wtorek, 13 listopada 2012

Liebster Blog - odsłona druga

Druga odsłona Liebster Bloga.

Pytania od Malice:
1. Jaki błąd językowy najbardziej Cię irytuje?
"Kwiaty pachły,
wiater wiał,
ona mnie odepchła.
Przyszłem do domu,
trzasłem drzwiami,
pierłem, rzygłem i wyszłem,
bo chamstwa nie zniese."



2. Twoje książkowe nawyki.
Uwielbiam podkreślać cytaty (ołówkiem; długopis to zbrodnia). Na własnych, ukochanych książkach dopisuję też różne uwagi. No i zawsze podkreślam wszelkie zauważone literówki.

3. Jakie miejsce chciałabyś odwiedzić? Dlaczego?
Hiszpanię. Bo to piękny i ciekawy kraj.

4. Gdybyś była zwierzątkiem to jakim? ;)

Kotem. Jestem ciepłolubna. Najlepiej funkcjonuję w nocy. Mruczę gdy jest mi dobrze, marudzę gdy czegoś chcę. Wkurzona gryzę. Lubię gdy jest tak, jak ja tego chcę. Uwielbiam ser. Czasami potrzebuję samotności, ale szybko zaczyna mi brakować towarzystwa. Kocham spać.

5. Czy ktoś z bliskich wie o Twoim blogu?
Tak.

6. Ulubiony cytat.
"Dziwne są ścieżki szczęścia. Niektórzy potrafią zbudować swoje szczęście z niczego, ocalić i rozdmuchać nawet nikłą iskrę, choć wiatr i deszcz."
[Hanna Kowalewska, "Julita i huśtawki"]

7. Jaką książkę chciałabyś dostać w prezencie w najbliższym czasie?

Haruki Murakami "Zniknięcie słonia"

8. Ulubiony film i serial.
"Once", "Dr House", czyli jeden z nielicznych seriali, które obejrzałam prawie w całości

9. Książkowy bohater, z którym chętnie wybrałabyś się na randkę.
Pojęcia nie mam. Najchętniej z takim, który sam sporo czyta, zna się na filmach i potrafi ciekawie opowiadać. Jakieś propozycje? ;)

10. Czy zawsze kończysz zaczętą książkę, czy raczej odkładasz ją, jeśli nie spełnia Twoich oczekiwań?
Jest kilka tytułów, których nie dałam rady skończyć. Zdarza mi się, że odpuszczam, gdy książka jest tak ciekawa, że po pięćdziesięciu stronach nadal nie mam pojęcia o czym jest. Zwykle jednak staram się dobrnąć do ostatniej kartki. Taki rodzaj masochizmu.

11. Czy lubisz poezję? Jeśli tak, jaki jest Twój ulubiony wiersz?

Po poezję sięgam bardzo rzadko. Czasami zapisuję co ciekawsze utwory, ale ulubionego nie mam.

Pytania od Catalinki:
1. Wymień 5 książek, które po prostu musisz przeczytać w najbliższym czasie
"Zniknięcie słonia" Murakamiego, "Dzienniki" Pilcha, "Musimy porozmawiać o Kevinie" Shriver, "Kobieta na krańcu świata 3" Wojciechowskiej i pierwszą część "Zawrocia" Kowalewskiej, bo chcę wreszcie przeczytać cały cykl.

2. Czego najbardziej nie lubisz w powieściach?
Płaskich postaci i rozczarowujących zakończeń

3. Literatura polska czy zagraniczna?
Pewnie powinnam napisać, że polska, ale tak naprawdę nie ma to znaczenia. To czy książka jest dobra czy nie, nie zależy od pochodzenia autora.

4. Najbrzydsza okładka, z którą kiedykolwiek miałeś/miałaś do czynienia? 
Zwykle nie zapamiętuję brzydkich okładek, ale jest taka jedna...

Przyznajcie, że robi wrażenie. =D

5. Bohater literacki, którego najbardziej nie lubisz i dlaczego?
Kaśka z "Wichrowych wzgórz". Czy sformułowanie "wredna małpa" będzie dostatecznym uzasadnieniem mojego wyboru?

6. Ulubiony cytat
j.w.

7. Literacki wzór do naśladowania to...?
Jeśli pisarz, to Haruki Murakami. Utalentowany, inteligentny, z niesamowitą wyobraźnią. Autor ogromnie popularny, ale wciąż skromny.

8. Książka, która doprowadza Ciebie do łez?
Z fikcji: "Podaj dalej", "List w butelce", z książek na faktach "Skrzywdzona" Cathy Glass, która robi piorunujące wrażenie niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu.

9. Ulubiona pora i miejsce czytania?
Wieczorem we własnym łóżku, z mruczącym kotem obok.

10. Książki wypożyczasz czy kupujesz?
Wypożyczam. Jak bardzo mi czymś zależy, to kupuję. Taki Murakami po prostu musi stać na mojej półce.

