piątek, 13 lipca 2012

Daria Doncowa "Zupa ze złotej rybki"
Rosyjski kryminał na wesoło

Daria Doncowa
"Zupa ze złotej rybki"
Wyd. Świat Książki
2004
320 stron
Są tacy ludzie, którzy przyciągają dziwne wydarzenia. Jedną z takich osób jest Daria Wasiljewa, bohaterka cyklu komedii kryminalnych autorstwa rosyjskiej pisarki Darii Doncowej.

Zupa ze złotej rybki jest czwartą książką tej rosyjskiej pisarki, jaką udało mi się przeczytać. Bez względu na to, czy główną bohaterką jest Daria Wasiljewa czy Eulampia Romanowa (postać z innego cyklu autorstwa Rosjanki) schemat opowieści jest bardzo podobny. Mamy w niej pełną energii kobietę w średnim wieku, bardzo przebojową, odważną, dociekliwą i pełną szalonych pomysłów oraz kogoś z jej otoczenia, kto władował się w tarapaty (czyt. morderstwo, zwykle w roli oskarżonego), czyli zagadkę do rozwiązania.


W bohaterce odzywa się żyłka detektywa i rusza za swym przeczuciem, by uwolnić bliskich od podejrzeń. Do rozwiązania zagadki wiedzie droga długa i kręta. Po drodze pukamy więc do wielu drzwi. Zwykle większość napotkanych osób okazuje się szalenie rozmowna, a nawet jeśli zechce coś przemilczeć, to sprawę rozwiązuje niezbyt dyskretnie wręczony banknot albo dwa. Do chwytów stosowanych przez panią detektyw należy też wymyślanie najróżniejszych historyjek i wcielanie się w rozmaite role, wszystko po to, by rozmówca chciał sypnąć informacjami. Zazwyczaj chce. W równym stopniu rozmowni są biedni z sypiących się kamienic, co bogaci w luksusowych apartamentach. Z mafią nasza bohaterka rozmawia jak równy z równym i zawsze może liczyć na pomoc łysych panów w skórzanych kurtkach. Ludzie po prostu lubią mówić i dzielą się z nią nawet najbardziej osobistymi szczegółami. Oczywiście najchętniej z cudzego życia. Plotki lubią się karmić  zdumieniem tych, którzy je poznają. I tak po nitce do kłębka, wędrując od drzwi do drzwi, docieramy do finału.

W Zupie ze złotej rybki Daria próbuje rozwiązać zagadkę morderstwa, o które oskarżono jej przyjaciółkę, Likę. Lika właśnie po raz ósmy wyszła za mąż, ale i tym razem nie miał to być szczęśliwy związek. Jewgienij, świeżo poślubiony małżonek, jeszcze na weselu oświadczył, że chce... rozwodu. Jutro złożymy wniosek o unieważnienie małżeństwa. Wybacz, że przysporzyłem ci nieprzyjemności. Postaram się zrekompensować wszystkie straty moralne, otrzymasz odpowiednią sumę pieniędzy, kupię ci mieszkanie, ma się rozumieć, opłacę też naukę Jury [syna Liki, z któregoś z poprzednich małżeństw][1] Jewgienij zakochał się w tajemniczej nieznajomej, a Liki właściwie nigdy nie darzył głębszym uczuciem, nie miał więc najmniejszych wyrzutów sumienia. Mimo to, gdy następnego dnia małżonek proponuje spotkanie, Lika się zgadza wierząc, że tamto zachowanie da się jakoś wytłumaczyć. Tak się jednak nie stało. Świadek widział parę stojącą na nabrzeżu, opartą o balustradę oddzielającą ich od wody. W pewnym momencie, gdy mężczyzna przechylił się przez poręcz, kobieta chwyciła go za nogi i wepchnęła do wody, po czym uciekła. Świadek rozpoznaje Likę, kobieta trafia do aresztu. Prosta sprawa. Problem w tym, że sama Lika nic nie pamięta, a Daria nie wierząc w jej winę, postanawia trochę powęszyć...

Daria Doncowa tworzy lekkie, zabawne kryminały pełne przedziwnych postaci i wydarzeń. W jej książkach nie brakuje zabawnych scenek i dialogów, co sprawia, że ich lektura dostarcza czystej rozrywki. Całość należy czytać z przymrużeniem oka i po prostu dobrze się bawić. Z takim nastawieniem zabrałam się za Zupę ze złotej rybki. Równie dobrze bawiłam się przy Kłamstwie na kłamstwie, ale już Słodki padalec i Żona mojego męża trochę mnie zmęczyły. To, czy czytelnikowi te kryminały przypadną do gustu zależy w dużej mierze od rodzaju jego poczucia humoru.

