niedziela, 6 października 2013

Johan Theorin "Święty Psychol"
Samotność w zatłoczonym pokoju

Johan Theorin
Święty Psychol
Wyd. Czarne
2013
440 stron
Szpital psychiatryczny - miejsce bez wątpienia działające na wyobraźnię, co skwapliwie wykorzystują twórcy rozmaitych dramatów, thrillerów czy horrorów. Za, zwykle dość ponurymi, murami budynków otoczonych nimbem tajemnicy i strachu, mają miejsce zdarzenia, o których czasami lepiej nie wiedzieć. Miejsce to budzi grozę, ale i fascynuje. Raczej nikt nie chciałby się tam znaleźć, ale większość chętnie ogląda szpitalną rzeczywistość cudzymi oczyma. Na pewno i wy śledziliście losy bohaterów Lotu nad kukułczym gniazdem, Przerwanej lekcji muzyki, czy 12 małp. I pewnie nie raz zdarzało wam się trafić na horror podrzędnej klasy, w której śliczna bohaterka trafia do psychiatryka, odkrywając jakąś budzącą grozę aferę. Mało kiedy, szpital psychiatryczny pokazany jest jako zwyczajna placówka pełna niezwyczajnych ludzi, miejsce, które choć z racji swej funkcji nie jest zbyt przyjazne, staje się tłem, na którym rozgrywają się piękne, wzruszające historie (Leila i Nick, Ogród Luizy). 


Poszukujemy wychowawcy przedszkolnego, najlepiej mężczyzny w młodym wieku, ponieważ dbamy o różnorodność wśród naszego personelu.
Szukamy osoby pewnej siebie, otwartej i szczerej, która potrafi prowadzić pomysłowe zabawy i jest uzdolniona muzycznie. Przedszkole otoczone jest zielenią, więc często organizujemy wycieczki na łono natury.
Nasi pracownicy dbają o miłą atmosferę, pilnując, by nie wystąpiły żadne przypadki poniżania lub dyskryminacji[1].

Tak się składa, że Jan Hauger właśnie szuka pracy i doskonale spełnia wymogi stawiane w ogłoszeniu. No, może ze szczerością i otwartością ma pewien problem, ale tak poza tym - kandydat z niego idealny. Ma doświadczenie w pracy z dziećmi, z wykształcenia jest wychowawcą przedszkolnym. 

Placówka Polana nie jest zwykłym przedszkolem. Mieści się tuż przy klinice psychiatrycznej. Święty Psychol, tak Klinikę Świętej Patrycji nazywają mieszkańcy Valla, miasta na zachodnim wybrzeżu Szwecji, w której rozgrywa się akcja powieści Szweda Johana Theorina. W Polanie przebywają dzieci, których rodzice są pacjentami szpitala. Zarówno stałe, jak i tymczasowe domy dziecka mają swoje wady. Tu, w Świętej Patrycji, wierzymy w moc regularnych spotkań dziecka z biologiczną matką lub ojcem, mimo szczególnych okoliczności. Dla rodziców kontakt z dziećmi jest, rzecz jasna, częścią terapii[2]. Tak ideę powstania przedszkola tłumaczy doktor Patrick Högsmed. Jest to swego rodzaju eksperyment. Celem naszego małego przedszkola jest podtrzymanie tej delikatnej nici łączącej dziecko z przebywającym w klinice rodzicem[3]. Szpital z przedszkolem łączy podziemny korytarz, którym wychowankowie Polany mogą dostać się na umówione spotkania z ojcem czy matką. Ten właśnie korytarz ogromnie interesuje Jana. Przybycie mężczyzny do Valla nie jest bowiem przypadkowe. Wychowawca ma w tym swój cel, za wszelką cenę chce dostać się do Świętego Psychola. 

Jan Hauger, bohater Świętego Psychola, mrocznego thrillera psychologicznego Johana Theorina, jest postacią niezwykle tajemniczą. Od początku wiemy, że skrywa on wiele tajemnic. Jego postać wzbudza niepokój, tym większy, im więcej ze swej przeszłości ujawnia. Gdy sprawdzane są jego referencje, Jan modli się w myślach, by nikt nie zadzwonił do Rysia, jednego z przedszkoli, w którym przez jakiś czas pełnił zastępstwo. Coś złego się wówczas wydarzyło i Hauger był w to bezpośrednio zamieszany. Czy obecnym jego podopiecznym coś zagraża? Co stało się przed laty? Napięcie rośnie. Jan, podczas nocnych dyżurów w przedszkolu, zamiast czuwać nad śpiącymi dziećmi, przemierza ciemne, podziemne korytarze wiodące do Świętego Psychola. Chce się z kimś spotkać, ale z kim? W jakim celu? Atmosfera się zagęszcza. Okazuje się, że nie tylko Hauger ma swoje tajemnice. Coś złowrogiego wisi w powietrzu. Nieświadome zagrożenia dzieci, nadal cicho śpią.

