sobota, 20 lutego 2016

Filmowy Rzym: "Wielkie piękno"



Tym razem w ramach cyklu Filmowy Rzym, zwiedzimy Wieczne Miasto w nastroju nieco refleksyjnym, krokiem dość spokojnym, co nie znaczy wcale, że zabraknie nam emocji. Jest jeszcze coś, czego zabraknąć nam podczas tej podróży nie może - doznań estetycznych.

Wielkie piękno Paolo Sorrentino to uczta dla oczu nagrodzona trzema cenionymi w filmowym świecie statuetkami: nagrodą BAFTA (najlepszy film nieanglojęzyczny), Złotym Globem (najlepszy film zagraniczny) i Oscarem (najlepszy film nieanglojęzyczny). Rozważania egzystencjalne snute z malowniczym Rzymem w tle, są ucztą dla umysłu i oczu, a przez magazyn Variety, reżyser został ogłoszony drugim Fellinim







Starzejący się dziennikarz Jep Gambardella (Toni Servillo) wędruje ulicami miasta w poszukiwaniu tytułowego wielkiego piękna. Mężczyzna jest autorem jednej powieści. Mimo namów nigdy nie napisał kolejnej. Może gdyby odnalazł to, czego szuka, napisałby kolejną? Teraz ma 65 lat i sporo przemyśleń na temat otaczającej go rzeczywistości. Często są to przemyślenia dość gorzkie. Obserwowałam z boku przyjęcia, na które chadza, ludzi, którymi się otacza i nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że to film o ludziach-wydmuszkach, pięknych, bogatych, ale wiodących puste życie.





Rzym dla Gambardella miał być miastem wzniosłych idei, elit, sztuki. Okazał się egzystencjalną pustką pełną wystawnych przyjęć i rozmów o niczym. Sam bohater, po sukcesie debiutanckiej książki, spoczął na laurach. Pracuje wprawdzie jako dziennikarz, ale bez wielkiego zaangażowania. Życie upłynęło mu na przyjęciach, romansach. Płytka rutyna stała się jego codziennością. Sorrentino nie każe jednak bohaterowi rozpaczać nad zmarnowanym życiem, ale wprowadza go w stan melancholii, delikatnie wyprowadzając przy tym poza krąg elity prowadzącej pretensjonalne rozmowy o życiu czy sztuce, jednocześnie wciąż nie zmuszając go do rezygnacji z dawnego stylu życia. W Jepie coś się zmienia, ale jakby stopniowo i nie do końca. Jakby coś zaczynał rozumieć, ale nie do końca potrafił skorzystać z tego, co mu się objawia.





Tym, co w produkcji robi największe wrażenie, są bez wątpienia zdjęcia. Bogactwo wnętrz, piękno dzieł sztuki, elegancja, wystawność nie idą jednak w parze z bogactwem duchowym bohaterów. Muszę przyznać, że po seansie doceniałam moje zwyczajne życie. Może i nie mogę pozwolić sobie na wystawne przyjęcia w apartamencie z tarasem z widokiem na Koloseum, ale za to doceniam piękno samego Koloseum, a tego zdają się nie widzieć bohaterowie filmu.





Rzym jest piękny i nie dziwi fakt umieszczenia w filmie sceny, w której serce japońskiego turysty nie wytrzymuje na widok jego wspaniałości. Szukanie piękna w mieście, które tak naprawdę jest z niego zbudowane, wydaje się pomysłem zdumiewającym. Wygląda jednak na to, że można patrzeć, a nie widzieć, funkcjonować, ale nie żyć.

Warto się nad tym zastanowić, Wielkiemu pięknu poświęcić jeden spokojny wieczór, a później ruszyć do Rzymu śladami bohaterów filmu.


zwiastun filmu


10 komentarzy:

  1. Dla mnie absolutnie genialny, cudowny film, ze 3 razy widziałam i muzyka, i zdjęcia i w ogóle gra, reżyseria. No same plusy. Choć to jeden z tych filmów, które sie kocha, albo nienawidzi:)
    Polecam inne filmy Sorrentino.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno obejrzę jeszcze raz, bo teraz, po powrocie z Rzymu, spojrzę na tę produkcję zupełnie inaczej.

      Inne na pewno też obejrzę. :)

      Usuń
    2. A kultowe La dolce vita widzialaś?

      Usuń
    3. No właśnie nie. :/
      Widziałam tylko "La Stradę" i "Wałkoni", ale obydwa filmy słabo pamiętam. Kiedyś nadrobię Felliniego, ale nie wiem kiedy. :/

      Usuń
  2. ten film jest PRZE-WSPA-NIA-ŁY. zachwycam się bezbrzeżnie zdjęciami, scenografią, muzyką. ujęcia początkowej imprezy urodzinowej jepa i dialog "-co robisz w życiu? - jestem bogata" to absolutne perełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zachwyt nie dopadł, ale film bardzo mi się podobał. I za jakiś czas planuję seans powtórkowy.

      Usuń
  3. Ja jeszcze tego filmu nie oglądałam, ale może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...