niedziela, 11 sierpnia 2013

Walizka pełna książek

Dawno na nic tak nie czekałam jak na urlop. Nawet na najnowszy film z Johnnym Deppem, który w kinach wyświetlają już od dwóch tygodni, a ja nawet nie miałam siły pomyśleć o kupnie biletów.

W końcu stało się. Pakuję walizki z uśmiechem na ustach, jak zwykle więcej czasu poświęcając wyborowi lektur na podróż, niż selekcji ciuchów czy kosmetyków. W efekcie pewnie zapomnę jednej czy dwóch bluzek, ale zestaw literatury z pewnością będzie kompletny. Większości książek nawet nie otworzę, za to już pierwszego dnia będę marudzić, że nie mam w co się ubrać, ale kto by tam się tym przejmował. Na pewno nie ja i z pewnością nie w tej chwili.


Nie, nie, to zdjęcie to nie żart. Tak wygląda jedna z moich walizek. Jeśli jednak zajrzycie do środka, znajdziecie tam tytuły, których recenzje pojawiły się już na blogu (i trzy takie, o których napiszę niebawem). Nie jest to więc mój wakacyjny bagaż, a jedynie książki, które podrzucę Mamie - wszak dobrą literaturą należy się dzielić. Możecie nie obawiać się o moje zdrowie psychiczne i kręgoslup, dla siebie zamierzam wziąć dużo mniej. 


Ledwie spakowałam walizkę, zjawiła się inspekcja. Tu powąchała, tam udeptała, po czym spojrzała na mnie, nie mogąc się powstrzymać od komentarza. 


A ja? - udało mi się wyłowić wyrzut sprytnie ukryty w pozornie przyjaznym kocim miauczeniu. - Gdzie miejsce dla kota?


Najwyraźniej Mysza nie poczuła się usatysfakcjonowana moją odpowiedzią. Zwierz futerkowy zostaje pod opieką sąsiadki. Mina kota z ostatniej fotki mówi jasno: spróbuj tylko opuścić mieszkanie, a obsikam ci łóżko.

Śmiem twierdzić, że słowa dotrzyma.

103 komentarze:

  1. Ja w Barcelonie książki nie otworzyłam, bo nie było na to czasu. Dopiero w Tossie udało mi się na leżaku 2 lekkie powieści przeczytać. Baw się dobrze i czekam na fotorelację po powrocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ze mną będzie tak samo. Na razie jestem u rodziców i kilka chwil na lekturę udaje się ukraść. ;)

      Leżakowania nie planuję, tylko zwiedzanie, więc te książki to chyba wyłącznie po to, żeby samolot obciążyć. :P

      Usuń
    2. Ale Ci zazdroszczę:) Pozdrów Barcelonę ode mnie:)

      Mnie już zaczyna nosić, a jeszcze nie minęły 2 tygodnie jak wróciliśmy... Wyrwałabym się gdzieś na weekend we wrześniu, np. do Zakopanego, ale chłopak mówi, że pora zacząć oszczędzać na mieszkanie, bo szkoda cały czas płacić wynajem. No i ma rację, ale mnie jakoś serce boli, że nie będzie żadnej wycieczki do 2014...

      Usuń
    3. Mogę nawet uściskać. :P

      Dobrze, że masz takiego chłopaka, który ściąga Cię nie ziemię. U mnie jest podobnie. Sama chyba bym nie oszczędziła. Już zaczęłam zagadywać o weekend w Pradze. ;)
      Na mieszkanie tez by się przydało zacząć zbierać.

      Usuń
    4. No my chcielibyśmy wziąć kredyt za rok, góra dwa. Wchodzi to "mieszkanie dla młodych", więc może choć 10% państwo dołoży, choć we Wrocku takie ceny, że hoho i jeszcze trochę:(

      W każdym razie jakoś trzeba dotrwać do tego 2014, a tymczasem mam już w głownie 3 plany na przyszłoroczne wakacje:) Wszystkie cudne i ciężko będzie coś wybrać:) Oby tylko kasa była:)

      Usuń
    5. Nie wiem jak wychodzi porównanie Poznania z Wrocławiem, ale podejrzewam, że podobnie. W każdym razie w głowie się kręci od tych cen.

      A zdradzisz dokąd chciałabyś się wybrać?

