Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mysza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mysza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 kwietnia 2015

O tym jak Mysza zaplanowała wycieczkę


Ja wiadomo, u mnie w domu nic nie może się odbyć bez wiedzy i uczestnictwa kota. Wychodzę z mieszkania - kot bada korytarz, wracam - Mysza wita mnie w drzwiach. Planuję wieczorną kąpiel, muszę usunąć małpiszona z wanny, ustawiam książki do zdjęcia, komisja najpierw zatwierdza ich ułożenie (patrz: Mysza walentynkowa dla fotografa surowa). Bez kota nie obejdzie się pakowanie walizek, ani wypakowywanie zakupów. Czystość świeżo umytej podłogi musi zatwierdzić kocia łapa. Wędliną się nie zatruję, lodów niesmacznych nie zjem - futrzasty tester w mgnieniu oka pojawia się z wyciągniętym językiem. Proces akceptacji przechodzą także książki.

Trudno się więc dziwić, że w jedno popołudnie, Mysza zorganizowała nam wyjazd do Paryża.

czwartek, 5 marca 2015

Tester znowu w akcji,
czyli Mysza i długopisy



Miała być recenzja, ale wzięłam i padłam. No, może nie całkiem. Ochlapałam twarz zimną wodą i postanowiłam obejrzeć Watahę. Cztery zaległe odcinki i koniec - czekam na drugi sezon. Fajnie było zobaczyć na ekranie rodzinne strony.

W związku z tym, że recenzja miała być, ale jej nie ma, odgrzebałam kilka grudniowych zdjęć. Jeśli śledzicie mnie na Facebooku (do czego serdecznie zachęcam) to wiecie, że mój mąż zrobił mi miły prezent i w związku z tym zostałam właścicielką kartonu długopisów. Długopisów nie byle jakich, bo z adresem bloga. Poniżej kilka zdjęć z testów, które przeprowadziła dobrze Wam znana, jednoosobowa komisja futerkowa. Na szczęście testy przebiegły pomyślnie.

Zresztą, sami zobaczcie.

czwartek, 12 lutego 2015

Mysza walentynkowa dla fotografa surowa



A to ci niespodzianka! Nie zostanę blogiem roku. Za to powiódł się mój szczwany plan, bo dzięki zgłoszeniu do konkursu oraz kilku ciepłym słowom od innych blogerów, trafiło do mnie kilka nowych duszyczek, a na tym bardzo mi zależało. Miło mi ogromnie i mam nadzieję, że wszyscy zostaniecie tu ze mną jak najdłużej. Mam na koncie sporo sensowniejszych notek niż ta o kocim udziale w sesjach fotograficznych. Serio!

piątek, 17 października 2014

Zakupy idealne,
czyli fotki kotki i książek na dokładkę



W poniedziałkowy wieczór z nagłym impetem wpadła mi do głowy taka myśl, że trzeba się przygotować do Targów Książki w Krakowie. Powszechnie wiadomo, że tak jak drzewo sensownie jest zwozić do lasu, tak książki należy w ilościach hurtowych targać ze sobą tam, gdzie na każdym kroku można je kupić. Tak więc, nie namyślając się zbyt długo, bo a nuż uśpiony rozsądek wykazałby chęć oprotestowania idei wieczornych zakupów, udałam się na wyprawę do internetowych księgarni.

sobota, 9 sierpnia 2014

Koty podróżujące



Pamiętacie recenzję powieści Frederika Backmana Mężczyzna imieniem Ove? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do notki Człowiek o zbyt dużym sercu, albo po prostu od razu przeczytajcie książkę. Trochę w ramach przypomnienia tej wyjątkowej powieści, w pewnym sensie z okazji sezonu urlopowego, a częściowo dlatego, że niedawno przeglądałam stare zdjęcia i odnalazłam na kilku moją kocią podróżniczkę, chciałam się z Wami podzielić poniższym fragmentem. I zdjęciami, rzecz jasna.

Na wstępie zaznaczam, że nasz bohater Ove nie cierpi kotów. Traf chciał, że z takim zwierzakiem przyszło mu zamieszkać, a nawet podróżować. Co prawda niedaleko, ale jednak…

czwartek, 13 lutego 2014

Na stosiku książki rosną #10
i krótkie rozważania blogerki

1) pudło zamknięte; 2) pudło otwarte, kot sprawdza czy zamieszkane;
3) pudło otwarte zamieszkane przez książki; 4) pudło otwarte zamieszkane przez kota

Przyszedł kurier z wielkim pudłem i oprócz książek oraz dzikiej radości, przyniósł mi nieco refleksyjny nastrój. Chwaliłam się już gdzie mogłam, więc pewnie już wiecie, że kopnął mnie zaszczyt wygranej na wortalu granice.pl w wyzwaniu "52 książki". 

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Mysza w roli szanownej komisji,
czyli wyniki konkursu



Czas ogłosić wyniki konkurs zorganizowanego dzięki uprzejmości pisarki Anny Zgierun-Łaciny. Panią Anię poznałam dzięki akcji Poznań w Matrasie. Lubię to! promującej wielkopolskich pisarzy. O spotkaniu z pisarką możecie poczytać TUTAJ. Jedną ze swoich powieści, Telefony do przyjaciela, autorka postanowiła przekazać Wam - czytelnikom mojego bloga.

Do kogo uśmiechnęło się szczęście? Kto jest nowym właścicielem książki Anny Zgierun Łaciny?

niedziela, 11 sierpnia 2013

Walizka pełna książek

Dawno na nic tak nie czekałam jak na urlop. Nawet na najnowszy film z Johnnym Deppem, który w kinach wyświetlają już od dwóch tygodni, a ja nawet nie miałam siły pomyśleć o kupnie biletów.

W końcu stało się. Pakuję walizki z uśmiechem na ustach, jak zwykle więcej czasu poświęcając wyborowi lektur na podróż, niż selekcji ciuchów czy kosmetyków. W efekcie pewnie zapomnę jednej czy dwóch bluzek, ale zestaw literatury z pewnością będzie kompletny. Większości książek nawet nie otworzę, za to już pierwszego dnia będę marudzić, że nie mam w co się ubrać, ale kto by tam się tym przejmował. Na pewno nie ja i z pewnością nie w tej chwili.

sobota, 30 marca 2013

Wielkanocne życzenia i wielkanocny kot

Zima zimą, w Wielkanoc jakoś trzeba uczcić. Na dobry początek, postanowiłam wygrzebać z szuflady pisanki. Trochę je odkurzyć, poprawić im kokardki i stworzyć jakąś wielkanocną dekorację. To miała być ta prostsza część planu (trudniejsza dotyczy moich akrobacji kulinarnych). Niestety na horyzoncie pojawiła się POMOCNICA.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...