niedziela, 22 maja 2016

Targi Książki w Warszawie 2016 - piątek



Stadion zdobyty! Pierwszy dzień (mój) na Targach Książki w Warszawie uważam za udany. 


Jeszcze nie zdążyłam wejść na stadion, a już kusiły mnie promocje. Byłam jednak twarda! I nie wydałam ani złotówki.




W piętek, tuż po dziesiątek, można było spokojnie spacerować po stadionie, nie utykając w tłumie odwiedzających Targi. To świetny moment, by przyjrzeć się ofertom wydawnictw, zlokalizować najważniejsze stoiska czy porozmawiać z ludźmi. 







zdjęcie z dedykacją dla Natalii z bloga Kronika kota nakręcacza

stoisko Wielkiej Litery było chyba najciekawszym wizualnie stoiskiem Targów



koteł! <3





Na stoisku Instytutu Francuskiego stała taka oto instalacja.




Fryzury mi nie poprawiła za to mogłam posłuchać tekstów o miłości. Po francusku, więc niestety bez zrozumienia.




Na stoisku Wydawnictwa Afera milutki Niuniuch promował książkę, której jest bohaterem. Udało mi się zrobić zdjęcie z gwiazdą. 





Tym razem nie nastawiałam się na ganianie od stoiska do stoiska i fotografowanie autorów, choć kilka osób udało mi się uwiecznić na zdjęciach.


Artur Barciś

Justyna Wydra

Agnieszka Lis

Ewa Podsiadły-Natowska

Ewa Chodakowska

Maria Ptaszyńska

Katarzyna Hordyniec

Jak widzicie, niełatwe było sfotografowanie Wojciecha Tochmana na stanowisku Wydawnictwa Dowody na istnienie, który swoimi poruszającymi reportażami wycisnął ze mnie sporo łez.




Trzeba było negocjować. Ja kupię książkę, Wojciech Tochman da się sfotografować, ale zakupy zrobię pod warunkiem, że uda mu się mnie przekonać do tego, że warto daną książkę kupić. Okazało się, że reporter należy do tych osób, które zdolne są sprzedać Inuitom lód, a Beduinom piasek. Ostatecznie ze stoiska odeszłam z El Negro i ja Francka Westermana i Moje dwa życia Aleksadra Hemona. Uznałam jednak, że za zakup dwóch książek, należy mi się nie tylko zdjęcie reportera, ale i z reporterem. Transakcja zakończona sukcesem.




Razem z Magdą z Kącika z książkami, zajrzałam na moment na Kanapę Literacką, gdzie podano nominacje do Nagrody Literackiej Dla Autorki GRYFIA. Wśród nominowanych są; Katarzyna Gondek za Otolit, Anna Janko za Małą Zagładę, Magdalena Kicińska za Panią Stefę, Renata Lis za W lodach Prowansji. Bunin na wygnaniu oraz Agata Tuszyńska za Narzeczoną Schulza.




Najważniejsi byli jednak Katalończycy, bo to w końcu dla nich przyjechałam na Targi!

Doczłapałam więc na panel Barcelona scenerią literackiej wyobraźni, w którym udział brali Jordi Puntí i Care Santos. Bardzo zaciekawił mnie ich obraz Barcelony, podobno zupełnie inny niż ten Zafóna, niezbyt bliski prawdziwemu.





Oczywiście popędziłam na stoiska po książki. Koniecznie muszę nadrobić zaległości w lekturze katalońskich powieści. Przy okazji podpytałam autorów o miejsca, które warto zwiedzić w Barcelonie. Jordi Puntí poleca Palau de la Música Catalana. Care Santos, radzi pobłądzić w okolicach Kościoła Santa Maria Del Mar.





Kolejnym panelem, na który się wybrałam nosił tytuł Literatura i relacje międzyludzkie. Uczestniczyli w nim Blanca Busquets, Jordi Puntí oraz Julia Fiedorczuk.




Trudno się było jednak skupić, gdy miało się widok na uśmiechniętego Jaume Cabré.




Nie zmienia to faktu, że bez zdjęcia z katalońską autorką, odejść nie mogłam.




Hitem było jednak zupełnie inne zdjęcie, którym chwaliłam się każdemu, komu się tylko dało. "Moi" Katalończycy!





Oczywiście nie obyło się bez zdjęć z blogerami.

Na najbardziej przyjaznym stoisku Targów, czyli Wydawnictwa Czwarta Strona, zawsze można było liczyć na zastrzyk pozytywnej energii, szerokie uśmiechy, ciekawe książki, wspólne fotki oraz oczywiście fantastycznych ludzi!


