środa, 19 października 2016

Rzym w lutym: kierunek Forum Romanum



Dziś zapraszam na jedną z tych notek, w której to mało mówię, a dużo pokazuję. Dawno nie pisałam nic o lutowym wypadzie do Rzymu, a przecież tyle zdjęć stamtąd przywiozłam!

To zimowe ładowanie akumulatorów bardzo mi było potrzebne. I chyba jedynym minusem tamtego wyjazdu był dość szybko zapadający zmrok i wiążące się z tym skrócone godziny zwiedzania Forum Romanum. Ale może to i dobrze, że w pewnym momencie z megafonu dobiegł nas głos informujący o tym, że czas powoli ruszać w kierunku wyjścia? Właściwie obeszliśmy już wtedy wszystko, ale potrzebowałam motywacji, by ruszyć ku innym atrakcjom. Forum Romanum zauroczyło mnie na tyle, że nie chciałam stamtąd wychodzić.



Wcześniej zwiedziliśmy Koloseum i Palatyn. Na te trzy atrakcje obowiązuje jeden bilet, na wykorzystanie którego są dwa dni. Pomysł zwiedzenia tej trójcy w jeden dzień jest dobry raczej dla tych wytrwałych. Kto ma czas i lubi spokojne tempo, powinien zwiedzanie rozłożyć na dwa dni. My mieliśmy mnóstwo energii, choć mało jedzenia (dwa ciastka, które zostały na ze śniadania plus batonik i orzeszki kupione w automacie podczas spaceru po Palatynie) i wykorzystaliśmy każdą słoneczną minutę tego dnia na eksplorowanie pozostałości po dawnym Rzymie.

Wspaniały widok na Forum Romanum roztacza się z Palatynu.




Ze wzgórza widać także Koloseum.





Najstarszy plac w Rzymie ma wyjątkowe położenie. Forum Romanum otacza aż sześć z siedmiu rzymskich wzgórz. Tu, gdzie teraz odczytujemy historię z architektonicznych detali, gdzie w miejscu ruin oczami wyobraźni próbujemy zobaczyć dawną świetność tego miejsca, w Starożytnym Rzymie odbywały się ważne uroczystości publiczne. Pozostałości świątyń robią wrażenie, choć nie zawsze potrafiłam wyobrazić sobie, jak też to miejsce wyglądało setki lat temu, gdy świętą drogą (Via Sacra) od strony Koloseum w kierunku Kapitolu, podążały procesje religijne, a w bazylice Maksencjusza toczyły się rozprawy sądowe.

Nie chcąc przepisywać wiadomości z przewodników, po prostu zapraszam Was do obejrzenia zdjęć. I do wyjazdu do Rzymu. To piękne miasto.


Łuk Tytusa

Łuk Tytusa


Radość przez wielkie R!








widok na Palatyn


Po lewej: Świątynia Atonia i Faustyny; na drugim planie: świątynia Romulusa










Świątynia Kastora i Polluksa

Świątynia Wenus i Romy



Od lewej: Świątynia Atonia i Faustyny, Świątynia Romulusa, Świątynia Wenus i Romy






Od lewej: Łuk Septymiusza Sewera, kościół śś. Łukasza i Marcina

Via Sacra








Po prawej: Świątynia Saturna


18 komentarzy:

  1. Chciałabym kiedyś to wszystko zobaczyć na własne oczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Grecję mam zwiedzoną, a Rzym ze swoimi kamyczkami wciąż na mnie czeka.
    I też robiłam w Grecji zdjęcia, gdy jakieś zwierzę przycupnęło na starożytnym kamyczku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim przycupniętym zwierzakom zawsze robię zdjęcia. :D

      Usuń
  3. Rzym nadal należy do miejsc, w których nie postawiłam stopy... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zmieni się to za jakiś czas? Trzymam kciuki. :)

      Usuń
  4. Nie wiem dlaczego, ale Rzym w ogóle mnie nie pociąga. Owszem, Włochy to co innego. Marzy mi się bajkowa Kalabria, słoneczna Sycylia czy Sardynia, ale nie Rzym. Już bliżej mi do Paryża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzym był wyborem czysto praktycznym, ze względu na to, że tam dociera Ryan z Poznania. ;) Skłamałabym mówiąc, że nie chciałam go zobaczyć, ale mnie też kuszą inne regiony.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zawsze to coś innego niż tylko te kamienie i kamienie, i kamienie. ;P

      Usuń
  6. Odwiedzę Rzym w przyszłym roku i już teraz nie mogę się doczekać! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ciekawa jestem, które miejsce będzie Twoim ulubionym. :)

      Usuń
  7. W przyszłym wcieleniu będę kotem mieszkającym w antycznych ruinach Rzymu! Cudne zdjęcia, dziękuję że się nimi dzielisz, Italia pobudza moją wyobraźnię jak żadne inne miejsce w Europie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Moją wyobraźnię póki co najbardziej pobudza Hiszpania, ale ponieważ Włoch nie znam, więc może ta największa miłość jednak przede mną.

      Usuń
  8. W tym roku byliśmy w Rzymie właśnie w lutym:)Obchodziliśmy tam 18 urodziny naszej Córki:) Rzym jest zawsze cudowny, byłam tam 3 razy i zawsze mi go mało. W lutym jednak znacznie lepiej się go zwiedza:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś tam wrócę, bo niewiele jeszcze widziałam. Tylko właśnie się zastanawiam, jaki termin byłby najlepszy. :)

      Usuń
  9. Mnóstwo odwiedziłaś pięknych miast :) Cóż mnie w ubiegłym roku nie udały się wyjazdy za granicę, ale przynajmniej dokładnie zwiedziłam Bydgoszcz, Toruń, Wrocław i kilka innych polskich miejscowości. W tym roku chciałabym pojechać do Krakowa, Łodzi i Poznania, a z dalszych podróży cicho marzy mi się Portugalia, bo tam zamieszkała moja koleżanka i chciałabym do niej zawitać :D Ale w zasadzie nic nie planuję, bo u mnie to zawsze spontany, okazuje się, że plany nie wypalają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja powinnam w końcu lepiej poznać Polskę i mam nadzieję, że w tym roku mi się to uda . :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...