      Usuń
  2. A zdjęciem czytadeł własnych też się podzielisz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrobiłam. :D

      Wzięłam dwie przeczytane książki (do zrecenzowania) - po zrecenzowaniu zostawię Mamie, trzecią, którą właśnie czytam ("Dziennik Anny Kahan") i jeden thriller Chattama. Resztę postanowiłam jednak zostawić, choć z bólem serca odłożyłam "Gołębiarki". Od książek też mam urlop. :P

      Usuń
  3. Ty pakowania bardzo mi bliski i znajomy :D U nas Pan Kot reagowałby dokładnie tak samo, choć podróżować nie znosi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być "styl pakowania" ;) Bruno mi przeszkadza w pisaniu i oto efekty ;)

      Usuń
    2. Podrap Pana Kota za uchem ode mnie! :)

      Usuń
  4. Mój kot też jak widzi walizkę, to od razu się pakuje. Ostatnio córka spakowała się na wyjazd i zostawiła walizkę otwartą na noc. Kocurek oczywiście przespał w niej całą noc. Zapakował się. Ale ona oczywiście miała tam same ciuchy, więc mu było miękko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to można robić zakłady, w ciągu ilu sekund kot wgramoli się do walizki. Bo, że się wgramoli to pewne. :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Za to, że taki uczynny i pomaga spakować walizki? :P

      Usuń
  6. Też zawsze muszę zabrać ze sobą sporo książek i zawsze mam obawę, że może mi zabraknąć na wakacjach lektury. Życzę Ci przyjemnego wypoczynku (nie tylko z książką), a mamie przyjemnego czytania:)
    Kocisko jest śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. ;)

      Tym razem dla siebie postanowiłam zabrać niewiele. Nie nastawiam się na czytanie w podróży. :)

      Usuń
  7. Ja tam mam problem z zapakowaniem ciuchów na dzisiaj. W sumie powinnam właśnie to robić, bo za chwilę mam pociąg, ale jakoś mi się nie chce... A książki wezmę tylko 2 z doświadczenia wiem, że nie będę miała kiedy czytać. :p
    Hmm.. jak już masz taką wprawę w pakowaniu książek to spakuj coś dla mnie :D Nie no żartuję :D
    Na kotki ostatnio nie mogę patrzeć, bo mój gdzieś zaginął i najzwyczajniej w świecie mi smutno, ale to nie zmienia, że twój jest śliczny.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pakowanie jest niefajne. Ogromnie tego nie lubię. Więc wybacz, ale Ci nie pomogę. Zresztą i tak już za późno, bo pociąg miałaś 24 godziny temu. :P

      Może się jeszcze znajdzie? Trzymam kciuki!

      Usuń
  8. No właśnie w pierwszym momencie myślałam, że albo zwariowałaś, albo masz wyjątkowo dłuuuugi urlop:) Udanego wypoczynku i miłej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pogardziłabym takim urlopem, to pewne. :D

      Dziękuję!

      Usuń
  9. Na serio myslalam, ze ta walizka to żart! :) fajnie, że dzielisz z mamą hobby, wiem jak to jest, poniewaz moje mama tez cyzta, tylko, ze w mniejszych ilosciach! :) Zazdroszcze czarnego kotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama też czyta nie co mniej, ale przynajmniej będzie miała z czego wybierać. :)

      Usuń
  10. Ojej, skąd ja to znam! Ciuchy wybiorę raz-dwa, nad książkami zawsze zastanawiam się godzinami i po stokroć zmieniam zdanie. ;) Zazdroszczę kota, uwielbiam te zwierzęta, niestety mam małe mieszkanie, a przede wszystkim uczulonego na sierść męża. :(

    Udanego urlopu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś takie nietypowe baby z nas. :D

      No to strasznie szkoda, małe mieszkanie to pół biedy, z alergią już gorzej. =/

      Dziękuję!

      Usuń
  11. Ależ to słodziak! Zazdroszczę Ci go bardziej, niż tych książek w walizce i urlopu razem wziętych :)

    A co do walizki, to wcale nie sądziłam, że to żart. Na urlopy, na które jadę własnym samochodem, zabieram też prawie tyle książek, choć z góry wiem, że przeczytam jedną, może dwie. Po co się ograniczać, skoro jest miejsce w bagażniku. Nie wiadomo, na co będzie się miało nastrój na urlopie.

