poniedziałek, 8 października 2012

Nike dla Bieńczyka, a Nobel dla...?

Już wiemy, że Nagrodą Literacką Nike został uhonorowany Marek Bieńczyk za zbiór esejów "Książka twarzy". I choć nie był on moim faworytem (stawiałam na Małgorzatę Szejnert), to po przeczytaniu kilku artykułów na temat autora i jego książki, nabrałam ochoty na lekturę. Podejrzewam więc, że prędzej czy później, pan Bieńczyk stanie na moim regale obok Myśliwskiego i Pilcha.

Marek Bieńczyk ze statuetką
źr. polskieradio.pl

Tymczasem wielkimi krokami zbliża się ten moment, w którym poznamy laureata Nagrody Nobla w dziedzinie Literatury. Bukmacherzy stawiają na Harukiego Murakamiego, który należy do moich ukochanych pisarzy, więc mocno ściskam kciuki za jego zwycięstwo. Według bukmacherskiej firmy Landbrokes jego szanse ocenia się na 2:1.*

Haruki Murakami jeszcze bez statuetki
źr. literalubicyfre.pl

Pierwsza dziesiątka wg Landbrokes prezentuje się tak:
1. Haruki Murakami 2:1
2. Mo Yan 8:1
3. Alice Munro 8:1
4. Peter Nadas 8:1
5. William Trevor 10:1
6. Bob Dylan 10:1
7. Cees Nooteboom 12:1
8. Ngugi wa Thiog'o 12:1
9. Thomas Pynchon 12:1
10. Ismail Kadare 14:1

Milan Kundera
źr. aforizmashqip.blogspot.com
Przyznaję, że większość tych nazwisk niewiele mi mówi. Gdyby tak Murakamiemu miało się nie udać (a szczerze mówiąc, choć mu kibicuję, to jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby został nagrodzony), to na liście Landbrokes znalazłam kilka innych nazwisk, które chętnie widziałabym na liście noblistów. Są to Milan Kundera, Philip Roth i Cormac McCarthy. Po cichu przyznaję, że to Kunderze Nobel należy się najbardziej. Jego twórczość to prawdziwa uczta literacka. Kiedyś mam nadzieję skompletować wszystkie jego dzieła. Kto nie czytał, tego zachęcam do sięgnięcia po świetną "Nieznośną lekkość bytu" (film nakręcony na podstawie powieści jest również warty uwagi; choćby dla Leny Olin w roli Teresy, warto go obejrzeć) czy moje ukochane "Życie jest gdzie indziej".

Na liście bukmacherskich typów znalazły się także polskie nazwiska. Prym wiedzie Olga Tokarczuk, której szanse oceniane są na 20:1. Drugim Polakiem pojawiającym się na liście jest Adam Zagajewski (33:1), trzecim Tadeusz Różewicz (100:1).

Rozdarta jestem pomiędzy miłością do Murakamiego, podziwem dla Kundery a sympatią dla Tokarczuk. Żeby oszczędzić mi cierpień Szwedzka Akademia wręczy nagrodę komuś zupełnie innemu. Mam tylko nadzieję, że zwycięzca okaże się wspaniałym odkryciem na miarę Gao Xingjian, a nie rozczarowaniem jak Jean-Marie Gustave Le Clézio.

---

24 komentarze:

  1. Murakami chyba już od jakiegoś czasu jest faworytem. Myślę, że jest zbyt 'pewny' - i raczej nie dostanie. Ale oczywiście mogę się mylić ;)
    Nie wiem, na kogo stawiać, ale chyba jednak nie Haruki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Llosie mówili, że jest weteranem typowań i na tyle się opatrzył, że pewnie już go nie nagrodzą. I co? I Nobla dostał. Mam nadzieję, że się nie obrazisz, jeśli będę ściskać kciuki za to, żebyś się pomylił. :P

      Usuń
    2. To już wolę Kunderę od Murakamiego - wtedy i Ty, i ja będziemy zadowoleni w jakimś stopniu ;)

      Usuń
    3. No dobra. Zgoda. Nobel dla Kundery jest już postanowiony. :P

      Usuń
  2. Uwielbiam Kunderę - sprawiłaś mi ogromną frajdę tym postem :) Przepadam za "Nieznośną lekkością bytu", a ostatnio pokochałam "Księgę śmiechu i zapomnienia" - dla mnie mistrzostwo. Również kibicuję Murakamiemu, trzymam kciuki razem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, że nie jestem osamotniona w moich literackich fascynacjach. Nie ma zmiłuj, któryś z panów musi dać nam tę odrobinę radości. :P

      Usuń
  3. Dużo słyszałam o Murakamim, ale jeszcze nigdy nie miałam niczego jego autorstwa w rękach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To weź koniecznie! I koniecznie przeczytaj. ;)

      Usuń
  4. Z tej dziesiątki tylko jedno nazwisko coś mi mówi, ale już lepiej by było, gdyby nie mówiło. :P Do Tokarczuk mam sentyment. Ale poza jej dwiema książkami, niewiele zostało w mojej pamięci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ucho chcesz, Ty zakuta bez kończyn?

      Wydaje mi się, że żeby Tokarczuk zapamiętać, trzeba każdą książkę przeczytać przynajmniej dwa razy. Za pierwszym razem nie da się wyłowić wszystkich perełek.

      Usuń
  5. Podobnie jak Ty, kibicuję Murakamiemu, ale jakoś nie wierzę, że on mógłby zostać laureatem. Choć gdyby wygrał Kundera też bym się cieszyła.
    Fajnie, że o nim przypomniałaś, bo już dawno nie czytałam jego książek, a po Twoim wpisie straszna ochota mnie naszła :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzą plotki, że wiara czyni cuda, więc możemy zaryzykować i uwierzyć w sukces Japończyka.

      No to do roboty! Tzn. czytania. Dobrej literatury nigdy dość. :)

      Usuń
  6. Ja też myślę, że Murakami, ale może...Munro - może czymś zaskoczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam Munro, więc się nie wypowiem. :(
      Pewnie zaskoczą. Oby pozytywnie. W sumie gdyby wygrał ktoś dobry, a nieznany - też bym się nie martwiła. Chętnie poznam wartego uwagi pisarza. :)

      Usuń
  7. Z wymienionych nazwisk znam tylko Murakamiego. Według mnie ma dużą szansę na wygraną...ale komisja jest nieprzewidywalna, więc nigdy nic nie wiadomo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nieprzewidywalna. Mam tylko nadzieję, że wybiorą dobrze, bo zwykle staram się przeczytać choć jedną książkę zwycięzcy i szkoda by było, gdyby okazało się, że to strata czasu.

      Usuń
  8. Jestem ciekawa zwycięzcy. Też obstawiam Murakamiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobił nam się tutaj mały fanclub. :P

      Usuń
  9. Murakamiego nic nie czytałam, ale Kunderę uwielbiam. Jest, obok Marqueza, moim ulubionym pisarzem. A ta lekkość bytu jest nieznośna, a nie niezwykła :) Jest więcej niż jedna ekranizacja tej ksiązki? Ja znam tę z Juliette Binoche w roli Teresy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pfff... Ale wtopa. :P

      Ja też znam tylko tę z Binoche (której nie lubię, więc w notce ją pominęłam :P). Zajrzałam na Filmweba, tam też nie ma nic o innej wersji.

      Usuń
  10. Ooo, nie wiedziałam, że Murakami jest obstawiany.To już jesteśmy dwie z tymi kciukami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli spojrzeć na powyższe komentarze, to wychodzi na to, że tych kciuków jest już całkiem sporo. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...