środa, 10 lutego 2016

Na stosiku książki rosną #33



Tradycyjna zapchajdziura idealna jest na dni, kiedy to na pisanie recenzji brakuje czasu. Na przykład na taki dzień jak dziś.

Macham Wam górną kończyną z samolotu lub już z Rzymu (w zależności od tego, o której tu zajrzycie) i zapraszam na notkę stosikową.


Stosik recenzencki


Nie, nie mam świra na punkcie kotów. Ani książek.


Od Wydawnictwa Znak:
Jonas Karlsson Rachunek - recenzja

Od Wydawnictwa Czwarta Strona:
Joanna Opiat-Bojarska Gra pozorów

Od Wydawnictwa Kobiecego
Parnaz Foroutan Dziewczyna z ogrodu - recenzja

Od Wydawnictwa Muza i Business & Culture:
Rupert Smith Antrakt

Od Wydawnictwa Marginesy:
Jean D'Ormesson Wieczorny wiatr

Od Kolegium Europy Wschodniej:
Alvydas Šlepikas Mam na imię Marytė

Od autorki i Wydawnictwa Szara Godzina:
Anna Sakowicz To się da! 

Od Wydawnictwa Czarna Owca
Dolores Redondo Ofiara dla burzy


***

Stosik nadwyrężający budżet i prezenty-niespodzianki



Prezent od Magdalenardo z Moje czytanie (dziękuję!):
Teresa Monika Rudzka Bibliotekarki

Prezent od męża:
Patryk Vega Złe psy

Kupiona po przeczytaniu opinii Moniki z God Save The Book.
Åsne Seierstad Jeden z nas

Kupione od Agi z Bloga Kulturalnego:
James Ellroy Tajemnice Los Angeles
Erik Axl Sund Śmiercionośny upominek
Jakub Małecki Dygot

Prezent od Kasi z K-czyta (dziękuję!):
Adam Broż Rzym po polsku

Zakup własny z myślą o wakacyjnym urlopie i powrotu do przepięknej powieści:
Pascal Mercier Nocny pociąg do Lizbony

Kupione od Marty z Zaczytana mama:
Agnieszka Osiecka Dzienniki 1945-1950
Agnieszka Osiecka Dzienniki 1951


***

Książki zasługujące na osobną prezentację



Od Business & Culture, Tatrzańskiego Parku Narodowego i Muzeum Tatrzańskiego:
Teresa Jabłońska Sztuki piękne pod Tatrami - recenzja




Anna Kłosowska Odmęty Absurdu - jeśli jesteście ciekawi, co kryje środek, zajrzyjcie na bloga jutro! 

***

Co polecacie? Co odradzacie? Co macie w swoich biblioteczkach lub chcielibyście mieć?



60 komentarzy:

  1. "Gra pozorów" dotarła też do mnie. "Wieczorny wiatr" jakoś do mnie przemawia, więc wpiszę go na listę do szukania w bibliotece. Albumem o Tatrach to już się zachwycałam.
    Baw się dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Grę..." zaczęłam czytać w samolocie. Zapowiada się fajnie. :)

      Usuń
  2. Chętnie bym Ci podebrała "Śmiercionośny upominek" i te 2 kubki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako rasowa małpa... nie podzielę się. :D

      Usuń
  3. Świetne! A ja jeszcze nie mam 'Wieczornego wiatru'. Dawno przyszło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba cierpliwości.

      Usuń
    2. A nie masz jeszcze? Może podpytaj wydawnictwo czy wysłało?

      Usuń
    3. Pani była na urlopie cały zeszły tydzień. W ogóle to jak nic to nic, a jak przyszły książki to na raz 4. W poniedziałek. Tyle czytania. A ja się czuję jak Rzędzian, który zbiera wszystko co mu do ręki wpadnie.

      O książce 'Wieczorny wiatr' mówił już pani Koman w radiu, że fascynująca.

      Usuń
    4. Mają sporo różnej pracy, nie tylko wysyłkę egzemplarzy recenzenckich. ;)

      Nie wiedziałam czy się na "Wieczorny wiatr" decydować, ale teraz się cieszę, że zgłosiłam się po tę książkę. Marginesy mają nosa do dobrych tytułów. :D

      Usuń
  4. Rozwalił mnie komentarz pod pierwszym stosikiem - też wcale nie mam świra na punkcie tych dwóch spraw. ;) Podkradłabym Ci chętnie "Dzienniki" Osieckiej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ten "Wieczorny wiatr" no i zazdroszczę albumu z TPN - chyba go sobie kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Album jest piękny! A co do "Wieczornego..." nastawiam się na dobrą literaturę i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

      Usuń
  6. Jak w komentarzu powyżej- kubki mnie zauroczyły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam. ;)
      Ten z zielonym jest ręcznie malowany. :)

      Usuń
  7. "Nocny pociag do Lizbony " to jedna z moich ulubionych powiesci. No i oczywiscie bardzo polecam Dolores Redondo, a potem podróz do Doliny Baztán. Niesamowite miejsce. Ale jesli wybierasz sie do Lizbony, to oprócz obowiazkowej "Samotnosci Portugalczyka" Izy Klementowskiej czy "POlonica portugalskie" Marii Danilewicz, goraco polecam "Ostatnie fado" Iwony Slabuszewskiej- Krauze. Szkoda tylko, ze przewodnik po Lizbonie autorstwa Fernando Pessoa nie jest przetlumaczony na polski (chyba). Jest zadziwiajaco aktualny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nocny..." czytałam dawno temu. Wtedy bardzo mi się podobał, a teraz koniecznie chcę go sobie przypomnieć.
      Dzięki za pozostałe polecenia. Mam nadzieję, że coś z tego uda mi się przeczytać przed wyjazdem.