    Życzę udanego wypoczynku i przemiłych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia. Słodziak to będzie, jak mi tego łóżka jednak nie obsika. :D

      No proszę, czyli nie ja jedna mam dylemat przy pakowaniu. W sumie racja - skoro jest miejsce w bagażniku, to po co się męczyć z wybieraniem? :D

      Dziękuję! :)

      Usuń
  12. Twój calutki czarny! Moja kotka Helenka jest czarno-biała i śpi w córki różowym wózku dla lalek:D:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W słońcu w brązowe paski. :D

      Ojej, masz gdzieś fotkę kota w wózku? To musi być przeuroczy widok. :D

      Usuń
  13. Zazdroszczę takiej walizki. Zazwyczaj podróżuję pociągiem, więc nie mogę zabierać zbyt wielu książek, bo wtedy bagaż jest zbyt ciężko. ;) Moja mama również czyta i często podbieramy sobie książki. ;)
    Miłego czytania na urlopie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, pociąg to spore ograniczenie. Na tę samochodową część urlopu mogłam sobie pozwolić na taki bagaż. Do samolotu będę musiała go "nieco" ograniczyć. ;)

      Usuń
  14. Przypomina to bagaże jakie targam ze sobą do Niemiec po wizycie w Polsce. I choć po przeczytaniu książki próbuję znowu wywieźć do Polski, koniec końcem u siebie mam coraz większe nadwyżki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytane przez Mamę książki zabieram z powrotem, więc wiem coś na temat nadwyżek. :D

      Usuń
  15. Twoja koteczka jest po prostu urocza, a jej obie miny bezcenne, jak ładnie dała się sfotografować!:)) Walizka hmnn imponująca..:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia. Dała się sfotografować... Żebyś widziała ile zdjęć musiałam zrobić, żeby wybrać te trzy an bloga. :D

      Usuń
  16. Na serio bierzesz całą walizkę książek?! WOW! Widzę wiele ciekawych pozycji. Poczekam na Twoje opinie o nich. A kotuś cudny!!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, serio. :P

      Większość już zrecenzowana. ;)

      Usuń
  17. Łoooohoho! Ja na swoje wakacje biorę zazwyczaj do 4 książek (jeśli są to typowo leniwe wakacje, czyli plażing, smażing i w ogóle, a jeśli jadę w góry/zwiedzać to 2, chociaż tej drugiej jeszcze nigdy nie udało mi się otworzyć ><).

    Miłych wakacji i dobrej lektury! ;)

    PS: Koteczek odrobinkę mnie przeraża... ':<

    Pozdrawiam,
    R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plażing, smażing - dla mnie nie istnieją. Zanudziłabym się na takich wakacjach, nawet książka by nie pomogła. ;)

      Bo to bardzo zły koteczek jest. :D

      Usuń
  18. Cudna kotka :) Miłego urlopowania i ... czytania! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudna to będzie, jak się nie zemści na łóżku. ;)

      Dziękuję!

      Usuń
  19. No i właśnie dlatego kupiłam Kindla ;) Miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cwaniara. :D A ja się przymierza i przymierzam, ale jakoś nie mogę zdecydować.

      Dziękuję! :)

      Usuń
  20. Dobrego wypoczynku. Powinnaś i od książek odpocząć. Podobno każdy nowo poznany człowiek to jak przeczytana książka. Jak wrócisz napiszesz ile takich książek przeczytałas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)

      Wiesz, w Barcelonie czytania nie planuję, więc i od książek odpocznę. W końcu jadę tam w zupełnie innym celu. Czytać mogę w domu. Tam chcę zwiedzać, zwiedzać i jeszcze raz zwiedzać. :)

      Usuń
  21. Dobry urlop poznaje się po tym, że ma się ledwo czas na jedną dwie książki, czego Ci życzę, bo od wszystkiego czasem warto odpocząć.
    Ja też zawsze targam wiele, bo zawsze 'mam potrzebę', a potem latam i całymi dniami nie pomyślę o czytaniu. Albo prasę zaliczam, takie tytuły, których w ciągu roku prawie nigdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Tak po cichu nastawiam się na to, że przeczytam maksymalnie jedną książkę (jakkolwiek dziwnie to brzmi).

      Prasy w ogóle nie czytam. Kilka miesięcy temu kupiłam "Kontynenty". Przekartkowałam i tak sobie teraz leży. A tyle tam ciekawych artykułów.

