wtorek, 24 września 2013

Konkurs z Wielką Literą,
a w nim do wygrania...

Pamiętacie jak niedawno rozpływałam się w zachwytach, nad wydaną przez Wielką Literę powieścią Alice Hoffman Gołębiarki? Kto nie pamięta, klika TUTAJ i przenosi się do recenzji (ale później wraca do bieżącego postu!), a całą resztę zapraszam do zapoznania się z poniższym tekstem.

Jak już ochłonęłam po lekturze i napisałam recenzję, pomyślałam też o Was. Myślenie przekułam w czyn i kilka maili później pomysł nabrał realnych kształtów. W efekcie zapraszam Was dziś do udziału w konkursie organizowanym dzięki uprzejmości wydawnictwa Wielka Litera. Do rozdania mamy dwa egzemplarze Gołębiarek. O tym, że warto o tę powieść powalczyć, już Was próbowałam przekonać. Jeśli nie wierzycie mojej opinii, zajrzyjcie TUTAJ. Kto jak kto, ale Karolina wie jak dobrać argumenty i zmobilizować opornego czytelnika do sięgnięcia po daną książkę.

Skoro już wiecie, że warto w konkursie wziąć udział, zabierzmy się za kwestie formalne.



Zasady konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Myśli i słowa wiatrem niesione.
  2. Fundatorem nagród w konkursie jest wydawnictwo Wielka Litera.
  3. Nagrodą w konkursie są dwa egzemplarze powieści Gołębiarki Alice Hoffman.
  4. Jedna osoba może wygrać jeden egzemplarz książki.
  5. Czas trwania konkursu: 24.09. - 06.10.2013 do godz. 23.59.
  6. Wyniki konkursu: 08.10.2013.
  7. Informacje o wyniku konkursu pojawią się na blogu Myśli i słowa wiatrem niesione, ponadto zwycięzca otrzyma maila z informacją o wygranej.
Zasady udziału:
  1. W okresie 24.09 - 06.10 do godz. 23.59 należy pod niniejszą notką zgłosić chęć udziału w konkursie.
  2. Zgłoszenie musi zawierać e-mail (warunek konieczny) oraz standardową formułkę "zgłaszam się".
  3. Warunkiem przesłania nagrody jest podanie przez zwycięzcę adresu, pod który należy ją wysłać.
  4. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 14 dni nie poda adresu, pod którym ma zostać wysłana nagroda, spośród pozostałych uczestników zostanie wyłoniony kolejny laureat.
  5. Nagroda zostanie wysłana w ciągu 7 dni roboczych od dnia otrzymania przez organizatorów adresu, pod który należy ją wysłać.
  6. Należy zamieścić w widocznym miejscu na swoim blogu lub profilu na FB baner konkursowy; jeśli nie będzie to główna strona Waszego bloga, proszę o link pod którym znajduje się baner (siłą rzeczy osoby nie posiadające bloga/konta na FB są z tego punktu zwolnione).
  7. Nie jest wymagane dodawanie bloga do ulubionych na FB, dołączanie do obserwatorów lub kręgów Google+.
  8. Należy krótko (max. 5-6 zdań uzasadnienia) odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
  9. Wyboru dwóch najciekawszych odpowiedzi dokona jury w składzie: Monika Mielke (wydawca) i Anna R. Karbowska (właścicielka bloga).
baner do umieszczenia na blogu

Wszystko jasne? Czas więc na konkursowe pytanie.

Gołębiarki to historia silnych kobiet, które nie są biernymi uczestniczkami zdarzeń, ale potrafią wziąć w swoje ręce własne życie oraz życie swoich bliskich. W związku z powyższym, pytanie konkursowe brzmi:

Która ze znanych Ci literackich postaci kobiecych może stać się wzorem postępowania dla innych i dlaczego?


Zachęcam Was do udziału w konkursie. Książka jest świetna, więc warto o nią powalczyć.


