piątek, 7 czerwca 2013

Maxime Chattam "Obietnica mroku"
Seks, kłamstwa i płyty dvd

Maxime Chattam
Obietnica mroku
Wyd. Sonia Draga
2012
472 strony
Ożeniwszy się z piękną kobietą, z którą wiele go łączyło, z którą rozmawiał o wszystkim i którą bardzo kochał, myślał teraz, że każdy związek ma kapitał słów, kapitał topniejący z czasem. Annabel i on wypowiedzieli ich już tak wiele, że teraz coraz bardziej im ich brakowało, zapasy - nierozważnie trawione - wyczerpały się i nie mieli już dla siebie wiele poza tymi  oczywistymi gestami, które je zastępowały.
Tak wyglądało życie Brady'ego. I jego żony[1].


Brady O'Donnel jest dziennikarzem, Annabel policjantką. Żyją raczej zgodnie, ale rutyna zrobiła swoje. W ich związek wkradła się nuda, w miejscu długich rozmów pojawiły się banalne wymiany zdań, a seks już od dawna nie przypomina ognistych harców. Pierre, przyjaciel Brady'ego, widzi jedno rozwiązanie. Małżonkowie powinni znaleźć sobie kochanków. Potraktuj to jako działanie korzystne dla twojego małżeństwa! Zaszalej na boku, żeby rozwinąć skrzydła, a kiedy wrócisz do domu, będziesz taki wyluzowany, że uda ci się uszczęśliwić żonę. Wtedy będziecie mieli szansę kończyć dzień razem, wolni od tej okropnej manii wiernych małżonków, którzy się nienawidzą, jakby za to, że życie jest gówno warte, odpowiadał ich partner[2]! Brady nie ma ochoty wysłuchiwać teorii kumpla, odrzuca pomysł na napisanie reportażu o przemyśle pornograficznym, bez entuzjazmu bierze ulotkę z numerem telefonu Rubis, dziewczyny z branży, która mogłaby stanowić źródło ciekawych informacji. Mężczyna ani myśli brać pod uwagę sugestie Pierra dotyczące ożywienia małżeństwa. Jednak ziarno zostało zasiane. Ciekawość kiełkuje. Co prawda O'Donnel jest bardziej zainteresowany osobą Rubis niż pornograficznym światkiem, ale dla dalszego rozwoju akcji nie ma to znaczenia. Zainteresowanie aktorką skłania go do odwiedzenia internetowej strony, której adres widnieje na ulotce. Nie trzeba nic więcej, by znaleźć się w świecie, który tak uparcie ignorował.

Na stronie dostępne jest jedynie nagranie video. Nic więcej. Jeden filmik z kiepskim dźwiękiem i marnym obrazem. To jednak wystarcza, by Brady najpierw poczuł się dziwnie, później nieswojo, następnie oniemiał, osłupiał, aż w końcu ze wstydem odkrył swoje podniecenie. Na tym filmie Ruby nie udaje. Ona naprawdę cierpi, naprawdę się boi. To nie jest zwykły filmik z kopulującą parą i imitowanymi orgazmami. Strach skutej łańcuchem kobiety jest prawdziwy. Podobnie jak reakcja na bicie i gwałt. Tego nie można zagrać.

Po tym erotycznym koszmarze Brady wiedział już, że nawiąże kontakt z Rubis[3]. I faktycznie. Spotykają się w odludnym miejscu, rozmawiają, po czym dziewczyna strzela sobie prosto w twarz, zamieniając śliczną buzię w krwawą masę.

To, co Brady usłyszał przed śmiercią dziewczyny wystarczyło, by zechciał poznać jej historię. Nie jestem pewna, czy chciałby tego równie mocno, gdyby wiedział co go czeka i z jakimi potworami przyjdzie mu się spotkać. Tymczasem ucieka z miejsca zdarzenia, pozostawiając po sobie sporą próbkę DNA, anonimowo dzwoni na policję, w domu zaś odkrywa, że tajemnicą śmierci Rubis zajmuje się jego żona. Niby wszystko wskazuje na samobójstwo, ale pojawiają się pewne wątpliwości, więc na wszelki wypadek warto problemem zainteresować się nieco bliżej. Brady prowadzi swoje śledztwo, Annabel swoje. My ruszamy śladem Brady'ego.

