Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść wojenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść wojenna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 stycznia 2016

Remigiusz Mróz "Parabellum. Głębia osobliwości"
Z prędkością pocisku

Remigiusz Mróz
Parabellum. Głębia osobliwości
Wyd. Czwarta Strona
2016
584 strony
cykl Parabellum, tom 3

Jeszcze dwa lata temu mało kto kojarzył jego nazwisko (a jeśli już, to raczej z zimową prognozą pogody niż literaturą). Dziś premiery jego książek wzbudzają mnóstwo emocji, kolejne tomy wyczekiwane są niecierpliwie i rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, a kolejki po autograf ustawiające się na Targach Książki zdają się nie mieć końca (kto był w październiku na wspomnianej imprezie w Krakowie - z pewnością potwierdzi). Grono fanów rośnie. Dyskusje na temat jego twórczości stają się coraz bardziej żywiołowe, a mocne, zaskakujące zakończenia wzbudzają tyleż entuzjazmu, co złości - miłośnicy happy endów rwą sobie włosy z głowy, a bohaterowie za kulisami zastanawiają czym zawinili autorowi, że ten tak ogromnie się nad nimi znęca.

Remigiusz Mróz rozprasza nudę, nadaje zdarzeniom tempa i bez skrupułów bawi się emocjami czytelników. 

sobota, 28 marca 2015

Steven Galloway "Wiolonczelista z Sarajewa"
"Ten człowiek nie może zginąć"

Steven Galloway
Wiolonczelista z Sarajewa
Wyd. Marginesy
2015
288 stron
Nie sposób odgadnąć, która wersja kłamstwa jest prawdą. Czy prawdziwe jest Sarajewo, w którym ludzie byli szczęśliwi, szanowali się nawzajem i żyli w zgodzie? Czy prawdziwe jest to dzisiejsze, w którym ludzie usiłują się nawzajem zabijać, ze wzgórz nadlatują kule i granaty, a budynki obracają się w gruzy?[1]

Kolejka po chleb. Element szarej codzienności. Ta jest dość długa. Nic dziwnego, to pierwsza dostawa od ponad tygodnia. W oblężonym Sarajewie pieczywo nie należy do dóbr łatwo dostępnych. Podobnie jak wszystko inne.

Na wzgórzach stacjonują oblężnicze wojska. Sytuacja, zdawałoby się przejściowa, ciągnie się już dość długo. Mury zmieniają się w gruzy, ludzie w trupy. Niektórzy zdają się martwi za życia. Wiecznie na celowniku snajperów, wiecznie w cieniu bomb, granatów, dział.

O czwartej po południu kolejka nagle znika. Zostają po niej ogromny krater, urwane kończyny, zawieszone w powietrzu krzyki rannych, szkło, zakrwawiona damska torebka... Dwadzieścia dwie osoby już nie czują ani głodu, ani strachu. 

Wiolonczelista widział wybuch przez okno. Stał tam jeszcze przez dobę, by później, o szesnastej, wydobyć z szafy smoking i z wiolonczelą w jednej ręce, z taboretem w drugiej, wyjść na zewnątrz i na gruzach zagrać Adagio Albinoniego.

Pomysł zdaje się szalony. Muzyk postanawia przez dwadzieścia dwa dni, codziennie o czwartej po południu, odziany w ów frak jakże egzotycznie prezentujący się na tle pobojowiska, w muzykę wojny, świst kul, huk bomb, w kołatanie serc szybciej bijących ze strachu, wpleść nuty czmychające spod piłującego struny wiolonczeli smyczka. Tyle dni, ile ofiar. W mieście, w którym snajperzy strzelają do ludzi jak do kaczek, on zamierza stać na widoku. I grać.

Nie będzie wiedział czy przeżyje. Nie będzie wiedział, czy wystarczy mu Adagiów[2].

niedziela, 8 czerwca 2014

Remigiusz Mróz "Parabellum. Horyzont zdarzeń"
Panowie życia, panowie śmierci

Remigiusz Mróz
Parabellum. Horyzont zdarzeń
Instytut Wydawniczy Erica
2014
312 stron
Wracają. Stanisław Zaniewski i jego partnerka Maria, kapitan Obelt, Bronek Zaniewski wraz ze swoją ekipą, Christian Leitner i kilku innych bohaterów znanych z Prędkości ucieczki, pierwszego tomu cyklu Parabellum Remigiusza Mroza, powracają w Horyzoncie zdarzeń. 

