Dobrze jest być blogerem. Nawet takim małym, nieśmiałym książkowym, co to nie wyrywa się przed szereg i jak mu nie powiedzą "hej, wpadnij do nas", to on sam nie zapuka do drzwi i nie zapyta, czy może wejść.
Czasem nawet taki bloger, co to częściej siedzi z nosem w książce niż pcha się do ludzi, otwiera skrzynkę mailową i znajduje w niej całkiem fajną wiadomość. Na przykład od Teatru Polskiego w Poznaniu.
Bo wiecie, nie tylko ludzie chodzą do teatru, ale i teatr wychodzi do ludzi. W tym przypadku ten konkretny otwiera się na blogerów. I nie tylko na nich.