Tak zaczyna się historia opowiedziana przez francuskiego pisarza Maxime Chattam w thrillerze Obietnica mroku. Będzie mocno, mrocznie i niebezpiecznie. Zajrzymy do ciemnych piwnic i tajemniczych podziemi Nowego Jorku. Spotkamy demony w ludzkiej skórze, prostytutki, niespełnione aktorki, degeneratów, bezdomnych, żebraków, ludzi-kretów. Będziemy świadkami niewyobrażalnych okrucieństw, perwersji i tortur. Poznamy pornobiznes w jego najpodlejszym, najbardziej odczłowieczonym wydaniu. Wrażliwi nie mają czego tutaj szukać. Chattamowi co prawda daleko do Jacka Ketchuma, jego opisy są nieco mniej szczegółowe i drastyczne, niemniej jednak działają na wyobraźnię, a obrazy, które pojawiają się przed oczami, wywołują przerażenie. 

Obietnica mroku niepokojąco wciąga, intryguje, ale nie jest pozbawiona wad. Oto ciekawski Brady ładuje się między bestie, dociera do ludzi, którzy stoją za dystrybucją oraz tworzeniem filmów, w których za kilkaset dolców kobiety dają się gwałcić, bić, ciąć, na kilka godzin oddają swoje ciała zamaskowanym zwierzętom, których pomysłowość w zadawaniu cierpienia jest właściwie nieograniczona. Czasem dostanie w łeb, chwilami się boi, ale gładko brnie przed siebie. Zbyt łatwo przychodzi mu dotarcie do kolejnych ogniw łańcuch pornobiznesu. Mało to wiarygodne, niestety. 

Dużym plusem jest natomiast wątek podziemnego życia w Nowym Jorku. I ten właśnie motyw zainteresował mnie najbardziej.

Pamiętacie Człowieka demolkę (reż. Marco Brambilli) i podziemny świat, zamieszkiwany przez tych, którzy nie potrafili przystosować się do reguł panujących na powierzchni? W Obietnicy mroku zejdziemy także do podziemi. Mając w pamięci wspomniany film science-fiction przez moment nie bardzo chciało mi się wierzyć w tę drugą rzeczywistość, w istnienie ludzi-kretów, którzy od lat nie widzieli światła słonecznego. A jednak to nie fikcja. Ludźmi zamieszkującymi podziemia zainteresowała się Jennifer Toth, w efekcie czegow 1993 roku wydała pierwszą publikację poświęconą ludziom-kretom zatytułowaną The mole people. Pod ruchliwymi nowojorskimi ulicami, wieżowcami, parkami, alejami, w tunelach, którymi niegdyś kursowało metro, mieszkają ludzie. Tysiące ludzi. Brzmi niesamowicie, prawda?

Thriller Obietnica mroku to opowieść o najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej duszy, to ponura historia, w której pierwsze skrzypce gra perwersyjna natura człowieka. To historia wynaturzeń i okrucieństwa. Autor spełnił obietnicę, jaką daje tytuł. Takiej dawki perwersji nie zniósłby nawet Christian Grey

***

[1] Maxime Chattam, Obietnica mroku, przeł. Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak, Wyd. Sonia Draga, 2012, s. 24.
[2] Tamże, s. 29.
[3] Tamże, s. 41.

***



72 komentarze:

  1. Oj, jaka perwersja, aż chce się czytać. ;) Recenzja brzmi zachęcająco, choć tematyka lekko przeraża. Ale jak thriller to thriller.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmm... Twoja ciemna strona doszła do głosu. :P

      Usuń
  2. O raaany! :D Ale mi narobiłaś smaka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A bardzo chętnie, takim mrocznym thrillerem nie pogardzę. Po sesji przydałaby mi się książka w mocniejszych klimatach :) Tylko w bibliotece jej nie ma, buuuu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomogę niestety, ale mogę wskazać w której bibliotece jest. :P

      Usuń
  4. Rzeczywiście wątek podziemnego życia jest warty uwagi i z tego powodu z chęcią bym sięgnęła po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie jestem ciekawa ile z tego co napisał Chattam, faktycznie jest prawdą, a ile faktów nagiął, żeby ubarwić fabułę.

