środa, 17 lutego 2016

Paryż noworoczny: Parada na Polach Elizejskich




Wyszliśmy właśnie z Grand Palais, gdzie odbywała się wystawa Louis Vuitton. Był pierwszy stycznia, a więc dzień niekoniecznie przyjazny zwiedzaniu czegokolwiek, bo cokolwiek bywa zwykle tego dnia zamknięte. Aura... Cóż... Wprawdzie nie padało, ale o słońcu, które dzień wcześniej kazało nam zdjąć kurtki, mogliśmy zapomnieć. Oczywiście przed spacerem ziąb by nas nie powstrzymał, ale też nie bardzo mieliśmy pomysł, jak dobrze wykorzystać popołudnie.





Gdy rozważaliśmy przemieszczenie się w okolicę Bastylii, w wielkomiejski zgiełk wdarły się dźwięki instrumentów dętych. Z miejsca przypomniało mi się, że gdy tuż przed wyjazdem szukałam w Internecie informacji na temat tego, czy sylwester w Paryżu w ogóle się odbędzie, trafiłam na informację, że w Nowy Rok, na Polach Elizejskich, ma się odbyć parada. Jaka? Nie doczytałam. Ale czy to ważne? 

Ruszyliśmy za dźwiękami muzyki i trafiliśmy na próbę jednej z ekip ruszających w paradzie. W międzyczasie mój mąż zdążył się dowiedzieć, że pochód rusza o 14, a więc mieliśmy około godziny, by się rozgrzać i coś przegryźć. Powiedzmy, że wyszło nam to w połowie, bo co prawda amerykańskie kiełbaski napełniły nam żołądki, ale cola temperatury nie podniosła. Za to obserwacja parady i owszem (no dobra, na półmetku imprezy ratowaliśmy się też grzańcem).




Było głośno, kolorowo i energetyzująco. Pojawili się przedstawiciele różnych państw, nie tylko europejskich. Była ekipa gospodarzy, czyli Francji, byli także goście m.in. z Rumunii, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Hiszpanii, USA, Chin czy Boliwii.

Po tym, jak umilkły ostatnie dźwięki, a ludzie zaczęli się rozchodzić odsłaniając zaścielony konfetti asfalt, do głowy po raz kolejny przyszła mi myśl, że różnorodność jest piękna i fascynująca.






















































*** 






38 komentarzy:

  1. Niesamowicie! Genialne zdjęcia :)

    Zapraszam do siebie :)
    http://www.recenzjezpazurem.pl
    Diane Rose

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała, wielobarwna i pełna radości parada. Szkoda, że u nas takich nie ma. Serdeczności Ann

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, byłoby cudnie, gdyby coś takiego odbyło się i u nas. Ale za to mamy inne atrakcje. :)

      Usuń
    2. Tam, my mamy o wiele więcej atrakcji. Nawet w Guardianie o nas piszą.
      Ale tak w ogóle to wspaniały post. Chciałabym kiedyś móc pojechać, zobaczyć.

      Usuń
    3. Wolę patrzeć optymistyczniej. ;)

      Dzięki i trzymam kciuki za to, żeby się udało. Bez dwóch zdań - warto.

      Usuń
  3. Gołe nogi i ramiona u niektórych pań mnie przeraziły;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yhm. Więc wiesz mniej więcej co czułam w zimowej kurtce, zimowych butach, marząc o grzańcu, gdy te panie z uśmiechem przechadzały się obok. :D

      Usuń
  4. Pięknie, kolorowo, wielonarodowo. I chyba konie fryzyjskie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na koniach się totalnie nie znam, więc nie wiem. ;)

      Usuń
  5. Ależ miałaś urozmaicony i kolorowy pobyt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Zawsze bardzo mnie cieszy możliwość uczestniczenia w tego typu imprezach, bo to coś niepowtarzalnego. :)

      Usuń
  6. Przepiękne zdjęcia :)
    Ależ ty się "rozbijasz" po świecie - pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)

      Udaje się od czasu do czasu gdzieś wybrać, co cieszy mnie ogromnie. :)

      Usuń
  7. Pięknie tam i jak ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym ciepłem to bym nie przesadzała. Ja zmarzłam. :D

      Usuń
  8. Wow, robi wrażenie! :D
    Świetne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym na żywo zobaczyć taką paradę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, trzymam kciuki, żeby się udało. :)

      Usuń
  10. Ale rozgrzewa taka parada, że ludzie mają krótkie rękawy. Było chyba tak kolorowo, że aż bajkowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te krótkie rękawy i gołe nogi nieco mnie zaskoczyły.

      Usuń
  11. Wow, uczestnictwo w takiej paradzie to musi być naprawdę niezwykłe przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie na pewno. Lubię takie imprezy. :)

      Usuń
  12. Super. Brakuje mi w naszym kraju takich radosnych imprez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i u nas coś by się znalazło? Czasami nie doceniamy tego, co mamy pod nosem. :)

      Usuń
  13. Zazdroszczę, bo marzy mi się Paryż od dziecka. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połączenia są bardzo fajne i często niedrogie, więc może warto zacząć zbierać na wyjazd? :)

      Usuń
  14. Super :) Prawie czujemy się tak, jak byśmy tam były :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Może i Wy się kiedyś wybierzecie? Myślę, że by się Wam spodobało. :)

      Usuń
  15. Fajnie to opisałaś a zdjecia piekne - to musiało być niezłe przezycie widzieć taką parade:) moze kiedyś i ja coś podobnego zobacze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki i dziękuję za opinię. :)

      Usuń
  16. Świetne zdjęcia, może kiedyś również zwiedzę Paryż, bo tyle się o nim mówi o tym mieście, trzeba kiedyś się chyba przekonać.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...