Paulina z Miasta Książek, Monika z God Save The Book, Piotr - dobra dusza Czwartej Strony,
ja z książką Remigiusza Mroza, która ukaże się w czerwcu i Magda z Kącika z Książkami


Natalia z Kroniki Kota Nakręcacza, Magda, Marta z Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć

Magda, ja, Natalia z Recenzji według Natalii

z Magdą i Weroniką z Literaturomanii

z Jankiem z Tramwaju nr 4



43 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia i bardzo obrazowa relacja :) Ja w piątek akurat nie byłam, ale w czwartek wpadłam na chwilę i cały weekend biegam od stanowiska do stanowiska :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czwartek pewnie było najspokojniej. :)

      Usuń
  2. W piątek byłam po południu i teraz wiem, że już zawsze będę jeździć w piątki żeby się na spokojnie rozejrzeć, bo w sobotę nie ma na to najmniejszych szans. W piątek widziałam Cię przy stanowisku Wydawnictwa Poznańskiego, a w sobotę bodajże koło Mroza, ale bałam się, że jak podejdę to stracę kolejkę :P Do następnego razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech. Szkoda, że mnie nie zawołałaś. :( Fajnie by było poznać się wreszcie na żywo.

      A piątek to faktycznie fajny dzień na to, by spokojnie rozejrzeć się na Targach czy zrobić zakupy. W Krakowie też tak jest.

      Usuń
    2. Bo ja nieśmiała jestem, a byłaś w otoczeniu innych blogerów ;) Z kolei w sobotę mi mignęłaś, ale utknęłam w "korku" do Mroza :/ Wypatrywałam Cię też w sąsiedniej kolejce do Cabre, ale pewnie stałaś jakoś na początku :) Może w Krakowie się uda!

      Usuń
  3. Oj, jak ja Ci zazdroszczę... niestety dla mnie Warszawa za daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czegoś takiego jak za daleko... Myśmy mieli 300 km i daliśmy radę ;)

      Usuń
    2. Podziwiam :) Wykukałam Was na którymś ze zdjęć udostępnionych przez autorów :)

      Usuń
    3. No właśnie - dla chcącego... ;)
      Ludzie zjechali się z całej Polski. I nie tylko. :)

      Usuń
  4. Super zdjęcia, z wielką przyjemnością oglądałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam Cię wczoraj na targach, ale krępowałam się podejść :)
    Wspaniała fotorelacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zaplanuj koniecznie wypad za rok! :)

      Usuń
  7. O rany jaka ta Blanca Busquets podobna do matki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie Aniu poczytać u Ciebie o Targach i pooglądać zdjęcia :-) Widać, że emocji i pozytywnej energii było mnóstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, najlepsze targi, na jakich byłam. :)

      Usuń
  9. Może za rok wybierzemy się w piątek rano, bo w zeszłym roku w sobotę po południu były tam dla nas za duże tłumy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sobotę faktycznie była masakra, ale też najwięcej autorów. :)

      Usuń
  10. Jeeeej, jak ja chcę w końcu na taargi :D
    Pozdrawiam serdecznie! ;)
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie planuj Kraków jesienią. :)

      Usuń
  11. Zazdroszczę tak wielu ciekawych spotkań :) Całkiem inaczej wyobrażałam sobie Wojciecha Tochmana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojciech Tochman - sprzedawca idealny. :D

      Usuń
  12. Ależ Wam zazdroszczę ;) Zwłaszcza spotkania z Katalończykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te spotkania ogromnie mnie ucieszyły i głównie dla nich wybrałam się do Warszawy. :)

      Usuń
  13. Super zdjęcia, świetna relacja! Ja poproszę jeszcze o podpisanie zdjęcia Katalończyków, bo rozpoznaję tylko Jaume Cabre. Niestety, nie znam innych autorów katalońskich, więc może mogłabyś mi polecić też tytuły książek tych autorów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lewej: Jordi Puntí, Jaume Cabré, Sebastià Alzamora, Care Santos, Rafel Nadal, Blanca Busquets, Màrius Serra, Jenn Díaz i Jordi Sierra i Fabra. Zabrakło tu niestety Marca Pastora i poety Xaviera Farré.

      Niestety nie znam twórczości wszystkich autorów. Dopiero na targach kupiłam ich książki. Ja przede wszystkim ogromnie polecam mroczne "Bestie" Alzamory. Recenzję znajdziesz na blogu. :) "Cienie Barcelony" Pastora opowiadają ciekawą historię (opartą na faktach - na spotkaniu autor mówił, że wszystkie postaci, oprócz śledczego, są prawdziwe), ale pisane są dość specyficznie. Niemniej jednak polecam.

      Usuń
  14. Fantastyczna relacja, sporo zdjęć z przestrzenią, bez tłumu, który we mnie wywołuje małą panikę:) Oczywiście gratuluję wszystkich wspaniałych spotkań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo piątek jest luźny. W sobotę zdjęcia bez tłumu raczej nie mogłyby powstać.

      Usuń
  15. Działo się działo :) Ciekawa fotorelacja i jak zawsze zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. no tak, jestem prawie na każdym zdjęciu blogerskiej grupy...echh...na maila poproszę wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było się trzymać ode mnie z daleka. :P

      Usuń
  17. Powiedz Szumskiej, że jestem na Nią obrażona, że Jej nie wyściskałam. A chyba się złamię i coś tych Twoich Katalończyków poczytam. Wczoraj przybył najnowszy Cabre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phi! Sama jej powiedz!
      Do najnowszego Cabre siadam w weekend. A Ty bądź uprzejma nie gwizdać w trakcie lektury wiadomo-czego.:D

      Usuń
  18. Czuję się, jakbym tam choć w części była!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wybrać się tam za rok :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...