Wracają, ale nie do domu. Ich tułaczka nadal trwa. Jedni uciekają, drudzy gonią, jeszcze innych ktoś trzyma w niewoli. Braciom Zaniewskim nie dane jest osiąść w bezpiecznym miejscu. Stale się przemieszczają, a wojenne niebezpieczeństwo nie daje o sobie zapomnieć.

Jeśli komuś wydawało się, że w drugiej części cyklu, fabuła straci swój impet, to Remigiusz Mróz szybko wyprowadził go z błędu. Poruszanie się po ogarniętej konfliktem zbrojnym Europie, jest niczym bieg z przeszkodami. Na dodatek, Polska boryka się nie tylko z agresją faszystów, ale także bestialstwem bolszewików. Krótko mówiąc: będzie się działo.

wtorek, 3 czerwca 2014

Edward Łysiak "Kresowa opowieść. Michał"
Zdobądź albo giń!

Edward Łysiak
Kresowa opowieść. Michał
Novae Res
2013
386 stron
Sześciu przyjaciół. Ukraińcy Fedor, Roman i Stiepan, Żyd Izaak oraz Polacy - Grzegorz i Michał. Przyjaciele ze szkoły i kumple z podwórka. Być może w innym miejscu i czasie, ich znajomość mogłaby przetrwać. Po latach, uwolniwszy się na moment od bacznych spojrzeń żon i narzeczonych, spotkaliby się w barze czy gospodzie, wspominając młodzieńcze harce i wygłupy.

Czasy są jednak ciężkie. Wybuch wojny dzieli żyjące na ukraińskim Pokuciu rodziny. Sąsiedzi, do tej pory żyjący w zgodzie, zaczynają spoglądać na siebie w zupełnie inny sposób. W oczach jednych zionie nienawiść, w innych - czai się strach. Polityka wkracza do spokojnych osad, miesza ludziom w głowach, każe dzielić ludzi na swoich i wrogów. Zacierają się dawne przyjaźnie, wspólne przeżycia tracą na znaczeniu. Nie ważne, jakim jesteś człowiekiem. Ważne, czyś Polak, Ukrainiec, Niemiec, Żyd czy Rosjanin. Tak cię będą oceniać, przez pryzmat narodowości. I nieważne, że nie chcesz opowiadać się po żadnej ze stron, że pragniesz jedynie żyć w spokoju. Jak co dzień, spacerować bliskimi ci ścieżkami, witać się z sąsiadem i gawędzić o pogodzie, tegorocznych zbiorach lub o tym, komu się urodziło dziecko, a kto wodzi wzrokiem za cudzą żoną.

środa, 5 marca 2014

Remigiusz Mróz "Parabellum. Prędkość ucieczki"
Wojenna tułaczka

Remigiusz Mróz
Parabellum. Prędkość ucieczki
Instytut Wydawniczy Erica
2013
416 stron
Jedno spojrzenie na okładkę i myślę sobie "eeee... nie dla mnie", bo choć projekt Magdaleny Zawadzkiej jest bardzo przemyślany i cieszy oko, to prawdopodobnie oko to będzie należeć do kogoś płci męskiej. Kogoś rozmiłowanego w wojennej tematyce, kto nie musi zaglądać do słownika, by dowiedzieć się, że tytułowe parabellum to po prostu niemiecki pistolet widoczny na okładce. I tak, sugerując się tym, czym mądry czytelnik sugerować się nie powinien, ominęłaby mnie lektura powieści Parabellum. Prędkość ucieczki Remigiusza Mroza. Dopiero kolejne pozytywne recenzje sprawiły, że trafiła ona na jedną z mnóstwa list o wielu punktach, zawierającą tytuły, które w bliżej nieokreślonej przyszłości może przeczytam. Gdy pojawiła się możliwość osobistego przekonania się, co to za historia tak wciągnęła moje koleżanki, że czekają na kolejny tom, nie zastanawiałam się długo.

Herbata, ciastka z marmoladą, śpiący kot tak przyjemnie ogrzewający stopy. Hej, przygodo!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...