środa, 24 października 2012

Dariusz Rosiak "Żar. Oddech Afryki"
Co dręczy Afrykę?

Dariusz Rosiak
Żar. Oddech Afryki
Wydawnictwo Otwarte
2010
342 strony

Dariusz Rosiak w podróż po Afryce wyruszył w ramach akcji Programu III Polskiego Radia Trójka przekracza granice. Czterech reporterów na miesiąc wyruszyło w cztery strony świata, by przybliżyć słuchaczom miejsca, do których większość z nich nie ma dostępu. W pierwszej edycji projektu wzięli udział: Wojciech Cejrowski (Ameryka Południowa), Michał Żakowski (Indie), Dymitr Strelnikoff (Rosja) oraz Dariusz Rosiak (Afryka). Zadaniem Rosiaka było podjęcie próby zrozumienia tego, co tak naprawdę dręczy kontynent afrykański.

Dziennikarz odwiedził Senegal, Zimbabwe, Mali, Ghanę, Etiopię, Rwandę, Demokratyczną Republikę Konga, Ugandę, Angolę, Kenię, Południowy Sudan, Tanzanię oraz Republikę Południowej Afryki. W relacji z każdego z tych miejsc postarał się przybliżyć słuchaczom, a później także czytelnikom, najważniejsze, najbardziej charakterystyczne oraz najciekawsze aspekty życia mieszkańców danego kraju. Choć państwa te są tak różne od siebie pod względem etnicznym, kulturowym, czy religijnym, zwykle łączy je wspólny bolesny mianownik. Jest nim ciężar wojny, reżimów kolejnych dyktatorów, korupcji, walki o przetrwanie.

Każdy odwiedzony przez Rosiaka kraj to osobny rozdział książki. Autor skupia się na najważniejszych dla danego miejsca zagadnieniach, nie szczędząc informacji z zakresu polityki, gospodarki oraz zagadnień społecznych. To pozwala mniej obeznanemu w historii kontynentu czytelnikowi, na zorientowanie się w mechanizmach, które doprowadziły do takiego a nie innego poziomu życia w poszczególnych afrykańskich państwach. Dariusz Rosiak dużo rozmawia z ludźmi, zarówno tymi wpływowymi, u władzy, jak i zwykłymi szarymi obywatelami. Dzięki temu czytelnik poznaje te same historie z różnych punktów widzenia. Wnioski z tych opowieści może wyciągnąć sam.

Afryka pokazywana przez Rosiaka jest kontynentem o trudnej i krwawej historii, co odczuwalne jest do dziś. Bo czy można zapomnieć o masakrze Tutsi i Hutu, dyktaturze Idiego Amina czy skutkach apartheidu? Jak spojrzeć optymistycznie w przyszłość w Sudanie podzielonym na lepszą i gorszą część czy w skorumpowanej Kenii? Dziennikarz dużo rozważań poświęca trudnej sytuacji mieszkańców Afryki oraz pomocy udzielanej im przez kraje Europy oraz Stany Zjednoczone. Podobnie jak stosunek białych do Afrykanów (i na odwrót) ten temat wydaje się leżeć w sferze głównych zainteresowań dziennikarza. Rosiak zastanawia się w jakim stopniu niesiona przez Europejczyków czy Amerykanów pomoc humanitarna faktycznie pomaga w rozwoju krajów afrykańskich, a na ile te kraje zwyczajnie od tej pomocy uzależnia, sprawiając, że politycy nie podejmują własnych prób poprawy kondycji danego państwa. Wspomina też o marzeniach mieszkańców Afryki o lepszym życiu, tym które w ich mniemaniu ma każdy Europejczyk i o próbach, jakie zdesperowani ludzie podejmują, by przedostać się na oddzielony od nich Morzem Śródziemnym kontynent. Tym tematom Klaus Brinkbäumer poświęcił świetny reportaż Afrykańska odyseja, zadając te same pytania i mając podobne wątpliwości.