Na fabułę powieści składają się wydarzenia z teraźniejszości oraz przeszłości Jana, z czasów, gdy pracował on w Rysiu oraz lat wcześniejszych, gdy jako młody chłopak nie potrafił sobie poradzić z pewnym traumatycznym wydarzeniem. Powoli staje się jasne, jak ogromne znaczenie mają wspomnienia, jak przeżycia mężczyzny mocno wiążą się z tym, co rozgrywa się na terenie Kliniki Świętej Patrycji. Johan Theorin nie pozwala czytelnikowi na zbyt łatwe rozwiązanie zagadki. Tu i tam pojawi się jakaś sugestia, czasem mylny trop, niekiedy to, co pozornie nieważne okazuje się mieć kluczowe znaczenie, a wyraźna wskazówka wiedzie donikąd. Zakończenie zaskakuje, niespieszna akcja nabiera tempa. 

Święty Psychol, choć opiera się o ograny motyw szpitala psychiatrycznego, daleki jest od przewidywalności. Autor zbudował wspaniały nastrój i choć przez jakiś czas byłam zawiedziona tym, jak niewielka część akcji rozgrywa się w samych murach szpitala, uczucie rozczarowania szybko minęło. Dostałam bowiem niezwykle klimatyczną i dopracowaną powieść psychologiczną, w której dominuje uczucie samotności, wyobcowania, która doskonale pokazuje do czego doprowadzić może poczucie krzywdy, chęć zemsty, bezmyślność czy nieumiejętność budowania relacji międzyludzkich. Odniosłam wrażenie, że sama intryga jest tylko środkiem wiodącym do celu, jakim jest ukazanie natury ludzkiej ze wszystkimi jej niedoskonałościami, z prymitywną rządzą odwetu, fascynacją złem, obsesyjną miłością.

Thriller psychologiczny Johana Theorina nie jest powieścią, której akcja pędzi na łeb na szyję. Jest spokojnie, ale za to nastrojowo. Tempo zwiększa się dopiero w drugiej połowie, lecz uczucie niepokoju towarzyszy podczas całej lektury. Mocną stroną tej historii jest jej psychologiczna warstwa, a także prawdziwe emocje i mocny finał. O takich powieściach jak ta, mówi się, że żyją w czytelniku dłużej, niż tych kilka chwil po skończeniu lektury ostatniego rozdziału. 


Roxy Music - Dance Away
Przychodzi mu do głowy wers z piosenki Roxy Music: "Loneliness is a crowded room". Nie pamięta, kiedy ostatnio sam wszedł do baru. Uczucie wyalienowania jest wszechobecne i totalne w takich pomieszczeniach, nawet jeśli przebywające w nich osoby ze sobą rozmawiają i śmieją się z tego samego[4].

---

Książkę polecam
miłośnikom dobrych thrillerów psychologicznych
wielbicielom książek wzbudzających emocje
szukającym motywu szpitala psychiatrycznego w literaturze
fanom niebanalnych historii
niezdającym sobie sprawy, jak łatwo bezmyślnością zniszczyć komuś życie

---

[1] Johan Theorin, Święty Psychol, przeł. Barbara Matusiak, Wyd. Czarne, 2013, s. 12.
[2] Tamże, s. 14.
[3] Tamże, s. 29.
[4] Tamże, s. 80.

---

Warto zajrzeć



71 komentarzy:

  1. Thrillery psychologiczne raczej do mnie nie przemawiają, ale tym mnie wyjątkowo zainteresowałaś. Jestem ciekawa, jaką tajemnicę krył bohater książki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię taka tematykę, gdzie pojawia się szpital psychiatryczny...Czuję , że książka jak najbardziej dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może znasz jakieś ciekawe tytuły z motywem psychiatryka?

      Usuń
    2. "Klinika" Fitzka daje radę :P

      Usuń
    3. I znów ten Fitzek, albo się w końcu w niego zaopatrzę, albo spać nie będę przez niego po nocach. ;)

      Usuń
  3. To druga recenzja tej książki, którą dziś czytam i jeszcze bardziej jestem ciekawa tego tytułu. Niebanalny pomysł i klimat tej pozycji skutecznie mnie zachęcają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, niebanalna rzecz, która wciąga. :)

      Usuń
  4. Niezmiennie książki, których akcja toczy się w szpitalu i są thrillerami bardzo mi się podobają. Tą też bym bardzo chciała przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki szpital ma w sobie coś, co intryguje i daje pole popisu wyobraźni. :)

      Usuń
  5. Wcześniej ta książka jakoś nie wzbudziła mojego zainteresowania, Ty to zmieniłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę teraz z dumnie podniesioną głową i zadartym nosem. :D

      Usuń
  6. Ach, jak się cieszę z twojej pozytywnej opinii! Autor znakomicie wykorzystał ograny motyw i stworzył nietuzinkową, intrygującą historię :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się zdziwiłam, szczerze mówiąc. Spodziewałam się raczej historii w stylu: coś złego dzieje się w szpitalu, pacjentom nikt nie wierzy, aż w końcu pojawia się nasz bohater i węszy aż do skutku. ;)
      Niby liczyłam na to, że to będzie dobra książka, ale jednak oparta na znanym schemacie.