      Usuń
  8. W moim guście jest chyba tylko "Gra pozorów". "Dygot" wypada znać, ale jakoś mnie do tej książki nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wypada, ale ma tyle dobrych opinii, że jestem tej książki bardzo ciekawa.

      Usuń
  9. Życzę miłej lektury :-) ja nie miałam okazji czytać żadnej z tych książek

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne stosiki i jakże różnorodne. O "Odmętach absurdu" nie słyszałam, więc jutro wieczorkiem zerknę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmęty są super! Krótkie, trafne hasła i fajne grafiki.

      Usuń
  11. "Dygot" i Dzienniki Osieckiej - czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie tak szybko, niestety. :/

      Usuń
  12. Wspaniałe zdobycze! Ciekawi mnie "Antrakt" :). "Dziewczynę z ogrodu" czytałam i bardzo mi się podobała. Teraz czekam na "Grę pozorów" :).
    Życzę miłego czytania :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za "Antrakt" biorę się niebawem. "Grę pozorów" zaczęłam - zapowiada się całkiem nieźle. :)

      Usuń
  13. Chyba najbardziej mnie zainteresowały "Dzienniki" Agnieszki Osieckiej......1951 to rok mojego urodzenia.....ciekawie byłoby poczytać o tym jak się miał kulturalny establishment....
    Ale może i "Nocny pociąg do Lizbony"...chociaż oglądałam film ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak wypadają "Dzienniki", ale "Nocny..." polecam gorąco. Filmu nie widziałam, więc nie wiem jak wypada w porównaniu z powieścią, ale powieść jest świetna.

      Usuń
  14. Ile ciekawych tytułów. Rozpieszczają Cię po prostu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano. Nie narzekam, oj, nie. Ale Ty też nie możesz. ;)

      Usuń
  15. Będzie co czytać :) Udanego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Na razie pierwszy słoneczny dzień za nami. :)

      Usuń
  16. Zawsze jak patrzę na Twój stosik to zżera mnie zazdrość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, żeby mnie to martwiło, bo to znaczy, że mam na nim dobre książki. :P

      Usuń
  17. Nie czytałam absolutnie nic z /twojego stosiku, tym chętniej przeczytam recenzję. Redondo powinna być dobra, czytam właśnie 2 tom z serii i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie czytałam jeszcze jej książek, ale jak mi się ta spodoba, to pewnie nadrobię poprzednie.

      Usuń
  18. Mam nadzieję, że już zdążyłaś się wiele razy zachwycić Rzymem i robisz mnóstwo zdjęć, żebyśmy mogli później wirtualnie wybrać się na wycieczkę :) Ze stosików ciekawi mnie najbardziej James Ellroy i Erik Axl Sund ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie zachwycam się od pierwszej po południu, ale na tyle intensywnie, że nogi mi już wlazły... wiadomo gdzie. ;)

      Usuń
  19. "Dygot", książka którą z czystym sumieniem mogę polecić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i liczę na to, że po lekturze i ja będę mogła polecać. :)

      Usuń
  20. Masz bzika na koty i książki :) ja też

    Miłej wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, taki mały bzik. :P

      Dziękuję!

      Usuń
  21. Mam i znam tylko Dzienniki. Tobie też się spodobają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałyśmy tylko ,,Antrakt" i interesuje nas jeszcze ,,Gra pozorów" tak na szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gra..." zapowiada się nieźle. :)

      Usuń
  23. Boskie stosiki! Mnie najbardziej interesuje ,,Dziewczyna z ogrodu" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. "Mam na imię Maryte" polecam z czystym sumieniem, to bardzo mocna książka i trzymam kciuki, żeby długo w stosiku nie czekała :) "Dygot" też już za mną, bardzo dobry! Tam prawie każdy rozdział kończył się moim głośnym "wow". A "Jeden z nas" czeka na moim czytniku, w przyszłym miesiącu powinien się w końcu doczekać. Takie stosiki powinny być zakazane, wszystko dobre, człowiek nie wie od czego zacząć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie długo czekać. Mam nadzieję, że przeczytam ją w lutym. :)

      Co do stosików - zgadzam się. Nie cierpię ich oglądać tak samo mocno, jak je uwielbiam. ;)

      Usuń
  25. Właśnie skończyłam czytać "Mam na imię Maryte" - naprawdę warta uwagi pozycja i ta okładka! Z Twojego stosiku mam też za sobą wspaniały "Dygot", a sama podczytuję od jakiegoś czasu "Jednego z nas" :) i zasiadam do dzisiejszej premiery - "Góry Tajget". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gór Tajget" nie mam, więc tym bardziej czekam na opinię, czy warto na tę książkę polować. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...