wtorek, 25 listopada 2014

Trzeba się ratować
Janusz Morgenstern "Żółty szalik"

[źródło]

Kiedy mówię, że porzucam mój nałóg dla Ciebie, mówię prawdę. Kiedy mówię, że porzucam mój nałóg dla nas, mówię prawdę. Bo mnie nie ma bez Ciebie, bo mnie nie ma bez nas. Moje "ja" już nie jest w liczbie pojedynczej. Przestaję istnieć, kiedy Ciebie nie ma, każde rozstanie jest nie do przeżycia. (...) Nie możesz być dalej niż kilkaset centymetrów ode mnie, potem wszystko jedno, czy jesteś o kilometr, czy trzysta kilometrów stąd. (Trzysta kilometrów od moich ramion). Potem i tak jest otchłań i wszystko, co jest w środku, bardzo...
(Koniec rękopisu czytelny tylko dla adresatki).

Tak pisał Jerzy Pilch w nagrodzonej Nagrodą Literacką Nike powieści Pod Mocnym Aniołem. Powieści mocnej, trudnej, prawdziwej. Powieści, która śmierdzi denaturatem, przetrawioną wódą, wyrzyganą duszą. 


Nie o niej chciałam jednak wspomnieć, a o pewnym filmie i nie będzie to ekranizacja tejże powieści, bo choć Wojciecha Smarzowskiego uwielbiam za śmiech i łzy, za prawdę i wcale nie takie krzywe zwierciadła, za to, że po seansie Róży wyszłam z kina na autentycznie miękkich nogach, w głowie mi się kręciło, a zamiast oczu miałam dwa cieknące jeziora, brudne od tuszu i paskudnych myśli, to jednak wciąż nie potrafię spojrzeć na prozę Pilcha jego okiem. Czeka więc Pod Mocnym Aniołem, z całą tą plejadą gwiazd od Więckiewicza przez Preis i Dorocińskiego po Grabowskiego, Braciaka, ach, dużo by wymieniać! Czeka na moment odpowiedni. Na nieco odleglejsze jutro.

W Żółtym szaliku Janusza Morgensterna Pilch także maczał swe palce, debiutując jako scenarzysta. W polskich dekoracjach, z muzyką Michała Lorenca w tle, Janusz Gajos niczego udowadniać nie musi. Pisarka, która poleciła mi ów godzinny dramat, nie zapowiedziała jego występu jako aktorski popis. On nie miał być aktorem grającym alkoholika. Na ekranie miałam zobaczyć człowieka trawionego nałogiem, postać prawdziwą, a nie odegraną rolę.

I tak właśnie było.

Trzeba się ratować.

Żółty szalik mieści w sobie ogrom emocji i stanów - od nadziei po rozpacz, od rozpadu po scalenie, ocalenie, a może tylko budowane na złudzeniach powstanie człowieka, w którym duma z odmowy ustępuje tęsknym spojrzeniom spoczywającym na pełnych, jakże nęcących!, kieliszkach. Bohater pije, wije się, przeprasza, obiecuje, chce, wierzy, walczy, poddaje się, otula szyję żółtym szalikiem, symbolem zwycięstwa nad nałogiem.

Na drugim planie jest równie doskonale aktorsko. Danuta Szaflarska czy Krystyna Janda to przecież nazwiska mocno wpisujące się w polską kinematografię z wyższej półki. 

Całość jest duszna, ale niepozbawiona nadziei. Gdy dłoń zaciska się na żółtym szaliku ratunkowym, wszystko jest możliwe.


- Lepiej?
- Lepiej, ale kiedy będzie dobrze?

---
[Janusz Morgenstern, Żółty szalik]


Zobacz też 

16 komentarzy:

  1. Jak na tak krótki film, to emocjonalna bomba.
    Widziałam go jakieś dziesięć lat temu. Robi wrażenie i zapada w pamięci. Kreacje aktorskie na najwyższym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, o takim kinie niełatwo zapomnieć.

      Usuń
  2. Od kilku dni śpię, więc sens wpisu jeszcze do mnie nie dotarał...

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, trzeba obejrzeć, komentarz zbędny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do kina się pewnie nie wybiorę na niego, ale jak będzie dostępny online to na pewno obejrzę! "Pod Mocnym Aniołem" też na mnie czeka i zbieram się, żeby go obejrzeć i zbieram, ale ciągle mi coś wypada.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo słyszałam o tym filmie, ale nie miałam okazji go obejrzeć, dziwne to, bo film już swoje latka ma ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, przynajmniej masz świadomość, że czeka na Ciebie bardzo dobry film. :)

      Usuń
  6. Oglądałam "Żółty szalik" i bardzo mi się podobał. Ale głównie ze względu na Gajosa. Co do Jandy, to nie przepadam za nią. Choć ostatnio trochę się do niej przekonałam, po sztuce "Boska!", w której fałszowała po mistrzowsku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znakomity film, a Janusz Gajos jak zwykle fenomenalny. ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem ile razy widziałam ten film, jeden z moich ulubionych, do tego Genialny Gajos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko raz. Wrażeń mam aż nadto. ;)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...