      Usuń
  22. Przyznaję, udało Ci się mnie wkręcić z tą walizką pełną książek. Musiałabyś chyba nie czytać 24 h na dobę przez miesiąc albo dwa ;) Zastanawiałam się też, co zrobicie z kotem, ale widzę, że będzie pod dobrą opieką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym móc przeczytać taką walizkę w miesiąc. :D

      Mam nadzieję, że dobrą. Tego wariantu jeszcze nie próbowaliśmy. ;)

      Usuń
    2. Dobrze, że sąsiedzi się zgodzili. Może go nie zagłodzą i nie zgubią - oczywiście żartuję :P

      Usuń
    3. Aaaaaaaaaa! Nie strasz. Na szczęście jutro wracam i mam nadzieję, że liczba żywych kotów w mieszkaniu będzie się zgadzała.

      Usuń
  23. Ale się nabrałam! I ten wstyd, że ja biorę tylko dwie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wstyd, to zdrowe podejście. :D

      Usuń
  24. No takiej walizki to jeszcze nie widziałam! Możesz przyjechać z nią do mnie zamiast do mamy ;) To chyba wszystkie kocurki sa takie ciekawskie, że muszą wszystko sprawdzić, moja sąsiadka zabrała kiedyś nieświadomie kota na przystanek, a, że miała tendencje do dużych toreb, to nie zauważyła, że tam kot siedzi, tylko ciężej coś jej było :)
    Pozostaje życzyć przyjemnego odpoczynku i pozdrowienia dołączam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno. :D

      Tia. Zostaw na chwilę otwartą walizkę, torbę, pusty koszyk albo karton... Wyobrażam sobie minę sąsiadki na widok kota w torbie. :P

      Dziękuję. :)

      Usuń
  25. W pierwszym momencie myślałam, że rzeczywiście zamierzasz przeczytać te wszystkie książki. Jednak, gdy przyjrzałam się uważniej, zobaczyłam, że w walizce leżą pozycje, których recenzje czytałam na Twoim blogu. O myślę coś tu jest nie tak...
    Miłego odpoczynku Aniu i oby podczas tych wolnych dni czas Ci się niemiłosiernie dłużył, a nie pędził jak zwariowany:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, niektórzy lubią czytać po dwa razy te same książki. ;)

      O, genialne życzenia. :D Dzięki!

      Usuń
    2. To chyba Ci, którzy mają krótką listę "must read". Ja zdecydowanie nie zaliczam się do tego rodzaju osób:)

      Usuń
    3. Ja niestety też nie. A może na szczęście? Lubię patrzeć jak mi się lista wydłuża, choć zdaję sobie sprawę, że nigdy nie przeczytam wszystkich książek, które się na niej znajdują. ;)

      Usuń
    4. Ja już nawet nie jestem w stanie przeczytać wszystkich książek, które mam w domu, a co dopiero wszystkie z listy...Szkoda:((

      Usuń
    5. Wiem co masz na myśli. Niby nie mam tak dużo książek, ale jakby tak policzyć, to pewnie nie przeczytałam nawet połowy. =/
      Teraz czytam tylko bieżące, a i to nie zawsze, bo więcej kupuje i dostaję niż mogę przeczytać. Idiotyczna sytuacja.

      Usuń
    6. U mnie jest tak samo. Identyczna, idiotyczna sytuacja, która często wprawia mnie w smutny nastrój...

      Usuń
    7. E tam, nie czas się smucić, gdy tyle dobrych książek czeka. :D

      Usuń
  26. A już chciałem się zapytać, ile walizek bierzesz... :) Mój kot pojechał w tym roku ze mną do Zakopanego, a że była to jego pierwsza podróż, nie obyło się bez małych ekscesów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie. Jedna na książki, druga na resztę. :P

      Usuń
  27. Walizka genialna, aż szkoda, że nie zabierasz jej w podróż. To byłoby prawdziwe świadectwo książkoholizmu :) Jak parę lat temu wyjeżdżałam na dwutygodniowe wczasy to też załadowałam swój bagaż mnóstwem książek. A musiałam się ograniczać, bo mogłam do samolotu zabrać tylko jedną walizkę i jakiś podręczny kuferek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiałaby być baaardzo długa podróż. Na dodatek samochodem i w mało ciekawe miejsce. ;)

      Do samolotu planuję zabrać maksymalnie dwie książki. Zobaczę, co mi z tego wyjdzie. ;)

      Usuń
  28. Wow myślałam, że to zdjęcie z internetu a tu proszę :) Miny kota zabójcze, mój też takie robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje, własnoręcznie robione. ;)

      Koty w ogóle miewają zabójcze wyrazy pyszczka. :D

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Taki tam bagaż podręczny. :P
      Dzięki!

