czwartek, 5 marca 2015

Tester znowu w akcji,
czyli Mysza i długopisy



Miała być recenzja, ale wzięłam i padłam. No, może nie całkiem. Ochlapałam twarz zimną wodą i postanowiłam obejrzeć Watahę. Cztery zaległe odcinki i koniec - czekam na drugi sezon. Fajnie było zobaczyć na ekranie rodzinne strony.

W związku z tym, że recenzja miała być, ale jej nie ma, odgrzebałam kilka grudniowych zdjęć. Jeśli śledzicie mnie na Facebooku (do czego serdecznie zachęcam) to wiecie, że mój mąż zrobił mi miły prezent i w związku z tym zostałam właścicielką kartonu długopisów. Długopisów nie byle jakich, bo z adresem bloga. Poniżej kilka zdjęć z testów, które przeprowadziła dobrze Wam znana, jednoosobowa komisja futerkowa. Na szczęście testy przebiegły pomyślnie.

Zresztą, sami zobaczcie.











Życzcie mi dotrwania do piątku. I żeby zapałki zdołały utrzymać ciężar powiek. I żeby wiosna przyszła, a z nią energia, której cholernie mi brak.

40 komentarzy:

  1. Mało kto o tym wie, ale mam ogromną słabość do długopisów ;) Dlatego z nutką zazdrości patrzę na twoje cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli czas na własne. Z adresem cyrysiowego bloga. :-)

      Usuń
  2. Świetne te długopisy, super pomysł! A twoja kocica mnie rozbraja, uroczo ciekawskie stworzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To małpka cudna jest identyczna jak moja Julka. Ciekawe czy też tak samo apodyktyczna, głośno miaucząca, jak coś nie po jej myśli:) Moja Julka jest czasami bardziej absorbująca niż byli synowie, gdy mieli 2-3 lata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się, choć to raczej spokojne stworzenie. ;-) Ale uparta jest jak osioł.

      Usuń
  4. Życzę Ci dotrwania do piątku! już niedługo :) Długopisy genialne, model też :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mój zapas długopisów już wyczerpany. Może pora na nowy? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę! I wiosny życzę też sobie, bo już nie mogę z tym zimnem:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Długopisy są bardzo fajne, ale futrzana komisja PIERWSZA KLASA! Bije na głowę długopisy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super długopisy. A co trzeba zrobić żeby taki dostać ? :)
    Widać, że Komisja futerkowa podeszła do zagadnienia bardzo poważnie. A tak między nami - cudny ten kociak.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne długopisy. Skoro przeszły pozytywnie taki test, to przetrwają już one wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prosiłbym o informację od Myszy, czy atest został przyznany. Jakaś pieczątka, czy coś? Ogólnie to uważam, że powinnaś dać się Myszy wypowiedzieć. Liczę na jakiś tekst od niej, skoro razem prowadzicie bloga. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcisk łapy?

      Hmmm... To dość gadatliwy okaz, więc może namówię ją na notkę. ;-)

      Usuń
  11. Długopisy są naprawdę piękne i zacne i ogólnie achhh, ale MYSZA !!! !!! !!! Moja idolka kotów ;) Uwielbiam spojrzenia Myszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym spojrzeniem wszystko jest w stanie sobie załatwić. ;-)

      Usuń
  12. Twój koteł i tak najlepszy. <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki mąż to skarb :) też zazdroszczę :) i kota i długopisów a nawet i męża :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny prezent :) A zdjęcia Myszy cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli, ogólnie mówiąc, długopisy są testowane na zwierzętach :)) A w szczególności na pewnym uroczym futrzaku :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście żadne zwierzę nie ucierpiało w czasie testów. O dziwo, długopisy też nie. ;-)

      Usuń
  16. Ta Twoja Mysza to jedna z najsłodszych kotek z blogosferze ;). A pomysl z dlugopisami swietny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słodziak! A długopisy już podziwiałam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Hah, świetny on jest i długopisy też :D
    Życzę Ci energii i słońca (pogoda potrafi dobijać - w Krakowie rano obudziło mnie piękne słońce, potem było ciemno, potem słońce, wiatr, a jak po południu wracałam to zaczął padać śnieg, a za chwilę słońce - zwariować można).

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie tylko ja daje moim kotom wszystko do testowania :]

    OdpowiedzUsuń
  20. Twój mąż miał super pomysł :) Rozumiem, że długopisy rozdajesz?:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiosna już podobno od poniedziałku. :) A tester prześliczny. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Firmowe długopisy to już wyższy poziom blogowego sukcesu :). Zazdroszczę kreatywnego męża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby super, gdyby długopisy gwarantowały sukces. ;-)

      Usuń
  23. To ja rozumiem, że teraz za pomocą tych długopisów powstanie powieść? ;)
    Ale masz fotogenicznego kota. Zdjęcia są genialne! A ten wzór długopisów jest najlepszy! Sama dostałam kilka takich i świetnie się nimi pisze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yhm... Zostawię sobie ze dwa egzemplarze, może mnie wena dopadnie za jakieś 20 lat. :D

      Usuń
  24. Żeby w sanepidzie były takie kociaki rozrabiaki ;p Wtedy każda smażalnia rybek miałaby koncesję bez mrugnięcia okiem ;p

    Pozdrawiam :*!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia. Tyle, że rybek by nie miała. :P

      Usuń
  25. Mysza jak zwykle kontroluje sytuację. Teraz już możesz bezpiecznie używać tych długopisów, skoro przeszły takie testy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wiedzy i udziału Myszastej, nic nie może się obejść. :D

      Usuń
  26. To dobrze, że jednoosobowa komisja futerkowa jednoznacznie orzekła, że się nadają. Super prezent od Męża.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...