niedziela, 3 maja 2015

Małgorzata Warda "Najpiękniejsza na niebie"
Niebieska Dziewczynka

Małgorzata Warda
Najpiękniejsza na niebie
Wyd. Black Publishing
2015
280 stron
Znaleziono ją na dworcu PKP. Była ubrana w niebieski kombinezon, na nogach miała futrzane kozaki. Połączone sznurkiem rękawiczki zwisały z rękawów kombinezonu. Pamiętam z dzieciństwa podobne, udawało mi się ich nie zgubić, w przeciwieństwie do późniejszych, dorosłych par zostawianych na parapetach, autobusowych siedzeniach, w pracy, cudzych pokojach lub na własnej półce w przedpokoju. 

Nazwano ją Niebieską Dziewczynką. Na moment stała się bohaterką mediów. Trzyletnie, prawdopobnie porzucone przez matkę dziecko. Był rok 1984, dzień Wigilii, od pół nocy wiał lodowaty wiatr, mieszkańcy Gdyni wkładali grube skarpety i ocieplane płaszcze. Sylwia nie miała czapki, ani szalika. Rękawiczki zwisały bezużytecznie, cienki, chłopięcy kombinezon nie dawał zbyt wiele ciepła. 

Przez dłuższy czas nie udawało się ustalić tożsamości dziewczynki. Nie mówiła, nikt nie zgłaszał jej zaginięcia. Skąd wzięła się na dworcu? Gdzie podziała się jej matka? Jak doszło do tego, że tak małe dziecko zostało samo?

Dzisiaj zdjęcia Sylwii trafiłyby do sieci, udostępniano by je na Facebooku, "ćwierkano" na Twitterze i prędzej czy później znalazłby się ktoś, kto zna jej tożsamość. Tymczasem dziewczynka zabrana przez milicję z dworca trafiła do pogotowia opiekuńczego, gdzie spędziła kilka tygodni. Potem odwieziono ją do domu małego dziecka w Gdańsku, a milicja wciąż nie potrafiła odnaleźć jej matki[1].

Dzisiaj, po trzydziestu latach, dorosła Sylwia Kalińska wciąż wraca do tamtych dni. Nie odszukała swojej biologicznej matki. Nic o niej nie wie, ale to nie chęć poznania rodzicielki sprawiła, że kobieta stanęła przed drzwiami dziennikarki, Poli Michalak. Sylwia jest pewna, że... miała siostrę, a Pola niegdyś zajmowała się poszukiwaniem osób zaginionych oraz odnajdywaniem krewnych rozdzielonych przez adopcję. Problem w tym, że Kalińska w żaden sposób potrafi tego udowodnić, a czas ucieka. Kobieta jest ciężko chora. Anemia aplastyczna, na którą zapadła, to choroba szpiku kostnego. Można ją wyleczyć, ale potrzebny jest dawca, osoba niemal całkowicie zgodna z chorą, a więc najlepiej z nią spokrewniona. Adoptowana Sylwia takich osób wokół siebie nie ma. Odszukanie siostry ma dla niej nie tylko znaczenie emocjonalne. Może uratować jej życie.

Przeczucie to jednak za mało, by dziennikarka rozpoczęła śledztwo i nagłośniła sprawę w mediach, tym bardziej, że Pola niekoniecznie ma ochotę angażować się w tę sprawę. Ona sama potrzebuje pomocy. Dwa lata wcześniej wróciła z Syrii, gdzie pracowała jako korespondentka wojenna. 

Są takie sceny, które nigdy nie pozwalają wymazać się ze wspomnień. Są takie historie, które na zawsze pozostają w pamięci. Są tematy, które przerastają po wielokroć. 

Kiedy już zaczęłam opłakiwać Syrię, nie mogłam przestać[2].

Pola nie pracuje już w mediach, ale wciąż ma kontakty. Ma też mnóstwo wątpliwości co do prawdomówności Sylwii i tego, czy siostra bliźniaczka w ogóle istnieje. Im bardziej wgłębia się w temat, tym więcej wątpliwości przybywa. Jakie są prawdziwe motywy Sylwii? Dlaczego zgłosiła się właśnie do Poli? Co ukrywa? Ile tajemnic mieści się w jej przeszłości? Czy odpowiedzi na zadawane przez nią pytania, będą satysfakcjonujące, czy też zagmatwają jej życie jeszcze bardziej?

