![]() |
| Katarzyna Kwiatkowska Zbrodnia w szkarłacie Wyd. Znak 2016 400 stron |
Z krwawiącym palcem przy ustach i szablą pod pachą wrócił do holu. Nacisnął klamkę do drzwi gabinetu. Drzwi ustąpiły i Morawski zajrzał do środka. Na biurku stała zapalona lampa, ale świeciła tylko duchom, bo żywych istot tam nie było. Parter wydawał się wymarły i Janowi przyszło na myśl, że ten strzał rozbrzmiał chyba tylko w jego głowie.*
Chwilę później, okazało się jednak, że zbrodnia jest nie wymysłem, a faktem, na dodatek niewygodnym. Ktoś zamordował człowieka, po którym nikt z domowników wprawdzie płakać nie będzie, ale też trudno się cieszyć z trupa w pokoju i związanego z tym śledztwa. Zwłaszcza, że akurat mieszkańcy dworu w Jeziorach więcej kłopotów nie potrzebują. Mają ich nadto.