89 komentarzy:

  1. Pomyślę...zastanowię się...i może wezmę udział. :) W każdym bądź razie, banerek u mnie wisi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Czekam niecierpliwie na Twoją odpowiedź. :)
      Tylko nie zapomnij! :)

      Usuń
  2. Muszę się zastanowić! Dla mnie to bardzo trudne pytanie. Jakoś wolałabym postać męską, nie damską:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak jak Basia, jak tylko wymyślę coś fajnego od razu się zgłoszę;))

      Usuń
    2. Basiu, jak się trafi konkurs z ksiażką o super-facetach, to będzie pytanie specjalnie dla Ciebie. :D

      Myślcie dziewczyny intensywnie. Jest o co powalczyć. :)

      Usuń
    3. zgłaszam się!
      banerek w podstronce akcje/ konkursy
      mkczytuje@gmail.com
      Wybrałam postać Eve Dallas z cyklu powieści o niej autorstwa J.D.Robb. Eve pomimo naprawdę trudnego dzieciństwa potrafi walczyć ze swoimi demonami, jest silna i potrafi kochać. To co złe w jej życia zamieniła w dobro - wykorzystuje swoje najlepsze cechy i atuty w walce dobra ze złem. Jest prawa, szczera i potrafi zrobić wszystko dla kochającej ją rodziny. Jest sobą nie chce się zmieniać, a doskonalić. Uważam, że to najlepsze cechy jakie można posiadać;) Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziękuję za zgłoszenie. :)

      Usuń
    5. Właśnie chciałam urodzić w bólach jakąś odpowiedź, a tu ZONK, już po ptakach. Gratuluję Basiu spostrzegawczości-no żeż w mordkę jeża!!!!

      Usuń
    6. :(
      Znam to, często mi się zdarza. Jednak najlepiej zgłaszać się od razu. Jak rodzić w bólach, to przynajmniej w terminie. ;)

      Usuń
    7. A propos rodzenia i terminów - moja córcia jednak postanowiła przywitać się ze światem 6 dni po terminie:P Dawno to było - już ponad 3 lata, ale ten czas leci!

      Usuń
    8. Widać, zgłaszanie się po terminie, jest u Was rodzinne. :D

      Usuń
    9. Najśmieszniejsze jest to, że ja się nigdy nigdzie nie spóźniam ;P ;D

      Usuń
    10. Jej, da się tak? Mam nastawiony zegarek o kilka minut do przodu, ale to też nie pomaga. :P

      Usuń
  3. Postać już mam:) Przemyślę co napisać i się zgłoszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to 50% sukcesu. Czekam na zgłoszenie. :)

      Usuń
  4. Ciekawy konkurs, Muszę pomyśleć nad odpowiedzią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Książka świetna, więc warto wziąć udział.

      Usuń
  5. Zgłaszam się!
    martakowalik16@gmail.com
    Scarlett O'Hara jest, była i będzie dla mnie wzorem kobiecego postępowania. Rozkapryszona i rozpieszczona panienka przechodzi szybki kurs dorastania, dostosowuje się do wojennych warunków i przez cały czas walczy. O siebie i swoich bliskich, o przetrwanie, o dom rodzinny. Jest odważna i zdeterminowana, a przy tym cały czas pozostaje kobietą - kokietką i kusicielką, która w głębi serca pragnie bliskości, czułości i miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Dziękuję za zgłoszenie. :)

      Usuń
  6. Oj niełatwe dałaś nam zadanie ale warto będzie powalczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę;) Na razie zamieszczę banerek:)

      Usuń
    2. Oj tam, oj tam - coś na pewno wymyślicie. Czasu jest sporo. :)

      Usuń
  7. Czy Alicja Hoffman jest spokrewniona z Jerzym Hoffmanem? : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejże, to mój konkurs! Ja tu pytania zadaję! :P

      A tak serio. Nic mi o tym nie wiadomo, jak to mówią: nie jednemu psu Burek. ;)

      Usuń
  8. Zachęcam gorąco do udziału w konkursie, nagroda jest warta sprostania wyzwaniu!
    Banerek zamieszczam na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od zawsze podziwiałam Anię Shirley - bohaterkę powieści Lucy Maud Montgomery.