      Usuń
  5. O! Tę książkę to ja dobrze znam. :) I naprawdę dobrze ją wspominam. Talent Chattama bardzo przypadł mi do gustu i w kolejce czeka u mnie kolejna jego powieść pt."Otchłań zła". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Otchłań zła" też czytałam. Wciągnęła mnie jeszcze bardziej. :)

      Usuń
  6. Ostatnio na nowo sięgam po mroczniejsze historie i znów czuje ten dreszczyk emocji, dlatego rozejrzę się również za ,,Obietnica mroku'', bo zapowiada się niezwykle ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też coraz częściej sięgam po takie książki. Nie wiem co w nich takiego jest, ale przyciągają jak magnes. ;)

      Usuń
  7. Wpisywanie słowa "Seks" w temacie gwarantuje, że blog będzie odwiedzny przez miłośników innej zabawy niż literatura. Stestowało to już kilku blogerów :D
    Swoją drogą Chattam zawsze trzyma dośc wysoki poziom, ale osobiście bardziej lubię Deavera, czy nawet Cobena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam. Hmm... Może trzeba do tekstu dorzucić kilka ilustracji? :P

      Deavera też bardzo lubię, ale większość (w każdym razie z tych ciekawszych, już przeczytałam). Coben jest nierówny, czyta się nieźle, ale bez szału. Hmm... W sumie dawno nic nie czytałam Cobena.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cholerka, widzę, że zrobiłam się przewidywalna;)

      Usuń
    2. Musisz przeczytać jakiś thriller. To będzie totalne zaskoczenie. ;)

      Usuń
  9. Nooo, Chattam pojechał po bandzie! A tak swoją drogą, to fabuła powieści skojarzyła mi się z filmem z Nicholasem Cage "8 milimetrów".
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam (nie cierpię Nicolasa!), nawet nie wiem o czym jest, ale skoro mówisz, że kojarzy się z tą książką, to obejrzę. :)

      Usuń
  10. Mam jakąś słabość do Chattama. Z jednej strony widzę niedociągnięcia fabularne i czasem bawi mnie akcja, z drugiej lubię go czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, mam czasami wrażenie, że fabuła jest "odrobinkę" zbyt pokręcona, ale i tak czyta się bardzo dobrze.

      Usuń

  11. Ło, matko, dzieje się:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie nią zainteresowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię thillery, więc pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie. Nie ma jak dawka literackiej adrenaliny. ;)

      Usuń
  14. Brzmi ciekawie, dobrym thrillerem nie pogardzę :) Tego autora nic nie czytałam, ale chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj. Mam za sobą trzy książki autora i wszystkie wspominam bardzo dobrze.

      Usuń
  15. Wydaje mi się, że książka jak dla mnie zbyt okrutna i ciężka, ale ciekawość chyba zwycięży i jak tylko uda mi się zdobyć książkę to przeczytam. Cyba dlatego, że recenzja Twoja pobudziła moje zmysły czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, tematyka jest mroczna, atmosfera ciężka, a okrucieństwo przeraża. Ale z drugiej strony - często właśnie tego szukamy sięgając po thrillery.

      Usuń
  16. Wydaje mi się, że książka jak dla mnie zbyt okrutna i ciężka, ale ciekawość chyba zwycięży i jak tylko uda mi się zdobyć książkę to przeczytam. Cyba dlatego, że recenzja Twoja pobudziła moje zmysły czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Adekwatnie do dzisiejszego święta.
    Radzę: panowie, jeśli naprawdę chcecie utrzymać swoje żony przy boku, nie słuchajcie Chattama ;)
    A Christian Grey to frajer. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnego święta. =)

      Radzę: panowie, słuchajcie Pauliny. ;)

      Aleś mu dosunęła!

      Usuń
    2. Nie wiem do którego zdania odnosi się Twoja odpowiedź, ale na wszelki wypadek się z nią zgodzę. :P

      Usuń
  18. Mnie akurat średnio przypadła do gustu, ale każdy ma na szczęście inny gust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oceniłam ją na 4, więc też bez szału (ta łatwość z jaką główny bohater docierał wszędzie i do wszystkich, to spory minus), ale ogólnie mi się podobała. Zwłaszcza, gdy akcja przenosiła się pod ziemię. ;)

      Usuń
  19. Ciekawa fabula. Chętnie sięgnę po te książkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam żadnej książki tego autora, choć wszystkie były u mnie w domu, mąż czytał, kiedyś zaczęłam jakąś jedną, ale nie wciągnęła mnie, może kiedyś powtórnie się skusze na tego autora.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że mój takich nie czyta, chętnie bym mu podkradła. ;)

      Usuń
  21. Ciekawy thriller!? Owszem, czemu nie, ale ja już mam plany czytelnicze na najbliższe 2 miesiące, więc mimo najszczerszych chęci nie mogę po to w najbliższym czasie sięgnąć :P.