W powieści Najpiękniejsza na niebie, Małgorzata Warda pięknie pisze o tym, co wcale piękne nie jest. O porzuceniu, adopcji, traumach z przeszłości, losie dziecka, które nie jest winne tego, co je spotkało, a co naznaczyło je także i w dorosłym życiu. Poszukiwania siostry, której obecność się wyczuwa, ale w żaden sposób nie może się jakimkolwiek racjonalnym argumentem owych przeczuć poprzeć, zdaje się skazane na porażkę. Sylwia jest jednak uparta.

Nie tylko ona jedna cierpi, bo tkwiąca w zawieszeniu Pola nie tak szybko odzyska dawny wigor. Zbyt wiele w niej traumatycznych przeżyć, zbyt wielka kumulacja negatywnych emocji ściska jej gardło, zbyt wiele w niej pytań, wątpliwości. Być może sprawa Niebieskiej Dziewczynki postawi ją na nogi, nada jej życiu nowy sens. Być może tak się nie stanie i kobieta znów zostanie sama ze swoimi myślami, ze łzami, żalem, poczuciem beznadziei i niedopasowania.

Historia zawarta w powieści Najpiękniejsza na niebie nasycona jest emocjami. Poruszając temat niełatwy, a przy tym delikatny i swym dramatyzmem chwytający za serce, autorce udało się uniknąć tanich chwytów rodem z brukowców. Małgorzata Warda stopniowo uzupełnia biografie bohaterek, od czasu do czasu w teraźniejszość wrzucając kadry z przeszłości. Trudne emocjonalnie momenty podaje w wyważony sposób. Wie jak chwycić czytelnika za serce, jak poruszyć w nim czułe struny, a przy tym nie epatować nadmiernie ludzkimi tragediami. Pozwalając swej bohaterce prowadzić dziennikarskie śledztwo nie skupia się jedynie na trudnej historii, ale plastycznie malując rzeczywistość (jak widać jako absolwentka ASP potrafi dokonać tego nie tylko na płótnie, ale i kartce papieru), odciąga na moment uwagę od fabuły, pozwalając wyobraźni stworzyć tło zdarzeń. Błyszczące w słońcu jezioro, siedzącego na trawie motyla, obiad przygotowywany wspólnie przy niewielkim stoliku. Codzienność. Zwyczajność. Odskocznię.

[źródło]

Autorka zadbała o realistyczne tło. Od mew kołujących nad brzegiem morza, przez grupy pyskatych wyrostków stojących w bramach, po prawo adopcyjne utrudniające poszukiwania. Do fabuły wprowadza rodzinę romską, wątek adopcji i porzuconych dzieci pokazując w jeszcze jeden, bardzo ciekawy sposób. Profesja Poli Michalak wzbogaca fabułę o ciekawy motyw siły mediów, ich roli oraz sposobu w jaki kreuje się medialną rzeczywistość, by odbiorcom nie zakłócić śniadania i porannej celebracji pierwszej kawy lub by odpowiednio ich zaszokować w porze nadawania programów cięższego kalibru o tematyce społecznej. Siła social mediów także jest nie do pogardzenia, choć akurat temu tematowi autorka poświęciła nieco mniej czasu.

Po utracie bliskiej osoby w sercu tworzy się wyrwa. Czasem się ona zabliźnia, bywa, że przez lata nie może się zasklepić. Małgorzata Warda pokazuje taką ranę, opowiada jak ciężko się z nią żyje, ale i udowadnia, że mając za sobą tak trudną przeszłość, można uniknąć powielania schematu i nie wyrządzić własnemu dziecku takiej krzywdy, z jaką samemu przyszło się zmierzyć.

Najpiękniejsza na niebie to opowieść o tym co tu i teraz, czyli o konsekwencjach zdarzeń sprzed lat i o przeszłości, o wszystkim tym, co poprzedziło moment, w którym przy furtce prowadzącej na posesję Poli Michalak, stanęły Sylwia Kalińska i jej kilkuletnia córeczka.

Finał... Cóż... Myślę, że inny być nie mógł, skrajności tę historię by zniszczyły, a jednak nie mogę wybaczyć autorce, że tak właśnie zakończyła swą powieść.

Pani Małgosiu, dlaczego???