    Dziewczynka straciła oboje rodziców zaraz po swoim urodzeniu; poznała smak ciężkiej pracy, będąc jeszcze dzieckiem. Swoich opiekunów pokochała bezgranicznie, zawsze ich szanowała i podziwiała, pomagała kiedy tylko mogła. Nie uskarżała się na swój los i szkołę ukończyła z wysoką średnią, dostała się na studia. Nie opuściła w potrzebie Maryli, która została dotknięta ciężką chorobą. Ania jest dla mnie wzorem postępowania, ponieważ pomimo trudnego dzieciństwa, nigdy nie zeszła na złą drogę, nie sprawiała większych kłopotów. Bardzo dobrze się uczyła, opiekowała się ukochanymi - oddała im całe serce, poważnie traktowała swoją pracę, była wspaniałą matką i dobrym człowiekiem.

    zgłaszam się: alicjamagdalena
    alkatraz007@o2.pl
    baner na: http://transfuzjawyobrazen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak wpadnie mi do głowy taka postać to oczywiście wezmę udział. W tej chwili mam pustą głowę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśl, myśl - jest sporo czasu, a książka jest świetna, więc... ;)

      Usuń
  11. Na pewno się zgłoszę, jak tylko będę miała pomysł na odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. 1. Elżbieta Bennet przede wszytkim za inteligencję, bystry umysł, bezkompromisowosc, śmiałość ( na tamte czasy z pewnością niezwykła), nonkonformistyczne wybory, świadomość własnych wad. Rany jak brakuje teraz takich kobiet!

    2. Mamusia Muminka , któż jej nie kocha. Cierpliwa, wyrozumiała, czuła, spokojna, wpasniała pani domu, wyrozumiała i goscinna. Moj niedoscigniony ideał. Rozbraja spokojnem. Ah, i ta torebeczka, zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgłaszasz się? Jeśli tak, to podaj, proszę, maila. :)

      Usuń
    2. tak tak zglaszam:) bagofbones78@gmail.com

      Usuń
    3. Formalności dopełnione, witamy w konkursie. ;)

      Usuń
  13. Nie pamiętam, kiedy napisałam więcej niż jedno zdanie. :P Mógłby być z tym problem. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedawno przeczytałam cykl powieści historycznych Iny Lorentz "Nierządnica""Kasztelanka""Córka Nierządnicy""Testament nierządnicy".- "Córy grzechu"To piękne powieści o kobiecie,która potrafiła walczyć o siebie i swoją rodzinę,mimo,że życie jej nie oszczędzało i dało nieżle w kość.Pozbawiona majątku,czci i honoru Maria przeżyła w swoim życiu takie momenty i takie zdarzenia,po których większość kobiet czekałaby tylko na swój koniec.Gwałt,porwanie,porwanie i uwięzienie własnej córki.Jednak ona mimo wszystko walczyła o swoją godność i życie nie oglądając się za siebie i mimo wszystko wygrała.Silna kobieta z niezłomnym charakterem warta naśladowania,mimo,że czasy ,w których jej przyszlo żyć to głębokie średniowiecze tak nam obce.
    jolunia559@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Dziękuję za zgłoszenie. :)

      Usuń
  15. sama powieść właśnie kończę i zapewniam - jest o co walczyć więc do dzieła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy widzieli? No! Varia dobrze napisała. :)

      Ciekawa jestem Twojej recenzji. :)

      Usuń
  16. No, to ja też pomyślę i się zgłoszę. Tylko jeszcze muszę odrobinę wolnego czasu znaleźć. :) Fajny konkurs, wybór postaci trudny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, książka świetna, więc naprawdę warto powalczyć. Jestem pewna, że by Ci się spodobała.

