Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Murcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Murcja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 stycznia 2018

[16] Hiszpania 2016: Murcja

2016


Po Walencji, naszym kolejnym przystankiem podczas wakacyjnej wycieczki po Hiszpanii, była Murcja. Nie planowaliśmy noclegu w tym mieście. Poświęciliśmy mu zaledwie jedno popołudnie, na dodatek w środku sierpniowego dnia, więc cóż... miasto było nasze.

Większość sklepów i restauracji była zamknięta. Lokale gastronomiczne otwarte w ścisłym centrum można było wyliczyć na palcach jednej ręki. Do policzenia otwartych sklepów wystarczał... kciuk. Gdyby nie supermarket prowadzony przez Chińczyków, pewna polska para zapewne zmarłaby z pragnienia w czterdziestostopniowym upale przemierzając nie taki znowu długi odcinek między areną, a katedrą.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Wspomnień garść druga, czyli lato w Hiszpanii



Zapraszam na drugą garść wspomnień z tegorocznego urlopu. Pierwszą znajdziecie TUTAJ.

Walencję opuszczamy tuż po śniadaniu. W prowincji Murcja nie czeka na nas nocleg w hotelu, a casie, czyli po prostu hiszpańskim domu, który na dodatek mamy mieć na własność, i przyznaję, że jestem tym mocno podekscytowana. Tymczasem jednak jedziemy przez region Walencji, ze zdumieniem natykając się na opuszczone, zrujnowane domy. Jak się później okaże, to stały element krajobrazu nie tylko tej prowincji, ale także kolejnych, które zwiedzamy - także Murcji. Z niektórych pozostały jedynie resztki ścian, inne być może nadawałyby się do remontu. Tak czy siak - widok tych wszystkich zniszczonych i opuszczonych domów jest malowniczy, ale i przygnębiający.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...