      Usuń
  7. Od jakiegoś czasu śledzę recenzje tej książki na różnych blogach (na razie same pozytywne) i jestem zainteresowana, choć twórczości autora nie znam i mroczne klimaty nie najlepiej wpisują się w mój aktualny nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj na właściwy nastrój i wtedy bierz się za książkę. :)

      Usuń
  8. O tak, mnie ten klimat zdecydowanie odpowiada. Zresztą, sam tytuł mnie zachęcił. :P "Lot" - mam nadzieję, że czytałaś też? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest książka, którą muszę przeczytać :). Niedawno zapoznałam się z debiutem autora „Zmierzch” w formie audiobooka (spodobała mi się ta forma czytania i na marginesie powiem, że to dzięki Tobie ;)) ma genialny klimat, nieprzewidywalne zakończenie dlatego planuję przeczytać wszystkie książki autora. A Twoja recenzja dodatkowo zachęca do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że audiobooki Ci się spodobały. A ja do tej pory nie przesłuchałam "Karaluchów". :(

      Skoro "Zmierzch" jest taki dobry, to chywa warto się zainteresować całą twórczością autora. Wygląda na to, że jest niezły w tym, co robi.

      Usuń
    2. Ja zaczęłam przygodę z audiobookiem właśnie od „Karaluchów” :). Świetne słuchowisko – polecam ;)

      Usuń
    3. Wniosek z tego, że kod trafił w dobre ręce. :)
      Na razie nie mam kiedy słuchać. :(

      Usuń
  10. Ciesze sie, ze i tobie ksiazka sie podobala. Mnie akurat scen z zycia szpitala psychiatrycznego nie brakowalo. Ksiazka wydala mi sie bardzo przemyslana i dopracowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi trochę, ale w końcu mi przeszło. To co zaserwował Theorin było wystarczająco ciekawe.

      Usuń
  11. Theorin to chyba mój ulubiony szwedzki pisarz - uwielbiam jego serię olandzką. "Świętego psychola" już mam i tylko czeka aż odkopię się z książek bibliotecznych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się rozejrzeć za tą serią. :)

      Usuń
  12. U mnie na nowo kryminały, thrillery i horrory wracają do łask, dlatego z przyjemnością skuszę się na powyższą książkę tym bardziej, że jej zarys fabuły mocno mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, może znajdę u Ciebie jakiś ciekawy tytuł. :)

      Usuń
  13. Po takiej recenzji trudno się nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chciałabym przeczytać "Świętego psychola". To już druga pozytywna recenzja, którą mam okazję przeczytać. Cóż więcej mogę dodać niż to, że jestem zachęcona do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka tematycznie mi odpowiada, więc chętnie ją poznam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa i doprawcowana historia, więc warto. No i nieszablonowa. :)

      Usuń
  16. Mam książkę na półce, tylko się zastanawiam, czy przeczytać wcześniejsze powieści Theorina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomogę, bo to moje pierwsze spotkanie z autorem, ale może podpytaj Agatę P. Ona ma za sobą serię olandzką.

      Usuń
  17. Jestem zainteresowana, jak najbardziej :) Na półce czeka od bardzo dawna "Zmierzch" tego autora, więc może w końcu sięgnę po tę powieść, bo głupio tak nie przeczytać, a kupować następną tego samego pisarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przeczytaj i daj znać, czy warto. Chodzą słuchy, że tak, ale jestem ciekawa Twojej opinii. :)

      Usuń
  18. Thrillerów psychologicznych w moim przypadku nigdy za wiele. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie. Chyba nie ma bardziej odprężającej lektury, jakkolwiek dziwnie to brzmi. :)

      Usuń
  19. Oj kusisz :-) Gdyby tylko książka wpadła w moje ręce, raczej nie potrafiłabym się jej oprzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z nielicznych książek moich własnych, po które sięgnęłam niemal chwilę po tym, jak pojawiły się w mieszkaniu. A to rzadko się zdarza. ;)