      Usuń
    2. Powalczę, na razie myślę. Patrzę na swoją biblioteczkę i powiem Ci, że nie jest łatwo, bo okazuje się, że kobiety chętniej występują w rolach antywzorów ;) :) Ale coś mi świta, więc niedługo się zgłoszę, banerek już wisi. :)

      Usuń
    3. O mamuniu, to co Ty za książki czytasz? :P

      Usuń
  17. Uwielbiam książki Joanny Chmielewskiej, więc mój wybór pada właśnie na jedną z jej bohaterek, czyli Joannę Chmielewską. Oczywiście zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa, więc łatwo się domyślać, że obie panie mają ze sobą dużo wspólnego. Panią Joannę cenię za intelekt, poczucie humoru, bezpośredniość, umiejętność bawienia się słowem, cięte riposty, ogromny dystans do siebie, talent do radzenia sobie w najdziwniejszymi sytuacjach... Nasza bohaterka uwielbia się też pakować w przeróżne tarapaty, ale może dzięki temu jej życie jest pełne barw. Ciągle jest na diecie, ale nie przeszkadza jej to w przygotowaniu uczty praktycznie z niczego, nie stroni od alkoholu, bo do śledzika wódeczka musi być, a koniak na zmartwienia jest niezbędny... Oto ona - kobieta z krwi i kości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie. :)
      Do pełni mojego szczęścia brakuje jeszcze banerka i adresu mailowego. ;)

      Usuń
  18. Zgłaszam się!
    Mail: room6277@onet.pl
    banner wyląduje na stronie głownej bloga, w prawej kolumnie.

    Zdaję sobie sprawę, że moja wypowiedź może się wydać kontrowersyjna, nawet się zastanawiałam, czy nie opisać Jane Eyre w zamian, ale mój mózg się uparł na inną bohaterkę.


    Która ze znanych Ci literackich postaci kobiecych może stać się wzorem postępowania dla innych i dlaczego?


    Kobietą, o której chcę napisać jest… Lisbeth Salander z trylogii ,,Millennium” Stiega Larssona. Zachowanie Lisbeth jest szokującym antywzorem, bo odpowiadanie przemocą na przemoc nie jest rozwiązaniem, jednak mnie nie chodzi o jej konkretne czyny, ale o to, co one symbolizują i do czego ona dążyła. Lisbeth została skrzywdzona przez system, który miał ją chronić, na każdym kroku nią pomiatano, ale mimo to nie dała się uciszyć i złamać, dążyła do sprawiedliwości, była silna i niezależna. Chciała być usłyszana, zaś mężczyźni widzieli w niej głupią dziewuchę, dzięki której można sobie ,,ulżyć” i wmówić jej, że to, co się z nią stało, to jej wina. Lisbeth symbolizuje kobiety, którym umniejszono i uprzedmiotowiono, a gdy nie pogodziły się z taką rolą, zostały napiętnowane i wyrzucone na margines społeczeństwa; współczesny świat zna takich przypadków wiele – czy to gwałty w Indiach, honorowe zabójstwa w krajach muzułmańskich czy handel ludźmi. Lisbeth pokazuje, że kobieta ma prawo walczyć o swoje, domagać się sprawiedliwości i najzwyczajniej w świecie: być wolną, bez strachu o to, że zostanie skrzywdzona i wykorzystana, ponieważ jest kobietą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie. :)

      Jury zastanowi się nad kontrowersją postaci. :)

      Usuń
  19. Zgłaszam się :)
    anianotuje@gmail.com
    baner w zakładce konkursy