11. Książka, którą czytałaś/czytałeś wiele razy i chętnie po nią sięgasz?
"Julita i huśtawki" , chyba jedyna "dorosła" książka, do której wracam.


Zostały mi jeszcze pytania od Ejotka, ale na nie będzie miejsce w jednej z kolejnych notek.

***

A na dobry koniec, wstawka muzyczna, czyli moja ukochana Markéta Irglová w utworze "Let me Fall In love".

36 komentarzy:

  1. Ja mam zeszyt z cytatami :-)
    Wyznaję podobny rodzaj masochizmu książkowego.
    Uwielbiam poezję i Cathy z Wichrowych wzgórz. Ogólnie lubię jak nic nie jest idealne i jednoznaczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! :)

      Cathy nie lubię. Za to Heathcliffa, i owszem. :)

      Usuń
  2. oj sporo nas łączy :) na połowę pytań, jak nie więcej,odpowiedziałabym podobnie! :) i mam podobne skłonności do masochizmu... :P męczyć książkę i siebie jak najwięcej! odłożę w ostateczności jeśli już jestem absolutnie pewna, że przeczytanie choćby jednej strony więcej wzbudzi we mnie instynkt mordercy... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego masochizmu nie rozumiem. Przecież jest tyle książek, które czekają w kolejce... =)

      Usuń
    2. sama tego nie rozumiem, ale strasznie ciężko jest odłożyć książkę przed skończeniem... :) zawsze myślę sobie wtedy "a może się rozkręci?!" :) ale pracuję nad tym, bo tak jak mówisz - jest tyle książek! po co więc tracić czas na jakiś niewypał?! :)

      Usuń
    3. No dobra, doszłyśmy już do odpowiednich wniosków. Teraz dobrze by było zastosować wiedzę w praktyce. :P

      Usuń
  3. Uwielbiam Once. Po obejrzeniu filmu wszędzie chodziłam z muzyką z filmu, odtwarzana była wszędzie w domu, w aucie, podczas jazdy rowerem (o z numerem When you minds...!!) mam ciary za każdym razem. Trzeba słuchać głośno. Raz jechałam z tą płytką na uszach autobusem, siedziałam, ludzkość kłębiła się dookoła a ja jechałam, za oknem było szaro, ponuro i padało, krople sunęły po szybie a w uszkach Marketa śpiewała If you want me-absolutna magia! I jak ona idzie do niego z tym odkurzaczem! cudo.

    Z lapsusów językowych, z tych mniej oczywistych drażni mnie bardzo jak ktoś mówi, że ktoś ma szansę np na raka, gdzie mieć szansę odnosi do pozytywnych rzeczy, tu powinno paść słowo ryzyko. Bardzo często pada taka fraza. Oczywiście osłabia mnie wyszłem i poszłem:)

    Kiedyś miałam tak, że musiałam doczytać książkę do końca jaka by ona nie była. Od kilku lat szanuje swój czas i te wszystkie dobre książki po, które będę mogła sięgnąć, jeśli tą kiepską szybko odłożę. Ale faktycznie dużo czasu minęło zanim się tego nauczyłam:) zazwyczaj podobnie jak Ty daję szansę książce tak do 50 strony:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie mój najukochańszy film. Uwielbiam w nim dosłownie wszystko. Muzykę, zdjęcia, scenariusz, dialogi, wszystko. I to zakończenie... Ech. :)
      Scena z odkurzaczem mnie rozbraja. Dla mnie rewelacja. Lubię też ten moment, kiedy Marketa śpiewa wspomniany przez Ciebie utwór i nocą w kapciach wędruje przez miasto.
      I to ich ostatnie spotkanie. I ten moment, gdy przywieźli pianino. No dobra, uwielbiam każdą scenę. :)

      Wyszłem, poszłem to była moja pierwsza myśl. Później przypomniała mi się rymowanka. :P "Szansa na raka" kojarzy mi się ze zwrotami typu "pozytywne rozczarowanie", których też nie lubię.

      Mi wciąż ciężko się zmusić do porzucania zaczętej książki, ale powoli też robię postępy. ;)

      Usuń
  4. Mi już się nie chce brać udziału w tej zabawie :))
    Każdego "dorywa" kilkukrotnie i później ma się tylko aby pomału tego dość ;]
    Ale ciekawe odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsłona trzecia, będzie też ostatnią. ;)
      Gdyby pytania nie dotyczyły głównie książek, to pewnie też bym odpuściła, ale niektóre są całkiem fajne. :)

      Usuń
  5. odpowiedź na moje pytanie nr 3 bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako autorka wyzwania "Polacy nie gęsi" pewnie nie powinnam się przyznawać... :P

      Usuń
  6. Kocham ten cytat w odpowiedzi na 1 pytanie od Malice:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieści w sobie sporo językowych "kwiatków". :P

