sobota, 24 czerwca 2017

Thomas Engström "Na północ od raju"
[RECENZJA]

cykl z Ludwigiem Lichtem, tom 3


Nie mógł wydobyć z nich prawdy stawiając im pytania czy stosując manipulację. Mieli swoją walkę i byli lojalni. Zarówno teraz, jak i zawsze mógł zrobić tylko to, do czego był stworzony. Nigdy wcześniej nie widział swojej roli tak bezgranicznie jasno.
Zastawić pułapkę.
Czekać.
Uderzyć[1].



Wplątani w międzynarodową aferę



Wielka polityka, szpiedzy, wpływy, pieniądze, intrygi, morderstwa, światowe mocarstwa, zdrady i układy. To wszystko znajdziemy w Na północ od raju, trzecim z czterech tomów serii thrillerów politycznych szwedzkiego psiarza Thomasa Engströma.

Na północ od raju to książka-konkret. Bez zbędnego lania wody, pustych fraz, nadmuchanych akapitów. Musisz się skupić, by nie zgubić w faktach, nazwiskach, nazwach. To zdecydowanie lektura dla tych, którzy interesują się międzynarodowymi układami, polityką, działalnością szpiegowską. 

Mnie było w tym wszystkim dość trudno się odnaleźć, ale zaintrygowana motywem kubańskim, po prostu musiałam tę historię poznać. W ten sposób dałam się wplątać w nie lada aferę.


Były agent, obecne śledztwo, przyszłe kłopoty



Akcja thrillera Thomasa Engströma rozgrywa się głównie w dwóch miejscach, Miami i na Kubie. Zaczyna się mocnym akcentem. Jest 2014 rok, Fidel Castro jeszcze żyje. W latynoskiej dzielnicy Miami w wybuchu giną dwaj ważni działacze organizacji przeciwnej kubańskiemu dyktatorowi.

Tymczasem nasz główny bohater, Niemiec Ludwig Licht, były agentem STASI, znów budzi się z bólem głowy powodowanym kacem. Alkohol i narkotyki są jego wiernymi towarzyszami. Odłożywszy gazetę z artykułem o wybuchu, zaczyna z wolna planować kolejny totalnie bezsensowny dzień swojego pobytu na składowisku rzeczy zbędnych[2]. Cóż... Jego obecne życie przypomina raczej bezproduktywną egzystencję.

Coś jednak się zmienia. Na zlecenie prywatnej firmy ochroniarskiej (prowadzonej przez byłego szefa placówki CIA w Berlinie) podejmuje się poprowadzenia dochodzenia, o którym z góry wiadomo, że łatwe nie będzie. Zwłaszcza, że mężczyzna tak do końca nie jest pewien, czy wie, kto naprawdę jest jego pracodawcą. Lichtowi partneruje kobieta-hakerka, której postać przywołuje wspomnienia larssonowej Lisbeth Salander. Uzdolniona technicznie Cathy Marcela okaże się charakterną babką, której lepiej nie wchodzić w paradę. To zdecydowanie mocna postać tej historii.

Tymczasem śledztwo w sprawie zamachu zmierza w coraz bardziej niebezpiecznym kierunku. Co pozwoli odkryć? 
Coś, co może zburzyć obecne układy polityczne i rozpocząć bezpardonową walkę o wpływy na Kubie. 

Mocna, bezkompromisowa proza



W Na północ od raju mamy ciekawe sylwetki bohaterów, mocną akcję i nieustające poczucie zagrożenia. Dzieje się sporo. Zarówno na Florydzie, jak i na Kubie. Gdy były agent (a nawet byli agenci) zostanie pozostawiony sam sobie, swoje umiejętności i kontakty może spożytkować w różny sposób. Nawet gdy szpiegowską karierę odwiesza na kołek, nigdy nie traci czujności, nie przestaje oglądać się przez ramię. Thomas Engström pisze o ludziach, którzy doskonale grają swoje role. I nie przestają być niebezpieczni. Przeciwnie.

Im dłużej żyjesz, tym większa szansa, że zostaniesz zdradzony. Wrogość nie jest niczym niezwykłym, to raczej stan naturalny[3].

To twarda, męska, bezkompromisowa proza. Czasami wpadająca w tony ironiczne, niekiedy budowana za pomocą metafor, ale w ogólnym rozrachunku - mocna i brutalnie obnażająca słabości ludzi i systemów. Dla miłośników politycznych brudów, szpiegowskich rozgrywek, bezkompromisowej walki o władzę.


Thomas Engström
Na północ od raju
Wyd. Sonia Draga
2017
280 stron


***

Książkę polecam
miłośnikom thrillerów politycznych i szpiegowskich
wielbicielom bezkompromisowej prozy
zainteresowanym wielką polityką

***

[1] Thomas Engström, Na północ od raju, przeł. Emilia Fabisiak, Wyd. Sonia Draga, 2017, s. 120.
[2] Tamże, s. 20.
[3] Tamże, s. 11.


***

Zobacz też:




16 komentarzy:

  1. Czasem, niezbyt często jednak, lubię takie proste, emocjonujące historie :) Idealnie na wyjazd pod jakąś palemkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta akurat nie wydaje mi się prosta, ale może ze względu na to, że to nie bardzo moja tematyka. Ale marzenie o Kubie kazało mi ją przeczytać. ;)

      Usuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiła ta książka - takie klimaty to moje klimaty :) Zapisuję na listę do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam thrillera, jeśli pomyślę o szwedzkich to już w ogóle nie pamiętam kiedy. Do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie poprzednia książka tego autora umiarkowanie przypadła do gustu, bardziej spodobała się mężowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale mnie to nie dziwi. Jeśli miałabym wskazać pozycję, która moim zdaniem bardziej przypasuje mężczyznom niż kobietom, to ten tytuł na pewno by się znalazł na liście. I przypuszczam, że tak jest z całą serią.

      Usuń
  5. Choć uwielbiam thrillery, to jednak nie znoszę, gdy w fabułę wkrada się polityka. Niestety serię odpuszczę. Ale przyznam, że okładka bardzo zachęcająca :)
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za polityką też nie przepadam, więc doskonale Cię rozumiem.

      Usuń
  6. Zapowiada się ciekawie. To mój ulubiony gatunek, więc z chęcią po książkę sięgnę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, dużo emocji życzę!

      Usuń
  7. Nie mój gatunek, ale fanów pewnie usatysfakcjonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na męski kryminał i politykę na razie nie mam ochoty

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...