Książki Doncowej przypominają mi trochę kryminały naszych rodzimych autorek, Joanny Chmielewskiej (z czym nie wszyscy się zgadzają) i Olgi Rudnickiej. Wielbiciele twórczości tych dwóch pań, mają szansę dobrze się bawić również przy książkach mistrzyni sensacji, zabawnych nieporozumień, humorystycznych sytuacji[2].

***

[1]Daria Doncowa, Zupa ze złotej rybki, przeł. Agnieszka Lubomira Piotrowska, Świat Książki, 2004, s. 20.
[2] fragment opisu z okładki

15 komentarzy:

  1. Mnie świat noworosjanek z powieści Doncowej przeraża. Straszne są te kobiety i ich życie... W ogóle ta wizja świata jest dla mnie czymś straszliwym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak potraktować to na serio, to faktycznie może ten świat przerażać. Ja podeszłam do tych książek jak do fantastycznej wizji autorki, w której świat w jakim obracają się bohaterowie jest przerysowany i potraktowany z przymrużeniem oka.

      Usuń
  2. Powoli przekonuję się do tego typu książek, a tej autorki jeszcze nie miałam okazji 'poznać'. Za "Złotą rybkę" chętnie zabiorę się na początek, jestem ciekawa, czy przemówi do mnie ten humorystyczny kryminał :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj koniecznie znać, czy Ci się podobało. :)

      Usuń
  3. Witam, od jakiegoś czasu chodzi za mną ochota na rosyjskich autorów, tylko za wielu ich nie znam, ale moze teraz wpadnie mi w ręce Doncowa, tylko właśnie nie jestem pewna, czy moje poczucie humoru to udźwignie. Lubię parsknąć śmiechem czytając, ale już całkiem się roześmiać nie umiem i chyba wcale nie chcę, oczywiście chodzi mi o lekturę.
    Dziękuje Ci, że uświadomiłaś mnie, że zacznę czytanie od 2 części, nie wiedziałam gdy kupowałam. Myślisz, że w przypadku tych książek przydaje się zapoznanie z 1 częścią, czy mogę ryzykowac ze "Szklaną zupą"?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi powiedzieć, czy ta książka jest dla Ciebie, czy nie. Jeśli ma być coś z literatury rosyjskiej współczesnej, to z kryminałów może spróbuj Marininę, a jak nie kryminał, to może coś Ludmiły Ulickiej? Podobno "Przypadek doktora Kukockiego" jest niezły. U mnie ta książka leży na półce i czeka na swoją kolej, więc sama się wypowiedzieć nie mogę. Powtarzam tylko za innymi. ;)

      Czytałam tylko pierwszą część, ale z tego co widzę, to druga dość mocno łączy się z pierwszą, więc radziłabym jednak po kolei.

      Usuń
  4. kryminały lubię, a tej autorki jeszcze nie znam, więc to może być ciekawy debiut :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki kryminał z przymrużeniem oka. Spróbuj. :)

      Usuń
  5. Po raz kolejny - nie ma to jak mieć listę książek - tego samego autora, z zastrzeżeniem, które warto czytać, a które należy omijać. :P A Ty tak wszystkie sprawdzasz, jak Ci się spodoba autor? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, jaka ja fajna jestem. :P

      A ja tak sprawdzam, jak mam książki pod ręką albo (taka jak w tym wypadku), znajdzie się dobra dusza, która sama mi zaproponuje pożyczkę. :) Jak jakiegoś autora bardzo lubię, to prędzej czy później dorwę się do jego twórczości.

      Usuń
    2. Ja tak próbowałam zrobić z Pratchettem. :P Ale on za dużo tego napisał! :P

      Usuń
    3. Ja też, ale akurat Pratchett nie zawsze mi pasuje, a poza tym, ciężko dostać poszczególne tomy w odpowiedniej kolejności, bo to dość chodliwy towar.

      Usuń
  6. Lovely Blog. Please visit also mine and tell me what you think <3 Dziekkuje :)
    I am half polish <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ostatnio byłam w bibliotece, miałam w rękach dwie książki tej autorki - odłożyłam, być może jednak się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy Ci się spodobają, bo opinie o Doncowej są bardzo różne.

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...