sobota, 12 lipca 2014

Między stronami
(by zużyty bilet nie był zakładką)



W ubiegłym roku pojawił się na blogu post Nie niszcz książek - używaj zakładek. Pomysł Basi, Marty i Minerwy bardzo mi się spodobał, więc podzieliłam się z Wami zdjęciami mojego ówczesnego, niewielkiego zbioru. Od tego czasu nieco się zwiększył, ale dziś nie będę Was zarzucać fotkami mojej kolekcji, a zdjęciami znalezionymi w Sieci. Pomysłów na zakładki jest cała masa. Nie wszystkie praktyczne, ale przyznać trzeba, że prezentują się przepięknie!


BIŻUTERYJNE

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

NITKĄ MALOWANE

[źródło]

[źródło]

[źródło]


DREWNIANE

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

DECOUPAGE

[źródło]

[źródło]

[źródło]

FILCOWE

PAPIEROWE
[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]
METALOWE 

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

SKÓRZANE

[źródło]

[źródło]

POZOSTAŁE

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]



Ok, dość! Mogłabym tak długo, bo cudeniek w Sieci nie brakuje. Zakładanie książki zużytym biletem, chusteczką (nawet nieużywaną) czy listą zakupów, nagle straciło na atrakcyjności.

54 komentarze:

  1. Są przepiękne, jednak ja jestem przyzwyczajona do używania papierowych zakładek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Ale lubię oglądać takie zdjęcia w sieci.

      Usuń
  2. Niektóre z nich są naprawdę oryginalne. Ja jednak przyzwyczaiłam się do używania swojej papierowej zakładki w kształcie widelca :D Mam rzecz jasna kilka papierowych, ale z tą czyta mi się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej jeszcze nie widziałam. Masz gdzieś fotkę? :D

      Usuń
  3. Są prześliczne. Może nie wszystkie praktyczne, ale taki zbiorek mogłabym mieć. Ja mam tylko dużo zwykłych papierowych zakładek. Niektóre bardziej mi się podobają inne mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam sporo papierowych, ale pomyślałam, że może zapoluję na jakieś oryginalne kocie egzemplarze, niekoniecznie papierowe.

      Usuń
  4. Ile pomysłów na zakładki! :) Chociaż nie wszystkie chyba raczej byłby praktyczne w użyciu. Ale na zdjęciu ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie wszystkie są praktyczne. Ale pooglądać można. :)

      Usuń
  5. Piękne są :) Jak dla mnie te biżuteryjne są jednak niezbyt praktyczne, moja choć piękna często wypadała z książki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją biżuteryjną używam tylko w domu, więc takiego problemu nie mam. Do torebki bym nie wzięła, z obawy, że zgubię. ;)

      Usuń
  6. Mam jedną z przedstawionych na przedostatnim zdjęciu łapek:) Poza tym używam ozdobionych własnoręcznie zakładek decoupage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmieszne są te łapki. :D

      A tych decoupage Ci zazdroszczę. Sama nigdy nie mogę znaleźć czasu, żeby spróbować tej techniki. Książki wygrywają. ;)

      Usuń
  7. Cudowne zakładki :D Mój zbiór zakładek troszkę ubogi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Należę niestety do tych osób, które robią zakładki z czegokolwiek, co tylko znajdzie się pod ręką. Ile to razy panikowałam, że zgubiłam telefon, podczas gdy on sobie spokojnie leżał w książce? :)
    Ale jakiś czas temu dostałam zakładkę do książek od koleżanki, nie żadną wymyślną, taką zwyczajną, ale teraz ciągle jest w użyciu. I co ważniejsze, nie "ginie" mi już telefon ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano widzisz, czyli jednak warto mieć choć jedną zakładkę. A takiej zwyczajnej nie żal jak się zniszczy lub zgubi. ;)

      Usuń
  9. Niektóre z tych zakładek są naprawdę piękne. Małe cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znoszę takich "fikuśnych" zakładek. Najlepsza jest prosta, papierowa :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow jakie cudeńka, każdy znajdzie tu coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chusteczką (nawet nieużywaną) - to zdarzają się osoby, które zakładają używaną? O.o

    Przymierzam się do zrobienia takiej biżuteryjnej od jakiegoś czasu, ale jakoś nie wychodzi zabranie się do dzieła :) Z papierowych dobrze się korzysta.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne już rzeczy widziałam. :D

      Usuń
  13. Ja zakładek nie używam, albo doczytuję do końca rozdziału albo zapamiętuję stronę, na której skończyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moją sklerozę nie ma co liczyć. :D

      Usuń
  14. Nie przekonują mnie metalowe zakładki - mam wrażenie, że książka będzie się niszczyła przy takich zakładkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej jak ten ptaszek też bym nie nałożyła na kartkę.