      Usuń
  20. pozycja jak najbardziej dla mnie! uwielbiam thrillery psychologiczne a sam fakt, iż nie jest przewidywalna oraz nastrojowa i klimatyczna to tylko plusy...poza tym uwielbiam 12 małp;PP pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "12 małp" jest świetne. Gdyby nie spora kolejka filmów do obejrzenia, to chyba zrobiłabym sobie powtórkę. :)

      Usuń
  21. Nadal jestem pod wrażeniem tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio przeczytałam "Zmierzch" Theorina (- Co czytasz? - "Zmierzch". - No co Ty gadasz! - Nie ten,,,) i byłam zadowolona, zachwycona byłoby za dużym słowem, ale to bardzo dobry thriller. Świetne łączenie przeszłości i teraźniejszości, może gdybym była ciut uważniejsza, to nawet rozwiązałabym szybciej zagadkę, a tak się o nią otarłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanotowałam: czytać uważnie "Zmierzch" (tytuł krzywdzi tę książkę).

      Dialog - cudo. :D

      Usuń
    2. Czy ja wiem, czy krzywdzi? Ciekawe, ile osób natknęło się na nią przez przypadek właśnie przez tytuł, może nawet ktoś przeczytał :P

      Ta notka to do każdej w sumie książki. Chociaż zawsze mi coś umknie, kiedy myślę, że zwróciłam uwagę na najwazniejsze.

      Usuń
    3. Albo nie przeczytał. ;) (Jej, skąd u mnie ten pesymizm?)

      Mnie często też sporo umyka. Chyba za szybko czytam. :( A jak udaje mi się przewidzieć mordercę (rzadziej motyw), to raczej na podstawie przeczucia niż faktów.

      Usuń
  23. Oj chyba jednak nie, chcę spać w nocy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz, o ile nie mieszkasz w pobliżu zakładu w Valla. ;)

      Usuń
  24. Aniu, nie wiem, czy wiesz, ale jeśli chodzi o kwestie książkowe, to liczę się z Twoim zdaniem, dlatego cieszę się, że "Święty Psychol" okazał się dobrą i mocną książką, bo właśnie jutro zabieram się za nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ale bardzo się cieszę. I mam nadzieję, że się nie zawiedziesz i nie zmienisz zdania po lekturze. ;)

      Usuń
  25. Może i ograny motyw szpitala psychiatrycznego, ale książek jakoś nie kojarzę z podobną akcją, już bardziej filmy. Tak czy inaczej ten motyw działa na wyobraźnię. A poza tym skoro jest klimatycznie, to jestem jak najbardziej na tak. Dobre powieści psychologiczne zawsze w cenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi oddasz do Świąt, to mogę Ci pożyczyć. :)

      Usuń
    2. Bardzo chętnie, do Świąt na pewno zdążę przeczytać, oddam jak najszybciej. :)

      Usuń
    3. Ok, to postaram się nie zapomnieć i wziąć w sobotę, ale jakbyś była tak miła i przypomniała mi sms-em, to byłoby nieźle. ;)

      Usuń
  26. Coś bardziej dla mojej Mamy, niż dla mnie. Będzie dobre jako prezent :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajną masz Mamę. Z dobrym gustem. :D

      Usuń
  27. Może kiedyś po to sięgnę, na razie zbytnio mnie do niej nie pali...albo przeczytam, nie wiem.Mam na razie dużo książek w czytniku i na polce wiec tamte w pierwszej kolejności. Anko(pisze tak jak chciałaś, źle mi z tym xd) Mógłbym się dowiedzieć jak zrobiłaś taką jakby ramkę w tekście Książkę polecam, już pytałem się paru osób ale miałem brak odzewu szukałem w sieci ale nic nie zalazłem a chciałbym tak umieć robić.Powiesz jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być też Ann, jak Ci z Anką źle. ;)

      To, co mam w ramce "Książkę polecam" to jest tekst oznaczony jako cytat. Przy tworzeniu notki masz taką ikonkę cytatu - trzecie okienko od prawej. To, jak okienko będzie u Ciebie wyglądać, zależy od Twoich ustawień. Szczerze mówiąc, dawno to robiłam i nie do końca pamiętam gdzie trzeba pogrzebać, żeby móc sobie ustawić np. konkretny kolor tła. :/

      Usuń
  28. Super recenzja. Miałam nadzieję, że ta książka będzie świetna :)
    P.S. 12 małp jest na podstawie książki? Bo słyszałam tylko o filmie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest. :)

      No właśnie ktoś mi podesłał link do książki, ale na moje oko to jest link do filmu. Nie znalazłam nigdzie informacji o tym, by taka książka istniała.

      Usuń
  29. Lubię takie klimaty na pewno przeczytam już dodałam do listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz. :)

      Usuń
  30. Nie wiem, jak to możliwe, że nie skomentowałam tego posta ;) Bardzo lubię thrillery psychologiczne, więc pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...