    Spokojnej nocy!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od czego są plany? Od tego, żeby je zmieniać!

      Usuń
    2. Nie no tyle książek, tyle kasy i czasu na nie wyłożonego... więc niestety nie mogę, o dziwo, zmienić planów :P.

      Usuń
    3. A ja myślałam, że Melony mogą wszystko! :P

      Usuń
  22. Dlaczego muszę się uczyć na egzaminy, no dlaczego? W innym wypadku mogłabym spokojnie poczytać na przykład Chattama, a tak jedyny strach na jaki akurat mogę liczyć to kolejne zaliczenia :):)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię Chattama,chociaż parę razy mnie zawiódł. Na tą książkę mam chrapkę już od jakiegoś czasu i na pewno ją zaliczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co, jeszcze się nie zawiodłam i mam nadzieję, że tego uniknę. ;)

      Usuń
  24. Nie wiem dlaczego czytałam tylko jedną książkę Chattama skoro tak mnie ciekawi jego twórczość. Muszę poznać "Obietnicę mroku", chociaż pewnie nieraz będę krzywić się z obrzydzenia, czytając o chorych fantazjach ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem, ale sama jestem niewiele lepsza, bo przeczytałam dopiero trzecią. ;)

      Urok tego typu książek. Takie niefajne, a tak wciągają. ;)

      Usuń
    2. No znać, a znać tylko jedną to jednak różnica :P Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że kolejną powieść Chattama mam już u siebie, tylko muszę wygospodarować na nią czas :)

      Usuń
    3. Miałoby być "No znać trzy, a znać tylko jedną to jednak różnica"

      Usuń
    4. Oj tam, kto by to liczył. :P

      A co masz?

      Usuń
    5. Ja muszę chronologicznie czytać, więc kupiłam "W ciemnościach strachu" :)

      Usuń
    6. Też ma szansę (jakimś cudem) na chronologiczne przeczytanie cyklu, bo akurat pierwszy tom wpadł mi w ręce na samym początku. Dziwne i rzadko spotykane. :)

      Usuń
  25. Uwielbiam takie ponuraki :) mysle, ze bede zaskoczona pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolejna recenzja do wyzwania:

    "Królewna Lenka czeka na wróżkę" - Aneta Krella - Moch
    http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2013/06/242-krolewna-lenka-czeka-na-wrozke.html

    pozdrawiam
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  27. Mrocznie, tajemniczo i bardzo zachęcająco brzmi twoja recenzja. Świetna tematyka, lubię takie ciekawostki, a o ludziach mieszkających pod ziemią pisał już Wells. Zdaje się, że w filmie "I zapadła ciemność" też jest coś o ludziach mieszkających w cieniu. Poszukam książki bo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o Morlokach?

      O, dzięki za przypomnienie. "I zapadła ciemność" mam na liście filmów do obejrzenia, ale lista jest tak długa, że ten tytuł dawno mi się na niej zagubił.

      Usuń
  28. Trochę strasznie brzmi :O Ale recenzja super, pobudziła moją wyobraźnię po całości! Jak mi kiedyś wpadnie w ręce to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, romantycznie i zabawnie na pewno nie będzie. ;)

      Dziękuję!

      Usuń
  29. Głupio mi, bo tyle już słyszałam o tym pisarzu, ale jeszcze nie czytałam żadnej jego książki. Zaraz zobaczę, czy nie ma ktoś na wymianę w formacie mobi :D Może tak ją szybciej zdobędę niż papierową. To moje klimaty, więc pewnie mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to do dzieła, zanim zapomnisz! ;)

      Usuń
  30. Ale miałam blogowe zamulenie... Jezu, ale sobie zaległości narobiłam w internetach, mam milion kart pootwieranych w przeglądarce. Taaak, pora ograniczyć gry tekstowe ;P

    Mam coraz większą ochotę poznać tego aktora, a zwłaszcza tą konkretną książkę. Zaciekawił mnie motyw podziemia, ale też kusi ta olbrzymia dawka chorej perwersji. Nie, żebym jakieś zamiłowania żywiła, lecz może mi się do opowiadań przydać. Ostatnio mi opisy gwałtów nie wychodzą, jakiegoś powiewu świeżości potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamulaj się więcej, bo interpretowania Twoich komentarzy nic nie zastąpi. :P

      Usuń
    2. Staram się dostarczać ci rozrywki umysłowej :P

      Usuń
    3. Świetnie Ci idzie. Umysł pracuje na pełnych obrotach. =D

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...