Afryka to jednak nie tylko konflikty i problemy. To także bogactwo kulturowe. Temu zagadnieniu Rosiak poświęca jednak mało miejsca, co czyni z "Żaru" raczej społeczno-gospodarczy reportaż niż książkę podróżniczą. Nie brak jednak różnego rodzaju ciekawostek, takich jak choćby pomysł rządu Ghany, by obchodzone 14 lutego Walentynek zamienić na... wielkie święto czekolady. Nie chcemy, by Ghana małpowała Amerykę. Ale nie rezygnujmy z miłości - pisał dziennik [nomen omen] The Ghanian Times. - Obdarujmy kochane osoby czekoladą. To będzie piękny narodowy gest, w końcu jesteśmy ojczyzną kakao[1]. Takie rozwiązanie powinno usatysfakcjonować wszystkich przeciwników święta pełnego amorków i plastikowych serc.


 

Rosiak spędził w Afryce zaledwie pięć tygodni, ale do tej wyprawy przygotował się wspaniale. Żar jest pełen ciekawych, wartościowych informacji. Autor nawiązuje też do literatury, wspominając takie dzieła jak Jądro ciemności Josepha Condrada czy Cesarza Ryszarda Kapuścińskiego. Przy okazji wizyty w Etiopii pomiędzy dziennikarzem a premierem tego kraju Yasserem Begershem wywiązała się ciekawa rozmowa na temat Cesarza i wizerunku Hajle Syllasje jaki przedstawił w swym reportażu Kapuściński. Choć premier dostrzega wybitność prozy Kapuścińskiego, jednocześnie wytyka mu nieścisłości w przedstawianiu sylwetki władcy. Dodaje też, że Tutaj nikt, poza wąskim gronem ludzi wykształconych i historyków jej nie zna. (...) I może tak jest lepiej[2]. Pisząc o wyprawie do rwandyjskiego Parku Wulkanów, w którym Dian Fossey próbowała ratować zagrożone kłusownictwem goryle, Rosiak wspomina film Goryle we mgle. Swoją drogą, okazuje się, że hollywoodzka Fossey wizerunkowo nieco odbiega od prawdziwej, a film jest niezbyt zgodną z rzeczywistością laurką.

Żar. Oddech Afryki jest rzetelnie napisanym reportażem, obowiązkową lekturą dla wszystkich miłośników Czarnego Lądu. Zawiera sporo ciekawych, przystępnie podanych informacji zilustrowanych kolorowymi fotografiami. Książka Rosiaka jest doskonałym wstępem do dalszego poznawania tajemnic tak niesamowicie ciekawego kontynentu jakim jest Afryka.






***

[1] Dariusz Rosiak, Żar. Oddech Afryki, Wyd. Otwarte, 2010, s. 115.
[2] Tamże, s. 124

***

Zainteresowanym reportażami na temat Afryki, gorąco polecam następujące pozycje:
  • Klaus Brinkbäumer Afrykańska odyseja
  • Jean Hatzfeld Strategia antylop (właśnie się przymierzam do Sezonu maczet i podejrzewam, że to będzie kolejna warta polecenia pozycja tego autora)
  • Wojciech Jagielski Nocni wędrowcy
  • Wojciech Tochman Dzisiaj narysujemy śmierć

26 komentarzy:

  1. Jako miłośniczka Afryki - muszę przeczytać!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco (w końcu jak żar, to żar ;) polecam! :)

      Usuń
  2. Mnie najbardziej zaciekawiło święto czekolady. :P Błagam, niech wprowadzą to i u nas. I jeszcze coś,żeby nie było ozdóbek świątecznych. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam. Po prostu wiedziałam. Ten fragment powinnam zadedykować Tobie. =)

      A kurczaczki mogą być? Mnie już wstręt do nich minął. Nawet milutkie się teraz wydają, jak nie muszę spędzać z nimi i innymi kicajami całych dni. :P

      Usuń
    2. Zaskoczę Cię - wiedziałam, że wiesz. :P

      Nie mogę, nie lubię żadnych świąt. :P

      Ale wiesz co? Takich audycji w radiu też nie lubię. Nie mówiąc już o czytaniu książek w nim, bo i tak się zdarzają w moim ukochanym. :P

      Usuń
    3. Szok! :P

      Kupić Ci bilet do Ghany?