      Usuń
  7. Tak przyglądam się teraz dokładnie Twojmu blogowemu zdjęciu, temu na górze... i mam dosłownie ten samzestaw książek!!! Książka w książkę!:D Może z dwóch tytułów mi brakuje:) woowwww

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu wiesz, co dobre. Obydwie wiemy. :P

      Usuń
  8. Mam tę książkę Kowalewskiej, tegoroczny nabytek i mam nadzieję ją niedługo przeczytać.
    Co do okładki całkowicie się z Tobą zgadzam.
    Poradziłaś sobie świetnie z pytaniami i dałaś się nam poznać bliżej .
    Utwór znakomity - świetny głos.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wreszcie wszystkie części "Zawrocia". Pierwszą już kiedyś czytałam, ale chcę przeczytać jeszcze raz, żeby sobie przypomnieć szczegóły. I mam nadzieję, że do Świąt przeczytam całość. :)

      A "Once" oglądałaś?? Jeśli, nie to KO-NIE-CZNIE! :)

      Usuń
  9. Językiem z pierwszeo cytatu posługuje się połowa mojej klasy. Witajcie na wsi!
    Zapraszam na recenzje-literackie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mieście nie bywa lepiej. Aż skóra cierpnie, jak się niektórych słucha...

      Usuń
  10. Też podkreślam cytaty ołówkiem i potem zapisuję w zeszyciku. Takie zboczenie zawodowe, a co! "Wichrowych wzgórz" to ja w ogólr nie lubię, a ta okładka jest tak kiczowata, że żadne słowa nie są w stanie tego wyrazić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszycie też mam, ale z tych książek, których nie mam na własność.

      A okładka... Koszmarek jakiś. Pojęcia nie mam kto ją zaprojektował, ale powinien zmienić zawód.

      Usuń
  11. Ciekawe odpowiedzi :) Ja też nie lubię rozczarowujących zakończeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, gdy cala reszta jest bardzo dobra.

      Usuń
  12. Nie wiedziałam, że oglądałaś prawie całego Houese'a. Coś tam marudziłaś, że Cię nudzą przypadki, które stanowią za dużą cześć serialu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaakceptowałam fakt, że bez nich House nie miałby szans się wykazać. :P

      Usuń
  13. Też mam problem z odłożeniem książki, która niezbyt mi się podoba. Zawsze wydaje mi się, że powinnam dać jej szansę. Ale nieraz zdarza mi się nie doczytać, jeśli już naprawdę czuję, że jeszcze jedno zdanie i eksploduję.
    Co do 3 pytania Catalinki - myślę podobnie. Nie jest ważne jakiej narodowości jest pisarz, tylko czy książka jest dobra. Choć uważam, że powinno się znać naszą rodzimą literaturę - stąd mój udział w Twoim wyzwaniu.

    I chyba też chciałabym być kotem i wygrzewać się w zimowe wieczory przy kominku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często przy czytaniu myślę sobie, że ktoś poświęcił mnóstwo swojego czasu na to, by ta książka powstała, więc chciałabym umieć to docenić. Niestety nie zawsze się da.

      Co do polskiej literatury - zgadzam się w 100 procentach. Warto znać naszą literaturę. W końcu jest nasza. I równie dobra jak każda inna.

      Usuń
  14. Miło, że jeszcze jakiś bloger wypożycza książki zamiast tylko je kupować albo opierać się na egzemplarzach od wydawnictw;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam za mało półek. A na współpracę jeszcze za wcześnie. Może kiedyś. :)

      Usuń
  15. O tak, "W dżungli samotności" robi wrażenie! Ha ha ha! Twórca musiał być niezwykle kreatywny.. ;-)
    Miło było poznać Cię odrobinkę lepiej, a teraz czekam na kolejną odsłonę Liebster Blog, aby zobaczyć kolejne odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodziło o to, żeby książka wpadła czytelnikowi w oko, to efekt został osiągnięty. :P

      Usuń
  16. Rozwaliłaś mnie odpowiedzią na moje pierwsze pytanie :D A "W dżungli samotności" powala :P Ciekawe odpowiedzi, oj ciekawe :) Również czytam wieczorami z kotem przy boku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co? :P nie mogłam się zdecydować na jeden błąd. ;)

      Czytanie z kotem przy boku to pobożne życzenie. Zwykle kot ładuje się na książkę lub na mnie. =)

      Usuń
  17. Istotnie, okładka Pawlikowskiej robi "wrażenie". Nie wiem tylko, czy o wywołanie szoku estetycznego w odbiory chodziło wydawcy ;)
    A za "Julitą..." będę musiała się rozejrzeć, wspominasz o niej już któryś raz i jestem naprawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaj, że nie dałoby się jej przeoczyć na żadnej półce. =)

      I jeszcze nie raz wspomnę. Możesz mi wierzyć. :P

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...