    Choć umysł podpowiada mi Scarlet O'Hara, Ania Shilrey, Waris Dirie... ja wspomnę o Achaji, tytułowej bohaterce Andrzeja Ziemiańskiego. Bo ona w przeciwieństwie do nich dała mi niebywałą siłę. O tyle postać ta budzi kontrowersje, że patrząc na nią powierzchownie widać prostytutkę, maszynkę do zabijania, obłąkaną księżniczkę i królową. Ja jednak nie myślałam o niej tak, póki nie poznałam czym jest "fejbuk" i "fanpejdże". Już po pierwszym spotkaniu Achaja pokazała mi czym jest siła i duma. Kiedy macocha postanowiła się jej pozbyć ta wykorzystała to co dał jej los i wiedziała, że życie jest ważniejsze od cnoty. Wytrzymując katusze mistrza Anai i zdobywając niebywałe osiągnięcia w fechtunku udowadniała, że siła jest w nas kobietach! i wystarczy umieć z niej czerpać. Po każdej lekturze opasłej trylogii miałam tak olbrzymią chęć do działania, że przy dobrych wiatrach skłonna byłam góry przenosić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłaszam się :-)
    scarlett13@onet.eu
    Uważam, że Scarlett O’hara może być wzorem postępowania. Wybór to niebanalny, gdyż prawda obiegowa mówi, że główna bohaterka Przeminęło z wiatrem to egoistka pierwszej wody. Jednakże ja się z tym nie zgadzam, gdyż Scarlett pod wpływem biedy i przemocy stała się postacią, którą podziwiam - dojrzałą, samodzielną, chłodno kalkulująca zyski i straty czy to w biznesie, czy w na wojnie, dbająca o siebie i o swoich najbliższych.Podkreślam to, że dbała o swoich najbliższych, bo to głównie oni korzystali z owoców jej ciężkiej pracy.Scarlett jest przykładem na to, że niepowodzenia tworzą ludzi lub ich łamią - została stworzona i oszlifowana przez wojnę niczym najcenniejszy diament.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się.
    wiki.t@interia.pl
    Banerek tutaj: http://literaturomania.blogspot.com/p/konkursy_6.html

    Myślę, że takim literackim kobiecym wzorcem postępowania może być Laurie Montgomery, bohaterka thrillerów medycznych Robina Cooka (pomyślisz zapewne, znowu ten Cook :P). Laurie pracuje jako patolog w Zakładzie Medycyny Sądowej w Nowym Jorku. Jest profesjonalistką, dla której praca jest pasją i powołaniem. Do tego stopnia, że potrafi nawet zaryzykować własne życie, by rozwiązać zagadkę czyjejś śmierci. Nie przejmuje się przy tym naciskami ze strony przełożonych czy groźnych mafiosów. Najważniejsza jest dla niej prawda i zasady, którymi się kieruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie. :)

      Teraz to już muszę do tego Cooka zajrzeć. ;)

      Usuń
  22. Zgłaszam się: anna.a72@wp.pl
    Nie jest łatwo znaleźć w literaturze portret kobiety godnej naśladowania. Kobieta przecież zmienną jest, ma wiele twarzy, raz bywa „puchem marnym, wietrzną istotą”, innym razem femme fatale. Według mnie są trzy bohaterki literackie, których cechy mogłyby złożyć się na portret kobiety doskonałej:
    - Kiki (Zodie Smith „O pięknie”) – ciepło, wewnętrzne piękno, umiejętność „budowania” domu;
    - Sylwia (Inga Iwasiów „Na krótko”) – inteligencja, chęć bycia niezależną ( między innymi od męskiego ramienia);
    - Madame (Antoni Libera „Madame”) – świadomość własnej urody, pewność siebie, uwodzicielska siła (kolorowy ptak, obok którego nie można przejść obojętnie).

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgłaszam się

    annaweronikas@gmail.com

    Kobiety w literaturze obecne są od zawsze. Wiele jest kobiecych charakterów, które można by wyodrębnić i wskazać jako te godne poznania i naśladowania. Jednak dla mnie literackim ideałem kobiety jest nie kto inny jak Jane Eyre, bohaterka powieści Charlotte Bronte. Jane poznajemy jeszcze jako małą dziewczynę, która, osierocona przez rodziców, dorasta pod opieką ciotki. Życie bohaterki od początku nie jest łatwe, wychowywana przez osoby, które nie pałają do niej uczuciem, dorasta w czasach, w których kobiety niewiele miały do powiedzenia. Jednak pomimo to Jane dojrzewa i wyrasta na kobietę inteligentną, silną i niezależną, ale także oddaną i kochającą. Kobietę o wspaniałym sercu i umyśle, świadomą swoich wartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie. :)

      Muszę w końcu przeczytać tę książkę. Dużo dobrego o niej słyszałam.

      Usuń
  24. Wszystko pamiętam i dlatego zgłaszam się! :)
    Mail: megarajones@gmail.com
    Banerek wklejony.