      Usuń
  30. Potężna walizka. A kot świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze większą, ale na szczęście książki zmieściły się w tej małej. ;)

      Usuń
  31. Pakowanie na wyjazd dopadło również mnie:P Nie zamierzam jednak zabierać wielu książek- dwie, maksymalnie trzy... Planuję spędzić ten czas głównie z mężem, bo na co dzień nie zawsze jest tyle wolnego czasu, ile by się chciało spędzić z bliskimi:)

    Miłego wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, też mam taki plan. Drugi tydzień urlopu zamierzam spędzić zupełnie inaczej niż zwykłe dni. Bez książek, komputera i takich tam... ;)


      Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  32. Trzymam kciuki, żeby urlop był taki, jaki sobie życzysz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że się spełni. :)

      Usuń
    2. No przecież, że dołączam się do życzeń :P!

      Usuń
    3. Az się wzruszyłam. :D

      Usuń
    4. Przypuszczam, że z radości :P?

      Usuń
  33. Anno, czy mogę na kilka dni stać się Twoją mamą? Proszę... =)

    OdpowiedzUsuń
  34. co za walizka;P a kociak słodziutki! mój był rudy w paski! Lucek! niestety zaginął nad czym ubolewam...życzę udanego wypoczynku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojego wrednie trzymam w mieszkaniu, bo bym nie przeżyła, gdyby się gdzieś zawieruszył. Mam nadzieję, że Lucek gania gdzieś zadowolony i podrywa kotki. ;)

      Usuń
  35. Ładny kotek :D Ja na jego miejscu też bym się wcisnęła do takiej walizki pełnej książek :)
    I tutaj ciekawostka specjalnie dla Ciebie - koty nie mają obojczyków, dlatego zmieszczą się w każdą szparę, w którą zdołają wsadzić głowę :) Wystarczy zostawić trochę miejsca w tej pięknej walizce z książkami i kot pojechałby z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej głowie coś słyszałam, tylko nie wiedziałam, że to kwestia obojczyka. A tak swoją drogą - uwielbiam obserwować kota, który próbuje się gdzieś wcisnąć. :D

      Usuń
  36. Kiedy Twoja Mama przeczyta te wszystkie książki :P???

    Nie wiem czemu, ale parsknąłem śmiechem, jak napisałaś, że Mysza udeptała to wszystko :D. Może teraz to nie wydaje się śmieszne, ale ja się raduję ;p.
    Zabrzmiało to jakbym miał obniżony poziom humoru do -5, ale jest wieczór, więc jestem usprawiedliwiony... często na wieczór właśnie opanowuje mnie szaleńczy śmiech i mam radochę ze wszystkiego ;D.

    Według mnie Mysza ma nienaturalnie żółte oczy... takie nienaturalne, że aż rodem z horroru, nie wiem jak Wy wytrzymujecie w nocy łażąc po chałupie, gdy ona na Was patrzy... przecież ja trzymałbym takiego kota w zamknięciu na cztery spusty i wypuszczał go dopiero o świcie :D.

    Spokojnej nocy :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zanim przywiozę jej następne. :D

      Szaleńczy śmiech + wieczór - brzmi psychopatycznie. :P

      Coś w tym jest. Nocne spacery w ciemności do łazienki, gdy kot siedzi np. w drzwiach, potrafią zjeżyć włos na klacie. :D

      Usuń
    2. Czemu od razu psychopatycznie? Czemu wszystko psychopatyczne powiązujesz ze mną :D??

      No proszę, proszę... wnioskuję, że ktoś z nas ma włosy na klacie... i nie jestem tą osobą ja :D. No chyba że mówiłaś o Twoim mężu, bojącego się własnego kota ;p... i oczywiście jeśli ma włosy na klacie :D.

      Usuń
    3. Takie jakieś luźne skojarzenia. Tym bardziej, że przed chwilą czytałam o śmiechu w środku nocy, co znów kojarzy mi się psycho... :D

      Kot ma!

      Usuń
  37. Cała walizka książek? Coś pięknego!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałabym nic przeciwko, żeby taką dostać. :D

      Usuń
  38. Książki! Książki! A przyjechać do Rz. to nie łaska?! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia. Jutro wracam do Poznania. Nawet nie wiem co się stało z tymi kilkoma dniami, które tu spędziłam. =/

      Usuń
    2. Ano bu. Chciałam pojechać w parę miejsc, ale właściwie nie ruszyłam się z domu. Przydałby mi się miesiąc urlopu. =)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...