bardzo mi pasowała. Polityki mam dosyć na co dzień i noe kręci mnie ten temat w powieściach, nawet, gdy jest dobrze napisany☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ten temat nie kręci, ale byłam ciekawa jak ugryzł go Remigiusz Mróz. ;)

      Usuń
  2. Choć czasami zrzędzę to też lubię książki Mroza. Niestety do "Wotum nieufności" nie mam przekonania. W naszym życiu politycznym jest już chyba dość afer...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. I powiem Ci, że po tej lekturze byłam naprawdę zmęczona tematem. Ale i tak czekam na kolejny tom. :P

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię twórczość Mroza, najbardziej serię Chyłka& Zordon. Na Wotum..czekam, po niedzieli do mnie przyjedzie, w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niech się dobrze czyta. A kolejny tom z Chyłką i Zordonem już niedługo. :)

      Usuń
  4. Dlaczego ja po Mroza nadal nie sięgnęłam, nie wiem. Jakiś wewnętrzny opór. Ale wiem, że muszę się przełamać, i mam wrażenie, że się nie zawiodę :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Polityka zdecydowanie mnie nie kręci, ale Mróz to Mróz i przeczytać muszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam dokładnie to samo. :D

      Usuń
  6. Sama nie wiem pomyślę, choć ta polityka nie za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też nie bardzo, ale i tak jestem ciekawa, co dalej. ;)

      Usuń
  7. Unikam polityki jak ognia, ale jestem ciekawa twórczości Mroza w tej odsłonie, więc mam "Wotum" na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla mnie to najlepiej zbudowana i przemyślana powieść pana Mroza. Ujmuje mnie wnikliwość i sieciowe budowanie intrygi. Fascynuje i wkurza Patryk Hauer ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najwięcej emocji wzbudziła jego żona. :)

      Usuń
  9. Teoretycznie, ze względu na studia, powinna być w moim klimacie, a jednak jakoś nie mam ochoty po nią sięgać. A przynajmniej nie w momencie, w którym będę chciała dopiero autora poznać :) Postawię na innych tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecujesz i obiecujesz. :P Ciekawa jestem na jaką książkę w końcu się zdecydujesz i czy Ci przypadnie do gustu. :)

      Usuń
    2. Wiem, wiem :P Mam szlaban na zakupy książkowe, więc Mróz nie chce do mnie trafić, ale może się zbiorę i coś w bibliotece wypożyczę :)

      Usuń
    3. Pewnie w bibliotece są kolejki. ;)

      Usuń
  10. Nie mam porównanie do głośnego serialu, ale po lekturze wiem, że jestem miłośniczką tej serii. Autor rzeczywiście zmienia styl z ze zwykłych ripost na bardzo rzeczowe i cięte dialogi. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj koniecznie serial. Jest świetny! :)

      Usuń
  11. Nabyłam sobie w Biedronce i czekam aż wyczytam trochę zapasów. No i boję się czy mi się spodoba, bo zasadniczo zbiera takie średnie opinie. no niż. Pażywiom, uwidim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno wyczuć. Sama jestem ciekawa jak Ci się spodoba. :D

      Usuń
  12. Też pomyślałam, że potyczka Milena - Clair mogłaby być bardzo ciekawa i.. niebezpieczna. :) Niestety ja politykę lubię, a "Wotum nieufności" zamiast mnie zmęczyć raczej nakręciło i teraz będę wyczekiwać kolejnego tomu podobnie jak Chyłki i Zordona (ale to na szczęście już niedługo!).
    Bardzo podoba mi się Twoje zdjęcie książki! :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... I nie wiem, która z pań mogłaby ją wygrać. Obydwie to mocne zawodniczki. :D

      Dzięki. :)

      Usuń
  13. Lubię fikcję polityczną, lubię House of Cards, lubię powieści Remigiusza Mroza. Wiedziałam, że mi się spodoba. ;) Na pewno nie jest to moja ulubiona książka autora, ale też nie była zła. Ciekawa jestem dalszego ciągu historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim rankingu książek autora, ta też nie znajdzie się na czele. Ale dobrze się czytało. :)

      Usuń
  14. muszę zdecydowanie przeczytać, już zakupiłam, więc mam nadzieję że już niedługo mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...