    Moim zdaniem wzorem postępowania dla innych może być Anna Elliott, bohaterka powieści "Perswazje" Jane Austen. Zdawać by się mogło, że ulegając radom swojej przyjaciółki Anna postąpiła niewłaściwie zrywając zaręczyny z kapitanem Wentworthem i że był to wynik jej słabego charakteru i uległości. Ja uważam jednak, że Anna zrobiła to, co uznała za słuszne, że argumenty przyjaciółki po prostu ją przekonały i że była wierna sobie. Anna uczy nas, by zawsze postępować zgodnie z własnym sumieniem i być niezależnym w podejmowaniu decyzji, nieważne czy będziemy przez to krytykowani za zbyt wielką "śmiałość", czy oskarżani o tchórzostwo, bierność czy uległość. Inni nie muszą rozumieć motywów naszego postępowania, wystarczy, że my sami wiemy, że jesteśmy wierni swoim przekonaniom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pamiętasz. ;)

      Dziękuję za zgłoszenie!

      Usuń
    2. Jeszcze, to dobre słowo :P

      Usuń
    3. Jak wynajdą lekarstwo na sklerozę, to obydwie będziemy stali na czele kolejki. O ile nie zapomnimy. ;)

      Usuń
  25. Zdaję sobie sprawę z tego, że lektury szkolne nie są zbyt popularne wśród blogowych recenzentów. Mimo to, ja jestem ich wielką wielbicielką, większość książek z kanonu lektur jest naprawdę wspaniała. Jedną z takich literackich perełek ,,Zbrodnia i kara". Gdy tylko przeczytałam pytanie konkursowe od razu przyszła mi na myśl Sonia Marmieładowa, ,,święta prostytutka". W obliczu nieszczęścia, jakim była bieda, alkoholizm ojca oraz choroba macochy postanowiła się poświęcić i zacząć zarabiać na rodzinę swoim ciałem przy czym nawet na chwilę nie zdradziła swoich przekonań. Uważam tę bohaterkę za osobę godną naśladowania oczywiście nie ze względu na jej zawód, czy obraną drogę życiową (innego wyboru nie miała), lecz mając na uwadze jej altruizm, wiarę w innych i wierność sobie. Podziwiam takich ludzi, ich dobro ma zbawienny wpływ na innych, w tym wypadku na Rodiona Raskolnikowa. Dodatkowo postać Soni uczy nas, że nigdy nie można oceniać nikogo na pierwszy rzut oka, choć wszyscy wiemy jakie to trudne.

    Zgłaszam się do konkursu.
    Franca (franca.w.sieci@gmail.com)
    Banner konkursu znajduje się na moim blogu w zakładce ,,polecam".

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgłaszam się do konkursu :D
    patysqa@gmail.com

    Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że moim autorytetem wśród kobiet z książek est Gabriela Borejko. Jako nastolatka miła, pogodna, ale surowa i konsekwentna w dążeniu do celu. Po tym, jak Mila Borejko, jej matka, trafia do szpitala, Gabrysia postanawia wziąć na siebie niemalże wszystkie jej obowiązki i konsekwentnie je wypełniać. Jako już dorosła kobieta, matka Pyzy i Tygryska oraz małego Ignacego Grzegorza, nadal jest sumienna i pracowita. Wzorowa matka, siostra, żona, córka, szwagierka, uczennica. Do tego oczytana, co cenię w ludziach, zarówno w tych żyjących, jak i postaciach książkowych.

