czwartek, 4 lutego 2016

[6] Andaluzyjska przygoda: Granada
(Alhambra - Pałace Nasrydów)



Dziś znów zabieram Was do Alhambry. Tym razem zajrzymy do największej atrakcji muzułmańskiego kompleksu pałacowego To właśnie ona wymusza na turystach zakup biletów na konkretną godzinę.

Do Pałaców Nasrydów (Palacios Nazaries) w danym momencie może wejść ograniczona liczba osób. Podobno można się spóźnić nawet pół godziny (o czym możemy zapomnieć zwiedzając np. barcelońską bazylikę Sagrada Familia), ale sami tego nie sprawdzaliśmy. Stawiliśmy się przed czasem w długim ogonku oczekujących i mniej więcej o wyznaczonym czasie weszliśmy na teren Palacios Nazaries. 


Gdy Granadę odbito z rąk Mauryjskich, Pałace Nasrydów nazwano starą rezydencją królewską, w odróżnieniu od pałacu Karola V, która zyskała miano nowej. Kompleks składa się z trzech części: Mexuar, Comares i Leones (Pałac Lwów).

Mexuar


Mexuar jest częścią najbardziej zniekształconą pod wpływem przebudów, dokonywanych głównie na zlecenie władców chrześcijańskich. Część zabudowań została wręcz zniszczona.

Dziedziniec Machuca

Sala Mexuar - prawdopodobnie najstarsza zachowana część pałaców królewskich









Sala modlitewna
Dziedziniec Mexuar
Fasada Comares odnowiona w XIX wieku,
zdobiona jest głównie motywami roślinnymi





Comares


To najważniejsza część Alhambry. Dziedziniec Mirtów był centrum politycznym i dyplomatycznym.

Dziedziniec Mirtów






Sala Ambasadorów

Sufi Sali Ambasadorów tworzy 8107 rzeźbionych drewnianych elementów.




Pałac Lwów


Patio de Los Leones pełniło rolę centrum prywatnej rezydencji sułtana. Znajdowało się tu też pomieszczenie dla kobiet, choć podobno nie był to typowy harem, gdyż oprócz roli mieszkalnej, mogło też służyć jako miejsce spotkań politycznych i dyplomatycznych (próbuję sobie to zwizualizować, ale wychodzi dość nieprzyzwoicie, więc się wizjami nie podzielę).


Dziedziniec Lwów

Fontannę (12 białych, marmurowych lwów),
prawdopodobnie wykonano na przełomie X i XI w.







Sala Królów



Okno Lindaraja

Witraż w górnej części Okna


Dziedziniec Lindaraja


Dziedziniec Kraty


Alhambra totalnie mnie zauroczyła. To jak podróż w czasie, na dodatek do zupełnie innego świata. Fascynująca, nie do zapomnienia. Bogactwo ornamentów, pomysłowe rozwiązania, piękno ogrodów i zaułków. To i wiele więcej, po raz kolejny udowadnia mi, jak piękna jest różnorodność, jak niesamowity świat - ten naturalny i ten kreowany przez człowieka.




Co dalej? Dalej jest powrót parkiem i Bramą Granatów do centrum. Czasu nie mamy wiele. Pędzimy do hotelu Los Tilos (polecam serdecznie!), żeby narzucić na siebie coś cieplejszego (wieczory są dość chłodne) i zabrać bilety. Czeka nas krótkie nocne zwiedzanie dzielnicy Albaicín i koncert flamenco w jednej z jaskiń położonych w Sacromonte (dawna dzielnica romska). 





24 komentarze:

  1. Tam jest pięknie!

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo Ci zazdroszczę :0 też chciałabym się tam znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ tam musi być cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie! Chciałoby się tam pojechać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Swiat miniony zaklety w murach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy patrzę na Twoje wpisy dotyczące Hiszpanii, nie wiem dlaczego ale zawsze podchodzę do nich z jakąś "nabożną czcią".
    Serdecznie pozdrawiam i czekam na kolejne:)
    A mnie do wyjazdu pozostało tylko 3 tygodnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ci zazdroszczę! I nie mogę się doczekać Twoich zdjęć i relacji. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Oj tak. Andaluzja jest przepiękna!

      Usuń
  8. Ale bogate zdobienia... Wygląda wspaniale i w interesujący sposób oddaje historię Półwyspu Iberyjskiego od czasów panowania arabskiego począwszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajnie. Sama zaczęłam powoli wstawiać relację z Granady i na dniach pojawią się i u mnie zdjęcia z Alhambry, więc ładnie się zgrałyśmy. Kompleks pałacowy przepiękny i naprawdę wart zobaczenia. Ciekawe ujęcia a kilka z nich wygląda jak te, zrobione przeze mnie i przez moment zastanawiałam się co moje zdjęcia robią u Ciebie. Ale że nigdzie nie były do tej pory publikowane, to chyba po prostu są pewne standardowe miejsca, które każdy fotografuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie i bardzo bym tam chciała wrócić na nocne zwiedzanie. Może kiedyś się uda. :)

      Reszta komentarza jest dla mnie nieco dziwna, bo brzmi tak, jakbym miała się cieszyć, że opublikowałam notkę przed Tobą, bo inaczej uznałabyś, że Ci świsnęłam zdjęcia, a przynajmniej mocno się nimi inspirowałam.

      Usuń
  10. Kurczę, jaka precyzja w tych szczegółach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na miejscu kupiłam sobie książkę na ten temat. Taką przewodnikową, więc może niezbyt zaawansowaną, ale zawsze to jakieś dodatkowe informacje. Bo to, co dla nas po prostu ładne, ma też znaczenie symboliczne.

      Usuń
  11. Dziedziniec mnie urzekł! Och, jak pięknie to wszystko wygląda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym tam zamieszkać na jakiś czas. :D

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...