      Usuń
  15. Widziałam wczoraj takie metalowe w Sopocie, ale 24 złote chyba za jedną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W podobnej cenie kupiłam taką z kotem jak te biżuteryjne na Pyrkonie.

      Usuń
  16. A ja używam co popadnie (albo nie używam i potem jest szukanie, gdzie skończyłem...). Moja koleżanka kiedyś miała metalową małą sówkę, która prezentowała się znakomicie (może przez to, że widziałem coś takiego pierwszy raz w życiu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie chciałbyś mieć choć jednej superaśnej zakładki? ;)

      Usuń
  17. Piękne, a ja muszę kupić większe pudełko na zakładki. Poza tym ostatnio zrobiłam sobie zakładkę z biletu, trochę kartki i kolorowych dodatków i jak znalazł, teraz służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, takie pomysłowe ręcznie robione są najlepsze. :)

      Usuń
  18. Moim zdaniem te ciężkie, metalowe (biżuteryjne ;) niszczą kartki książek, ale wszystkie wyglądają cudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, ale i tak są piękne. ;)

      Usuń
  19. Ile piękności! Na pewno bym przygarnęła wszystkie z kotami, bo je po prostu uwielbiam. Mam dwie z koralików, robione przez jedną z bloggerek, ale nie do każdej książki się nadają, niestety. Mam wakacje, więc pokombinuję coś z zakładkami, może sama wymyślę coś ciekawego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam właśnie taki plan, żeby zbierać zakładki z kotami. I taki, żeby coś samej zrobić - też. ;)

      Usuń
  20. Jako, ze książki bardzo szanuję (nie zaginam rogów, nie odkreślam, nie otwieram za mocno, by się nie rozkleiły), więc używam tylko praktycznych zakładek. Jednak wiele z tych ukazanych na zdjęciach ucieszyłoby mnie bardziej niż biżuteria...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam takich praktycznych, ale jestem typem zbieracza, więc ładną kolekcją bym nie pogardziła. :)

      Usuń
  21. są po prostu przepiękne! Ja uwielbiam zakładki i namiętnie je kolekcjonuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz gdzieś zdjęcia? Bo nie pamiętam, czy publikowałaś.

      Usuń
  22. Zakładki robione własnoręcznie uwielbiam. mam kilka podobnych co na zdjęciach: wyszywane robię sobie sama, decu dostałam, biżuteryjne są piękne ale mało praktyczne niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne są te zakładki. Mam w domu sporą kolekcję takich cudeniek, ale i tak do zaznaczania używam tego co mam pod ręką :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kolekcja nie jest do używania, tylko do podziwiania. :P

      Usuń
  24. Niektóre bym z chęcią przygarnęła! Są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale wspaniałości jest na czym oko zawiesić ale i tak ja wolę swoją szydełkową, bo odkładając na bok nigdy mnie nie uwiera czy się znajdzie pod głową czy tez pod nogą hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką szydełkową też mam. Z jakieś wymianki. A Twoja, jak się domyślam jest przepiękna, bo już wiem, co potrafisz jak dopadniesz w swoje ręce szydełko. :D

      Usuń
  26. Większość okładek mi się podoba, ale chyba są mało praktyczne ;) Wolę zwykłe, reklamowe, nie szkoda, jak się zgubią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Ja raczej nie gubię, ale za to niszczą mi się w torebce, jak wystają z książki, więc mam takie, których w ten sposób popsuć się nie da. :D

      Usuń
  27. Ostatnio zakupiłam zakładki w stylu tego ptaszka zakładanego na stronę, tyle że z muchą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co? Jak się sprawuje? Nie niszczy książki?

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...