sobota, 27 sierpnia 2016

[17] Andaluzyjska przygoda: Sewilla - Park Marii Luizy

2015


Nie bez powodu Park Marii Luizy nazywany jest zielonymi płucami Sewilli. To na jego terenie znajduje się przepiękny Plac Hiszpański, ale oprócz tej tłumnie odwiedzanej atrakcji, park oferuje także  mnóstwo urokliwych zakątków. Skąpanych w zieleni, a jakże.

Byłam zaskoczona tym, jak łatwo znaleźć tu ciszę i spokój. Miło było zaszyć się tu na jakiś czas i cieszyć spokojną atmosferą, jakże inną od tej, która panuje w bardziej obleganych przez turystów miejscach. Oczywiście nie brak tu alejek, którymi jeżdżą dorożki czy amatorzy jednośladów i innych pojazdów tego typu, ale bez trudu można znaleźć cichy zakątek na wyłączność.




W 1893 roku infantka María Luisa de Borbón podarowała miastu park wcześniej stanowiący część ogrodów Pałacu San Thelmo. Do użytku publicznego oddano go w 1914 roku. Z okazji organizowanej w 1929 roku Wystawy Iberoamerykańskiej został odnowiony w stylu francuskim. Wytyczono wówczas Plac Hiszpański i Amerykański. Ogrodem zajął się wówczas nie byle kto, bo Jean Claude Nicolas Forestier, konserwator zieleni miejskiej w Paryżu, autor m.in. Pól Marsowych.




Park zajmuje powierzchnię 34 hektarów. Sami więc widzicie, że jest gdzie błądzić i szukać wytchnienia oraz odpoczynku od mocnego, andaluzyjskiego słońca.




Na Placu Amerykańskim, zwanym także parkiem gołębi, jest o wiele spokojniej niż na Placu Hiszpańskim. Tamtego dnia mieliśmy to miejsce niemal na wyłączność, mogąc w spokoju podziwiać fasadę Pawilonu Mudejarowego (Pabellón Mudéjar), w którym znajduje się Muzeum Sztuki i Zwyczajów Ludowych (Museo de Artes y Costumbres Populares).






W znajdującym się nieopodal Pałacu Renesansowym (Palacio del Renacimiento) mieści się Muzeum Archeologiczne (Museo Arqueológico).




Podczas wspomnianej Wystawy Światowej z 1929 roku w widoczny poniżej Pawilonie Królewskim (Pabellón Real) można było obejrzeć dzieła sztuki należące do hiszpańskich władców. Obecnie budynek przejęli sewillscy urzędnicy, choć w planach było utworzenie muzeum zawierającego kolekcję dzieł sztuki (andaluzyjskiej, ale nie tylko) zebraną przez hiszpańskiego mecenasa i kolekcjonera - Mariano Bellvera.






W parku znajduje się wiele gatunków roślin, zarówno typowych dla regionu, jak i egzotycznych. Dobrze się tu czują także ptaki, m.in. papugi. I wstydliwe kaczki.





















Zobacz też:
*** PODRÓŻE ***



16 komentarzy:

  1. Ależ tam pięknie. Mogłabym tam zostać i nie wracać do domu. Bardzo ładnie Ci w tym kostiumie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mogłabym tam zostać. Z Hiszpanii bardzo ciężko się wraca.

      Dziękuję!

      Usuń
  2. Kaczki w takiej pozycji mnie zawsze rozbrajają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyraziła co myśli o fotografie. :P

      Usuń
  3. Pięknie uchwyciłaś żabę, ale jeszcze lepiej... kaczkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczka po prostu wypięła się na fotografa. :D

      Usuń
  4. Ale ja Ci zazdroszczę tych podróży. Co do Ciebie nie zajrzę, to kolejna porcja zdjęć, które ogląda się z bananem na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Bardzo lubię wracać do tych chwil. Łatwiej mi wytrwać do kolejnego urlopu. :)

      Usuń
  5. Hiszpania jest tak piękna, że człowiek ma ochotę porzucić wszystkie obowiązki i tam pojechać :) Jaki urokliwy zakątek, bogatą roślinność, ciekawa architektura - mam nadzieję, że i mnie uda się kiedyś poznać to miejsce :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Uwielbiam ten kraj i mam nadzieję, że będę coraz lepiej go poznawać.
      Trzymam kciuki za Twój podbój Hiszpanii. :)

      Usuń
  6. W parku Marii Luizy spędziłam tylko małą chwileczkę, a szkoda bo na Twoich zdjęciach prezentuje się bardzo atrakcyjnie.
    Bardzo podobało mi się to gigantyczne drzewo z płożącymi się po ziemi korzeniami.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie tak dużo jakbym chciała, ale miło było tamtędy pospacerować. :)

      Usuń
  7. Szalenie marzy mi się podróż do Sewilli, zdjęcia mega zachęcające zresztą :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...