      Ja się nie potrafię skupić na słuchaniu. Ani audycji, ani audiobooków. Zawsze się zamyślę i tracę wątek. =)

      Usuń
    4. Coś w tym może być. Przy słuchaniu muzyki nie trzeba aż tak się skupiać. :P A ja dodatkowo zraziłam się, jak usłyszałam jakiś psychologiczny bełkot, co robić, żeby być szczęśliwym. :P No błagam... :P

      Usuń
    5. Poradnikoo(d)porna też jestem. Widocznie pisane nam życie w nieszczęściu. :P

      Usuń
    6. Wiesz, ja dostałam kiedyś taką książkę, chętnie Ci ją odstąpię... :P

      Usuń
    7. Wiem jak lubisz książki. Nie mogłabym Cię żadnej pozbawić. To byłoby bezduszne. :P

      Usuń
    8. Dodaj: takie! :P
      Aż wstyd przyznać, ale nie dałam rady więcej niż dwa czy trzy rozdziały. :P Dostałam ją od jednej osoby z blogów. :P

      Usuń
    9. Cóż za niedopatrzenie. :P

      Znam???

      Usuń
    10. @. :P
      A nie wiem, chyba nie. No ale doceniam gest, tylko że naprawdę, słabo mi się robiło przy tej książce. :P Jak pracowałam w księgarni, szefowa miała taki swój ukochany poradnik, którym katowała każdego - "Sztuka prostoty". Oczywiście szybko przekształcono ją na "sztukę prostaty". :P

      Usuń
    11. Ja tam się swoich korzeni nie wypieram. :P

      Kurcze, ja miałam coś o miłości, ale nie pamiętam co. Dostałam na zakończenie liceum od wychowawcy. Wyślę Ci w styczniu na Dzień Babci. Chcesz? :P

      Usuń
  3. Taki reportaż z zapisem pobytu w postaci zdjęć zdaje się pozycją obowiązkową dla osób, które pragną kiedyś odwiedzić Czarny Ląd. A że raczej w bardzo dalekiej przyszłości, ale i ja do tej grupy należę, nie omieszkam się tą pozycją zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych zdjęć nie jest aż tak dużo, może źle to ujęłam. Niemniej jednak książkę warto przeczytać.

      Usuń
  4. Trochę obawiam się, że ciężko przebrnąć przez tę książkę ze względu na gospodarczo-polityczny wydźwięk, ale z drugiej strony takie rzeczy warto wiedzieć, więc spróbuję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że ja jestem bardzo oporna na gospodarczo-polityczną wiedzę, a mimo to książkę czytało mi się świetnie. No, może początkowe strony szły mi nieco wolno, ale zwaliłam to na fakt, że zabrałam się za nie późnym wieczorem i po ciężkim dniu. :)

      Usuń
    2. W takim razie nie mam już wątpliwości :)

      Usuń
    3. Cieszę się ogromnie. :)

      Usuń
  5. Nie ciągnie mnie do Afryki, ale lubię czytać o różnych kulturach i miejscach, więc tytuł sobie zapiszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytałaś "Przez świat na rowerach" (2 części)? Podróżnicze, mnóstwo ciekawych miejsc, bo to w końcu podróż dookoła świata, no i są zdecydowanie mniej gospodarczo-polityczne. A ile ciekawostek w nich można znaleźć.:)

      Usuń
  6. Ja bym do Afryki bardzo chętnie pojechała, zawsze mnie interesowała. Książka jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam jeszcze np. "Namibia: 9000 km afrykańskiej przygody", "Afryka Trek: Od Przylądka Dobrej Nadziei do Kilimandżaro" (jest jeszcze druga część, ale nie czytałam), "Samotna wędrówka przez Afrykę".

      Usuń
  7. przepraszam, że ja nie na temat, ale wpadłam po linku zostawionego u mnie komentarza i się zachwyciłam Twoim szablonem tak bardzo, że aż ci to muszę powiedzieć. Pięknie tu masz. I jak to się stało, że ja tu nie trafiłam wcześniej? To straszne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komplementy przyjmuję 24 godziny na dobę, nawet jak są nie na temat. :P

      Lepie późno niż wcale. Dziękuję za miłe słowa i oczywiście zapraszam częściej. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...