    Banner już umieszczam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka kusi ogromnie, ale myślę i myślę i nie wiem czy coś wymyślę. Banerek jednak jest na blogu, by mi przypominać, ze mam coś wymyslić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj chociaż. Myślę, że książka by Ci się spodobała. :)

      Dziękuję za umieszczenie banerka! :)

      Usuń
    2. Myślałam i myślałam. Sporo postaci kobiecych poznałam dzięki czytanym książkom, ale moja pamięć jest już ulotna. Pierwsza myśl okazuje się jednak zawsze być tą, do której się obsesyjnie wraca. I tym razem u mnie tak się stało, gdyż od razu pomyślałam o Jane Eyre bohaterce powieści Dziwne losy Jane Eyre- Charlotte Bronte. Książkę czytałam dwukrotnie i z wielkim podziwem dla stworzonej przez Charlotte postaci.
      Jeżeli pozwolisz przytoczę to co napisałam w poście :" Jane by być w zgodzie ze swoimi zasadami wyniesionymi z religii chrześcijańskiej i głębokiej wiary jaką posiada ucieka nocą z Thornfield, i po wielu trudach trafia do do Moor House, do rodziny Riversów, gdzie znajduje dom i pracę nauczycielki.
      Cały czas myśli jednak o swej miłości i odrzuca oświadczyny swojego, jak się okazuje kuzyna, St.Johna Riversa, gdy ten proponuje jej małżeństwo i wyjazd na misje do Indii.
      Jane Eyre jest osobą bardziej rozważną niż romantyczną, dzielną i mocno stąpającą po ziemi, świadomą swych ograniczeń, a mimo to uparcie dążąca do celu.W swej bezkompromisowości nawet w miłości może służyć i dzisiaj za wzór młodym kobietom.

      Kocha i chce być kochana, ale równocześnie jako nowoczesna kobieta nie chce utracić swej niezależności i chce równości w związku. I w sumie jej się to udaje, gdyż uposażona przez swego zmarłego wuja w pokaźną sumę staje się w miarę niezależna finansowo, a gdy wychodzi za mąż, za swojego Rochestera, ich związek jest bardzo udany, a mąż traktuje ją jak równą sobie.
      Gdyby dzisiaj niektóre młode kobiety miały chociaż odrobinę cech Jane nie gubiły by się w życiu i nie szukały szczęścia w blichtrze świata lecz twardo stąpając po ziemi i pozbywając się egoizmu tworzyły przestrzeń dla szczęścia swojego i swoich bliskich nie zrażając się nawet niepowodzeniami.

      Usuń
    3. Oczywiście zgłaszam się.
      gut.anna1@gmail.com

      Usuń
    4. Dziękuję za zgłoszenie. :)

      No i mam kolejny argument przemawiający za tym, żeby w końcu sięgnąć po tę powieść.

      Usuń
  28. Zgłaszam się :)
    Info o konkursie udostępniam na FB na „Żyć nadal z pasją”
    e-mail: kwiatusia1@gmail.com

    Główna bohaterka noweli Marii Konopnickiej „Dym”, która bezgranicznie kochała swojego syna i pomimo ich trudnej sytuacji finansowej starała się zaspokoić podstawowe potrzeby Marcysia. Dba o to, aby było trochę radości w jego życiu. Bywały dni, że kobieta nie dojadała, aby jej syn miał więcej jedzenia. Tak powinna postępować matka: dbać o dziecko, chronić go i być w stanie wszystko dla niego poświęcić, a nie zaniedbywać, pozostawiać samym sobie i znęcać się nad nimi; niestety w ostami czasie coraz częściej o takich sytuacjach słyszymy w mediach…
    „Ten nasz wewnętrzny szept, głos mówiący, że nie możemy być w pełni kobietami, jeśli nie jesteśmy „tam”, czyli gotowe spieszyć z pomocą najbliższym, których kochamy… Jeśli nie potrafimy machnąć czarodziejską różdżką, czynić ich życia rajem, odegnać wszelki ból i udrękę… taką miarą mierzymy nasz życiowy sukces…” *

    *„Świat kobiet” Penny Jordan

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgłaszam się!