U2 I Still Haven't Found What I'm Looking For

***

Książkę polecam
poszukującym poruszających historii
wielbicielom życiowych opowieści
miłośnikom prozy obyczajowej
nie unikającym trudnych tematów
ciekawym wątku adopcji i poszukiwania bliskich
zaintrygowanym co stało się przed trzydziestoma laty na dworcu PKP

***

[1] Małgorzata Warda, Najpiękniejsza na niebie, Wyd.Black Publishing, 2015, s. 22-23.
[2] Tamże, s. 29.

***

egzemplarz recenzencki

28 komentarzy:

  1. Nie mogę ominąć tej powieści o poszukiwaniu bliskich, nasyconej emocjami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że ta książka wywołałaby we mnie wiele emocji. A zakończenie mnie bardzo intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam chęć na tę książkę, przykuła moją uwagę od zapowiedzi, a teraz ciekawi mnie jeszcze jej finał, skutecznie mnie namówiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym ją przeczytać, ale nie wiem czy zdobędę, a póki co mam "szlaban" za zakup książek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz go leciutko uchylić. :P

      Usuń
  5. Kolejny raz widzę opinię o książce Wardy i znów mam poczucie, że powinnam w końcu po jakąś sięgnąć. "5 sekund do Io" pokazało mi, że autorka świetnie przygotowuje się do pisania swoich tekstów, ale była to młodzieżówka, a przecież na co dzień pisze w zupełnie innym gatunku... Chyba skuszę się na "Najpiękniejszą na niebie". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się koniecznie. Ta książka jest pięknie napisana i naprawdę intrygująca. No i temat porusza ważny w ciekawy sposób.

      Usuń
  6. Mam w planach. Zauważyłam, że książki Black Publishing jeszcze mnie nie zawiodły. Powoli wyrabiam sobie opinię, że czytając coś tego wydawnictwa, dostanę wartościową literaturę, która długo nie pozwoli o sobie zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Kilka książek tego wydawnictwa już czytałam i choć jedna nie do końca trafiła w mój gust, to muszę przyznać, że poziom trzymają naprawdę wysoki.

      Usuń
  7. To książka, która na pewno mnie poruszy.Mnóstwo emocji - może ta książka mi się spodoba ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się bardzo zaintrygowana tą historią. Już teraz wiem, że to trudna lektura, pełna emocji i wzruszeń, ale jestem gotowa ją poznać i mam nadzieję, że zrobi na mnie ogromne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie poznałam jeszcze twórczości tej autorki, ale chętnie to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaintrygowałaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygowałaś mnie. Kocham po prostu takie tematy. Kiedyś w przyszłości na pewno przeczytam xD
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej! Ciekawe co to za zakończenie ??? Teraz to już muszę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do tej książki, już nie trzeba mnie zachęcać ;) Niewątpliwie przeczytam, mam w planie nabyć jeszcze w tym miesiącu... twórczość autorki nie jest mi obca :) Czytałam już książki M. Wardy i bardzo mi się podobały :) Miłego poniedziałku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z ogromnym zaciekawieniem poznam historię mojej imienniczki. Zapowiada się niezwykle intrygująco!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciągle nie potrafię przekonać się do czytania takich smutnych książek "z życia wziętych". Tyle jest tego typu historii w mediach, wokół nas, opowieści o chorobach, samotności, cierpieniu, a także o szczęśliwych lub złych zakończeniach, itd., że nie potrzeba mi tego dodatkowo w literaturze. Niemniej jednak ciągle szukam powieści, której treść zachęci mnie do sięgnięcia po nią, która, być może, sprawi, że przekonam się do takiej literatury. "Najpiękniejsza na niebie" nie będzie jeszcze tym punktem zwrotnym, to na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, ale z drugiej strony, często szukając czegoś lżejszego tematycznie, trafiam na jakiś badziew. :/

      Usuń
    2. Mnie tam biografii, fantastyki i książek historycznych (a ostatnio coraz więcej kryminałów - byle nie opartych na faktach) wystarczy na trzy życia, więc się spinać nie muszę. Niby szukam czegoś naprawdę dobrego z gatunku powieści podobnych do "Najpiękniejszej na niebie", ale tak bardzo się nie spinam, żeby znaleźć. ;)

      Usuń
    3. A mnie właśnie te oparte na faktach kuszą bardziej.

      Skoro masz na oku tyle książek z ulubionych gatunków, to motywacja do spinania się jest mniejsza. ;)

      Usuń
  16. Czytałam dwie powieści pisarki. Tej jeszcze nie, ale mnie zaintrygowałaś tą siostrą bliźniaczką :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...