    Ode mnie będzie Jane Fairfax z "Emmy" Jane Austen. Za to, że przyjęła swój los, utratę pozycji i majątku zaskakująco godnie, chociaż było to właściwie równoznaczne z brakiem szans na dobrą przyszłość. Za cierpliwość w stosunku do babki i ciotki (bo z osobami takimi jak one ciężko jest wytrzymać), do pastorowej Elton (bo wiedziała, że czasami poświęcenie towarzyskie jest konieczne) i do Franka Churchilla (bo żeby znieść tyle co ona, trzeba mieć naprawdę silny charakter). Za to, że nie była głupią, zaślepioną miłością i potrzebą pieniędzy gąską, ale była gotowa zostawić Franka (dla poczucia godności, dla prawdy). I za to, że mu jednak wybaczyła (bo w ludzi trzeba wierzyć i wiedzieć, że pewne rzeczy to tylko słabości); że wybaczyła też Emmie i mimo dumy nie chowała urazy. Naprawdę, więcej takich dziewczyn jak ona.

    I jeszcze mój mail: ola.snoch@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgłaszam się.
    danutinka@gmail.com

    Inés Suárez, bohaterka "Inés, pani mej duszy" Isabel Allende. Wykazała ogromną determinację i hart ducha jadąc na koniec znanego sobie świata za zaginionym mężem, samotnie stawiając czoła wielu niebezpieczeństwom. Nie bała się poddać namiętności, wbrew środowisku, i ruszyć z ukochanym na podbój Chile. Jej odwaga i poczucie sprawiedliwości były godne naśladowania, a i walecznością równała się z najmężniejszymi. Mimo że nie ustrzegła się błędów, jej postawa, konsekwencja działania i rozwaga godna jest pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgłaszam się:)
    mail: magda.ciukaj@gmail.com
    podlinowany baner dostępny w zakładce Konkursy/Rozdania pod adresem
    http://pozeracz-slow.blogspot.com/p/konkursy.html

    Wiem, że to mało profesjonalne, ale czasem wybieram książkę na podstawie okładki:P Jako 100% wzrokowiec tak po prostu mam:) Jakiś czas temu właśnie w ten sposób trafiła do mnie książka pt: "Wzgórze Dzikich Kwiatów", która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. W powieści tej padają słowa jak najbardziej adekwatne do tematu Twojego konkursu: "Na tym świecie są dwa typy kobiet, Beattie. Te, które same o sobie decydują, i te, które czekają, aż ktoś za nie podejmie decyzję. Postaraj się należeć do tej pierwszej grupy". Główna bohaterka, Beattie, zachodząc w ciążę w wieku dziewiętnastu lat pogrzebała swoje marzenia o byciu projektantką mody i wraz ze starszym od niej i żonatym kochankiem uciekła ze Szkocji do odległej Australii. W obliczu pijaństwa i hazardu, które były głównym zajęciem jej partnera, kobieta została pozostawiona sama sobie, żyjąc i wychowując córkę w skrajnym ubóstwie. Postać Beattie jest niezwykle wyrazista. Jest to kobieta z charakterem, a właśnie takie bohaterki lubię najbardziej. Mimo przeciwności losu i trudnych czasów w jakich przyszło jej żyć, za wszelką cenę dążyła do zapewnienia swojej córce warunków życia na jakie zasługuje, kierując się radą dawnej przyjaciółki, aby sama o sobie decydowała, nie czekając aż ktoś podejmie za nią decyzję. Aby odbić się od dna była gotowa na wiele, nawet na partię pokera z cynicznym arystokratą. Stawką w grze była posiadłość w Tasmanii o nazwie Wzgórze Dzikich Kwiatów. Nigdy nie porzuciła swoich marzeń, co w połączeniu z ciężką pracą pozwoliło jej stać się rozpoznawalną na całym świecie projektantką mody i bywalczynią międzynarodowych pokazów. Historia życia Beattie jest niezwykła… Pełna bólu, poświęcenia i upokorzenia, ale też miłości i namiętności, które dawały jej siłę napędową do działania.

    Troszkę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że przynajmniej nie przynudzałam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie, gaduło. ;)

      Usuń
  32. Zgłaszam się

    Mila Borejko - z pozoru typowa kura domowa, ale kto czytał "Kalamburkę" ten wie, że to niezwykła kobieta, która poza tym, że jest wspaniałą matką, babcią i żoną, mądrą i silną kobietą, realizuje także swoją pasję, jaką jest...spokojnie, nie będę zdradzać szczegółów fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...